Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 22 sierpnia 2026 10:01
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Milczenie też jest decyzją. Ile trzeba screenów, żeby Kościół i szkoła zaczęły reagować?

Walka z hejtem w Polsce ma się znakomicie. Dopóki jest na plakacie. Dopóki można zrobić konferencję, szkolenie, pogadankę o cyberprzemocy i zdjęcie z hasłem „stop nienawiści”. Prawdziwy test zaczyna się wtedy, gdy hejt ma twarz, nazwisko, miejsce pracy i przełożonych. W Tomaszowie Mazowieckim ten test właśnie trwa. I nie jest to już przede wszystkim sprawa radnego Szczepana Goski. To sprawa Archidiecezji Łódzkiej, szkoły i ludzi, którzy zostali poinformowani o problemie.

Szczepan Goska dostał w wyborach ponad 800 głosów. Spory kredyt zaufania. Tyle że mandat radnego nie jest odpustem zupełnym, a urna wyborcza nie rozgrzesza z późniejszych zachowań. Nie zamierzamy jednak kolejny raz oceniać, czy Goska jest dobrym radnym. Jego dorobek formalnych interpelacji trudno uznać za imponujący. Znacznie ciekawsze jest coś innego: ogrom energii poświęcanej politycznej wojnie prowadzonej w internecie.

Gdzie kończy się krytyka, a zaczyna niszczenie człowieka?

Do Archidiecezji Łódzkiej trafiło obszerne zawiadomienie dotyczące aktywności profilu internetowego prowadzonego właśnie przez Goskę /który raz przyznaje się do jego prowadzenia, innym razem temu zaprzecza/ . Autor wskazywał na wielomiesięczny ciąg publikacji dotyczących jego osoby i rodziny: określenia w rodzaju „kłamca”, „manipulant”, „donosiciel”, „szkodnik powiatowy”, grafiki ośmieszające, sugestie dotyczące leczenia psychiatrycznego, narkotyków, używek, niepełnosprawności, życia prywatnego i członków rodziny. Do zawiadomienia dołączono dziesiątki stron materiałów /obecnie jest ich ponad 100/.

Nie przesądzano autorstwa każdego wpisu. W pierwszym piśmie domagano się właśnie ustalenia, czy Szczepan Goska prowadzi, współprowadzi lub współtworzy profil. I to jest właściwa droga. Nie krzyczeć: „winny”. Sprawdzić. Tyle że właśnie ze sprawdzaniem zaczyna się problem, mimo że ostatecznie w czasie policyjnego wysłuchania radny twierdzi, że treści na profilu publikuje on. 

Goska odpowiada za swoje słowa. Archidiecezja za swoje milczenie

Pierwsze zawiadomienie nie zakończyło sprawy. 27 lipca skierowano kolejne pismo. Pytania były proste: czy zawiadomienie formalnie rozpoznano? Czy przeprowadzono czynności wyjaśniające? Czy katecheta został poproszony o wyjaśnienia? Czy oceniono jego publiczną działalność? Czy poinformowano szkołę? Czy rozważano zawieszenie albo cofnięcie misji kanonicznej?

To nie są pytania wymagające synodu, komisji teologicznej ani białego dymu nad kurią.

Tak. Nie. Sprawdzamy. Nie stwierdziliśmy podstaw. Postępowanie trwa.

Każda z tych odpowiedzi byłaby lepsza od ciszy.

Bo od pewnego momentu milczenie przestaje być neutralnością. Staje się zachowaniem instytucji. 

To nie jest katecheta „od ósmej do trzynastej”

Tutaj sprawa nabiera jeszcze mocniejszego wymiaru.

Szczepan Goska nie ukrywa swojego związku z Kościołem katolickim. Przeciwnie – przy różnych okazjach publicznie go manifestuje. Służy również podczas mszy przy ołtarzu. Nie mamy więc do czynienia z człowiekiem, dla którego religia jest wyłącznie formalnym wpisem w dokumentach potrzebnym do prowadzenia lekcji.

I absolutnie nie jest to zarzut.

