Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 16:48
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Ekspert: radiofarmaceutyki działają jak koń trojański przeciw nowotworom (wywiad)

Nowoczesne radiofarmaceutyki potrafią tropić chore komórki, świecić w organizmie niczym biologiczny GPS albo niszczyć nowotwór z dokładnością do kilku komórek. O przyszłości medycyny nuklearnej, aktynie-225 i „inteligentnych lekach” opowiada dr inż. Rafał Walczak z warszawskiego Instytutu Chemii i Techniki Jądrowej.

Maj został ogłoszony przez Polskie Towarzystwo Medycyny Nuklearnej (PTMN) Miesiącem Medycyny Nuklearnej. Ta ogólnopolska inicjatywa ma na celu upowszechnienie wiedzy o wykorzystaniu radiofarmaceutyków w ratowaniu zdrowia i życia pacjentów. W ramach tegorocznych obchodów szczególny nacisk położono na edukację pacjentów oraz rozwój teranostyki – nowoczesnego podejścia łączącego diagnostykę z celowaną terapią izotopową.

Polska Agencja Prasowa: Radiofarmaceutyki bywają nazywane „inteligentnymi lekami” albo „koniem trojańskim” medycyny. Jak właściwie działają?

Dr inż. Rafał Walczak, Instytut Chemii i Techniki Jądrowej, Centrum Radiochemii i Chemii Jądrowej w Warszawie: Bardzo trafne porównanie. W radiochemii często mówi się o idei „magicznego pocisku”. Chodzi o to, żeby związek promieniotwórczy przeszedł przez organizm możliwie niezauważony, nie uszkadzając zdrowych tkanek, dotarł dokładnie do celu – czyli na przykład komórek nowotworowych, wykonał swoją pracę, a następnie został wydalony z organizmu. To brzmi trochę jak science fiction, ale dziś jest już codziennością medycyny nuklearnej.

Radiofarmaceutyki możemy podzielić na kilka grup. Najprostsze wykorzystują naturalne powinowactwo pierwiastków do konkretnych organów. Na przykład radioaktywny jod bardzo chętnie trafia do tarczycy, bo tarczyca po prostu „lubi” jod. Z kolei radioaktywny rad zachowuje się podobnie do wapnia i odkłada się w kościach.

Druga grupa działa bardziej ogólnie. Tu najlepszym przykładem jest fluorodeoksyglukoza, czyli słynne [18F]FDG, używane w badaniach PET. To analog glukozy – cukru, który nasze komórki wykorzystują jako paliwo. Komórki nowotworowe rosną bardzo szybko, więc są energetycznymi żarłokami. Pochłaniają ogromne ilości glukozy, a razem z nią radiofarmaceutyk. Można powiedzieć, że rak sam zaprasza do środka śledczego identyfikującego zmianę nowotworową.

PAP: Czyli nowotwór sam daje się oszukać?

R.W.: Dokładnie tak. Problem polega tylko na tym, że nowotwór nie jest jedyną tkanką zużywającą dużo energii. Nasz mózg też jest potężnym konsumentem cukru. Dlatego przed badaniem PET pacjent musi być wyciszony i spokojny. Im intensywniej myślimy, stresujemy się albo rozwiązujemy problemy, tym więcej radiofarmaceutyku może trafić do mózgu.

PAP: A państwo zajmują się już bardziej zaawansowanymi radiofarmaceutykami?

R.W.: Tak, przede wszystkim radiofarmaceutykami celowanymi. To już bardzo precyzyjne konstrukcje biologiczno-chemiczne. Jako wektory do przenoszenia radioizotopów wykorzystujemy białka, peptydy albo fragmenty przeciwciał, które potrafią rozpoznawać konkretne receptory obecne na komórkach nowotworowych. Te receptory często albo w ogóle nie występują w zdrowych tkankach, albo występują tam w minimalnej ilości, natomiast na komórkach nowotworowych są wręcz „nadprodukowane”. Do takiego biologicznego „adresu” dołączamy radionuklid i wysyłamy go do organizmu. To trochę jak nadanie paczki kurierem z bardzo dokładnym kodem pocztowym.

PAP: Radiofarmaceutyki kojarzą się głównie z onkologią, ale zastosowań jest więcej.

R.W.: Zdecydowanie. Onkologia jest dziś najważniejszym obszarem, ale nie jedynym. Istnieją radiofarmaceutyki stosowane w diagnostyce choroby Alzheimera, w badaniu pracy mózgu, w kardiologii czy diagnostyce stanów zapalnych. W jednym z naszych projektów pracowaliśmy nad radiofarmaceutykiem do diagnostyki zespołu stopy cukrzycowej. Do antybiotyku dołączaliśmy radionuklid diagnostyczny. Taki związek kumulował się w miejscach stanu zapalnego i martwicy. Dzięki temu lekarze mogli bardzo precyzyjnie określić, gdzie kończy się tkanka martwa, a zaczyna zdrowa. A to ma ogromne znaczenie przy planowaniu amputacji – czasem różnica kilku centymetrów decyduje o sprawności pacjenta.

PAP: Jak właściwie wygląda diagnostyka przy użyciu radiofarmaceutyków? Jak organizm „świeci” lekarzom?

R.W.: W diagnostyce używamy radionuklidów emitujących promieniowanie gamma albo beta plus, czyli pozytony, które w wyniku anihilacji z elektronami zamieniają się na promieniowanie gamma. To promieniowanie jest wystarczająco przenikliwe, żeby wydostać się z organizmu. Pacjentowi podaje się radiofarmaceutyk, a następnie specjalne kamery gamma albo tomografy PET rejestrują, gdzie ten związek się zgromadził. Komputer zamienia to później w dwu- lub trójwymiarowy obraz. Można powiedzieć, że radiofarmaceutyk działa trochę jak biologiczny GPS.

Rolą lekarza jest potem odróżnienie naturalnego rozmieszczenia związku w organizmie od miejsc patologicznych. Jeśli radiofarmaceutyk pojawia się tam, gdzie teoretycznie nie powinien – to sygnał alarmowy.

PAP: W ten sposób można też diagnozować Alzheimera?

R.W.: Tak. W mózgu pewne obszary powinny być aktywne podczas określonych procesów. Jeśli widzimy, że dany obszar nie wychwytuje radiofarmaceutyku albo robi to znacznie słabiej niż powinien, może to oznaczać zaburzenia funkcjonowania tej części mózgu.

PAP: A serce?

R.W.: W kardiologii stosowano między innymi radioaktywny tal-201. Łączy się on z czerwonymi krwinkami i trafia do mięśnia sercowego. Zdrowe fragmenty serca wychwytują go prawidłowo, natomiast uszkodzone – na przykład po zawale – już nie. Dzięki temu można zobaczyć, które obszary serca działają prawidłowo, a które zostały uszkodzone.

PAP: Jak wygląda produkcja radiofarmaceutyków? To rzeczywiście laboratoria rodem z filmu science fiction?

R.W.: Jest pani blisko prawdy. Produkcja odbywa się w tzw. komorach gorących. To specjalne stanowiska osłonięte grubymi warstwami ołowiu i szkła ołowiowego. Operator jest oddzielony od materiału promieniotwórczego i pracuje przy pomocy manipulatorów albo automatycznych syntezerów. Wszystko po to, żeby ograniczyć dawkę promieniowania. Wygląda to trochę jak połączenie laboratorium chemicznego, sejfu bankowego i kokpitu statku kosmicznego.

PAP: A potem zaczyna się wyścig z czasem.

R.W.: Zgadza się. Niektóre radionuklidy rozpadają się bardzo szybko. Fluor-18 używany w PET ma czas półtrwania około dwóch godzin. To oznacza, że po tym czasie połowa aktywności znika. Dlatego cały proces musi działać błyskawicznie: synteza, kontrola jakości, transport do szpitala, podanie pacjentowi. Czasem radiofarmaceutyki jadą specjalnym transportem samochodowym, czasem lecą samolotem. Radiochemicy i logistycy żyją trochę według zegara atomowego.

PAP: Pacjenci nie boją się słowa „promieniowanie”?

R.W.: Oczywiście część osób ma obawy, ale pacjenci są bardzo dokładnie informowani o przebiegu procedury i ryzyku. Poza tym trzeba pamiętać, że mówimy o medycynie stosowanej wtedy, gdy korzyści zdecydowanie przewyższają ryzyko.

Po podaniu radiofarmaceutyku pacjent przez pewien czas może go wydalać z organizmu. Dlatego czasem przebywa w izolacji, a ścieki, nawet woda spod prysznica czy pościel są odpowiednio magazynowane do czasu rozpadu radionuklidu. To brzmi groźnie, ale wszystko odbywa się według bardzo rygorystycznych procedur bezpieczeństwa.

PAP: Dużo mówi się dziś o emiterach alfa, zwłaszcza aktynie-225. Dlaczego są tak obiecujące?

R.W.: Promieniowanie alfa niesie ogromną energię, ale ma bardzo krótki zasięg – rzędu kilku komórek. To jego największa zaleta. Jeśli taki radionuklid trafi dokładnie do nowotworu, może bardzo skutecznie niszczyć komórki rakowe, jednocześnie oszczędzając zdrowe tkanki wokół. Aktyn-225 jest jednym z najbardziej obiecujących radionuklidów terapeutycznych i mam okazję z nim pracować.

PAP: Czy to już era medycyny personalizowanej?

R.W.: W dużym stopniu tak. Dla różnych nowotworów potrzebujemy różnych wektorów biologicznych. Inaczej „adresujemy” raka prostaty, inaczej nowotwory neuroendokrynne, a jeszcze inaczej przerzuty do kości. Do tego dawkę promieniowania dobiera się indywidualnie do pacjenta – między innymi do masy ciała i stanu organizmu. Nie istnieje jeden uniwersalny lek na raka. Każdy nowotwór to trochę inny przeciwnik.

PAP: W państwa środowisku funkcjonuje zaskakujące określenie: „dojenie krowy”.

R.W.: Tak, i wbrew pozorom nie ma to nic wspólnego z rolnictwem. „Krową” nazywamy generator radionuklidowy. W takim generatorze znajduje się radionuklid „matka”, który rozpada się do radionuklidu „córki”. My za pomocą odpowiednich roztworów „wydoimy” właśnie tę córkę – czyli potrzebny nam radionuklid do syntezy radiofarmaceutyku. To bardzo obrazowy termin i przyznam, że wyjątkowo dobrze się przyjął.

PAP: Polska jest samowystarczalna izotopowo?

R.W.: W dużym stopniu tak. Polska jest bardzo ważnym graczem na rynku radioizotopów dzięki reaktorowi badawczemu Maria w Świerku. Produkujemy wiele radionuklidów wykorzystywanych nie tylko w kraju, ale też eksportowanych za granicę. Mamy również centra cyklotronowe produkujące fluor-18 do diagnostyki PET.

Oczywiście nie wszystkie radionuklidy jesteśmy w stanie wytwarzać sami, ale pod względem medycyny nuklearnej Polska naprawdę ma się czym pochwalić.

PAP: A jaka jest przyszłość radiofarmaceutyków?

R.W.: Duże nadzieje wiążemy z emiterami elektronów Augera. To promieniowanie o ekstremalnie krótkim zasięgu – praktycznie działające w obrębie pojedynczej komórki. Jeśli taki radionuklid trafi do jądra komórkowego, może bardzo skutecznie uszkadzać DNA nowotworu przy minimalnym wpływie na otoczenie.

Naszym wielkim marzeniem jest też stworzenie idealnego wektora – cząsteczki, która trafiałaby wyłącznie do chorej tkanki i nie była zatrzymywana przez naturalne filtry organizmu, takie jak wątroba, nerki czy śledziona. I choć prawdopodobnie nigdy nie będzie jednego uniwersalnego leku na wszystkie nowotwory, to z roku na rok jesteśmy coraz bliżej terapii naprawdę precyzyjnych.

Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

Dziś jest czwartek, 16 lipca, sto dziewięćdziesiąty siódmy dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.32, a zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą dziś między innymi Maria, Marika, Bartłomiej, Andrzej, Stefan, Benedykt, Walenty i Walentyn. Data dodania artykułu: 16.07.2026 08:22
16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Dziś jest środa, 15 lipca – sto dziewięćdziesiąty szósty dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 169 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.30, a zajdzie o 20.51. Imieniny obchodzą dziś: Henryk, Włodzimierz, Dawid, Roksana, Anna, Daniel, Ignacy oraz Włodzimir. Data dodania artykułu: 15.07.2026 07:53
15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Polecane

Gmina Ujazd podpisała umowę na budowę nowej strażnicy dla OSP Ujazd Młodzi twórcy znów na scenie. Druga odsłona Letniej Sceny Młodych już w piątek „Wejście smoka” wraca na wielki ekran. Bruce Lee ponownie w kinie Helios Koniec lekarskiej „akordówki”? Tusk zapowiada zmiany. W tomaszowskim szpitalu taki system już działa Jakie parapety wewnętrzne wybrać w Warszawie do nowoczesnego domu Planowane wyłączenia prądu w Tomaszowie i regionie. Sprawdź daty i miejscowości 1 sierpnia w Tomaszowie Mazowieckim. Obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Radny zamówił dwanaście lat papierów. Za urzędniczy maraton zapłacą mieszkańcy 21 lipca w Tomaszowie Mazowieckim odbędą się próby systemu alarmowego CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia?
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Patryk słowik z Kanału Zero, oprócz tego, co napisał, powinien jeszcze doradzić temu posłowi pilną wizytę (lub wg zeszytu KO) i intensywne leczenie u dobrego specjalisty w zakresie psychiatrii. PS. Takich przypadków w KO do takiego leczenia jest w tej KO znacznie więcej. Źródło komentarza: Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Autor komentarza: jackTM Treść komentarza: Zacznę od tego że owszem popieram każdą działalność promującą sport wśród dzieci, ale dlaczego nazwa klubu ma być dzieciom wpajana na piknikach ( uczą się "fair play" czy wpajane jest im kibicowanie jednej drużynie?). Z tego co od lat widzę, to kibicowanie w Polsce ma coraz mniej ze sportem, a więcej z bandytką i obawiam się że najmłodsi już tym mogą "nasiąkać" właśnie w czasie takich imprez. Nie można nazwać takiej imprezy nie wiem, np. "Wszyscy kopiemy piłkę"?. P.S Czy kibice innych drużyn z dziećmi będą mile widziani? Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Mój dodatkowy wpis do wpisu poprzedniego. Najpierw cytat z materiału powyżej. "Koncepcję przejęcia lub konsolidacji TCZ z łódzką placówką forsują przede wszystkim parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej oraz radni KO w Radzie Powiatu Tomaszowskiego. Wsparcie dla rozpoczęcia tego procesu płynie również ze strony części radnych Prawa i Sprawiedliwości." Dla przygłupów, którzy szykują zacytowany powyżej numer, proponuję reklamę pewnego leku, zamieszczoną na tym portalu powyżej: łatwa ulga na zaparcia. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uniwersyteckie CKD w Łodzi, które przestaje przyjmować chorych, bo nie ma kasy i TCZ w Tomaszowie, to (w przenośni) takich dwóch braci, z których każdy nie ma jednej nogi i obydwaj chodzą o kulach. W takiej sytuacji ktoś debilowaty (w tym wypadku ryży donek i tomaszowski, parlamentarny głupek poseł) mówi im: trzymajcie się razem i wtedy razem będziecie chodzili bez kul. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: prresident Treść komentarza: presydent przekazał dane mieszkańców w pandemi na pocztę na pendrive to i tu wszystko jest możłiwe Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Daria Treść komentarza: Wyciąć te zagrażające drzewa, zdrowie jest najważniejsze. Źródło komentarza: Silny wiatr nad Nagórzycami. Niebezpieczny konar zawisł nad ścieżką rowerową
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama