Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 19 sierpnia 2026 15:25
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Pora skończyć z mobbingiem. Co na to Prezydent?

Niniejszy felieton nie jest próbą zdyskredytowania niezrównoważonego emocjonalnie radnego. Dlatego poza opisem zdarzeń nie znajdziecie tu jego nazwiska. Jest natomiast krytyką Prezydenta miasta, który w mojej ocenie nie podejmuje właściwych działań aby zapewnić bezpieczeństwo i odpowiednie warunki pracy swoim pracownikom. A chyba najwyższa pora, by zacząć to robić, bo niedopuszczalnym jest, by ludzie w magistracie i jednostkach mu podległych skarżyli się, płakali po kątach i równocześnie bali się poprosić o pomoc.

Od dłuższego czasu słyszę od pracowników tomaszowskiego magistratu oraz innych instytucji podległych Urzędowi Miasta, że czują się mobbingowani i szykanowani w swoim miejscu pracy. Nie kryją tego, że w ich odczuciu są poniżani, poddani presji i zastraszaniu. Stwierdzenie, że niektóre, mniej odporne kobiety, muszą wyjść do toalety, by się uspokoić i wypłakać, wcale nie jest sformułowaniem użytym na wyrost. Co ciekawe, mobberem nie jest ich pracodawca, ale jeden z miejskich radnych Platformy Obywatelskiej, którego na potrzeby tego felietonu nazwę "Bombelkiem" (pisownia nieprzypadkowa).  

Niestety jest tak, że wielu osobom, kiedy zostaną radnymi, przestawiają się w głowach ostatnie poukładane równo klepki. Po przekroczeniu magistrackich wrót ich ego rośnie do tego stopnia, że dużo bardziej zrozumiałym wydaje się rozmiar zamontowanych w budynku drzwi wejściowych. Zapominają, że na salę obrad trafiają po to, by służyć mieszkańcom, a nie leczyć własne kompleksy, często kosztem innych osób, w dodatku czerpiąc z poniżania ich sadystyczną satysfakcję. 

Kilka dni temu "Bombelek" wtargnął do siedziby Tomaszowskiego Budownictwa Społecznego, żądając natychmiastowego udostępnienia wszystkich umów reklamowych, jakie zawarła Spółka. Chodziło o najem powierzchni pod nośniki takie jak billbordy czy banery. Radny prosił o to już nieco wcześniej, ale przygotowanie materiałów musi kilka dni potrwać. Nie da się dwóch segregatorów dokumentów skserować w pół godziny i do tego ich zanonimizować. Trzeba przy kopiarce postawić pracownika niemal na cały dzień. Jest to dosyć trudne szczególnie w sezonie urlopowym. "Bombelek" tak bardzo się niecierpliwił i tak niezbędne mu były natychmiast te dokumenty, że postanowił osobiście "zaszczycić" swoją obecnością siedzibę spółki. 

Kiedy dojechał na Majową oburzył się, że nie zastał w budynku prezeski, Wacławy Bąk, postanowił do niej zatelefonować. Na nic zdały się tłumaczenia, że kobieta jest poważnie chora i że ma wyznaczoną wizytę u specjalisty w innym mieście.  Radny uznał, że sprawa jest na tyle pilna, że trzeba zająć się nią już. W TTBS jest obecnie jednoosobowy Zarząd, o czym "Bombelek" doskonale wie i jest tylko jedna osoba, która może mu dokumenty udostępnić. Co to jednak może zadufanego w sobie osobnika obchodzić. Jest piątek i on do poniedziałku czekał nie będzie. 

Czy takie zachowanie nie przypomina Wam rozkapryszonego dzieciaka, który w sklepie tupie nóżkami, rzuca się na ziemie i histeryzuje, bo mama odmówiła mu zakupu lizaka? Bez klapsa w  takich przypadkach się nie obejdzie, bo tylko on jest w stanie przywrócić równowagę emocjonalną rozwydrzonego bachora. "Bombelkowi" klapsa nie miał kto dać, bo pani Wacława była poza miastem. Radny natomiast widział jej samochód na placu TTBS i nie chciał opuścić siedziby Spółki, mimo że dobiegały już końca godziny urzędowania. Pracownicy byli przerażeni, mimo, że w TTBS, ze względu na specyfikę prowadzonej działalności, już niejednego wariata widzieli.

"Bombelek" zażądał więc, by do Spółki przyjechał Robert Urbański, który w magistracie sprawuje bieżący nadzór nad spółkami miejskimi. Problem jednak w tym, że i on nie ma prawa udostępniać żądanych dokumentów Spółki osobom postronnym (zresztą sam jest taka osobą w Spółce). Radny więc domagał się spisania notatki służbowej na okoliczność jego pobytu w Spółce. Notatka taka, nie wiedzieć czemu (chyba jedynie dla świętego spokoju) została spisana. 

Przypadek TTBS nie jest oczywiście odosobniony, chociaż to głównie tę Spółkę upatrzyli sobie radni PO (bo "Bombelek" nie jest jedynym) jako miejsce, gdzie można sobie "radośnie poużywać". Podobna sytuacja miała miejsce niedawno w jednej ze szkół, gdzie dyrektorka nie mogła na spokojnie wytłumaczyć radnemu, że nie może spotkać się z nim za 5 minut, bo ma inne wcześniej zaplanowane zajęcia. 

To, że koleżanki i koledzy z klubu radnych nie reagują na takie zachowanie nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Kiedyś byłem świadkiem rozmowy, gdzie "Bombelek" był nawet podjudzany do podobnych zachowań i chwalony za swoją "aktywność". Pretensję natomiast mam do Prezydenta miasta, który nie chroni swoich pracowników w sposób należyty. Ludzie mają prawo do spokojnej pracy bez konieczności znoszenia impertynencji smarkaczy z nadmuchanym ego. To nie jest tak, że z kimś takim nie można sobie poradzić. Można z jednej strony wystąpić na drogę prawną i równocześnie poinformować pracowników, że w przypadku utrudniania im pracy, mają prawo wezwać Policję, która.... spisze bez wątpienia notatkę służbową. 

Powoływanie się na fakt, że radny ma prawo wejść do jednostki samorządowej i dokonać "kontroli", nie wystarczy. Działania takie powinny mieć jakiś sens i do czegoś zmierzać. Powinny też odbywać się z zachowaniem elementarnych zasad kultury. Warto też przypomnieć pracownikom, że radni nie są ich pracodawcami, że mają obowiązek udzielać im informacji, ale też w określonym trybie. Nie musi być to koniecznie tryb "tupiących i zniecierpliwionych nóżek. 

Być może warto też rozważyć wprowadzenie regulaminu pracy Rady. Pozwoliłoby to uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji. 

Wielu z Was zapewne zastanawia się dlaczego "Bombelek". Nie tylko ze względu na nadmuchane ego. Przyjrzyjcie się mydlanej bańce na załączonej fotografii, a zrozumiecie. Z wierzchu jest tęczowa a w środku.... kompletnie pusta. 

PS.

Oczywiście nie jest tak, że nie zapytałem radnego o jego motywacje. Zrobiłem to, ale nie doczekałem się niestety odpowiedzi. Być może "Bombelek" jest zbyt zajęty planowaniem kolejnych wizyt "kontrolnych" i nie ma czasu, by mi odpowiedzieć, 

Szanowny Panie radny, czy mógłby Pan w jakiś sposób odnieść się do skarg ze strony urzędników oraz kierowników jednostek podległych Urzędowi Miasta w temacie nękania ich oraz jak część z nich twierdzi mobbingowania przez Pana osobę? Czy uważa Pan, że Pańskie zachowanie w stosunku do prezesów spółek (np. pani Wacławy Bąk) lub dyrektorów szkół, nosi znamiona cech, określanych mianem kultury osobistej lub dobrego wychowania albo tzw. kindersztuby? Czy Pańskim zdaniem pracownicy magistratu są zobowiązani na każde Pańskie żądanie i w dowolnej chwili wykonywać wydawane im polecenia? Jaki cel miała Pańska piątkowa wizyta w TTBS i wzywanie do Spółki pana Roberta Urbańskiego? Jakie dane zamierzał Pan uzyskać i jaki cel społeczny temu przyświecał? Czy informacje, jakie pan chciał uzyskać "natychmiast" były niezbędne dla ratowania czyjegoś życia lub zdrowia? Liczbę na szybką  odpowiedź na postawione pytanie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

makintosz 24.07.2020 09:51
brawo panie radny. Dzielnie Pan walczył o ujawnienie źródła finansowania spółki miejskiej Lechia. To może rzeczywiście denerwować tych, którzy mają swoje plany, no i to może się nie podobać w tym pisowskim mieście. Może ujawnić zarobki szefów spółek miejskich. Tylko przypadkiem dowiedzieliśmy się ile zarabiał Błażej Spychalski.

