Przez ponad trzy godziny podczas obrad Rady Powiatu dyskutowano o pieniądzach na wykonanie projektu nowego budynku dydaktycznego dla „Samochodówki”. Wcześniej Mariusz Węgrzynowski wprowadzał chaos podczas obrad komisji edukacji. Być może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że byłby to już trzeci projekt, a za poprzednie dwa podatnicy zapłacili już blisko dwa miliony złotych. Dokładniej rzecz ujmując – mają zapłacić, ponieważ jeden z nich trafił do powiatu w grudniu i ma kosztować ponad milion złotych.
Od lat wiadomo, że szkoła się sypie
O tym, że budynek dydaktyczny w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 jest w stanie katastrofalnym, wiadomo co najmniej od kilkunastu lat — jeszcze z czasów, kiedy dyrektorem był Mirosław Fajfer.
W 2013 roku zlecono opracowanie koncepcji i przygotowanie projektu technicznego budynku. Jego koszt wyniósł ponad 600 tysięcy złotych. Miał być gotowy w lutym 2014 roku. Zlecając jego wykonanie, brano pod uwagę możliwość pozyskania funduszy unijnych z perspektywy 2014–2020. Wykonawca projektu szacował koszt realizacji inwestycji na 15 milionów złotych.
Rozmiar przewidywanych nakładów finansowych był na tyle duży, że Powiat Tomaszowski nie był w stanie sam ich udźwignąć. Dlatego budowa nowego budynku dydaktycznego została zgłoszona do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi jako jeden z projektów kluczowych.
Zlecenie wykonania projektu poprzedził konkurs na opracowanie koncepcji budynku. Cieszył się on ogromnym zainteresowaniem, bowiem wpłynęły na niego aż 23 prace. Ostatecznie najbardziej spodobała się wspólna koncepcja pracowni ZYXAK Architektura i YAMA Bartkowiak. Poza nagrodą pieniężną w wysokości 10 000 złotych zwycięzcy mieli możliwość wzięcia udziału w negocjacjach dotyczących wykonania pełnej dokumentacji technicznej i projektowej.
– Wśród zaleceń dla architektów uwzględniliśmy, by projekt przewidywał możliwość realizacji inwestycji w dwóch etapach – mówił wówczas Klaudiusz Wilmański, naczelnik Wydziału Funduszy Pomocowych, Strategii Rozwoju i Inwestycji. – Głównym powodem są oczywiście koszty. Szkoła będzie nowoczesna i dobrze wyposażona, a to musi kosztować. Zgodnie z naszymi wytycznymi zajęcia w szkole powinny być możliwe już po realizacji pierwszego etapu.
Starostą wówczas był Piotr Kagankiewicz. Wszyscy cieszyli się, że niezbędna inwestycja wreszcie ruszy. Co ciekawe był to kolejny inwestycyjny projekt oświatowy tego Starosty. Wcześniej inwestycje poprowadzono w „Mechaniku” oraz „Gastronomiku”. Jak było to możliwe? Tym bardziej, że niektóre z nich powstawały ze środków własnych i bez dotacji? Były Starosta a obecny radny odpowiadał w czwartek. W tym czasie powiat tomaszowski do oświaty nie dopłacał. A w jej organizacji zlikwidowano chaos. Wśród osób zabiegających o budowę szkoły był też Sławomir Żegota obecny wicestarosta, odpowiedzialny za oświatę.
Projekt do kosza przez zmianę władzy
Szkoła, a dokładnie nowoczesny budynek zostałby zapewne zbudowany. Jak twierdził w czwartek Piotr Kagankiewicz, całość projektowano bardzo „przyszłościowo” wybiegając mocno w przyszłość i potrzeby kształcenia na przestrzeni kolejnych kilkunastu co najmniej lat. Powstałby, gdyby nie zmiana władzy w powiecie. W 2014 roku przyszedł nowy Starosta, Mirosław Kukliński i projekt postanowiono wrzucić do… kosza. Powód? Rzekomo zbyt kosztowna realizacja, którą szacowano już wtedy na ok 20 milionów. Prawda jest jednak bardziej smutna. Nowy starosta nie chciał po prostu robić projektów poprzednika.
Miliony wydane, problemy zostały
Zamiast tego zdecydowano, by przebudować budynki warsztatowe i wymyślono koncepcję Centrum Praktycznej Nauki Zawodu. Inwestycja być może również potrzebna, ale nie na etapie, kiedy stropy w salach lekcyjnych przed zawaleniem zabezpieczają drewniane stemple.
Przygotowano więc tzw. PFU, czyli Program Funkcjonalno Użytkowy. W jego opracowaniu kierowano się między innymi wskazówkami pracowników i dyrekcji szkoły oraz starostwa.
W maju 2015 roku Zarząd Województwa Łódzkiego ogłosił listę projektów, które zostały zaakceptowane do realizacji w ramach konkursu na unowocześnienia szkolnictwa zawodowego. Projekty otrzymały dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach RPO Województwa Łódzkiego na lata 2014-2020. Pieniądze otrzymał powiat tomaszowski na Centrum Kształcenia Praktycznego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Tomaszowie. Całkowita wartość projektu złożonego przez władze powiatu wynosi 17.559.225,53 zł. Otrzymaliśmy najwyższe dofinansowanie w kwocie 11.044.932,11 zł.
Pojawiły się jednak kolejne problemy, ponieważ okazało się, że w międzyczasie zmieniły się warunki. Do pierwszego przetargu przystąpiła tylko jedna firma. Był to tomaszowski "Getmar" Usługi Remontowo-Budowlane, który zaproponował cenę 15.375.000 zł. Przetarg unieważniono, ponieważ kwota przewidziana w budżecie była niższa. W drugim wpłynęły co prawda dwie oferty od tomaszowskich firm: Artom Budownictwo i Joka, ale i tym razem kwoty były znacząco wyższe. Zdecydowano więc, by nieco uelastycznić warunki przetargu i spróbować jeszcze raz.
Obniżone między innymi rygory jakościowe, poprzez stosowanie zamienników. Zmieniony także projekt umowy, będący częścią specyfikacji przetargowej. Obniżono do minimum kwotę gwarancyjną. Wydawało się, że tym razem zamówienie będzie atrakcyjne dla wykonawców.
Rzeczywiście zainteresowanie przetargiem było spore, ale do wskazanego w ogłoszeniu ostatecznego terminu składania ofert nie wpłynęła ani jedna. Kolejny przetarg został unieważniony. Teraz spodziewać można się kolejnego ogłoszenia.
Inwestycja na terenie "Samochodówki” realizowana miała być w popularnym systemie „projektuj i buduj” na bazie wspomnianego wcześniej PFU. Zagospodarowany miał zostać także cały teren wokół obiektu.
Ostatecznie inwestycja ruszyła a wykonawcą została firma JOKA. Jej finał przypadł jednak na kadencję kolejnego Starosty, Mariusza Węgrzynowskiego. Do Tomaszowa zjeżdżali działacze PiS z całej niemal Polski, by pochwalić się… sukcesem. Tyle, że równocześnie ruszyły sprawy sądowe, bo JOKA domagała się pieniędzy za dodatkowe prace, których nie uwzględniono w PFU.
Postępowanie przeciągano całą poprzednią kadencję i zakończyło się dopiero teraz. Pieniądze dla JOKI wypłacać będzie… aktualny Zarząd.
To, co jest istotne w tej sprawie, to fakt, że budynek pochłonął tyle samo, jeśli nie więcej pieniędzy niż miał kosztować nowoczesny obiekt edukacyjny zaprojektowany przez Kagankiewicza.
Lata ciszy i zmarnowanych szans
Kolejne lata to czas wielkiego milczenia. Problemy z rekrutacją w szkole, oraz pandemia Covid. O inwestycji w potrzebny budynek dydaktyczny nikt nie myślał. Nikt nie myślał też o tym, by skorzystać z projektu, który stał na powiatowej półce.
Mariusz Węgrzynowski zajął się promocją własnej osoby i propagandą sukcesów. Inwestowano w rzeczy niezbyt w powiecie konieczne, za to wymyślone przez niego samego. Samochodówka czekała, mimo, że w Polsce i województwie rządzili jego koledzy z PiS a pozyskiwanie funduszy nigdy nie było tak proste. Pieniądze rozdawano bez skomplikowanych wniosków, tylko na podstawie tzw. fiszek. To było doskonałe rozwiązanie, pod warunkiem, że korzystali z niego ludzie mądrzy i odpowiedzialni.
