Posiedzenie zaplanowano na godz. 10. Sejmowa komisja nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt ma zająć się pierwszym czytaniem projektów: przedstawionym przez prezydenta Karola Nawrockiego projektem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt oraz poselską propozycją noweli tej ustawy wniesioną przez grupę posłów KO, PSL-TD, Polski 2050 i Lewicy.
Oba dotyczą zakazu trzymania zwierząt na uwięzi. Pod koniec stycznia marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował o skierowaniu ich do konsultacji społecznych. W każdych udział wzięło ponad półtora tysiąca osób.
Projekt prezydencki, złożony w Sejmie w grudniu ub.r., zakłada zakaz trzymania wszelkich zwierząt domowych na uwięzi. Nie ma w nim jednak przepisów regulujących kwestię kojców.
Proponowane przepisy zakładają m.in. w przypadku utrzymywania psa w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni – obowiązek zapewnienia mu budy z drewna lub materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną, z izolacją cieplną, chroniącą przed warunkami atmosferycznymi oraz o wielkości dostosowanej do wielkości psa. Buda ma być ustawiona w sposób zapewniający izolację od podłoża. W przypadku utrzymywania więcej niż jednego psa, każdemu należy zapewnić budę.
Zakaz trzymania na uwięzi ma nie dotyczyć m.in. prowadzenia zwierzęcia domowego na smyczy lub jego uwięzienia na czas transportu, udziału w wystawie, pokazie, konkursie, występie, treningu lub tresurze, przeprowadzanego na tym zwierzęciu zabiegu weterynaryjnego, profilaktycznego lub pielęgnacyjnego. Ma też nie obowiązywać w przypadku prowadzenia na smyczy lub uwiązania na czas „krótkotrwałego, poza miejscem stałego bytowania zwierzęcia, w określonych warunkach wskazanych przez właściciela, w sposób niepowodujący naruszenia jego dobrostanu”.
Ponadto projekt przewiduje, że zakaz nie będzie dotyczył psów wykorzystywanych do celów specjalnych, w tym m.in. w wojsku, służbach specjalnych i służbach podległych MSWiA, a także psów ratowniczych, psów przewodników osób ociemniałych i psów pasterskich wykorzystywanych w czasie sezonowego wypasu kulturowego na terenie wypasowym.
Prezydencki projekt przewiduje, że przepisy ustawy wejdą w życie w ciągu 12 miesięcy od dnia ogłoszenia. W związku z tym zaproponowano przepis przejściowy, który nakłada na właściciela lub opiekuna zwierzęcia domowego obowiązek zastosowania środków ostrożności uniemożliwiających niekontrolowane wydostanie się zwierzęcia poza miejsce stałego bytowania.
Z kolei poselski projekt, który wpłynął do Sejmu w styczniu br., dotyczy wprowadzenia całkowitego zakazu trzymania psów na uwięzi i jest tożsamy z ustawą zawetowaną przez prezydenta Nawrockiego. „Celem (...) jest wprowadzenie całkowitego zakazu trzymania psów na uwięzi. Problem dotyczy głównie psów przypiętych na łańcuchach do budy” – podkreślono.
Proponowane przez posłów przepisy, podobnie jak zawetowana ustawa, wprowadzają definicję kojca dla psa – miejsca, gdzie utrzymuje się psa na ograniczonej przestrzeni poza lokalem mieszkalnym i z którego nieuwiązany pies nie może samodzielnie wyjść, znajdującego się na ogrodzonym lub nieogrodzonym terenie.
Właściciel utrzymujący psa w kojcu musiałby zapewnić mu kojec utwardzony i zadaszony w większej części, o powierzchni nie mniejszej niż 10 m kw. w przypadku psa o masie ciała poniżej 20 kg, 15 m kw. dla psa o masie ciała od 20 do 30 kg i 20 m kw. dla psa o masie ciała powyżej 30 kg. Ponadto kojec miałby być powiększany wraz z liczbą przebywających w nim psów. Regulacje zakładały, że kojce miały mieć wysokość nie mniejszą niż 1,7 m oraz wprowadzały wymogi dotyczące ich konstrukcji.
Nowelizacja zakłada też wyłączenia od zakazu trzymania psów na uwięzi – jedynie poza miejscem stałego bytowania psa. Możliwe byłoby m.in. prowadzenie na smyczy lub uwiązanie psa na czas spaceru, transportu czy też krótkotrwale w określonych warunkach wskazanych przez właściciela – w sposób niepowodujący naruszenia dobrostanu zwierzęcia.
Informując 3 grudnia ub.r. o wecie, prezydent uzasadniał, że choć intencja ochrony zwierząt jest słuszna i szlachetna, to według niego ustawa jest źle napisana i tworzy nowe problemy – w tym kontekście mówił o określanych w niej normach dotyczących kojców.
W grudniu ub.r. Sejm nie odrzucił w głosowaniu prezydenckiego weta – zabrakło 17 głosów.
Jednocześnie, na rozpatrzenie czeka obywatelski projekt tzw. ustawy łańcuchowej. Jest on obszerniejszy niż ustawa zawetowana przez Nawrockiego. Przewiduje m.in. zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami.
Projekt, wniesiony do Sejmu pod koniec września 2024 r. przez komitet inicjatywy ustawodawczej „Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt”, został przygotowany przez organizacje OTOZ Animals, Viva!, Mondo Cane i Akcja Demokracja. Podpisało się pod nim ponad pół miliona osób. (PAP)

































































Napisz komentarz
Komentarze