×

Prawym okiem: pro publico bono?

  • 8.12.2018, 12:24 (aktualizacja 16.02.2019 14:25)
  • Mariusz Strzepek
Prawym okiem: pro publico bono?
Bez wątpienia tematem minionego tygodnia jest wygaszenie mandatu radnej Barbary Klatki. Pojawił się on w związku z pismem, jakie dotarło do nas oraz do tomaszowskiego magistratu, którego autor, podszywając się najprawdopodobniej pod inną osobę, zarzuca radnej dokonanie oszustwa wyborczego. Pismo adresowane do Komisarza Wyborczego, jak udało się ustalić, nigdy do niego nie dotarło. Powstaje naturalne pytanie: co dalej? Komisarz nie jest organem właściwym do weryfikacji biernego prawa wyborczego. Kto nim jest: Rada Miejska.

Pisanie anonimów nie jest czymś specjalnie chwalebnym, podpisywanie ich cudzym nazwiskiem... jeszcze mniej i jak wskazuje w swoim oświadczeniu Sylwia Koszarna, stanowi przestępstwo zdefiniowane w Kodeksie Karnym. Niezależnie od różnic światopoglądowych, jakie nas dzielą, przyznaję, że szefowa .N stała się ofiarą czyjejś podstępnej działalności. Szkoda, że postępowanie w tej sprawie zostanie umorzone, bo nie sądzę, by udało się wykryć sprawcę zamieszania. Z drugiej strony znając mściwość pewnych osób, trudno się dziwić, że ktoś obawia się o własne bezpieczeństwo. 

 

Wróćmy jednak do tematu zasadniczego, czyli mandatu radnej Barbary Klatki. Ustawodawca w sposób jasny określił zasady, według których obywatel RP może zostać radnym w danej miejscowości. Podstawowym warunkiem posiadania biernego prawa wyborczego jest zamieszkiwanie na stałe na terenie danego samorządu. Jest to warunek konieczny. Nie wystarczy samo zameldowanie, tym bardziej, że obowiązek meldunkowy nie tak dawno temu został zlikwidowany.

 

Dlaczego wprowadzono tego rodzaju regulacje? To oczywiste. Chodzi o to, że rada miejska, czy gminna, powinna stanowić reprezentację osób faktycznie zainteresowanych rozwojem i tworzeniem warunków życia w danym miejscu. Trudno się przecież spodziewać, że mieszkaniec Ujazdu czy Będkowa będzie troszczył się o interesy osób zamieszkujących ulicę np. Botaniczną. Czy to ma sens? Jakiś tam ma.

 

Oczywiście powstają różnego rodzaju wątpliwości, jak na przykład w przypadku Jacka Kowalewskiego, o którym wszyscy wiedzą, że na stałe zamieszkuje w okolicach Smardzewic, ale pełniąc mandat radnego, posiadał własne mieszkanie w Tomaszowie i od lat z miastem jest związany, do tego co by o nim nie myśleć, to nie mam wątpliwości, że dobro miasta leży mu na sercu. Nie wiadomo jednak, czy w przypadku rozstrzygnięć prawnych Sąd i w tym przypadku nie miałby wątpliwości. Podobnie było w przypadku Tomasza Zdonka. Przez całą ubiegłą kadencję zwracano uwagę na to, że zamieszkuje na stałe w Smardzewicach i mandatu radnego nie powinien sprawować w mieście (i w Tomaszowie też pracował).

 

Być może właśnie casus tych dwóch radnych zachęcił Barbarę Klatkę do udziału w wyborach na radną miejską. Nie chcę w tym miejscu rozstrzygać, czy zarzuty podnoszone w anonimie są prawdziwe czy też nie. Nie moja w tym rola. Zajmie się nimi najprawdopodobniej Rada Miejska a następnie Sąd. na jakiej podstawie? Moim zdaniem zarówno Prezydent jak i Przewodniczący Rady Miejskiej w tej chwili nie mają wyjścia. Mimo, że pismo było tylko do wiadomości Prezydenta, to w mojej ocenie, powinien on je przekazać "według właściwości" do dalszego procedowania Radzie Miejskiej.

 

To właściwie tyle co do oceny prawnej, której weryfikacji dokonają odpowiednie organy. Jeśli zarzuty się potwierdzą, wtedy mandat radnej zostanie wygaszony a ona sama będzie musiała zwrócić pobrane diety. Może tylko warto zauważyć, że kwestia biernego prawa wyborczego dotyczy dnia rejestracji list. Obecnie nawet przeprowadzka do Tomaszowa nie pomoże złagodzić skutków.

 

Warto pokusić się też o kilka słów oceny etycznej tego typu działań. Nie zależnie od tego, czy ktoś się nazywa Barbara Klatka i reprezentuje Platformę Obywatelską, czy Obywatel X, będący działaczem PiS musi być ona zawsze taka sama. Tego rodzaju "cwaniactwo" zasługuje na słowa nie tylko krytyki ale wręcz potępienia. W przypadku Barbary Klatki ma to ten dodatkowy wymiar, że to ona była twarzą komitetu wyborczego, ubiegając się o stanowisko Prezydenta Miasta i ona też miała bezpośredni i najważniejszy wpływ na układ nazwisk i budowę list wyborczych. Jeśli więc potwierdzi się, że w chwili wyborów zamieszkiwała ona na stałe w Brzustowie, to zwyczajnie w cwaniacki sposób odebrała mandat komuś innemu. Komuś, komu sprawy miasta leżą naprawdę na sercu, bo go bezpośrednio dotyczą.

