Wszystko wskazuje na to, że w Radzie Powiatu czekają nas kolejne 3 lata bezproduktywnych pyskówek w wydaniu radnych zarówno Koalicji Obywatelskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości. Nie udała się próba zdestabilizowania samorządu podjęta przez koalicję radnych KO–PiS. Radni, manipulowani przez Michała Jodłowskiego oraz Mariusza Węgrzynowskiego, pod patronatem posłów Macierewicza i Witczaka, zamierzali doprowadzić do powtórnych wyborów, a wcześniej ustanowić zarząd komisaryczny. Spowodowałoby to co najmniej rok wymiernych strat dla mieszkańców powiatu. Komisarz bowiem zajmowałby się jedynie bieżącym administrowaniem. Być może ktoś liczył na to, że to on właśnie zostanie powołany przez wojewodę na stanowisko komisarza. Może takie cele przyświecały Michałowi Jodłowskiemu. Węgrzynowski z całą pewnością nie może pogodzić się z utratą dobrze płatnego stanowiska. I można by to przyjąć jako typowy polityczny folklor, gdyby nie to, że szkodzi on osobom najsłabszym, biednym, schorowanym i często pozbawionym wsparcia ze strony najbliższych.
Na wczorajszej sesji radni przyjmowali zmiany w budżecie powiatu. Dwie najważniejsze to przesunięcie miliona złotych z „wymyślonej” inwestycji w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 3, czyli z „Samochodówki”, do Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1, czyli „Mechanika”. Pieniądze miały być rzekomo przeznaczone na wykonanie kolejnego, trzeciego już projektu budynku dydaktycznego. Poprzednie dwa kosztowały blisko 2 miliony złotych. Teraz działacze PiS–KO chcieli wydać kolejne środki na ten sam cel. Tymczasem ogłoszono przetarg na remont wadliwie wykonanego dachu w „Mechaniku”. Jego koszt to około miliona złotych. Bez tej inwestycji istnieje zagrożenie wyłączenia budynku z użytkowania.
Radni Jodłowskiego i Węgrzynowskiego chcieli jednak zostawić 500 tysięcy złotych na projekt w ZSP3, co – nawet przy założeniu, że udałoby się go wykonać – jest kwotą zbyt niską. Obecny zarząd nie chciał się zgodzić na taką niefrasobliwość. Zaproponowano więc, żeby zachować przynajmniej 50 tysięcy złotych. Pytanie oczywiście: po co? Radni ze zdjęcia poniżej postanowili więc zrobić na złość zarządowi i za budżetem nie zagłosować. Tyle że gdyby ich destruktywne działanie się powiodło, zrobiliby na złość komuś innemu. Komu? Osobom niepełnosprawnym i emerytom.

Wcześniejsza uchwała, którą na szczęście udało się przyjąć, dotyczyła podziału środków, jakie mieszkańcy (nie powiat, tylko właśnie oni) otrzymali z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Mają one zostać przeznaczone na: turnusy rehabilitacyjne, dofinansowanie artykułów codziennej higieny osobistej, jak na przykład pieluchy, aparaty słuchowe, remonty łazienek i przystosowanie ich do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, dokształcanie oraz tworzenie nowych miejsc pracy. Do tego dochodzi wsparcie mobilności. Ale to nie koniec – to także pieniądze na Warsztaty Terapii Zajęciowej.
O jakiej skali potrzeb mówimy? Wyjaśniał to Andrzej Więckowski. Samo zaopatrzenie medyczne dotyczy około 3500 osób. Lista oczekujących na sfinansowanie turnusów rehabilitacyjnych, w tym dzieci, liczy 850 osób.
Przy przyjmowaniu tej uchwały ja również opisywałem radnym, z jakiego rodzaju ludzkimi nieszczęściami spotykam się w mojej codziennej pracy, i jak ważne jest wsparcie. Nikt nie zabierał głosu. Nikt nie reagował na moje apele, by radni interesowali się losem osób „wykluczonych” na terenie swoich miejscowości. Na sali brak zainteresowania. Odwiedzam takie miejsca na bieżąco, widzę skalę cierpienia i… samotności w tym cierpieniu. Ludzi pozostawionych samym sobie. Często bez pieniędzy na zakup pieluch czy zwykłej podpórki wspomagającej poruszanie się po domu. Obok łóżka często stoją przenośne toalety, gdzie ludzie załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne – o ile tylko są w stanie z tego łóżka wstać i przemieścić się o pół metra.
Wiele firm kredytuje zakupy takich produktów, czekając na zwrot pieniędzy z PFRON. Tymczasem na przykład radny Goska od dwóch lat koncentruje się jedynie na tym, by ludzi takiej możliwości pozbawić. Co to znaczy? Pytanie natury retorycznej.
Mimo tego 10 radnych podjęło wczoraj chyba najbardziej hańbiącą decyzję – postanowili nie głosować za przyjęciem zmian budżetowych. Polityczny cynizm i wyrachowanie wzięły górę. Nie pierwszy zresztą raz. Już w ubiegłym roku, kiedy we wrześniu trafiły do nas środki z PFRON w sposób całkowicie niespodziewany, panowie Jodłowski i Węgrzynowski przez dwa miesiące zwlekali ze zwołaniem sesji i wprowadzeniem ich do budżetu. Stało się to dopiero wtedy, gdy interweniowali radni, którzy później złożyli wniosek o odwołanie Mariusza Węgrzynowskiego.
Na moją uwagę, że takie głosowania mogą pozbawić zwykłych ludzi pieniędzy, pan Kazimierz Mordaka stwierdził, że czuje się obrażony, a tak naprawdę powinno być mu wstyd. Tym bardziej że lubi się fotografować na „ściankach” podczas bali organizowanych na rzecz osób niepełnosprawnych przez SCh TOMY. Czy ludzie ci są potrzebni jedynie jako tło do politycznej autopromocji?
Ktoś jednak na tych wszystkich radnych głosował. Ktoś ich przecież wybierał. Zawsze podkreślają własną popularność i liczbę uzyskanych głosów. Ten felieton, gdybym napisał go wczoraj, będąc jeszcze pod wpływem emocji po sesji, zapewne miałby bardziej ostry wydźwięk, postanowiłem go jednak złagodzić. Osobny napiszę o budynku w ZSP3







![23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA] 23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA]](https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/sm-4x3-23-marca-2026-najwazniejsze-wydarzenia-w-polsce-i-na-swiecie-polityka-historia-sport-i-gospodar-1774249256.png)


















































Napisz komentarz
Komentarze