MS 24.07.2020 11:53
1. Przecież prościej było poprosić o to kolegę partyjnego, który był prezesem spółki. 2. Litości. Zarobki prezesów spółek są jawne. Składają normalne oświadczenia majątkowe. O co tu walczyć o prawo dostępu do Biuletynu Inoformacji Publicznej? Przecież jest nieofraniczone. Mało tego spółki składają sprawozdania. A jakby to nie wystarczało, to jst jeszcze ustawa, która określa dopuszcalny poziom wynagradzania oraz jego składniki w zalezności od obrotów i liczby osób zatrudnionych. Jeśli ktoś musi walczyć o dostęp do danych ogólniedostepnych to wymaga leczenia psychiatrycznego.

Ajdejano 24.07.2020 15:46
Chłopie: na jakim ty świecie żyjesz. Komuna już dawno padła!!! Nie wiesz o tym ?! Szkoda. Za komuny wielka tajemnicą były zarobki towarzyszy sekretarzy, towarzyszy dyrektorów i innych ważniaków. Wyjaśnił tobie MS (poniżej), że obecnie wszystko jest jawne, tylko trzeba chcieć zajrzeć do internetowych informacji.

ojciec 24.07.2020 08:34
Panie Redaktorze przekaz o bicu dzieci to jakaś kpina. Pana rocznik pewnie jest wychowany na kablu od żelazka ale nie trzeba powielać stereotypów. Czy takie zachowanie nie przypomina Wam rozkapryszonego dzieciaka, który w sklepie tupie nóżkami, rzuca się na ziemie i histeryzuje, bo mama odmówiła mu zakupu lizaka? Bez klapsa w takich przypadkach się nie obejdzie

catecat 28.07.2020 22:21
Chyba nie raz oberwal w glowe wtyczka przytwierdzona do kabelka.

zwyczajny obserwator 23.07.2020 20:47
to dowiemy się kto to wreszcie , czy dalej będziemy brnąć w ułudę

PAD 23.07.2020 10:41
Najlepsze jest to ze Mlody sobie nawet nie zdaje jak jest przez gara pięknie rozgrywany. Myśli ze będzie sławny a tymczasem nabija głosów wielkiemu łbowi a ten i tak jak przyjdzie co do czego to go usadzi na liście tak żeby za duży nie urósł. Chłopaku dużo nauki politycznej jeszcze przed Tobą ;)

Wielki Bombel 22.07.2020 17:14
Bombelek już zawsze ten chłopak będzie mi się kojarzył z bombelkiem :):):) Szanowny Bombelku ...Nie bądź taki do przodu bo Ci tyłu i żelu braknie :)

leon 22.07.2020 14:11
o, mozna i tak o osobach z ramienia pis w radach, na stołkach, itp... będzie tez ciekawie

sąsiadka 24.07.2020 09:56
no, nie można, bo przecież to są prawi i sprawiedliwi, gdy ktoś im zadaje kłopotliwe pytana jest poniżany i ośmieszany. A to forum cenzurowane.

Przywracanie wartości Państwu Polskiemu 22.07.2020 12:47
Szczegółów tej sprawy nie znam, ale kwestia ochrony w urzędach w Polsce jest cały czas do podjęcia. Prawdopodobnie zaczniemy o tym rozmawiać tak jak o zakupie rządowych samolotów. Dopiero po tragedii. Na co zdecydował się dopiero PiS, a wymienione powinny być już z 20 lat temu – tak twiedzą dziennikarze wtedy latali z rządem. 38 milionowego – wówczas kraju „nie stać” – na 500 baniek za mały samolot transatalntycki. Domki pod miastem, po kilkanaście prywatnych mieszkań ale służbowo udajemy, biednych. Poleciał grat we mgłę, rozpadło się Państwo. Z dzisiejszej perspektywy to sie aż niewiarygodne wydaje. Pod Warszawą jest urząd gminy gdzie jako ochroniarz pracuje starszy pan ...bez nogi. Ktoś się zlitował – no ok, ale świadczy to o tym jak słabo opłacane są to prace. A napięć przybywa. Dzisiaj do karczemnej awantury dochodzi z najdrobniesjzego powodu. Zbyt długa kolejka. Wpojona klisza medialna urzędnik - leń. Nadwrażliwość względem szacunku wobec siebie (płacę podatki więc podchodzćie na klęczkach. Byle robol bez matury, bez przednich zębów nie czuje sie skrępowany by napyskować. Każdy ogólnodostepny urząd od poczty po rządowe ale otwarte dla ludzi z ulicy, z darmowym kiblem, są traktowane jako miejsca do których można przyjść i powyżywać się. Nędzne warunki pracy, strach z byle powodu, słabe pieniądze to będzie powodować, że nawet bioroąc pod uwagę wynajmowanie do końca życia mieszkania zamiast siedzenia tutaj na własnościowym, młodzi ludzie po studiach nie będą chcieli tu pracować nawet w urzędach. Z inteligencji co zostanie? RAdny farbiarz? Dla mnie zgroza. Nie lubię dawać recept, ale poszerzenie etatów w Straży Miejskiej byłoby najlepszym roziwązaniem. Ta Pani która w pierwszych dniach po otowrzeniu Urzędu Miasta dezynfekowała wchodzących – no bardzo dobrze to wyglądało. Niestety, ze wzgledów bezpieczeńśtwa nie miałem telefonu z aparatem bo zabieram tylko gdy mam konkretny plan na zdjecie. Ale to było coś, poczułem się może nie dumny, ale bez kompleksu, że tu mieszkami. Niezależnie od własnej sytuacji poczułem, że żyję we Polskiej wspólnocie. A przecież mógł jakiś dziad z pokancerowanymi łapami psikać tym żelem. W jakimś polarze jak Kucharski, który dostał od handalarza grzejników czy tam farb. Bo właściwie dlaczego nie? Stympień tarzał się pijany na własnym podwórku, dzień po tym jak był reprezentantem 5 milionów mieszkańców województwa łódzkiego. Ja w rodzinie też niestety miałem radnego bezradnego, który ubliżał po pijanemu strażnikom miejskim. Platforma nie widziała w tym problemu, dopiero wrzutka  o LGBTQ zaszkodziła. Wilu publicystów porównuje obecną powyborczą rzeczywistość do lat sanacji w przedwojennej Polsce po zamachu majowym Piłsudskiego. Choć moim zdaniem nie jest to trafne porównanie – bo jesteśmy bardziej uwikłani międzynarodowymi umowami niż wówczas, dwa - Kaczyński nie przejął władzy łamiąc jakiekolwiek procedury, ale skoro już pada takie porównia – to marzy się właśnie jeszcze podrasowanie trochę roli społecznej urzędnika. Zwiększenie pensji? Być może, ale również wprowadzenie stystemowych rozwiażań skutecznej egzekucji szacunku wobec urządu.

Podległy pod powiat 22.07.2020 12:45
Panie radny powiatowy pan się przejdzie i popyta w placówkach podleglych powiatowi jak tym razem dyrektorzy zwlaszcza ci ostatni z nadani traktuja pracownikow. Jaki tam odchodzi mobbing. Moze pan potupie nóżkami u starosty jaki kadry wysyla na pierwsza linie. Jak oni traktuja potencjalnych ludzi dla ktorych opowiadają że robią cuda niestety w internecie bo w realu nawet nie zamierzają rozmawiac z nimi

MS 22.07.2020 13:05
Jeśli takie sygnały do mnie dotrą, nie pozostaną bez odzewu

Hoży doktoży 22.07.2020 11:40
... "kobieta jest poważnie chora" ??? Ciekawe, bo bliźniaczy portal wstawił artykół, a Pani wraz ze Starostą oraz Panem Antonim lansują się na jakiejś konferencji.

Oooo 22.07.2020 12:44
vide: https://www.nasztomaszow.pl/wiadomosci/32742,633-tysiace-zlotych-na-termomodernizacje-budynku-zasadniczej-szkoly-zawodowej-przy-sosw

Vlad_Palovnick 22.07.2020 13:43
Dobre... :)

Józef 22.07.2020 17:09
Tak, kobieta jest poważnie chora i do tego wywiązuje się ze swoich obowiązków wzorowo. No i co? Zatkało kakao?Ty byś już chory leżał i nie wychodził z domu.

Czytelnik 22.07.2020 11:27
Można pisać komentarze, wyrażać swoje zdanie, ale by kogoś obrażać nazywając go np. pustakiem to już nie powinno mieć miejsca. Typowy bruk...

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

19 sierpnia w historii Polski zadziwiająco często pojawia się w chwilach przełomu. Tego dnia wybierano króla, rozpoczynało się powstanie, rodził się legendarny prezydent Warszawy, a Tadeusz Mazowiecki otrzymywał misję stworzenia rządu, który stał się symbolem końca pewnej epoki. Ale 19 sierpnia ma też swoją muzykę: od Ginger Bakera i Iana Gillana, przez Queen i Deep Purple, po Pet Shop Boys i Björk. Data dodania artykułu: 19.08.2026 07:07
19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

19 sierpnia nie jest świętem łatwego optymizmu. Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej przypomina o ludziach, którzy jadą tam, skąd inni uciekają. Z wodą, lekarstwami i żywnością. Czasem tylko z apteczką i telefonem satelitarnym. Coraz częściej płacą za to życiem. Data dodania artykułu: 18.08.2026 07:37
Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

Wtorek, 18 sierpnia, jest 230. dniem 2026 roku. Słońce wschodzi o godz. 5.38, a zachodzi o 19.55. Imieniny obchodzą dziś Bogusław, Bronisław, Helena i Ilona. Data dodania artykułu: 18.08.2026 06:55
18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Polecane

L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar

L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar

Jednego dnia przy biurku brakuje pracownika. Drugiego zaczynają przesuwać się terminy. Po kilku dniach jego obowiązki przejmują inni, a w niewielkiej firmie albo małej instytucji cały organizacyjny mechanizm zaczyna zgrzytać. Zwolnienia lekarskie są oczywistym prawem chorego pracownika. Problem zaczyna się tam, gdzie L4 jest wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem. I nie dotyczy to wyłącznie prywatnych przedsiębiorców. W powiecie tomaszowskim zwolnienia lekarskie osób związanych z lokalną polityką już kilka miesięcy temu stały się przedmiotem publicznej dyskusji. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:56 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Od pomysłu do ekspansji. PARP pokazuje, jak Fundusze Europejskie i Fundusze Norweskie mogą przyspieszyć rozwój polskich firm L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar Gmina Ujazd pyta mieszkańców o potrzeby. Ruszyła anonimowa ankieta Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Trauma z dzieciństwa może „wyciszać” radość. Naukowcy zajrzeli do mózgu Utrudnienia przy Tomaszowskich Błoniach. Kierowcy powinni przygotować się na zmiany 19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek Cztery premiery, wielkie kino i André Rieu. Tak zapowiada się koniec sierpnia w Heliosie Lechia jedzie odczarować Mławę. Po efektownym zwycięstwie czas na trudny wyjazd Upał potrafi „uderzyć” także w mózg. Lekarka ostrzega przed skutkami odwodnienia Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Mocne brzmienia i młode talenty. Trzecia odsłona Letniej Sceny Młodych za nami
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: A.D..A. Treść komentarza: Żarcie na żarcie i ciuchy na ciuchy . A gdzie budowlanka , motoryzacja i przemysł . W Piotrkowie albo Łodzi . Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te!!! Mieszkaniec!!! Ty chyba jesteś mieszkańcem jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów. Gdzie ty, barani łbie, widziałeś jakąkolwiek dokumentację na budowę filharmonii i innych obiektów budowlanych. Mieszkańcu jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów: wykup przepustkę wjazdu do naszego miasta, świetnie urządzanego przez Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego, to tę przepustkę rozpatrzymy i, być może - rozpatrzymy pozytywnie- barani łbie. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny internetowiczu: nazywasz siebie "Obywatelem Tomaszowa" . I bardzo dobrze. Jednak mam wątpliwości, czy Tomaszów ma jakiekolwiek korzyści z tego, że jesteś jego obywatelem. W tym momencie, uwaga, wynikająca z życia: każdy osądza innych wg siebie. Z takiego stwierdzenia wynika, że osądzasz mnie wg siebie.... I co ?! Byłeś (a może jesteś) szpiclem ?! Źródło komentarza: Polowanie na mandaty trwa. PiS chce sparaliżować tomaszowski samorząd? Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Takie budynki powinno przejmować miasto ale prezydent woli budować filharmonie, nowe muszle, nowe przedszkola itd. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: woody: gdyby rusy byli tak głupi, jak ty, to oczywiście informacje o polskiej zbrojeniówce braliby z lokalnych wiadomości internetowych. Ponieważ jednak rusy są o kilka pięter mądrzejsi od ciebie, to już dawno wiedzą poprzez swój wywiad i poprzez swoich ludzi w rządzie ryżego donka o tym, co się w Polsce dzieje. Tak więc, nie udawaj głupszego niż naprawdę jesteś. jesteś. Źródło komentarza: Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: To jest typowy przykład na to, że w Polsce, zarówno w samorządzie, jak i w parlamencie oraz w rządzie nic nie znaczą jakiekolwiek kwalifikacje, a podstawowym dokumentem jest legitymacja partyjna, mandat radnego, mandat posła. Ten facet, jeszcze przy lokalizacji starostwa na Antoniego 24, był świetnym dozorcą w tym starostwie. I wtedy NIKT, kur..a, nie odkrył w nim talentów dyrektorskich.... Te różne talenty wyszły, ku..a, z niego dopiero wtedy, jak zaczął być aktywnym, lokalnym "polytykiem" za dychę i radnym. Już teraz nikt nie odważy się nazwać tego absztyfikanta jakimś beztalenciem, wykorzystującym partyjne układziki. I to jest Polska, właśnie .... Źródło komentarza: Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama