Po oficjalnej inauguracji roku szkolnego uczniowie klas lotniczych oraz Oddziałów Przygotowania Wojskowego spotkali się w auli popularnego „Mechanika”. To właśnie tam podpisano umowę pomiędzy Leonardo PZL-Świdnik SA a Zespołem Szkół Ponadpodstawowych nr 1 im. Tadeusza Kościuszki.
Nie była to jednak kolejna szkolna deklaracja o współpracy, która ma dobrze wyglądać w dokumentach i na pamiątkowych fotografiach. Za podpisami złożonymi pod umową stoi jeden z najważniejszych zakładów polskiego przemysłu lotniczego.
Od szkolnej pracowni do prawdziwego lotnictwa
Leonardo PZL-Świdnik jest jedynym w kraju producentem śmigłowców posiadającym pełne kompetencje obejmujące projektowanie, rozwój konstrukcji, produkcję oraz późniejsze wsparcie i serwis maszyn.
Świdnickie zakłady od dziesięcioleci pozostają jednym z filarów polskiego przemysłu lotniczego. Są również zapleczem technicznym i logistycznym dla znacznej części śmigłowców eksploatowanych przez Siły Zbrojne RP.
Dzisiaj symbolem rozwoju przedsiębiorstwa są między innymi programy nowych śmigłowców AW149 oraz AW101. Szczególnie ważny jest pierwszy z nich. Produkcja AW149, wraz z montażem i integracją wyposażenia, realizowana jest w Świdniku.
W praktyce oznacza to, że uczniowie szkoły w Tomaszowie Mazowieckim otrzymują partnera funkcjonującego nie na obrzeżach rynku, lecz w samym centrum współczesnego przemysłu śmigłowcowego.
A lotnictwo coraz mniej przypomina świat mechanika z kluczem w dłoni pochylonego nad silnikiem. Dzisiejsze maszyny to skomplikowane systemy awioniczne, elektronika, diagnostyka komputerowa, zaawansowane materiały, sensory, układy samoobrony i tysiące współpracujących ze sobą elementów. Mechanik lotniczy musi więc być jednocześnie fachowcem, diagnostą i specjalistą od nowoczesnych technologii.
„Pilot-Mechanik”. Szkoła chce połączyć teorię z lataniem
Współpraca ze Świdnikiem może być szczególnie istotna również dla realizowanej przez szkołę innowacji pedagogicznej „Pilot-Mechanik: Synergia teorii mechaniki z praktyką pilotażu szybowcowego”.
Jej założeniem jest połączenie tradycyjnego kształcenia technicznego z praktycznym poznawaniem lotnictwa także od strony pilota.
To kierunek wpisujący się w zmiany zachodzące również w wojsku. Resort obrony prowadzi działania związane z rozwojem zintegrowanego systemu szkolenia pilotów, natomiast PZL-Świdnik proponuje rozwiązania obejmujące nie tylko same statki powietrzne, ale także symulatory, trenażery oraz przygotowanie personelu latającego i technicznego.
Dla uczniów z Tomaszowa może to oznaczać dostęp do wiedzy ludzi pracujących przy technologiach, które jeszcze niedawno można było oglądać przede wszystkim na targach lotniczych albo w specjalistycznych czasopismach.
Podpisy pod umową
Ze strony Powiatu Tomaszowskiego umowę podpisali starosta Dariusz Kowalczyk oraz wicestarosta Sławomir Żegota.
Leonardo PZL-Świdnik reprezentowali prezes zarządu Bartosz Mateusz Śliwa oraz członek zarządu Grzegorz Wyszyński.
Podpisy w imieniu Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1 złożyli natomiast dyrektor Dariusz Kwiatkowski oraz wicedyrektor Jolanta Nikodemska.
W wydarzeniu uczestniczyli również członek Zarządu Powiatu Tomaszowskiego Michał Czechowicz, dyrektor HR Leonardo PZL-Świdnik Lucyna Pasternak oraz Paweł Półtorak, dyrektor Biura Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Obecni byli także przedstawiciele LS Technics – HR Manager Justyna Mazur i specjalistka ds. HR Wiktoria Werner – a także kadra kierownicza szkoły, nauczyciele i osoby odpowiedzialne za szkolenie praktyczne.
Umowę podpisywano przede wszystkim w obecności tych, których będzie ona dotyczyć najbardziej: uczniów pierwszej i drugiej klasy kierunku technik mechanik lotniczy oraz uczniów trzecich klas Oddziałów Przygotowania Wojskowego kształcących się w zawodach technik mechatronik i technik informatyk.
Drugi duży partner lotniczy szkoły
Leonardo PZL-Świdnik dołącza tym samym do LS Technics, firmy związanej z obsługą techniczną samolotów, która już wcześniej rozpoczęła współpracę z tomaszowską szkołą.
To ważne, ponieważ patronat dużej firmy ma sens przede wszystkim wtedy, gdy za oficjalnymi dokumentami pojawiają się konkretne możliwości: praktyki, staże, szkolenia, projekty prowadzone wspólnie ze specjalistami oraz możliwość poznawania rzeczywistych procedur stosowanych w branży lotniczej.
Dla szkoły zawodowej właśnie taki kontakt z przemysłem jest jednym z najważniejszych elementów kształcenia. Podręcznik potrafi wyjaśnić budowę maszyny. Pracownia może nauczyć podstaw jej obsługi. Dopiero zakład produkujący lub serwisujący prawdziwe statki powietrzne pokazuje jednak, jak wygląda zawód wykonywany według rygorystycznych norm jakości i bezpieczeństwa.
Czy z „Mechanika” trafią do Świdnika?
W przypadku uczniów wybierających kierunek technik mechanik lotniczy pytanie o przyszłość zawodową pojawia się właściwie już pierwszego dnia nauki.
Teraz odpowiedź staje się nieco bardziej konkretna.
Szkoła zapowiada, że współpraca z Leonardo PZL-Świdnik ma obejmować możliwość zdobywania praktycznych kompetencji podczas staży, praktyk oraz wspólnie realizowanych projektów. Dla części absolwentów naturalnym kolejnym krokiem może więc być zatrudnienie w przedsiębiorstwach sektora lotniczego.
Tomaszowski „Mechanik” od kilku lat coraz mocniej buduje swoją lotniczą specjalizację. Powstające kierunki, współpraca z przedsiębiorstwami i rozwijana infrastruktura pokazują, że nie jest to już pojedynczy szkolny eksperyment, lecz próba stworzenia w Tomaszowie Mazowieckim miejsca przygotowującego kadry dla branży, która potrzebuje coraz większej liczby dobrze wykwalifikowanych techników.
Podpisana na początku nowego roku szkolnego umowa jest kolejnym elementem tej układanki.
O jej rzeczywistej wartości nie zdecydują jednak podpisy złożone w szkolnej auli ani liczba przedstawicieli instytucji stojących do pamiątkowego zdjęcia. Zdecyduje to, ilu uczniów dzięki niej trafi na profesjonalne praktyki, ilu będzie mogło uczyć się od inżynierów i mechaników pracujących przy prawdziwych śmigłowcach i wreszcie – ilu absolwentów tomaszowskiego „Mechanika” za kilka lat rzeczywiście znajdzie swoje miejsce w polskim lotnictwie.




Napisz komentarz
Komentarze