 

***

 

Barbara Klatka przez dwie kadencje była radną powiatu tomaszowskiego, reprezentującą okręg wyborczy obejmujący gminy Tomaszów (wiejską), Inowłódz, Rzeczyca. Jako wnikliwy obserwator życia samorządowego nie jestem w stanie wskazać żadnej inicjatywy prospołecznej, której byłaby autorką. Na sesjach Rady Powiatu najczęściej nie zabierała głosu. Nie wiem jak było na posiedzeniach komisji problemowych, ale ja uczestniczyłem w kilku dotyczących problemów w rodzinnych domach dziecka (relacje filmowe dostępne w Internecie). Na nich też nie dostrzegłem jej specjalnej aktywności.

 

Przy okazji prezentacji biogramu na potrzeby kampanii wyborczej również trudno dostrzec ślady (non profit) działalności społecznej. Jako przykład wskazywano pracę w Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Ma ona jednak charakter odpłatny. Wygląda to tak, jakby zaangażowanie społeczne tej radnej wymagało korelacji z wynagrodzeniem za poświęcony czas i energię. Tak to naprawdę powinno wyglądać? Takich chcemy mieć przedstawicieli? W czasie wyborów samorządowych próbowano Barbarę Klatkę pytać o jej zaangażowanie. Wpisy na ten temat na portalach społecznościowych pozostawały bez odpowiedzi i były natychmiast usuwane.

 

Tymczasem w mojej ocenie samorząd potrzebuje innego rodzaju osób. Takich, które w życie miasta i sprawy tomaszowian angażują się na co dzień, bo to oni znają problemy lokalne najlepiej. Ludzi, którzy jedynie żerują na samorządzie i polityce, tworząc sobie z nich źródło łatwego dochodu, wszyscy mamy już dosyć. Barbara Klatka problemy Tomaszowa "poznawała" na ulicach (efektem marny program wyborczy, który nie znalazł akceptacji wyborców) na miesiąc czy dwa miesiące przed wyborami. Miała problem nawet ze stworzeniem dobrego programu oświatowego. W mojej ocenie Tomaszowa i jego mieszkańców nie rozumie. Nic dziwnego, bo jeśli wierzyć informacjom, zamieszkuje w Brzustowie a pracuje w Łodzi. Teraz zasiada w Radzie Miejskiej a nawet domagała się przewodniczenia temu gremium.

 

Co mają wobec tego powiedzieć wszyscy Ci, którzy nie są partyjnymi baronami i szans na kandydowanie z "jedynki" nie mają? Chcieliby działać ale mają zbyt miękkie łokcie, by w partyjnych układach i układankach jakoś sobie radzić? Nie potrafią po trupach zmierzać do celu?

 

*****

 

Kim jest Barbara Klatka? Przez długi czas była nauczycielką a następnie dyrektorką szkoły w Brzustowie. Jej "kariera" przyspieszyła, gdy związała się z Platformą Obywatelską i została radną w Powiecie Tomaszowskim. Warto zwrócić uwagę na jej oświadczenie majątkowe z początków kadencji w roku 2010 (wcześniejsze są niedostępne) . Jako dyrektorka szkoły zarabiała 70 tysięcy złotych rocznie brutto. Do tego dochodziła dieta radnej w wysokości 17 tysięcy złotych. nie posiadała domu, ani samochodu. Dochód męża to niecałe 17 tysięcy złotych (mniej niż dieta radnej). Na koniec tej kadencji była już dyrektorem COS OPO Spała. do 21 września (a więc za 8 miesięcy) zarobiła już 79 tysięcy. W międzyczasie Barbara Klatka wzięła udział w wyborach do Senatu. W kraju PiS wygrał wybory a senatorką nie udało się zostać. Zmiana krajowych układów władzy poskutkowała zmianą miejsca zatrudnienia. Tym razem trafiła do spółki Makis, która podlega bezpośrednio partyjnej koleżance, Hannie Zdanowskiej. Spółka zarządza między innymi Atlas Areną i Stadionem na Widzewie. Generuje też duże straty finansowe. Mimo to gaże członków zarządu są dosyć pokaźne. W ubiegłym roku Barbara Klatka otrzymała ponad około 180 tysięcy złotych. Do tego z innych źródeł (komisje rozwiązywania problemów alkoholowych) 9.600 złotych.

Mariusz Strzepek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Portofino
Portofino 10.12.2018, 19:52
Zgadzam się z tym, że startowanie do rady miasta Tomaszowa Mazowieckiego równocześnie nie będąc jego mieszkańcem jest złe. Według mnie, mandat Pani Klatki najlepiej byłoby wygasić dla dobra miasta. Jednak ostatnia część tego "artykułu" wzbudza we mnie mieszane uczucia. Tak to już niestety w naszej polityce jest, że pewnie większość idzie do niej z myślą wzbogacenia się materialnego. Dzieje się tak jednak po obydwu stronach rosnącej wciąż barykady. Pan Strzępek dla przykładu, już od dawna zasiada w różnego rodzaju radach, a to z listy Samoobrony, a to z listy Platformy do powiatu 4 lata temu czy teraz z listy KWW Marcina Witko. Przez te wszystkie lata z tych wszystkich pobranych diet mógł uskładać całkiem dużą sumę, a przecież mógł te pieniądze inwestować. Pobierał pieniądze pomimo tego, że nasze starostwo jest przecież zadłużone i zadłuża się coraz bardziej. Pani Klatka nie jest jedynym przykładem "uzależnienia samorządowo-politycznego". Jest takich przykładów więcej, na przykład Pan Cezary Krawczyk, zmieniający często polityczne barwy, ale też od pewnego czasu Pan Marcin Witko, na którego jednak zagłosowałem w tych wyborach. Ciekawe jak przedstawiały się zarobki jego i jego żony na przestrzeni kilkunastu lat? Gdy wchodził do lokalnej polityki był przecież chyba zwykłym nauczycielem muzyki? Potem nasze różne lokalne rady, kandydowanie na prezydenta i zostanie posłem. Już zarobki musiały niebagatelnie wzrosnąć. Potem został prezydentem Tomaszowa, a jego żona szefową Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie. Teraz można, by ich zapewne przypisać do grona zamożnych członków naszego społeczeństwa. A co by było gdyby nie wszedł do polityki? Odpowiedź pozostawiam dla tych, którzy mój komentarz przeczytają
Była uczennica B. Klatki
Była uczennica B. Klatki 10.12.2018, 00:48
Oczywiście, że mieszka w Brzustowie. W szkole, której już od dłuższego czasu nie jest dyrektorem, W dodatku w ramach pracy radnych gminy Inowłódz (można to sprawdzić) zbudowano w szkole taras. Do tego tarasu dostęp jest tylko z jej mieszkania, więc uczniowie czy nauczyciele nijak z niego nie korzystają, tylko ona.
Vincent i jego adwokat Chmaj w TVP Info
Vincent i jego adwokat Chmaj w TVP Info 10.12.2018, 15:03
Jaja. Zrobcie fotki i wrzuccie na Wykop.

Zdjecie to milion slow.
Była uczennica B. Klatki
Była uczennica B. Klatki 27.12.2018, 19:53
Ale zdjęcie czego? Strony z biuletynu mogę, ale jak pokazać na zdjęciu, że taras nie jest dostępny dla szkoły, a tylko dla mieszkania B. Klatki?
?
? 9.12.2018, 15:17

Komentarz zablokowany

Sprawa jest poważna i wymaga wyjaśnienia, więc odpowiedź brzmi: nie mógłbym. Reszte komentarz pominę milczeniem

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim
Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 9.12.2018, 13:17
Moim zdaniem, radnymi z miejsca w którym są wybierani, powinny być tylko osoby w nim zamieszkujące. Tylko i wyłącznie!
FIRGOLASZEK
FIRGOLASZEK 9.12.2018, 11:23
to jak p Klatka miała by zwrócić kasę to wydaje mi się że Zdonek również, czy dobrze rozumuję?
śpie na przystanku
śpie na przystanku 8.12.2018, 20:25
pamiętam jak powstała .nowośmieszna i jeden z działaczy PO w Tomaszowie , powiedział że potrzeba w kraju takich menadżerów ja Pan Ryszard , zatkało mnie .... takie to myślenie byle się najeść i nachlać na koszt podatnika, pasożyty i tyle !!!!
Jolanta Szczypińska nie żyje
Jolanta Szczypińska nie żyje 8.12.2018, 18:25
Od 10 lat cierpiała na złośliwy nowotwór. Nie przeszkadzało to satrykom i ich entuzjastom drwić z niej, naruszając nawet obszary intymne.

Godność mają tylko ci których lubimy? Po "PiSowcach" można jeździć jak po łysej kobyle? Nie są ludźmi?
.
. 8.12.2018, 16:41
Z takimi samorządowacami krecilibysmy się w zakletym kole niemocy kolejne 20 lat. Im żadne zmiany, nawet nie od ważniejsze, ale żadne nie są na rękę. Byle był spokój, byle dzieci odchodząc, zapewnić im mieszkania, a a coś ponad to? A co to mnie obchodzi?

Z takim podejściem nie powinno się w ogóle startować w żadnych wyborach.
.
. 8.12.2018, 16:30
Dawno nie czytałem tak ciekawego tekstu o Tomaszowie.
tomaszowianka
tomaszowianka 8.12.2018, 15:42
no ... taka jest prawda
Alejaja
Alejaja 8.12.2018, 13:01
Panie Strzępek zabrakło kilku słów o promotorach Pani Klatki. Pierwszy Cezary Krawczyk, który otwierał drzwi do "kariery" i Arkadiuszu Gajewskim, który pałeczkę koledze "wydarł" i dzierży ją do dziś.

Pozostałe