Nasz artykuł w skrócie
- 73 proc. Polaków wskazuje żywność i codzienne zakupy jako jeden z największych wydatków.
- 61 proc. dużo pieniędzy przeznacza na czynsz, media i utrzymanie domu.
- Dla 33 proc. dużym obciążeniem są leczenie, leki i profilaktyka.
- Co trzeci badany w ostatnim roku musiał sięgnąć po oszczędności.
- Tylko 6 proc. przeznacza wolne środki na inwestowanie.
Domowy budżet zaczyna się przy sklepowej kasie
Codzienność polskich rodzin ma swoją bardzo konkretną cenę. Nie zaczyna się od wakacji, nowego telewizora czy restauracji. Zaczyna się przy sklepowej kasie.
Z opublikowanego badania przeprowadzonego na zlecenie VeloBanku wynika, że 73 proc. Polaków najwięcej pieniędzy przeznacza na żywność i produkty codziennego użytku.
Na drugim miejscu znajduje się utrzymanie mieszkania lub domu. Czynsz, energia, gaz, woda i pozostałe opłaty są jednym z największych wydatków dla 61 proc. ankietowanych.
Dopiero dalej pojawiają się zdrowie oraz transport. Na leczenie, lekarstwa i profilaktykę jako istotną część swoich wydatków wskazało 33 proc. badanych. Samochód, komunikacja i pozostałe koszty transportu są jednym z głównych obciążeń dla 31 proc.
To obraz domowego budżetu pozbawiony wielkich ekonomicznych słów. Zamiast wykresów PKB mamy paragon, rachunek za prąd, wizytę w aptece i tankowanie samochodu.
Im starsi, tym więcej pochłania codzienność
Wyraźne różnice widać pomiędzy poszczególnymi grupami wiekowymi.
Żywność i podstawowe zakupy są największym obciążeniem dla 80 proc. osób w wieku od 45 do 54 lat oraz aż 83 proc. badanych po 55. roku życia.
Wśród najmłodszych ankietowanych odsetek ten jest zdecydowanie niższy. Zarówno w grupie 18–24 lata, jak i wśród osób od 25. do 34. roku życia wynosi 59 proc.
Wraz z wiekiem coraz większego znaczenia nabierają też wydatki zdrowotne. Dla niemal połowy respondentów po 55. roku życia – dokładnie 49 proc. – leczenie, lekarstwa i profilaktyka należą do największych pozycji w budżecie.
Stabilnie, ale bez wielkiego zapasu
Badanych zapytano również o ich ogólną sytuację finansową.
35 proc. określiło ją jako stabilną, co oznacza, że pieniędzy wystarcza im na wszystkie potrzeby i jednocześnie mogą regularnie oszczędzać.
Jedna czwarta ankietowanych znajduje się jednak poziom niżej: zarobki pozwalają na opłacenie bieżących wydatków, ale na odkładanie pieniędzy już nie wystarczają.
Duże znaczenie ma wykształcenie. Regularnie oszczędzać może 42 proc. badanych z wyższym wykształceniem i zaledwie 22 proc. osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym.
Jeszcze mocniej brzmi inna liczba.
Co trzeci Polak w ciągu ostatnich 12 miesięcy musiał naruszyć swoje oszczędności z powodu sytuacji gospodarczej i wzrostu kosztów życia.
Najbardziej widoczne było to wśród osób pomiędzy 25. a 34. rokiem życia. W tej grupie po zgromadzone wcześniej pieniądze musiało sięgnąć aż 46 proc. respondentów.
Poduszka finansowa, która miała chronić przed nieprzewidzianymi zdarzeniami, dla części gospodarstw domowych zaczęła więc pełnić inną funkcję – pomaga finansować zwykłą codzienność.
Jeśli coś zostanie, wygrywają wakacje
Co robimy z pieniędzmi, które pozostają po zapłaceniu rachunków i pokryciu podstawowych potrzeb?
Najczęściej chcemy choć na chwilę oderwać się od codzienności.
35 proc. ankietowanych przeznacza nadwyżki na podróże i wakacje. Wśród osób z wyższym wykształceniem robi tak 43 proc. badanych, podczas gdy wśród osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym – 18 proc.
Dodatkowe pieniądze oszczędza 29 proc. respondentów. Na ubrania i kosmetyki wydaje je 22 proc., na hobby 21 proc., a na zdrowie oraz profilaktykę 20 proc.
Na rozrywkę wolne środki przeznacza 15 proc. badanych. Po 10 proc. wybiera jedzenie poza domem oraz zakup elektroniki.
Inwestowanie? Wciąż dla nielicznych
Znacznie rzadziej pojawia się myślenie o pomnażaniu posiadanych pieniędzy.
Jak wskazują autorzy badania, zaledwie 6 proc. respondentów przeznacza dodatkowe środki na inwestowanie.
Częściej robią to mężczyźni – 9 proc. – niż kobiety, wśród których taką odpowiedź wskazało 3 proc.
Jeszcze mniejsza część Polaków inwestuje wolne pieniądze we własną edukację i rozwój osobisty. Robi tak 5 proc. ankietowanych. Najczęściej są to osoby pomiędzy 18. a 34. rokiem życia – po 10 proc. w poszczególnych grupach. Wśród osób po 55. roku życia jest to już tylko 2 proc.
Badanie przeprowadzono na zlecenie VeloBanku na panelu Ariadna wśród 1040 pełnoletnich osób. Zrealizowano je w lipcu 2026 roku metodą CAWI. W części pytań możliwe było wskazanie więcej niż jednej odpowiedzi.




Napisz komentarz
Komentarze