Człowiek ma prawo być głęboko wierzący. Ma prawo służyć do mszy. Ma prawo demonstrować swoją przynależność religijną. W przypadku katechety można nawet uznać to za naturalne.

Problem zaczyna się gdzie indziej.

Im mocniej ktoś publicznie przedstawia się jako człowiek Kościoła, tym bardziej naturalne staje się pytanie, czy jego publiczne zachowanie odpowiada wartościom, z którymi sam się identyfikuje.

Nie można przy ołtarzu mówić jednym językiem, a w internecie uznawać, że zaczyna obowiązywać inny katechizm.

Nie można w szkole mówić dzieciom o godności człowieka, przebaczeniu i odpowiedzialności za słowo, a kilka godzin później uczestniczyć w przestrzeni pełnej personalnych ataków, ośmieszania i insynuacji – jeśli przeprowadzone postępowanie potwierdzi taki związek.

Chrześcijaństwo nie jest mundurem zakładanym na czas mszy.

Misja katechety również nie kończy się wraz z ostatnim dzwonkiem.

„Świadectwo życia chrześcijańskiego” to nie slogan

Prawo kanoniczne mówi jasno. Kanon 804 § 2 wymaga od nauczyciela religii nie tylko kompetencji, ale również świadectwa życia chrześcijańskiego. Kanon 805 daje ordynariuszowi możliwość usunięcia nauczyciela religii albo żądania jego usunięcia z przyczyn religijnych lub moralnych. Kanon 220 chroni dobre imię i prywatność człowieka.

Te przepisy zostały wprost przywołane w piśmie do Archidiecezji.

Dlatego pytanie brzmi brutalnie, ale uczciwie:

czy można rano służyć przy ołtarzu, później uczyć dzieci o miłości bliźniego i odpowiedzialności za słowo, a wieczorem tolerować albo współtworzyć internetowe widowisko oparte na poniżaniu przeciwnika?

I drugie:

jeśli nie jest to moment, w którym przełożony kościelny powinien przynajmniej sprawdzić fakty, to kiedy taki moment właściwie następuje?

Czy „nie hejtuj” obowiązuje tylko ucznia?

Jeszcze bardziej groteskowy jest szkolny wymiar tej historii.

Przez cały rok dzieci słyszą o cyberprzemocy. Szkoły organizują pogadanki. Psycholog tłumaczy, że nie wolno poniżać, stygmatyzować i ośmieszać.

Uczeń, który przez miesiące tworzyłby stronę poświęconą jednemu koledze i jego rodzinie, szybko trafiłby do pedagoga.

A jeśli podobny zarzut dotyczy nauczyciela?

Nagle odkrywamy świętą zasadę prywatności?

Internet staje się inną planetą?

Dlatego dyrektorzy szkół powinni odpowiedzieć na jedno wyjątkowo niewygodne pytanie:

czy szkolny standard „nie hejtuj” obowiązuje tylko dzieci?

Kościół powinien wiedzieć, czym kończy się „przeczekajmy”

I tutaj dochodzimy do kwestii najbardziej niewygodnej.

Internetowego hejtu nie wolno porównywać pod względem ciężaru z seksualnym wykorzystywaniem dzieci. To nieporównywalne czyny, krzywdy i odpowiedzialność.

Ale można porównywać mechanizm zachowania instytucji.

Kościół zapłacił ogromną cenę za dziesięciolecia, podczas których w wielu sprawach powtarzał się ten sam schemat: ktoś zgłaszał problem, przełożeni wiedzieli albo mogli wiedzieć, dokumenty trafiały na biurka, a instytucja wybierała zwłokę, ciszę albo nadzieję, że problem zniknie.

Największe skandale Kościoła były nie tylko historią sprawców.

Były także historią biurek, na których leżały informacje.

Dlatego nauka powinna być banalnie prosta:

gdy otrzymujesz wiarygodne zgłoszenie dotyczące osoby działającej z twojego mandatu, nie musisz jej od razu potępiać. Ale masz obowiązek sprawdzić.

Nie porównujemy czynów.

Porównujemy odruch: zamknąć drzwi, przeczekać i liczyć, że człowiek po drugiej stronie w końcu się zmęczy.

