Nasz artykuł w skrócie
- Rada Miejska zajęła się apelem dotyczącym przyszłości Tomaszowskiego Centrum Zdrowia i proponowanej konsolidacji z zewnętrznym podmiotem leczniczym.
- Apel zakłada m.in. sprzeciw wobec sprzedaży TCZ i majątku powiatu wykorzystywanego przez szpital, ochronę miejsc pracy oraz utrzymanie dostępności świadczeń w Tomaszowie.
- Dyskusja radnych szybko wykroczyła poza treść samego apelu i dotyczyła m.in. sytuacji finansowej TCZ, działalności CKD, Nu-Medu, kontraktów NFZ oraz ewentualnej likwidacji oddziałów.
- Prezydent Marcin Witko wskazywał m.in. na odpowiedzialność poprzednich władz powiatu za pogorszenie sytuacji szpitala i krytykował sposób zarządzania TCZ.
Rada Miejska w Tomaszowie Mazowieckim zajmowała się podczas swojej ostatniej sesji tematem proponowanej przez Adriana Witczaka konsolidacji Tomaszowskiego Centrum Zdrowia ze szpitalem klinicznym Łódzkiego Uniwersytetu Medycznego poprzez sprzedaż spółki. Mimo że szpital nie jest jednostką podległą miejskiemu samorządowi, radny Kazimierz Baran złożył wniosek, aby również Rada Miejska zajęła stanowisko w tej sprawie. Do radnych trafił także projekt apelu oraz stanowisko Prezydenta Miasta Marcina Witko. Jak można się było spodziewać, nie zabrakło burzliwej dyskusji.
Bez sprzedaży szpitala i majątku powiatu
Zaproponowany apel obejmował postulaty Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego, które miałyby zostać uwzględnione przy podejmowaniu ewentualnych decyzji dotyczących konsolidacji Tomaszowskiego Centrum Zdrowia Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Tomaszowie Mazowieckim z zewnętrznym podmiotem leczniczym.
Rada Miejska Tomaszowa Mazowieckiego wnosi do władz powiatu, aby decyzje dotyczące ewentualnej konsolidacji nie wiązały się ze sprzedażą Tomaszowskiego Centrum Zdrowia Sp. z o.o. ani majątku Powiatu Tomaszowskiego wykorzystywanego przez Spółkę do udzielania świadczeń zdrowotnych.
Wszelkie decyzje dotyczące konsolidacji powinny być poprzedzone szczegółową analizą jej skutków dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i Powiatu Tomaszowskiego. Rada domaga się zapewnienia ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych na terenie miasta Tomaszowa Mazowieckiego, tak aby nie nastąpiło ograniczenie dostępności do świadczeń medycznych ani całkowita likwidacja poszczególnych oddziałów niezbędnych do zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych mieszkańców.
Apel zawiera także postulat zachowania miejsc pracy personelu medycznego i pozostałych pracowników TCZ. Radni chcą, aby majątek służący realizacji świadczeń zdrowotnych był nadal wykorzystywany na cele ochrony zdrowia, a ewentualne decyzje dotyczące jego sprzedaży lub innego zbycia zostały poprzedzone pełną analizą skutków społecznych i ekonomicznych oraz konsultacjami z właściwymi organami samorządowymi. Prezydent oraz Rada uważają, że mieszkańcy muszą być na bieżąco informowani o planowanych działaniach i ich konsekwencjach.
Dyskusja o czymś, czego część radnych najwyraźniej nie rozumiała
Już od początku dyskusja pokazała, że większość radnych miejskich nie ma pojęcia o tym, o czym przyszło im dyskutować. Jako pierwsza głos zabrała Marzanna Popławska, która zwracała uwagę, że radni nie dostali żadnych danych związanych z planowanymi procesami naprawczymi w tomaszowskim szpitalu.
Najwyraźniej zupełnie nie zrozumiała faktu, że proponowane stanowisko ma wyrażać opinię co do zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych mieszkańców, a nie stanowić analizy ekonomicznej spółki, która należy do Powiatu i pozostaje pod nadzorem Zarządu oraz Rady Nadzorczej spółki.
Jeszcze bardziej kuriozalne było wystąpienie Pawła Jabłońskiego, który chyba sam nie do końca wiedział, o co i dlaczego pyta w kontekście negatywnej oceny konsolidacji poprzez sprzedaż.
Cyt.: „Skoro konsolidacja nie poprzez sprzedaż, to jaka konsolidacja, bo dalej się odnosimy do konsolidacji, bo jaka forma konsolidacji, jeśli nie poprzez sprzedaż, bo oczywiście jest możliwa dzierżawa, zarówno gruntów, jak i budynków, natomiast dla powiatu jest to niekorzystne, bo jeżeli CKD by naniosło spore inwestycje, to w razie odkupienia, mielibyśmy zwrócić KD”.
Cała wypowiedź to typowy przejaw partyjniackiej ignorancji. Radny zadaje pytanie: jaki jest pomysł na szpital? Tylko kto ma na nie odpowiadać?
Spółka to nie budynki i grunt
W tym miejscu chyba należy wyjaśnić podstawową kwestię, o której najwyraźniej Paweł Jabłoński nie ma pojęcia. Nie odróżnia spółki od jej majątku, którego wcale nie musi ona posiadać. Nie wie, że budynki, teren, a nawet duża część sprzętu nie są własnością TCZ, lecz są co najwyżej przedmiotem dzierżawy. Sprzedaż samej spółki nie ma więc nic wspólnego ze sprzedażą nieruchomości, a co najwyżej z przeniesieniem prawa do dzierżawy.
Co ciekawe, nawet Nu-Med, który poniósł wielomilionowe nakłady finansowe na budowę szpitala, wykonał inwestycję na terenie dzierżawionym od powiatu, a całość zabudowań już za kilka lat przejdzie na własność samorządu. Obecnie płacona jest dzierżawa.
Co miałoby być więc niekorzystnego w formule dzierżawnej? Sprzedaż spółki oraz dodatkowo sprzedaż nieruchomości, z wydzierżawioną częścią dla zewnętrznego podmiotu, to wydatek rzędu kilkuset milionów złotych. Przy stratach generowanych przez CKD? Mrzonki…
Bogdan Smolarek o lekarzach i jakości leczenia
Bogdan Smolarek stawiał pod znakiem zapytania jakość usług medycznych świadczonych w tomaszowskim szpitalu, a co za tym idzie – fachowość personelu. Twierdził, że tomaszowianie w razie nagłej potrzeby nie szukają pomocy w TCZ, tylko w Łodzi, Bełchatowie i innych miastach, gdzie można uzyskać pomoc specjalistyczną.
Zarzucał lekarzom praktyki korupcyjne oraz kierowanie do szpitali pacjentów z prywatnych gabinetów. Pytał, czy lekarze w tomaszowskim szpitalu, pracujący na kontraktach, pracują tak dobrze dla szpitala, czy dla swoich prywatnych dochodów.
Niestety, także radny Smolarek nie ma odpowiedniej wiedzy merytorycznej z zakresu funkcjonowania służby zdrowia w Polsce. Tymczasem przedstawicielka CKD na spotkaniu z radnymi powiatowymi mówiła wprost, że nierentowne oddziały zostaną w Tomaszowie zlikwidowane, a kontrakt przejmie szpital w Łodzi.
Czy CKD jest dobrze zarządzane? Wynik finansowy wskazuje na coś innego. Jeszcze nie tak dawno temu zyski CKD były niższe niż TCZ, przy nieporównywalnej skali działalności, a placówka generowała dodatkowe przychody związane z kształceniem młodych medyków, których Tomaszów nie osiągał.
Radny mówił o zadłużeniu szpitala za ubiegły rok na poziomie 24 milionów. Tymczasem szpital jest na chwilę obecną jednym z nielicznych w Polsce, który do dziś nie ma żadnych długów. Radny Smolarek apel o obronę szpitala nazywa politycznym.
TCZ to nie Nu-Med
Chyba najbardziej irytujące w tej wypowiedzi było porównywanie szpitala powiatowego do Specjalistycznego Ośrodka Nu-Med. To kolejny przykład niezrozumienia systemu.
Oczywiście łódzkie szpitale są zainteresowane likwidacją Nu-Med jako konkurencji. Nie zagłębiając się zbytnio w specyfikę funkcjonowania szpitali monospecjalistycznych, warto zwrócić uwagę, że Affidea nie chce kupować żadnego terenu, ale zamierza wydzierżawić go od powiatu. Do tego planuje zakupić nam rezonans i w ramach współpracy zbudować szpitalną aptekę.
Radny Smolarek przytaczał przykłady konieczności poszukiwania specjalistów w innych miastach. Twierdził, że tomaszowskich pacjentów nikt nie będzie już nigdy odsyłać. Sugerował wręcz, że chorzy będą wożeni do Łodzi karetkami niczym taksówkami.
Poniżej pozwolę sobie zacytować coś, co kilka dni temu napisała do mnie jedna z mieszkanek naszego miasta:
„Panie Mariuszu, brakuje słów, by wyrazić moje rozczarowanie szpitalem CKD w Łodzi… Moja siostra bliźniaczka po 2 latach dostała się do programu lekowego »Leczenie pacjentów z autosomalnie dominującą postacią zwyrodnienia wielotorbielowatego nerek«. Została oficjalnie i pozytywnie zakwalifikowana do ww. programu przez lekarza nefrologa w szpitalu CKD w Łodzi. Spełniła wszystkie kryteria medyczne do bezpłatnej terapii lekiem, czekając wiele miesięcy. Jednak w dniu dzisiejszym determinacja i nadzieja zderzyły się z rozczarowaniem. Doktor prowadząca poinformowała, że można podziękować Pani Minister Zdrowia, że zabrali dofinansowanie na lek, że jeśli chce, to może poszukać sobie innej placówki z powodu ograniczeń limitów finansowych. Choroba postępuje, niszcząc miąższ nerek każdego dnia, nieodwracalnie… Tak wygląda pomoc w CKD… Gdzie szukać leczenia – nie wskazano. Jestem strasznie rozczarowana”.
„Hajs” i prywatne szpitale
Piotr Kucharski postanowił powalczyć z prywatnymi szpitalami, które leczą w ramach NFZ na najwyższym możliwym poziomie, czego przykładem jest Nu-Med. Raz jeszcze kolejny radny wykazał się brakiem znajomości tematu. Mówił o „hajsie” i przepływach pieniężnych, zapominając, że zanim zostaną wygenerowane, ktoś musiał zainwestować.
Kazimierz Baran stwierdził konkretnie: to nie apel jest polityczny, tylko ta dyskusja. Łódź nie będzie panaceum na wszystkie bolączki polityczne. Zwracał uwagę na długie kolejki do specjalistów w łódzkich szpitalach. Prostował też szereg nieprawdziwych informacji.
Barbara Klatka słusznie podkreślała, że sprzedaż szpitala ma charakter jednorazowy i nieodwracalny.
Sprzedać szpital, a potem oddać mu pieniądze?
Mocno kuriozalną wypowiedź miała radna Ewa Radziewicz. Jej zdaniem pieniądze ze sprzedaży szpitala Powiat powinien przeznaczyć na dofinansowanie tego samego szpitala.
To znaczy, że pieniądze, które samorząd by otrzymał, natychmiast oddałby podmiotowi, który je… zapłacił.
Podobnych, niezbyt mądrych wypowiedzi było w czasie sesji jednak więcej.
Oczywiście pojawia się kontekst dokonania wyceny, a więc wydania kilkuset tysięcy złotych, przy założeniu, że Powiat nie ma zamiaru sprzedaży szpitala.
Witko wskazuje winnych problemów TCZ
Marcin Witko zwrócił uwagę na ostatni rok rządów w powiecie. Jego zdaniem to Mariusz Węgrzynowski odpowiada za to, że zaledwie na przestrzeni 12 miesięcy doprowadzono do trudnej sytuacji finansowej.
Przywołał między innymi odebranie karetek z pogotowia oraz niewykonanie kontraktu na SOR-ze. Podkreślał niekompetencję prezesa Marka Utrackiego.




Napisz komentarz
Komentarze