Na europejskich giełdach energetycznych widać wyraźną reakcję rynku. Benchmarkowe kontrakty gazowe TTF w Amsterdamie – uznawane za najważniejszy wskaźnik cen gazu w Europie – wzrosły we wtorek o kolejne 1,8 proc., osiągając poziom ponad 47 euro za MWh. Dzień wcześniej ceny skoczyły aż o 4,7 proc.
Niepokój o cieśninę Ormuz
Kluczowym problemem pozostaje sytuacja wokół cieśniny Ormuz – strategicznego szlaku transportowego, przez który przepływa znaczna część światowych dostaw ropy i skroplonego gazu LNG. Eksperci ostrzegają, że eskalacja napięć pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem może doprowadzić do dalszych zakłóceń w handlu surowcami energetycznymi.
Donald Trump określił zawieszenie broni jako „niesamowicie słabe”, porównując je do pacjenta podtrzymywanego przy życiu „zaledwie jednym procentem szans na przetrwanie”. Jednocześnie ostro skrytykował odpowiedź Iranu na amerykańską propozycję porozumienia nuklearnego, nazywając ją „głupią”.
Według amerykańskiego prezydenta jeszcze kilka dni wcześniej Iran miał deklarować gotowość do przekazania części zapasów wzbogaconego uranu Stanom Zjednoczonym. Ostatecznie jednak zapis ten nie znalazł się w oficjalnej odpowiedzi Teheranu.
Europa pamięta kryzys energetyczny
Choć Europa od miesięcy stopniowo odbudowuje stabilność rynku gazowego po kryzysie wywołanym wojną w Ukrainie i ograniczeniem dostaw z Rosji, każda informacja dotycząca Bliskiego Wschodu natychmiast wpływa na ceny surowców.
Analitycy podkreślają, że obecny wzrost cen to przede wszystkim efekt obaw i spekulacji, a nie realnego braku dostaw. Jednak rynek pozostaje wyjątkowo wrażliwy na wszelkie sygnały dotyczące bezpieczeństwa transportu LNG.
Nowi dostawcy próbują wykorzystać sytuację
W obliczu napięć aktywizują się inni eksporterzy skroplonego gazu ziemnego. Coraz większą rolę na światowym rynku LNG odgrywają m.in. Kanada, Nigeria czy Stany Zjednoczone, które starają się przejmować część dostaw realizowanych dotychczas przez Katar.
Zmiany szczególnie odczuwają azjatyccy odbiorcy, zwłaszcza Chiny, które należą do największych importerów gazu na świecie.
Możliwe skutki dla odbiorców
Eksperci rynku energii ostrzegają, że jeśli napięcia geopolityczne będą się utrzymywać, wzrost cen gazu może przełożyć się również na wyższe koszty energii elektrycznej i ogrzewania w Europie w kolejnych miesiącach.
Choć obecnie magazyny gazu w wielu krajach UE są dobrze wypełnione, inwestorzy pamiętają wydarzenia z lat 2022–2023, kiedy ceny surowca osiągały rekordowe poziomy, wywołując kryzys energetyczny i gwałtowne podwyżki rachunków dla mieszkańców oraz przedsiębiorstw.


































































Napisz komentarz
Komentarze