Jeżeli Kościół rzeczywiście wyciągnął wnioski z własnej historii, to właśnie w sprawie znacznie prostszej powinien potrafić zareagować szybko i jasno.

Milczenie też ma autora

Szczepan Goska kiedyś przestanie być radnym. Każda kadencja się kończy. Facebook przykryje dzisiejsze awantury kolejnymi.

Pozostanie jednak pytanie o instytucje.

Co zrobiła szkoła?

Co zrobiła Archidiecezja?

Czy ktoś przeczytał materiały?

Czy poproszono katechetę o wyjaśnienia?

Czy oceniono jego działalność w świetle misji kanonicznej?

Czy uznano, że nie ma podstaw do reakcji?

Jeżeli tak – dlaczego tego nie powiedziano?

Bo ten tekst nie jest aktem oskarżenia przeciwko jednemu radnemu.

Jest oskarżeniem znacznie szerszego mechanizmu.

Wszyscy jesteśmy przeciwko hejtowi.

Szkoły są przeciwko.

Samorządy są przeciwko.

Kościół jest przeciwko.

Jesteśmy przeciwko aż do chwili, gdy trzeba zapytać konkretnego człowieka:

„Czy to pan napisał?”

A jego przełożonego:

„Co pan z tym zrobił?”

Wtedy zaczyna się cisza.

I właśnie ta cisza staje się dziś najgłośniejszą częścią całej historii.

Bo jeśli człowiek publicznie podkreśla swój związek z Kościołem, służy przy ołtarzu, posiada kościelne skierowanie do nauczania religii i występuje przed dziećmi jako nauczyciel chrześcijańskich wartości, jego przełożeni nie mogą zachowywać się tak, jakby sposób, w jaki funkcjonuje poza szkołą i świątynią, był problemem zupełnie obcej instytucji.

Po owocach ich poznacie.

Nie po deklaracjach.

Nie po miejscu przy ołtarzu.

Nie po liczbie religijnych symboli.

Po owocach.

I dlatego nie pytamy już przede wszystkim, co jeszcze napisze Szczepan Goska.

Pytamy, ile screenów trzeba wysłać do Archidiecezji, ile stron dokumentacji położyć na biurku i ile razy ponowić prośbę o reakcję, żeby instytucja głosząca odpowiedzialność za słowo sama poczuła odpowiedzialność za własne milczenie.

Sprawdzić.

Ocenić.

Odpowiedzieć.

Naprawdę nie potrzeba niczego więcej.

Bo jeśli nawet tego nie potrafimy zrobić, wszystkie szkolne lekcje o hejcie i wszystkie kazania o miłości bliźniego pozostają tylko dekoracją.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Dziś w kraju i na świecie – piątek, 21 sierpnia

Dziś jest piątek, 233. dzień roku. Wschód słońca o godz. 5.26, zachód o godz. 19.51. Imieniny obchodzą: Paulina, Wiktoria, Anastazy, Bernard, Franciszek i Maksymilian. Data dodania artykułu: 21.08.2026 06:42
Dziś w kraju i na świecie – piątek, 21 sierpnia

20 sierpnia. Od Krzywoustego i Prusa po PAST-ę i czołgi w Pradze. Dziś także wielki wieczór polskich klubów

Czwartek, 20 sierpnia 2026 roku, prowadzi nas przez niemal tysiąc lat historii. Od narodzin Bolesława Krzywoustego, przez Bolesława Prusa i Brata Alberta, dramat Zagłady, powstańczą Warszawę i czołgi tłumiące Praską Wiosnę, aż po współczesną debatę o bezpieczeństwie Polski. Wieczorem historia ustąpi miejsca futbolowi – aż cztery polskie drużyny będą walczyły o europejskie puchary. Data dodania artykułu: 20.08.2026 06:49
20 sierpnia. Od Krzywoustego i Prusa po PAST-ę i czołgi w Pradze. Dziś także wielki wieczór polskich klubów

Środa w kraju i na świecie. Podatki, droższe paliwo, samoloty NATO i wielka wygrana Świątek

Podatkowa zapowiedź, która może zostawić więcej pieniędzy w kieszeniach części pracujących Polaków. Kolejna podwyżka maksymalnych cen paliw. Więcej samolotów NATO nad Polską. Nowy zwrot w śledztwie dotyczącym wysadzenia Nord Stream, tragedia polskich pielgrzymów na Węgrzech i zwycięstwo Igi Świątek. Środa, 19 sierpnia, przyniosła wiadomości z gatunku tych, które jednego dnia prowadzą od domowego portfela aż po wielką geopolitykę. Data dodania artykułu: 19.08.2026 23:33
Środa w kraju i na świecie. Podatki, droższe paliwo, samoloty NATO i wielka wygrana Świątek

19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

19 sierpnia w historii Polski zadziwiająco często pojawia się w chwilach przełomu. Tego dnia wybierano króla, rozpoczynało się powstanie, rodził się legendarny prezydent Warszawy, a Tadeusz Mazowiecki otrzymywał misję stworzenia rządu, który stał się symbolem końca pewnej epoki. Ale 19 sierpnia ma też swoją muzykę: od Ginger Bakera i Iana Gillana, przez Queen i Deep Purple, po Pet Shop Boys i Björk. Data dodania artykułu: 19.08.2026 07:07
19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

19 sierpnia nie jest świętem łatwego optymizmu. Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej przypomina o ludziach, którzy jadą tam, skąd inni uciekają. Z wodą, lekarstwami i żywnością. Czasem tylko z apteczką i telefonem satelitarnym. Coraz częściej płacą za to życiem. Data dodania artykułu: 18.08.2026 07:37
Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

Wtorek, 18 sierpnia, jest 230. dniem 2026 roku. Słońce wschodzi o godz. 5.38, a zachodzi o 19.55. Imieniny obchodzą dziś Bogusław, Bronisław, Helena i Ilona. Data dodania artykułu: 18.08.2026 06:55
18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Polecane

Od Mościckiego do Nawrockiego. Czy prezydent wróci do Spały na 100-lecie dożynek?

Od Mościckiego do Nawrockiego. Czy prezydent wróci do Spały na 100-lecie dożynek?

Spała znowu będzie pełna wieńców, zapachu chleba, ludowych strojów i muzyki. Nie będzie jednak gospodarza, z którym przez dziesięciolecia kojarzono tutejsze święto plonów. 13 września w miejscowości odbędą się Dożynki Polskie organizowane pod auspicjami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Tymczasem tego samego dnia kilkaset kilometrów dalej, w Tryńczy na Podkarpaciu, odbędą się Dożynki Prezydenckie. Spała musi więc jeszcze poczekać na powrót prezydenta. Być może tylko rok. W 2027 roku minie bowiem dokładnie sto lat od chwili, gdy Ignacy Mościcki uczynił tę niewielką miejscowość nad Pilicą sceną państwowego święta polskiej wsi. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 00:02
Milczenie też jest decyzją. Ile trzeba screenów, żeby Kościół i szkoła zaczęły reagować? 29-latek z narkotykami zatrzymany. Policja zabezpieczyła ponad 36 gramów marihuany Zabarykadował się i groził eksplozją gazu. Prokuratura ujawnia szczegóły dramatycznej akcji w Tomaszowie 130 km/h przy limicie 70. Kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące Pierwszy taniec bez stresu. W Tomaszowie można przygotować go z profesjonalistą Pętla PCK czasowo wyłączona. Zmiany dla pasażerów linii MZK nr 6 Od Mościckiego do Nawrockiego. Czy prezydent wróci do Spały na 100-lecie dożynek? Tomaszów uczci 87. rocznicę wybuchu wojny i obrony miasta Chcesz zabezpieczyć zwierzęta i rośliny? Skorzystaj z siatek! Co zrobić z kredytami po utracie pracy? Porady doradztwa finansowego. Lechia złapała wiatr w żagle. W niedzielę przy Nowowiejskiej mecz z rezerwami ŁKS Jak odnaleźć się w pracy zdalnej – porady dla nowicjuszy
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama