6 października Starostwo Powiatowe w Tomaszowie Mazowieckim opublikowało wynik pierwszego przetargu ustnego nieograniczonego dotyczącego nieruchomości przy ul. Św. Antoniego 24. Chodzi o działkę nr 232, obręb 0012, o powierzchni 0,1825 ha, zabudowaną dwukondygnacyjnym budynkiem wykorzystywanym wcześniej na cele administracyjne oraz parterowymi obiektami garażowymi i gospodarczo-magazynowymi. Cena wywoławcza wynosiła 1 082 900 zł. Do licytacji nie przystąpił nikt. Nie wpłynęło też żadne wadium, dlatego postępowanie zakończyło się wynikiem negatywnym.
Budynek ma prawie 645 m² i wymaga generalnego remontu
Pierwotne ogłoszenie przetargowe pokazuje więcej niż sam wynik licytacji. Główny, dwukondygnacyjny budynek ma 644,95 m² powierzchni użytkowej. Nieruchomość leży w centralnej części miasta, na terenach mieszkaniowych i usługowych. Jest uzbrojona w energię elektryczną, wodociąg, kanalizację, gaz i ciepłociąg.
Jednocześnie Starostwo wprost wskazało, że teren jest zagospodarowany, ale zaniedbany, a budynki znajdują się w złym stanie technicznym i wymagają generalnego remontu. To ważny element przy ocenie rzeczywistego kosztu wejścia w tę nieruchomość przez potencjalnego inwestora
Budynek przy Św. Antoniego 24 figuruje ponadto w gminnej ewidencji zabytków. Nieruchomość ma też zapewnioną służebność przechodu i przejazdu przez sąsiednią działkę przy ul. Polnej 19
Milion złotych — ale za grunt i zabudowę razem
Cena wywoławcza 1 082 900 zł w prostym przeliczeniu na powierzchnię działki daje około 593 zł za metr kwadratowy. Nie jest to jednak cena samego gruntu — kwota obejmuje całą zabudowaną nieruchomość, wraz z istniejącymi budynkami.
Nie ma też podstaw, by już dziś stwierdzać, że cena była „za wysoka”. Wiadomo jedynie, że przy tej cenie rynek nie odpowiedział ani jednym zgłoszeniem do przetargu.
Warto przypomnieć, że zgoda na zbycie tej nieruchomości pojawiała się już wcześniej w zarządzeniach Wojewody Łódzkiego. Sama sprzedaż ma więc dłuższą historię niż obecne postępowanie.
Cena może spaść. Ale nie musi
Co teraz?
Art. 39 ustawy o gospodarce nieruchomościami przewiduje, że po negatywnym pierwszym przetargu drugi powinien zostać przeprowadzony nie wcześniej niż po 30 dniach i nie później niż w ciągu 6 miesięcy od zamknięcia pierwszego. W drugim przetargu właściwy organ może obniżyć cenę wywoławczą.
Art. 67 ustawy wyznacza granicę tej obniżki: cena wywoławcza w drugim przetargu może być niższa od wartości nieruchomości, ale nie może spaść poniżej 50 proc. tej wartości. Jeżeli także drugi przetarg zakończy się bez rezultatu, możliwe są kolejne przetargi albo rokowania; w rokowaniach cena nie może być niższa niż 40 proc. wartości nieruchomości
To jednak tylko ustawowe możliwości. Nie oznacza to, że cena przy Św. Antoniego 24 automatycznie zostanie obniżona o połowę.
Teraz najważniejszy jest operat
Kolejny ruch Starostwa będzie więc znacznie ciekawszy niż sam wynik pierwszej licytacji.
Kluczowe pytania dotyczą dziś przede wszystkim operatu szacunkowego: kiedy został sporządzony, jaka wartość nieruchomości z niego wynika i jak dużą część ceny może stanowić potencjalny koszt generalnego remontu.
Istotne jest również to, czy Starosta zdecyduje się na drugi przetarg z niezmienioną ceną, czy uzna, że brak choćby jednego wpłaconego wadium jest sygnałem do jej korekty.
Pierwsza próba dała bowiem jasny rezultat: przy cenie 1 082 900 zł nie pojawił się żaden uczestnik. Następny przetarg pokaże, czy problemem była cena, stan budynków, ograniczenia związane z nieruchomością — czy po prostu brak zainteresowania takim obiektem w obecnej sytuacji rynkowej.



Napisz komentarz
Komentarze