Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 05:13
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Miliony wydane, szkoły wciąż brak. Trzeci projekt „Samochodówki” budzi ogromne kontrowersje

Ponad trzy godziny burzliwej dyskusji, miliony złotych wydane na dokumentację i wciąż brak nowego budynku dla „Samochodówki”. Sprawa inwestycji w Tomaszowie Mazowieckim pokazuje, jak decyzje polityczne mogą zatrzymać kluczowe projekty na lata.

Przez ponad trzy godziny podczas obrad Rady Powiatu dyskutowano o pieniądzach na wykonanie projektu nowego budynku dydaktycznego dla „Samochodówki”. Wcześniej Mariusz Węgrzynowski wprowadzał chaos podczas obrad komisji edukacji. Być może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że byłby to już trzeci projekt, a za poprzednie dwa podatnicy zapłacili już blisko dwa miliony złotych. Dokładniej rzecz ujmując – mają zapłacić, ponieważ jeden z nich trafił do powiatu w grudniu i ma kosztować ponad milion złotych.

Od lat wiadomo, że szkoła się sypie

O tym, że budynek dydaktyczny w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 jest w stanie katastrofalnym, wiadomo co najmniej od kilkunastu lat — jeszcze z czasów, kiedy dyrektorem był Mirosław Fajfer.

W 2013 roku zlecono opracowanie koncepcji i przygotowanie projektu technicznego budynku. Jego koszt wyniósł ponad 600 tysięcy złotych. Miał być gotowy w lutym 2014 roku. Zlecając jego wykonanie, brano pod uwagę możliwość pozyskania funduszy unijnych z perspektywy 2014–2020. Wykonawca projektu szacował koszt realizacji inwestycji na 15 milionów złotych.

Rozmiar przewidywanych nakładów finansowych był na tyle duży, że Powiat Tomaszowski nie był w stanie sam ich udźwignąć. Dlatego budowa nowego budynku dydaktycznego została zgłoszona do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi jako jeden z projektów kluczowych.

Zlecenie wykonania projektu poprzedził konkurs na opracowanie koncepcji budynku. Cieszył się on ogromnym zainteresowaniem, bowiem wpłynęły na niego aż 23 prace. Ostatecznie najbardziej spodobała się wspólna koncepcja pracowni ZYXAK Architektura i YAMA Bartkowiak. Poza nagrodą pieniężną w wysokości 10 000 złotych zwycięzcy mieli możliwość wzięcia udziału w negocjacjach dotyczących wykonania pełnej dokumentacji technicznej i projektowej.

– Wśród zaleceń dla architektów uwzględniliśmy, by projekt przewidywał możliwość realizacji inwestycji w dwóch etapach – mówił wówczas Klaudiusz Wilmański, naczelnik Wydziału Funduszy Pomocowych, Strategii Rozwoju i Inwestycji. – Głównym powodem są oczywiście koszty. Szkoła będzie nowoczesna i dobrze wyposażona, a to musi kosztować. Zgodnie z naszymi wytycznymi zajęcia w szkole powinny być możliwe już po realizacji pierwszego etapu.

Starostą wówczas był Piotr Kagankiewicz. Wszyscy cieszyli się, że niezbędna inwestycja wreszcie ruszy. Co ciekawe był to kolejny inwestycyjny projekt oświatowy tego Starosty. Wcześniej inwestycje poprowadzono w „Mechaniku” oraz „Gastronomiku”. Jak było to możliwe? Tym bardziej, że niektóre z nich powstawały ze środków własnych i bez dotacji? Były Starosta a obecny radny odpowiadał w czwartek. W tym czasie powiat tomaszowski do oświaty nie dopłacał. A w jej organizacji zlikwidowano chaos. Wśród osób zabiegających o budowę szkoły był też Sławomir Żegota obecny wicestarosta, odpowiedzialny za oświatę. 

Projekt do kosza przez zmianę władzy

Szkoła, a dokładnie nowoczesny budynek zostałby zapewne zbudowany. Jak twierdził w czwartek Piotr Kagankiewicz, całość projektowano bardzo „przyszłościowo” wybiegając mocno w przyszłość i potrzeby kształcenia na przestrzeni kolejnych kilkunastu co najmniej lat. Powstałby, gdyby nie zmiana władzy w powiecie. W 2014 roku przyszedł nowy Starosta, Mirosław Kukliński i projekt postanowiono wrzucić do… kosza. Powód? Rzekomo zbyt kosztowna realizacja, którą szacowano już wtedy na ok 20 milionów. Prawda jest jednak bardziej smutna. Nowy starosta nie chciał po prostu robić projektów poprzednika.

Miliony wydane, problemy zostały

Zamiast tego zdecydowano, by przebudować budynki warsztatowe i wymyślono koncepcję Centrum Praktycznej Nauki Zawodu. Inwestycja być może również potrzebna, ale nie na etapie, kiedy stropy w salach lekcyjnych przed zawaleniem zabezpieczają drewniane stemple. 

Przygotowano więc tzw. PFU, czyli Program Funkcjonalno Użytkowy. W jego opracowaniu kierowano się między innymi wskazówkami pracowników i dyrekcji szkoły oraz starostwa. 

W maju 2015 roku Zarząd Województwa Łódzkiego ogłosił listę projektów, które zostały zaakceptowane do realizacji w ramach konkursu na unowocześnienia szkolnictwa zawodowego. Projekty otrzymały dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach RPO Województwa Łódzkiego na lata 2014-2020.  Pieniądze otrzymał powiat tomaszowski na Centrum Kształcenia Praktycznego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Tomaszowie. Całkowita wartość projektu złożonego przez władze powiatu wynosi 17.559.225,53 zł. Otrzymaliśmy najwyższe dofinansowanie w kwocie 11.044.932,11 zł. 

Pojawiły się jednak kolejne problemy, ponieważ okazało się, że w międzyczasie zmieniły się warunki. Do pierwszego przetargu przystąpiła tylko jedna firma. Był to tomaszowski "Getmar" Usługi Remontowo-Budowlane, który zaproponował cenę 15.375.000 zł.  Przetarg unieważniono, ponieważ kwota przewidziana w budżecie była niższa. W drugim wpłynęły co prawda dwie oferty od tomaszowskich firm: Artom Budownictwo i Joka, ale i tym razem kwoty były znacząco wyższe. Zdecydowano więc, by nieco uelastycznić warunki przetargu i spróbować jeszcze raz.  

Obniżone między innymi rygory jakościowe, poprzez stosowanie zamienników. Zmieniony także projekt umowy, będący częścią specyfikacji przetargowej. Obniżono do minimum kwotę gwarancyjną.  Wydawało się, że tym razem zamówienie będzie atrakcyjne dla wykonawców.

Rzeczywiście zainteresowanie przetargiem było spore, ale do wskazanego w ogłoszeniu ostatecznego terminu składania ofert nie wpłynęła ani jedna. Kolejny przetarg został unieważniony. Teraz spodziewać można się kolejnego ogłoszenia.

 Inwestycja na terenie "Samochodówki” realizowana miała być w popularnym systemie „projektuj i buduj” na bazie wspomnianego wcześniej PFU.  Zagospodarowany miał zostać także cały teren wokół obiektu. 

Ostatecznie inwestycja ruszyła a wykonawcą została firma JOKA. Jej finał przypadł jednak na kadencję kolejnego Starosty, Mariusza Węgrzynowskiego. Do Tomaszowa zjeżdżali działacze PiS z całej niemal Polski, by pochwalić się… sukcesem. Tyle, że równocześnie ruszyły sprawy sądowe, bo JOKA domagała się pieniędzy za dodatkowe prace, których nie uwzględniono w PFU. 

Postępowanie przeciągano całą poprzednią kadencję i zakończyło się dopiero teraz. Pieniądze dla JOKI wypłacać będzie… aktualny Zarząd. 

To, co jest istotne w tej sprawie, to fakt, że budynek pochłonął tyle samo, jeśli nie więcej pieniędzy niż miał kosztować nowoczesny obiekt edukacyjny zaprojektowany przez Kagankiewicza. 

Lata ciszy i zmarnowanych szans

Kolejne lata to czas wielkiego milczenia. Problemy z rekrutacją w szkole, oraz pandemia Covid. O inwestycji w potrzebny budynek dydaktyczny nikt nie myślał. Nikt nie myślał też o tym, by skorzystać z projektu, który stał na powiatowej półce. 

Mariusz Węgrzynowski zajął się promocją własnej osoby i propagandą sukcesów. Inwestowano w rzeczy niezbyt w powiecie konieczne, za to wymyślone przez niego samego. Samochodówka czekała, mimo, że w Polsce i województwie rządzili jego koledzy z PiS a pozyskiwanie funduszy nigdy nie było tak proste. Pieniądze rozdawano bez skomplikowanych wniosków, tylko na podstawie tzw. fiszek. To było doskonałe rozwiązanie, pod warunkiem, że korzystali z niego ludzie mądrzy i odpowiedzialni. 

Nowa szansa… i kolejne wątpliwości

W marcu 2023 roku pojawił się bardzo dobry program o charakterze oświatowym. Co ciekawe, nie był on wcale adresowany do dzieci kończących podstawówki. To raczej idea kształcenia, zmiany lub podnoszenia kwalifikacji osób dorosłych. Z założenia każde ze 120 zaplanowanych Centrów miało zajmować się inną branżą. W pierwszym naborze wyłoniono 55 pierwszych podmiotów. W kolejnym oferta skierowana została do kolejnych 65. 

Kiedy rada powiatu podejmowała uchwałę o utworzeniu Branżowego Centrum Umiejętności     przeznaczono na ten cel 200 tys. zł. aby przygotować program funkcjonalno użytkowy. Ostatecznych kosztów inwestycji nikt nie był w stanie oszacować. Przystąpiono więc do programu nie znając jego ostatecznych kosztów. Wiadomo było jedynie, że można pozyskać 12 milionów złotych. Dużo? Niekoniecznie, bo warunkiem była budowa obiektu zeroemisyjnego, a więc kosztownego zarówno w wykonaniu, jak i utrzymaniu. 

Wątpliwości budziła branża, bo Szkoła miała organizować kursy i szkolenia w zakresie prac magazynowych i logistyki. Rzecz w tym, że podobne organizowane są we wszystkich okolicznych powiatach. Organizowane są także trzystopniowe szkolenia, po których uzyskuje się tytuł technika logistyki. 

W Tomaszowie i bliskiej okolicy nie ma właściwie centrów logistycznych. Są w Piotrkowie, Rawie ale u nas ich nie ma. Więc Centrum kształcić będzie nisko wykwalifikowanych pracowników supermarketów i hurtowi. 

Umowa podpisana, ale wszystko się posypało

W czwartek, 24 lipca 2025 roku, w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim, podpisano umowę na budowę Branżowego Centrum Umiejętności (BCU) przy Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 3 im. Jana Pawła II. Jak zwykle z wielką pompą i przy błysku fleszy. Były uśmiechy i uściski dłoni. 

Całkowita wartość inwestycji to 23 886 600 złotych, z czego 9 111 197 zł pochodzi z dofinansowania w ramach Krajowego Planu Odbudowy. W wyniku przeprowadzonego przetargu wykonawcą prac została firma LK Inwest z Wrocławia. Pomimo krótkiego terminu realizacji – do końca 2025 roku – prezes firmy, Krzysztof Łuksza, zapewniał, że inwestycja zostanie ukończona w terminie. 

Już wówczas było oczywistym, że w 5 miesięcy nie da się obiektu zaprojektować i wykonać. Wiele osób w to powątpiewało, w tym tomaszowskie duże firmy budowlane zainteresowane przetargiem.  Czy wrocławska firma przystępowała do przetargu zakładając z góry, że z terminu się nie wywiąże? Wicestarosta Żegota oraz Starosta Kowalczyk twierdzą, że usłyszeli od przedstawicieli firmy, że zapewniano ich, że termin zostanie wydłużony. Nie ma oczywiście nic na piśmie. 

Niekompletny projekt trafił do Starostwa w grudniu wraz z pozwoleniem na budowę. W międzyczasie Powiat wypowiedział umowę wykonawcy. Stracono dotację ale nie tylko. Teraz LK Inwest z Wrocławia domaga się zapłaty za projekt oraz odszkodowania za utracone korzyści. Chodzi o ponad milion złotych.

Trzeci projekt? Absurd czy strategia

Postanowiono, że budynek i tak będzie budowany za środki własne, czyli na… kredyt. Wprowadzono nawet odpowiednie zapisy do projektu budżetu, ale nie przetrwały one burzy wokół odwoływania Zarządu Mariusza Węgrzynowskiego. Zostawiono jedynie milion złotych na… przygotowanie kolejnego projektu. To nie żart. Radni PiS i KO postanowili, że wykonają trzeci projekt dla tej samej inwestycji. Pomysł absurdalny i nie mający nic wspólnego z populistyczną argumentacją o konieczności zapewnienia właściwych warunków nauczania dla młodzieży z tej szkoły. 

