Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej do tegorocznego egzaminu przystąpiło ponad 393 tysiące uczniów z blisko 13 tysięcy szkół podstawowych w całym kraju.
Matematyka od lat budzi największe emocje
Po poniedziałkowym egzaminie z języka polskiego przyszła pora na zadania matematyczne, które dla wielu ósmoklasistów są prawdziwym testem nerwów. W mediach społecznościowych już od rana pojawiały się wpisy uczniów szukających „pewniaków”, przewidywań i przecieków dotyczących arkusza CKE.
Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Robert Zakrzewski zapewnił jednak, że egzamin rozpoczął się bez zakłóceń.
– Wszystko jest w porządku, nie mam żadnych informacji, żeby egzamin nie rozpoczął się punktualnie lub żeby były jakieś incydenty – powiedział PAP szef CKE.
125 minut walki z zadaniami
Egzamin z matematyki trwał 125 minut, a uczniowie z dostosowaniem warunków egzaminacyjnych mogli otrzymać dodatkowe 40 minut na rozwiązanie zadań.
Arkusz tradycyjnie składał się z zadań zamkniętych i otwartych. Eksperci przypominają, że w przypadku matematyki liczy się nie tylko końcowy wynik, ale również sposób rozwiązania i tok rozumowania.
Wśród zagadnień, które najczęściej pojawiają się na egzaminach ósmoklasisty, znajdują się m.in.:
- procenty i ułamki,
- geometria,
- działania na potęgach i pierwiastkach,
- równania,
- odczytywanie wykresów i tabel,
- prawdopodobieństwo,
- zadania praktyczne związane z codziennymi sytuacjami.
Egzamin, który decyduje o przyszłości
Choć egzaminu ósmoklasisty nie można nie zdać, jego wynik ma ogromne znaczenie podczas rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Aż połowę możliwych punktów stanowią właśnie wyniki egzaminacyjne. Druga połowa to oceny na świadectwie oraz dodatkowe osiągnięcia ucznia.
Dla wielu nastolatków to pierwszy tak ważny egzamin w życiu. Nic więc dziwnego, że emocje są ogromne – zarówno wśród uczniów, jak i rodziców.
Kiedy wyniki egzaminu ósmoklasisty?
Centralna Komisja Egzaminacyjna poinformowała, że wyniki tegorocznego egzaminu ósmoklasisty zostaną ogłoszone 3 lipca 2026 roku. Tego samego dnia uczniowie otrzymają również oficjalne zaświadczenia o wynikach.
Uczniowie, którzy z przyczyn zdrowotnych lub losowych nie mogli przystąpić do egzaminu w terminie głównym, będą mogli napisać go w terminie dodatkowym – od 8 do 10 czerwca.
Przed uczniami jeszcze język obcy
Egzaminacyjny maraton zakończy się w środę, kiedy ósmoklasiści przystąpią do pisemnego egzaminu z języka obcego nowożytnego – najczęściej języka angielskiego.
Dopiero wtedy wielu uczniów będzie mogło naprawdę odetchnąć z ulgą.
Test ma kluczowe znaczenie w procesie rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. W teorii ma wyrównane szanse, w praktyce ujawnia nierówności edukacyjne - czytamy we wtorkowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej”.
Gazeta zauważa, że w rekrutacji do szkół ponadpodstawowych uwzględnia się zarówno wyniki egzaminu ósmoklasisty, jak i oceny na świadectwie, jednak to właśnie egzamin w praktyce odgrywa główną rolę w procesie selekcji.
– W szkołach podstawowych większość uczniów ma bardzo dobre stopnie, które słabo różnicują ich poziom. W efekcie oceny tracą funkcję selekcyjną, a głównym narzędziem różnicującym kandydatów do szkół średnich staje się egzamin ósmoklasisty – wyjaśnia „DGP” Bartek Rosiak, nauczyciel i wykładowca Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. – Egzamin, mimo swoich wad, jest ujednolicony i sprawdzany według tych samych kryteriów, a więc bardziej obiektywny niż oceny szkolne – mówi dziennikowi Robert Górniak, wicedyrektor szkoły oraz założyciel serwisu „Dealerzy wiedzy”. Jednocześnie zaznacza, że jego jakość może budzić pewne wątpliwości.
Górniak wyjaśnia, że wyniki z polskiego zwykle układają się w dość klasyczny rozkład, przypominający krzywą Gaussa, gdzie widać grupę uczniów osiągających wyniki przewidywalne, mniejszą grupę bardzo dobrych i bardzo słabych. Jego zdaniem, inaczej wygląda matematyka, gdzie „często obserwujemy wyraźne »dwa bieguny«: uczniów radzących sobie bardzo dobrze i tych, którzy mają poważne trudności”. Z kolei w przypadku angielskiego problemem jest – jego zdaniem – zbyt niski poziom egzaminu. – Prostota sprawia, że większość uczniów osiąga bardzo wysokie wyniki, przez co test słabo różnicuje poziom – mówi Górniak i dodaje, że „w przypadku testów z matematyki i języka obcego warto byłoby zastanowić się m.in. nad ich konstrukcją”.
– Egzamin ósmoklasisty z matematyki w obecnej formie w ogóle nie pokazuje rzeczywistego poziomu uczniów. W pewnym sensie sugeruje, że polscy uczniowie są wyjątkowo uzdolnieni matematycznie, co jest obrazem fałszywym – powiedział „Dziennikowi Gazecie Prawnej” dr Karol Dudek-Różycki, nauczyciel i przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych (PSNPP).
Według Dudka-Różyckiego, nastolatkowie dobrze zdają egzamin i trafiają do klas matematycznych, a później okazuje się, że nie są przygotowani do pracy na poziomie rozszerzonym. Konsekwencjami są słabe stopnie, problemy emocjonalne i spadek samooceny. Jego zdaniem egzamin na tym etapie edukacyjnym powinien też obejmować więcej przedmiotów. – Powinien diagnozować również poziom wiedzy z historii, WOS-u, geografii, chemii, biologii czy fizyki – wyliczył. Jak argumentuje, tylko wtedy można byłoby uniknąć sytuacji, w której uczniowie nie mają świadomości realnego poziomu swoich kompetencji. Według niego system wymaga zmiany i regularnej diagnozy na wcześniejszych etapach edukacji.


































































Napisz komentarz
Komentarze