Trudno o bardziej wymowną datę. W Polsce 1 września jest przede wszystkim rocznicą wybuchu II wojny światowej. W Tomaszowie Mazowieckim pamięć ta ma wymiar szczególnie konkretny. To właśnie 1 września 1939 roku, między godziną 5 a 6 rano, na miasto spadły pierwsze niemieckie bomby. Uderzyły m.in. w zabudowania przy ulicach Krzyżowej, Wieczność – dzisiejszej Słowackiego – oraz Zgorzelickiej.
Osiemdziesiąt siedem lat później tego samego dnia Kościół przypomina słowa sprzed tysięcy lat o mieczach zamienionych w narzędzia służące życiu.
Wojna nie kończy się na polu bitwy
W orędziu przygotowanym na 1 września Leon XIV zwraca uwagę, że kryzys środowiska i konflikty zbrojne nie są zjawiskami istniejącymi obok siebie. Według papieża tworzą część tego samego kryzysu człowieka i jego stosunku do świata.
Leon XIV pisze o przyspieszającym „zaburzeniu harmonijnej równowagi świata stworzonego” i wskazuje, że wojna pozostawia skutki znacznie dłuższe niż czas trwania samych działań militarnych. Niszczeniu podlegają nie tylko miasta i infrastruktura, ale również gleba, woda, powietrze, uprawy i całe ekosystemy.
Mechanizm jest prosty i brutalny. Konflikt prowadzi do zniszczenia środowiska oraz podstawowych zasobów. To pogłębia biedę, problemy z żywnością i nierówności. One z kolei mogą rodzić następne napięcia i kolejne konflikty.
Wojna zaczyna więc napędzać samą siebie.
Pokój zaczyna się wcześniej niż przy stole negocjacyjnym
Leon XIV idzie jednak jeszcze dalej. Nie zatrzymuje się na polityce, gospodarce ani ekologii.
Źródła problemu szuka w człowieku.
Według papieża wojny, przemoc, niesprawiedliwość i degradacja środowiska są również zewnętrznym obrazem tego, co dzieje się wewnątrz ludzi. Przypomina słowa Benedykta XVI, że pustynie na świecie rosną również dlatego, że coraz większe stają się „pustynie wewnętrzne”.
Dlatego – przekonuje Leon XIV – samo reformowanie instytucji, podpisywanie porozumień czy tworzenie nowych regulacji nie wystarczy.
Bez przemiany człowieka pokój zawsze będzie miał termin ważności.
Papież wskazuje na utratę poczucia granic, pragnienie dominacji, pogoń za natychmiastowym zyskiem oraz nieumiejętność dostrzegania godności drugiego człowieka jako jedne z przyczyn współczesnych konfliktów.
Pieniądze na życie zamiast na zniszczenie
Jednym z najmocniejszych fragmentów tegorocznego orędzia jest wezwanie do zastanowienia się nad sposobem wykorzystania ogromnych środków przeznaczanych na wojny.
Leon XIV proponuje wizję świata, w którym przynajmniej część energii i pieniędzy kierowanych dziś na zbrojenia służy rozwojowi człowieka, ograniczaniu ubóstwa, ochronie godności ludzkiej i pojednaniu narodów.
W tej perspektywie biblijne „przekuwanie mieczy na lemiesze” przestaje być tylko poetyckim obrazem.
Staje się pytaniem o bardzo konkretne wybory polityczne, ekonomiczne i społeczne.
Papież wskazuje jednocześnie, że prawdziwymi narzędziami pokoju pozostają prawda, dialog, cierpliwość, sprawiedliwość, miłosierdzie, zrozumienie i troska o drugiego człowieka.
Bp Lityński: nie bądźmy tylko słuchaczami
Do podjęcia papieskiego apelu zachęcił również przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Ekologii bp Tadeusz Lityński.
Hierarcha zwrócił uwagę, że 1 września ma dla Polaków szczególne znaczenie właśnie ze względu na doświadczenia II wojny światowej. Zachęcił parafie, organizacje i wspólnoty do modlitwy, Eucharystii oraz konkretnych działań podejmowanych w swoim najbliższym otoczeniu.
Światowy Dzień Modlitw otwiera trwający do 4 października, wspomnienia św. Franciszka z Asyżu, ekumeniczny „Czas dla Stworzenia”.
Sam dzień został ustanowiony w Kościele katolickim przez papieża Franciszka w 2015 roku. Wybrano 1 września, ponieważ tego dnia podobną inicjatywę od dawna podejmował Kościół prawosławny. Franciszek podkreślał wówczas, że odpowiedź chrześcijan na kryzys ekologiczny wymaga nie tylko działań technicznych, lecz także duchowego nawrócenia oraz zmiany stylu życia.
1 września. Data, która łączy pamięć z pytaniem o przyszłość
W Tomaszowie trudno dziś oddzielić papieskie słowa od lokalnej historii.
O świcie 1 września 1939 roku mieszkańców miasta budziły eksplozje bomb. Dziś, dokładnie 87 lat później, Kościół przywołuje zdanie proroka Izajasza o mieczach zamienianych w lemiesze.
Historia nadaje tym słowom ciężar, którego nie da się zamknąć w ekologicznych sloganach.
Bo ochrona świata stworzonego oznacza ochronę lasów, rzek i ziemi. Ale oznacza również ochronę człowieka, jego domu, rodziny, prawa do życia bez wojny i strachu.
I być może właśnie dlatego przesłanie Leona XIV na tegoroczny 1 września brzmi tak mocno: pokój nie zaczyna się od podpisu na traktacie. Zaczyna się znacznie wcześniej – od decyzji, co człowiek zrobi z siłą, którą posiada.




Napisz komentarz
Komentarze