Dlaczego? Otóż kolejny kredyt w takiej wysokości zamknąłby możliwości inwestycyjne powiatu na kilka kolejnych lat. Inwestycję można i należy przeprowadzić ale po uzyskaniu dotacji na realnym do przyjęcia poziomie. Wrzutkę zrobiono po to, by odwrócić uwagę od własnego niepowodzenia i utraty środków z KPO na realizację BCU. 

Co mówią o tym urzędnicy zajmujący się inwestycjami w powiecie? Zachęcają by zapoznać się z harmonogramem działań starosty. Budynek można było zbudować w terminie, ale Mariusz Węgrzynowski wykazał opieszałość w tym zakresie. Wystarczy porównać daty podjętych uchwał, przetargów, podpisania umowy. Twierdzą też, że umowa z LK Invest nie powinna być nigdy zawierana. Czy ktoś przestrzegał? Skarbniczka Powiatu, pani Beata Zysiak twierdzi, że zgłaszała pisemnie wątpliwości dotyczące BCU.

 Ukrywany problem techniczny

W międzyczasie okazało się, że Zarząd Powiatu ukrywał przed radnymi stan techniczny budynku ZSP nr 1. Na ścianach pojawiły się pęknięcia. Zlecono ekspertyzę i nawet za nią zapłacono. Obecny zarząd twierdzi, że dokument mówi, że nic konkretnego powiedzieć nie może, bo wykonująca go osoba nie posiada odpowiednich narzędzi diagnostycznych. Wydaje się, że to żart. 

Okazuje się jednak, że podstawowym problemem jest wadliwie wykonany dach. O problemach wiadomo ponoć od kilkunastu lat, ale teraz dopiero wychodzą na światło dzienne. Nawet toczono procesy ze znanym z fuszerek wykonawcą, który ogłosił upadłość. Chodzi nie tylko o konstrukcje, ale też o uszkodzenia i nasiąknięcie wełny mineralnej wodą z opadów, która obciąża konstrukcję. 

Konieczny jest natychmiastowy remont.  Ogłoszono więc przetarg. Oferty, jakie spływają to koszt ok miliona złotych. Postanowiono nie zaciągać dodatkowego kredytu na ten cel, a przesunąć środki ze wspomnianego wyżej projektu w „samochodówce”.

Była to jedyna rozsądna decyzja. Bez niej istniało ryzyko, że „Mechanik” będzie miał wyłączony cały budynek z użytkowania jako zagrażający zdrowiu i życiu użytkowników. 

Co dalej z „Samochodówką”

Obecny Zarząd Powiatu chce nowy budynek wykonać. Zwraca jednak uwagę na to, że aby to zrobić niezbędne są środki zewnętrzne. Bez nich nie będzie to możliwe. Nie jest też konieczne wykonywanie nowego projektu, ponieważ wykonano już dwa. 

Można wykorzystać nawet pierwszy z 2013 roku. Wystarczy w warunkach przetargowych wskazać na konieczność adaptacji istniejącej dokumentacji do nowych warunków technicznych i uzyskania pozwolenia na budowę. Ograniczy się to zapewne do nieco grubszej warstwy izolacyjnej i zastosowaniu 3-szybowych okien. Na pewno nie będzie to kosztować milion złotych plus koszt wykonania kolejnego PFU.

Sedno problemu

W robieniu zamieszania wokół spraw, które samemu się zepsuło. Można w ten sposób odwrócić uwagę od własnej indolencji. 

Milion, później pięćset a na koniec pięćdziesiąt tysięcy? Wydatek bez gwarancji realizacji i to po raz trzeci w tej samej sprawie? 

Nie da się tego określić inaczej niż szaleństwem i brakiem zdrowego rozsądku. To też typowe partyjniackie pieniactwo i populizm. 

Blokowanie budżetu dla biednych schorowanych ludzi i tłumaczenie, że robi się to po to, by zrealizować niemożliwą do realizacji inwestycję i projekt, który już stoi na półce,  jest żenujące 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 28.03.2026 20:11
Szanowna Redakcjo (mój przypisek: Szanowny Panie Mariuszu). Szarpiecie się z tymi powiatowymi, samorządowymi sprawami, a raczej z półkryminalnym powiatowym samorządem zupełnie bez sensu. No, chyba żeby zdobyć tylko jakie-takie zainteresowanie tym portalem. Ten materiał był podany do południa, a do tej pory (20:02) cisza i spokój. Chcecie walczyć głównie Wy, których jest zaledwie kilku w tym półprzestępczym bagnie?! Niech tak będzie, ale zostawcie nas, czyli Waszych wyborców w świętym spokoju!!! Propozycja: piszcie do nas informacje tego typu: kogo z poprzedniego (oczywiście nie wykluczam i obecnego) samorządu powiatowego postawiliście prze prokuratorem. I przestańcie wreszcie bez przerwy jęczeć, jeżeli nie macie konkretnych kwitów!!!

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

Pierwszy dzień września miał być przede wszystkim dniem pamięci i pierwszego szkolnego dzwonka. Historia dopisała jednak własny, niepokojący komentarz. Gdy na Westerplatte i w Tomaszowie Mazowieckim wspominano ofiary niemieckiej napaści z 1939 roku, Rosja szósty dzień z rzędu atakowała Kijów, Niemcy oskarżyły Moskwę o próbę ataku dronem na lotnisko Lipsk/Halle, a Stany Zjednoczone rozpoczęły kolejną falę uderzeń na cele w Iranie. Ropa poszła ostro w górę. W Polsce prezydent Karol Nawrocki ponownie wezwał Niemcy do wypłaty reparacji, a prawie pięć milionów uczniów wróciło do szkół, w których od dziś obowiązują nowe zasady. W Tomaszowie dzień rozpoczął się syrenami o piątej rano, a kończy koncertem pamięci przy ul. Browarnej. Stan informacji: wieczór, 1 września 2026 roku. Data dodania artykułu: 01.09.2026 21:25
87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open

1 września ma w polskim kalendarzu ciężar, którego nie da się pomylić z żadną inną datą. O świcie 1939 roku huk dział „Schleswig-Holsteina” i bomb spadających na polskie miasta przerwał świat, który jeszcze poprzedniego wieczoru udawał, że wojny można uniknąć. Kilkadziesiąt minut później wojna dotarła również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dzisiaj, dokładnie 87 lat później, na tomaszowskich ulicach znów zabrzmiały syreny – tym razem jako znak pamięci. Ale 1 września to nie tylko wojna: to także początek roku szkolnego, rocznica śmierci Kazimierza Deyny i Henryka Warsa, 80. urodziny Barry’ego Gibba, urodziny Glorii Estefan oraz sportowy dzień z awansem Igi Świątek w US Open i kolejnym etapem Vuelta a España. Data dodania artykułu: 01.09.2026 08:43
1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:00
Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego Ogólnopolskie Święto Dożynkowe w Spale. 25 tysięcy mieszkańców wsi z całego kraju u Prezydenta Rzeczypospolitej Archiwalne Dożynki Prezydenckie w Spale 1933: korowód, gwary i obrzędy II RP
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Park wyremontowano, uporzadkowano i otwarto w 20 rocznice istnienia PRL. W pracach porzadkiwych udzial brali tomaszowianie, po pracy, w wolnych chwilach, uczniowie po lekcjacj. Otwarcie parku bylo wielkom swietem. Fontanna, muszla, male zoo, staw z labedziami, park jordanowski dla najmlodszych, uporzdkowane alejki, Schmidt. To bylo cos. Duma tomaszowiakow, radosc dzieciakow. To bylo cos. Ale solidarnie uporzadkowany park XX lecia noszacy obecnie nazwe Park Solidarnosci chyba powinien otrzymac trzecia nazwe. Ale co ja tam wiem. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Co ma Solidarnosc do parku? Nic. Co ma park do Solidarnosci? Nic. I co mi zrobicie ? Nic. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Klozetowa Treść komentarza: A może po prostu "Muszla"? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: m Treść komentarza: Taka też była nazwa parku "NASZ CZYN DLA DZIECI XX LAT PRL" Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Te psy ciągle uciekają i biegają po lesie gdzie przebywają dzieci , niektórzy nie powinni mieć zwierząt Źródło komentarza: „Nożownika nie było”? Prokuratura stawia zarzuty. Pijany i agresywny kryminalista jednak na wolności Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: I jeden i drugi, to mniej więcej ta sama liga "noblistów" prymitywu. Źródło komentarza: 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama