Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 22 lipca 2026 18:09
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

100 lat temu zamach majowy podzielił Polskę, a wojskowych zmusił do wybierania między rządem a Piłsudskim

12 maja 1926 r. Józef Piłsudski na czele wiernych sobie wojsk rozpoczął marsz na Warszawę. Dokonany przez niego zamach podzielił Polskę, a wojskowych zmusił do wybierania między uwielbianym wodzem a wiernością legalnemu rządowi.

Zamach majowy, czasami określany jako przewrót, a niekiedy również nazywany wojną domową lub rewolucją bez rewolucyjnych konsekwencji był jednym z najdramatyczniejszych epizodów w historii II Rzeczpospolitej. Z bronią w ręku stanęły w nim przeciwko sobie oddziały, które opowiedziały się za Józefem Piłsudskim oraz te wierne rządowi.

Na czele rządu stał wówczas od kilku dni Wincenty Witos i właśnie powierzenie mu teki premiera stało się dla Piłsudskiego pretekstem do wystąpienia. Utworzona w maju 1926 r. większościowa koalicja była bowiem kopią tej sprzed trzech lat, która wyjątkowo źle się zapisała w pamięci części społeczeństwa polskiego. Zmagając się w 1923 r. z kryzysem gospodarczym i hiperinflacją rząd tzw. Chjeno-Piasta (oparty na Chadecji, części Endecji oraz Witosowym PSL „Piast”) podejmował różne niepopularne decyzje. Najmocniej obciążyło go krwawe stłumienie zamieszek w Krakowie.

Kolejny gabinet Witosa powołany 10 maja 1926 r. był dla Piłsudskiego dużym wyzwaniem. Przebywającemu wtedy na dobrowolnym wygnaniu w Sulejówku ale cieszącemu się wciąż popularnością w szerokich kręgach społeczeństwa marszałkowi, groziła marginalizacja. On sam kilka lat później tak objaśniał motywy, które skłoniły go do działania: „Istniała groźba, że kryzys parlamentaryzmu mógł być wykorzystany na korzyść prawicy i że ona to właśnie dokona zamachu. Komuś innemu dostałaby się wtedy władza i żadne ustawy nie mogłyby nas od tego skutecznie uchronić”.

Pierwsza zapowiedź zamachu padła w wywiadzie, którego Piłsudski udzielił sprzyjającemu mu „Kurierowi Porannemu”. „Staję do walki, tak, jak i poprzednio, z głównym złem państwa: panowaniem rozwydrzonych partii i stronnictw nad Polską, zapominaniem o imponderabiliach, a pamiętaniem tylko o groszu i korzyści” - mówił.

Witos nie pozostawił tego bez odpowiedzi i praktycznie sprowokował Piłsudskiego do realizacji groźby. „Mówią, że Piłsudski ma za sobą wojsko, jeśli tak, to niech bierze władzę siłą [...] ja bym nie wahał się tego zrobić; jeśli Piłsudski nie zrobi tego, to, zdaje się, nie ma jednak tych sił za sobą” – mówił.

Zdaniem części historyków Piłsudski początkowo nie miał zamiaru przejąć władzy, chciał jedynie wymusić na prezydencie Stanisławie Wojciechowskim zdymisjonowanie rządu Witosa. Na taką wersję wskazuje fakt, że akcja oddziałów, które opowiedziały się za Piłsudskim w pierwszych godzinach, przypominała raczej demonstrację z orkiestrą wojskową i bez ciężkiego uzbrojenia, a nie zbrojne działania.

11 maja 1926 r. ustępujący ze stanowiska ministra spraw wojskowych gen. Lucjan Żeligowski zarządził manewry pod Warszawą w okolicach Rembertowa, powierzając dowództwo nad zgromadzonymi tam oddziałami Piłsudskiemu. Nowy minister spraw wojskowych gen. Józef Malczewski polecił jednostkom zwołanym przez Żeligowskiego powrócić w rejon zakwaterowania. Rozkaz ten nie został jednak wykonany. Tymczasem w nocy w stronę stolicy zaczęły kierować się kolejne pułki dowodzone przez oficerów wiernych marszałkowi.Sam Piłsudski ze swoim adiutantem wyruszył z Sulejówka 12 maja przed południem. Chciał w Belwederze spotkać się z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim. Do dramatycznej rozmowy, a właściwie krótkiej wymiany zdań między głową państwa a marszałkiem (obaj znali się od czasów PPS-u) doszło tego samego dnia około godziny 16 na moście Poniatowskiego.Przebieg tego spotkania znamy głównie z relacji Wojciechowskiego. „Powitałem go słowami: Stoję na straży honoru wojska polskiego - co widocznie wzburzyło go, gdyż uchwycił mnie za rękaw i zduszonym głosem powiedział: - No, no! Tylko nie w ten sposób. - Strząsnąłem jego rękę i nie dopuszczając do dyskusji: - Reprezentuję tutaj Polskę, żądam dochodzenia swych pretensji na drodze legalnej, kategorycznej odpowiedzi na odezwę rządu. - Dla mnie droga legalna zamknięta - wyminął mnie i skierował się do stojącego kilka kroków za mną szeregu żołnierzy” - wspominał.

Pierwsze starcia zbrojne w stolicy rozpoczęły się 12 maja wieczorem, kiedy oddziały wierne Piłsudskiemu wkraczały na Plac Zamkowy od strony mostu Kierbedzia. Wojska rządowe po krótkiej walce wycofały się na południe miasta. Rząd przeniósł się z Pałacu Namiestnikowskiego przy Krakowskim Przedmieściu do Belwederu. W Warszawie i województwie warszawskim władze wprowadziły stan wyjątkowy.Dowódcą obrony miasta mianowany został gen. Tadeusz Rozwadowski, a jego szefem sztabu pułkownik (późniejszy generał) Władysław Anders. Pierwszego dnia walk strona rządowa dysponowała siłami 1700 żołnierzy. Siły wierne Piłsudskiemu były dwukrotnie liczniejsze. Ich dowódcą był gen. Gustaw Orlicz-Dreszer, a szefem jego sztabu - płk Józef Beck (późniejszy minister spraw zagranicznych). Marszałka wspierało dodatkowo około 800 członków Związku Strzeleckiego. Piłsudczykom sprzyjała również duża część mieszkańców Warszawy.Wieczorem 12 maja Piłsudski podjął próbę mediacji. Spotkał się z marszałkiem Sejmu Maciejem Ratajem, oświadczając mu, że ma przewagę sił, która będzie wzrastać z każdą godziną. Rataj skierował się następnie do Belwederu, gdzie usłyszał od prezydenta Wojciechowskiego, że w zaistniałych okolicznościach nie ma mowy o jakichkolwiek pertraktacjach.Prezydent i rząd byli przekonani, że dzięki wsparciu ściąganych do Warszawy oddziałów opanują sytuację.W nocy z 12 na 13 maja 1926 r. prezydent Wojciechowski wydał do armii odezwę, w której stwierdzał m.in.: „Stała się rzecz potworna - znaleźli się szaleńcy, którzy targnęli się na majestat Ojczyzny, podnosząc jawny bunt fałszywymi hasłami uwiedli czystą duszę żołnierza polskiego i dali pierwsi rozkaz do rozlewu krwi bratniej”. 13 maja, pomimo nadejścia pierwszych posiłków dla strony rządowej, większość Warszawy nadal znajdowała się w rękach wojsk Piłsudskiego.

W czasie zaciętych walk trwających tego dnia wojska rządowe użyły przeciwko wojskom Piłsudskiego m.in. lotnictwa, bombardując ich pozycje na Placu Saskim. Działania podjęte przez Piłsudskiego poparły ugrupowania lewicowe: PPS, Stronnictwo Chłopskie oraz PSL „Wyzwolenie”, a także Komunistyczna Partia Polski. 13 maja Centralny Komitet Wykonawczy PPS proklamował strajk generalny dla poparcia Piłsudskiego. Kolejarze zatrzymali transporty wojsk rządowych z Wielkopolski i Pomorza jadących do Warszawy.„Niech strajk ten będzie potężną manifestacją na rzecz Piłsudskiego, jego bohaterskiej armii i przyszłego rządu robotniczo-włościańskiego” - głosił 13 maja główny organ PPS „Robotnik”.14 maja wczesnym rankiem część oddziałów Piłsudskiego, które w sumie liczyły już 8,5 tys. żołnierzy, rozpoczęła atak na Belweder i lotnisko na Polu Mokotowskim. Siły rządowe miały do dyspozycji ponad 2 tys. żołnierzy. Rząd bardzo liczył na wyładowujące się w Ożarowie pułki poznańskie, których nadejście do stolicy opóźniały jednak potyczki prowadzone z piłsudczykami. Po południu 14 maja rząd i prezydent opuścili zagrożony już Belweder i przenieśli się do Pałacu w Wilanowie, gdzie jeszcze tego samego dnia zapadły decyzje o zaprzestaniu dalszej walki, dymisji rządu oraz ustąpieniu prezydenta. Podjęto je wbrew opinii generałów, którzy uważali, że walkę należy kontynuować. W zaistniałej sytuacji w nocy z 14 na 15 maja 1926 r., zgodnie z konstytucją, władzę w państwie przejął marszałek Sejmu Maciej Rataj, który w porozumieniu z Piłsudskim nakazał natychmiastowe zawieszenie broni.

15 maja Rataj powołał nowy rząd z Kazimierzem Bartlem na czele. Funkcję ministra spraw wojskowych objął w nim Piłsudski, pełniąc ją w różnych rządach aż do śmierci. W wyniku trwających trzy dni walk zginęło 379 osób, wśród nich 164 cywilów. Ponad 900 osób zostało rannych.Prof. Andrzej Garlicki zwracał uwagę, że tak duża liczba zabitych wśród ludności cywilnej nie była spowodowana okrucieństwem walczących stron. „Nic takiego nie miało miejsca. Oddziały wojskowe zachowywały się bez zarzutu. Cywile ginęli, gdyż nie umieli zachować się w czasie walk w mieście. Przyglądano się starciom stojąc na ulicy, z balkonów i okien, nie zdając sobie sprawy, jak łatwo zginąć od przypadkowej kuli” - pisze Garlicki.

Piłsudski chyba nie przewidywał tak dramatycznego rozwoju sytuacji. W wydanym kilka dni później rozkazie do żołnierzy, dotyczącym niedawnych walk, pisał: „Gdy bracia żywią miłość ku sobie, wiąże się węzeł między nimi, mocniejszy nad inne węzły ludzkie. Gdy bracia waśnią się i węzeł pęka, waśń ich również silniejsza jest nad inne. To prawo życia ludzkiego. Daliśmy mu wyraz przed paru dniami, gdy w stolicy stoczyliśmy między sobą kilkudniowe walki. W jedną ziemię wsiąkła krew nasza, ziemię jednym i drugim jednakowo drogą, przez obie strony jednakowo umiłowaną. Niechaj krew ta gorąca, najcenniejsza w Polsce krew żołnierza, pod stopami naszymi będzie nowym posiewem braterstwa, niech wspólna dla braci prawdę głosi”.

Dla wielu wojskowych zamach majowy był szczególnie trudnym momentem z powodu złożonej przysięgi. Zmuszony do konieczności wyboru gen. Kazimierz Sosnkowski, dowódca Okręgu Korpusu VII Poznań, a zarazem jeden z najbliższych współpracowników Marszałka, próbował popełnić samobójstwo. Władysław Sikorski, który był wtedy dowódcą Korpusu we Lwowie, też nie potrafił wybrać – nie wysłał wojsk na pomoc rządowi pod pretekstem, że zagroziłoby to bezpieczeństwu wschodnich granic. Po stronie rządu stanęła jednak część generalicji, m.in. Tadeusz Rozwadowski, Władysław Anders, szef sztabu generalnego Stanisław Haller, minister spraw wojskowych Juliusz Malczewski, Marian Kukiel i Włodzimierz Zagórski.

31 maja 1926 r. Zgromadzenie Narodowe wybrało Józefa Piłsudskiego na prezydenta. Marszałek wyboru jednak nie przyjął, ale uznał go za prawne usankcjonowanie dokonanego zamachu. Następnego dnia Zgromadzenie Narodowe wybrało na prezydenta wskazanego przez Piłsudskiego Ignacego Mościckiego. (PAP)

jkrz/ aszw/

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

Dziś jest czwartek, 16 lipca, sto dziewięćdziesiąty siódmy dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.32, a zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą dziś między innymi Maria, Marika, Bartłomiej, Andrzej, Stefan, Benedykt, Walenty i Walentyn. Data dodania artykułu: 16.07.2026 08:22
16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

Polecane

Kosmiczne cząstki zaglądają pod ziemię. Naukowcy szukają nieznanych korytarzy w Grotach Nagórzyckich Lunch do pracy — jak jeść zdrowo w ciągu dnia bez chaosu Widzew stawia na spokój po transferowej gorączce. Czy stabilizacja zaprowadzi łodzian do ligowej czołówki? Zdrowie mózgu równie ważne jak zdrowie serca. Neurolog apeluje o profilaktykę 22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady Nienawiść nie jest opinią. 22 lipca Europejski Dzień Wsparcia dla Ofiar Przestępstw z Nienawiści Wojna wciąż ukryta pod ściółką. Niewybuchy odnalezione w lasach Nadleśnictwa Opoczno Prawie 73 mln zł do rozdysponowania. Rusza nabór dla gmin z Obszaru Transformacji! Skuter wywrócił się na Zalewie Sulejowskim. Policyjni wodniacy ruszyli z pomocą Utalentowany robotnik z Tomaszowa trafił do szkoły malarskiej w Warszawie 76 800 zł dla lekarza. Reforma czy polityka wielkich liczb? Gmina Ujazd podpisała umowę na budowę nowej strażnicy dla OSP Ujazd
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Paragrafy i kary, a ile osób zostało za te czyny ukarane? Sporadycznie i to z nizin społecznych, im ktoś wyżej tym bardziej bezkarny. A cała reszta to tylko slogany wykorzystywane w celach politycznych. Źródło komentarza: Nienawiść nie jest opinią. 22 lipca Europejski Dzień Wsparcia dla Ofiar Przestępstw z Nienawiści Autor komentarza: Strong Treść komentarza: Kolejny 'kmiotek'-kłamliwa kukiełka z rządu tfuska, pełnego cwaniaczków, złodziei, oszustów, pedofili, zoofili i kłamliwych antypolskich hien. Nadaje się wyłącznie do kompletnej "utylizacji". Im szybciej, tym lepiej dla Polski i Polaków 🇵🇱 Kto to wybrał... dlaczegoooo? Źródło komentarza: Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ten wstępniak grubym drukiem odczytuję mniej/więcej tak: wy, którzy to będziecie czytać, jesteście zapyziałymi ćwokami i i tak tego tekstu nie zrozumiecie. Cały, pozostały tekst tego gniota, to też jest totalny bełkot, czyli tabula-raza (czysta tablica). Poje..ło was ?! Źródło komentarza: Prawie 73 mln zł do rozdysponowania. Rusza nabór dla gmin z Obszaru Transformacji! Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam ten ***..y materiał powyżej, to robi mi się kiepsko. Czy wy wszyscy o***eli...e?! Zapomnieliście, że jedynym zadaniem tzw. (u nas) " służby zdrowia" jest profilaktyka zdrowotna i leczenie chorych ludzi ?! A wy, na tym portalu macie w dupie tych chorych i bez końca piredoli..e o tym: ile ma kosztować taka , a nie inna procedura, ile ma z każdej procedury wydoić każdy konował-lekarz. Zaczynają wychodzić kwiatki typu, że nasi , polscy lekarze nie bardzo chcą jechać do dojczlandu, do GB, itp., itd, bo jak w Polsce zarobi taki lekarz 1,5 - 3,5 bańki na miesiąc, to on pied..i ten zgniły zachód i tę porąbana Amerykę. PS. Mnie operował jeden chirurg ortopedii urazowej, który nie zarabia (tak, jak ten słynny złodziej Dawidek) 1,6 mln złotych na miesiąc. I ten Gościu zrobił mi bardzo dobrą operację. Źródło komentarza: Koniec lekarskiej „akordówki”? Tusk zapowiada zmiany. W tomaszowskim szpitalu taki system już działa Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Nie chodzi o tę obsmarkaną strażnicę, ale o ten PR (pijar) Burmistrza Gminy Ujazd wokół tego, gówno znaczącego wydarzenia. Chodzi o to, że ten gminny szefu jest mistrzem w zakresie reklamy siebie, ale jednak i reklamy samorządu gminy. W tym momencie aż prosi się ocena szefów pozostałych samorządów gminnych w naszym powiecie. Ocena jest krótka: te pozostałe wieśniaki (za wyjątkiem Burmistrza Inowłodza), to jest powiedzenie: wieś tańczy - wieś śpiewa.... Źródło komentarza: Gmina Ujazd podpisała umowę na budowę nowej strażnicy dla OSP Ujazd Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Z pewnością jesteś byłym ormowcem, albo byłeś SB-ekiem. Takie typy, jak ty, uwielbiają ścigać i karać wszystkich dookoła. Bardzo pasujesz, cwaniaczku za dychę, do tego społecznego i samorządowego niedorozwoja, pokazanego na zdjęciu powyżej. Źródło komentarza: Polowanie na „niebieskie karty”. Radny Kucharski chce uszczelniać system kosztem osób z niepełnosprawnościami
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 636

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 636

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 636 w kolorze dąb sonoma z dzielonymi barierkami po jednej stronie łóżka. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa. Szczególną cechą modelu łóżka PB 636 jest możliwość opuszczenia leża do poziomu 29 cm. Niska pozycja pozwala na większy komfort użytkowania osobom o niższym wzroście oraz redukuje w znacznym stopniu możliwość odniesienia urazu w sytuacjiprzypadkowego wypadnięcia. Zakres regulacji wysokości, pozwala na pracę opiekunów w optymalnych warunkach. Możliwość stosowania dzielonych barierek powoduje, że użytkownik nie musi być na stałe ograniczony barierami w przestrzeni łóżkaKolory standardowe: Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 29 cm od podłogi4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Dekoracyjna osłona leża5. Podwójne koło z hamulcem3. Nowoczesny napęd podnoszenia leża6. Dzielona barierka (opcja)OPCJE:zmiana długości i wypełnienia leża • zmiana kolorystyki • dzielone barierkiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 29 do 72 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:207 × 106 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:118,6 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-636 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama