Odpowiedzialność ponosi więc ten, kto zwierzę chowa lub posługuje się nim. Osoba chowająca zwierzę to osoba, która sprawuje nad nim pieczę we własnym interesie i przez dłuższy czas, przede wszystkim dostarczając mu schronienia i utrzymania. Warto zaznaczyć, że chodzi tu nie tylko o zwierzęta domowe w szerokim rozumieniu tego słowa (w tym również zwierzęta w gospodarstwach rolnych), ale także o zwierzęta dzikie przebywające pod pieczą człowieka, np. w ogrodach zoologicznych czy cyrkach. Nie ma również wymogu, aby chowający zwierzę był jego właścicielem lub miał do niego jakiekolwiek inne prawo. Z kolei osoba posługująca się zwierzęciem to osoba, która niekoniecznie to zwierzę chowa, lecz dorywczo, a więc chociażby przez krótki czas posługuje się nim dla własnego celu.
Kolejna przesłanka dotyczy tak zwanej winy w nadzorze. Zatem, gdy zwierzę spowoduje szkodę osobową, czyli uszkodzenia ciała (np. pogryzienie lub zarażenie chorobami odzwierzęcymi) lub szkodę majątkową (np. zniszczą lub zanieczyszczą odzież, przedmioty osobiste) na jego właścicielu będzie ciążył obowiązek naprawienia tej szkody. Domniemywa się, że jeżeli zwierzę wyrządza szkodę, to dzieje się tak ze względu na nienależyte sprawowanie nad nim nadzoru, a domniemanie to w praktyce jest bardzo trudne do obalenia. Dodatkowo, odpowiedzialność ponosimy także za inne osoby, którym powierzamy opiekę nad zwierzęciem. Ze względów moralnych przepisy prawa przewidują też odpowiedzialność na zasadzie słuszności, zgodnie z którą poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.
Jak wspomniano wyżej, przepis art. 431 nie odnosi się do zwierząt, które żyją w stanie wolnym, bez względu na to, czy jest to zwierzę domowe, hodowlane czy dzikie. Wyjątek przewidują przepisy ustawy – Prawo łowieckie, jednak nie jest to przedmiotem niniejszego artykułu.
Warto dodać, że cytowany artykuł stosuje się jedynie wtedy, gdy zwierzę wyrządza szkodę z tzw. „własnego popędu”, czyli w wyniku niezależnego od człowieka zachowania. Jeżeli natomiast zwierzę jest tylko narzędziem w ręku człowieka, jak ma to miejsce na przykład przy jeździe konnej czy w przypadku „szczucia” kogoś psem, to za wyrządzoną przez nie szkodę odpowiada człowiek, tak jakby tę szkodę wyrządził własnym czynem.
Posiadacze zwierząt domowych mogą zabezpieczyć się przed koniecznością naprawienia szkody z własnego majątku, kupując w zakładach ubezpieczeń dobrowolne ubezpieczenia OC w życiu prywatnym w ramach, w których można dochodzić roszczeń odszkodowawczych bezpośrednio od ubezpieczyciela z którym posiadacz zwierzęcia zawarł tego typu umowę.
| Źródło Artykuł powstał przy wsparciu zespołu kancelarii adwokackiej z siedzibą w Tychach (Adwokat-Skarzynski.pl). |























































Napisz komentarz
Komentarze