Nowa szansa… i kolejne wątpliwości
W marcu 2023 roku pojawił się bardzo dobry program o charakterze oświatowym. Co ciekawe, nie był on wcale adresowany do dzieci kończących podstawówki. To raczej idea kształcenia, zmiany lub podnoszenia kwalifikacji osób dorosłych. Z założenia każde ze 120 zaplanowanych Centrów miało zajmować się inną branżą. W pierwszym naborze wyłoniono 55 pierwszych podmiotów. W kolejnym oferta skierowana została do kolejnych 65.
Kiedy rada powiatu podejmowała uchwałę o utworzeniu Branżowego Centrum Umiejętności przeznaczono na ten cel 200 tys. zł. aby przygotować program funkcjonalno użytkowy. Ostatecznych kosztów inwestycji nikt nie był w stanie oszacować. Przystąpiono więc do programu nie znając jego ostatecznych kosztów. Wiadomo było jedynie, że można pozyskać 12 milionów złotych. Dużo? Niekoniecznie, bo warunkiem była budowa obiektu zeroemisyjnego, a więc kosztownego zarówno w wykonaniu, jak i utrzymaniu.
Wątpliwości budziła branża, bo Szkoła miała organizować kursy i szkolenia w zakresie prac magazynowych i logistyki. Rzecz w tym, że podobne organizowane są we wszystkich okolicznych powiatach. Organizowane są także trzystopniowe szkolenia, po których uzyskuje się tytuł technika logistyki.
W Tomaszowie i bliskiej okolicy nie ma właściwie centrów logistycznych. Są w Piotrkowie, Rawie ale u nas ich nie ma. Więc Centrum kształcić będzie nisko wykwalifikowanych pracowników supermarketów i hurtowi.
Umowa podpisana, ale wszystko się posypało
W czwartek, 24 lipca 2025 roku, w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim, podpisano umowę na budowę Branżowego Centrum Umiejętności (BCU) przy Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 3 im. Jana Pawła II. Jak zwykle z wielką pompą i przy błysku fleszy. Były uśmiechy i uściski dłoni.
Całkowita wartość inwestycji to 23 886 600 złotych, z czego 9 111 197 zł pochodzi z dofinansowania w ramach Krajowego Planu Odbudowy. W wyniku przeprowadzonego przetargu wykonawcą prac została firma LK Inwest z Wrocławia. Pomimo krótkiego terminu realizacji – do końca 2025 roku – prezes firmy, Krzysztof Łuksza, zapewniał, że inwestycja zostanie ukończona w terminie.
Już wówczas było oczywistym, że w 5 miesięcy nie da się obiektu zaprojektować i wykonać. Wiele osób w to powątpiewało, w tym tomaszowskie duże firmy budowlane zainteresowane przetargiem. Czy wrocławska firma przystępowała do przetargu zakładając z góry, że z terminu się nie wywiąże? Wicestarosta Żegota oraz Starosta Kowalczyk twierdzą, że usłyszeli od przedstawicieli firmy, że zapewniano ich, że termin zostanie wydłużony. Nie ma oczywiście nic na piśmie.
Niekompletny projekt trafił do Starostwa w grudniu wraz z pozwoleniem na budowę. W międzyczasie Powiat wypowiedział umowę wykonawcy. Stracono dotację ale nie tylko. Teraz LK Inwest z Wrocławia domaga się zapłaty za projekt oraz odszkodowania za utracone korzyści. Chodzi o ponad milion złotych.
Trzeci projekt? Absurd czy strategia
Postanowiono, że budynek i tak będzie budowany za środki własne, czyli na… kredyt. Wprowadzono nawet odpowiednie zapisy do projektu budżetu, ale nie przetrwały one burzy wokół odwoływania Zarządu Mariusza Węgrzynowskiego. Zostawiono jedynie milion złotych na… przygotowanie kolejnego projektu. To nie żart. Radni PiS i KO postanowili, że wykonają trzeci projekt dla tej samej inwestycji. Pomysł absurdalny i nie mający nic wspólnego z populistyczną argumentacją o konieczności zapewnienia właściwych warunków nauczania dla młodzieży z tej szkoły.
Dlaczego? Otóż kolejny kredyt w takiej wysokości zamknąłby możliwości inwestycyjne powiatu na kilka kolejnych lat. Inwestycję można i należy przeprowadzić ale po uzyskaniu dotacji na realnym do przyjęcia poziomie. Wrzutkę zrobiono po to, by odwrócić uwagę od własnego niepowodzenia i utraty środków z KPO na realizację BCU.
Co mówią o tym urzędnicy zajmujący się inwestycjami w powiecie? Zachęcają by zapoznać się z harmonogramem działań starosty. Budynek można było zbudować w terminie, ale Mariusz Węgrzynowski wykazał opieszałość w tym zakresie. Wystarczy porównać daty podjętych uchwał, przetargów, podpisania umowy. Twierdzą też, że umowa z LK Invest nie powinna być nigdy zawierana. Czy ktoś przestrzegał? Skarbniczka Powiatu, pani Beata Zysiak twierdzi, że zgłaszała pisemnie wątpliwości dotyczące BCU.
Ukrywany problem techniczny
W międzyczasie okazało się, że Zarząd Powiatu ukrywał przed radnymi stan techniczny budynku ZSP nr 1. Na ścianach pojawiły się pęknięcia. Zlecono ekspertyzę i nawet za nią zapłacono. Obecny zarząd twierdzi, że dokument mówi, że nic konkretnego powiedzieć nie może, bo wykonująca go osoba nie posiada odpowiednich narzędzi diagnostycznych. Wydaje się, że to żart.
Okazuje się jednak, że podstawowym problemem jest wadliwie wykonany dach. O problemach wiadomo ponoć od kilkunastu lat, ale teraz dopiero wychodzą na światło dzienne. Nawet toczono procesy ze znanym z fuszerek wykonawcą, który ogłosił upadłość. Chodzi nie tylko o konstrukcje, ale też o uszkodzenia i nasiąknięcie wełny mineralnej wodą z opadów, która obciąża konstrukcję.
Konieczny jest natychmiastowy remont. Ogłoszono więc przetarg. Oferty, jakie spływają to koszt ok miliona złotych. Postanowiono nie zaciągać dodatkowego kredytu na ten cel, a przesunąć środki ze wspomnianego wyżej projektu w „samochodówce”.
Była to jedyna rozsądna decyzja. Bez niej istniało ryzyko, że „Mechanik” będzie miał wyłączony cały budynek z użytkowania jako zagrażający zdrowiu i życiu użytkowników.
Co dalej z „Samochodówką”
Obecny Zarząd Powiatu chce nowy budynek wykonać. Zwraca jednak uwagę na to, że aby to zrobić niezbędne są środki zewnętrzne. Bez nich nie będzie to możliwe. Nie jest też konieczne wykonywanie nowego projektu, ponieważ wykonano już dwa.
Można wykorzystać nawet pierwszy z 2013 roku. Wystarczy w warunkach przetargowych wskazać na konieczność adaptacji istniejącej dokumentacji do nowych warunków technicznych i uzyskania pozwolenia na budowę. Ograniczy się to zapewne do nieco grubszej warstwy izolacyjnej i zastosowaniu 3-szybowych okien. Na pewno nie będzie to kosztować milion złotych plus koszt wykonania kolejnego PFU.
Sedno problemu
W robieniu zamieszania wokół spraw, które samemu się zepsuło. Można w ten sposób odwrócić uwagę od własnej indolencji.
Milion, później pięćset a na koniec pięćdziesiąt tysięcy? Wydatek bez gwarancji realizacji i to po raz trzeci w tej samej sprawie?
Nie da się tego określić inaczej niż szaleństwem i brakiem zdrowego rozsądku. To też typowe partyjniackie pieniactwo i populizm.
Blokowanie budżetu dla biednych schorowanych ludzi i tłumaczenie, że robi się to po to, by zrealizować niemożliwą do realizacji inwestycję i projekt, który już stoi na półce, jest żenujące








![23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA] 23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA]](https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/sm-4x3-23-marca-2026-najwazniejsze-wydarzenia-w-polsce-i-na-swiecie-polityka-historia-sport-i-gospodar-1774249256.png)




















































Napisz komentarz
Komentarze