Nasz artykuł w skrócie
- Za MCK „Tkacz” rozpoczęła się budowa asfaltowego toru dla rolkarzy i deskorolkarzy.
- Inwestycja jest częścią zwycięskiego projektu TBO zgłoszonego przez Jarosława Batorskiego.
- Umowę z wykonawcą podpisano na 599 900 zł, a termin realizacji wynosi 60 dni.
- To kolejny element zmian na Niebrowie, o które Batorski zabiega od wielu lat.
Co budują za „Tkaczem”?
Koparki, rozkopany teren i pierwsze prace ziemne. Taki widok mogą dziś zobaczyć mieszkańcy przechodzący w pobliżu „Tkacza”, czyli obiektu Miejskiego Centrum Kultury na Niebrowie.
Nie jest to ani kolejny parking, ani przygotowanie terenu pod zabudowę. Powstaje tutaj tor do jazdy na rolkach i deskorolkach.
To inwestycja, która ma domknąć kolejny fragment rekreacyjnej mapy Niebrowa – osiedla, które jeszcze kilkanaście lat temu w wielu miejscach pozostawało właściwie pozbawione nowoczesnej infrastruktury pozwalającej dzieciom i młodzieży aktywnie spędzać czas.
W dokumentacji zamówienia zadanie nosi oficjalną nazwę „Budowa toru do jazdy na rolkach i deskorolkach wraz z zagospodarowaniem terenu w Tomaszowie Mazowieckim – TBO”. Obiekt powstaje na działce nr 369/2, obręb 9.
I nie będzie to tylko pas asfaltu wyznaczony pomiędzy trawnikami.
Projekt przewiduje wykonanie nowej asfaltowej bieżni w formie toru, rozbudowę istniejącego chodnika, aby zapewnić bezpośrednie dojście do obiektu, a także ustawienie małej architektury. Mają pojawić się m.in. pergola o metalowej konstrukcji z elementami drewnianymi, ławki, kosze na śmieci i stojaki na rowery.
Prawie 600 tysięcy złotych. Umowa już podpisana
Droga od pomysłu do koparki nie była jednak zupełnie prosta.
Pierwsze postępowanie przetargowe zakończyło się bez wyboru wykonawcy. Powód był prozaiczny: nie wpłynęła ani jedna oferta. Miasto ogłosiło więc przetarg ponownie.
Tym razem zainteresowanie się pojawiło.
Do miasta wpłynęły dwie oferty – na 599 900 zł oraz 666 369,40 zł. Wybrano tę pierwszą. Umowę podpisano 13 sierpnia 2026 roku, a wykonawcą została firma Piekarski Budownictwo z Tomaszowa Mazowieckiego, wspólnie ze Śliw-Bruk Sebastian Śliwiński Sp. z o.o. Wartość zawartej umowy to 599 900 zł, a przewidziany czas wykonania prac wynosi 60 dni.
To właśnie dlatego pod koniec sierpnia za „Tkaczem” pojawił się sprzęt budowlany.
To projekt Batorskiego. Ale zdecydowali mieszkańcy
W tym miejscu trzeba uporządkować jedną rzecz, bo przy okazji budżetów obywatelskich łatwo pomieszać role samorządowców, mieszkańców i miasta.
Tor nie jest prywatną inwestycją radnego, a pieniądze oczywiście nie pochodzą „od Batorskiego”. To środki publiczne wydawane przez Gminę Miasto Tomaszów Mazowiecki.
Jarosław Batorski był natomiast inicjatorem i osobą, która złożyła projekt TBO, w którym budowa toru została zapisana.
Chodzi o projekt TBO/4/2024 zatytułowany „Z myślą o najmłodszych z Niebrowa, Starzyc i nie tylko”. Jego zakres był znacznie szerszy. Obejmował m.in. budowę dużego placu zabaw przy Szkole Podstawowej nr 10, placu zabaw przy ulicach Wspólnej i Tamka, doposażenie Przedszkola nr 12, zakup wyposażenia dla przedszkoli i szkół oraz właśnie budowę toru na tyłach MCK „Tkacz”.
W głosowaniu projekt zdobył 1576 głosów, zajmując pierwsze miejsce wśród projektów infrastrukturalnych Tomaszowskiego Budżetu Obywatelskiego 2025. Jego pierwotna wartość została określona na 1,2 mln zł.
A więc mechanizm był prosty: Batorski przygotował i złożył projekt, mieszkańcy dali mu głosy, a miasto ma obowiązek zwycięskie zadania zrealizować.
Co ciekawe, oficjalne potwierdzenie roli radnego można znaleźć także w materiałach jednej z placówek, która skorzystała na projekcie. Przedszkole nr 11 dziękowało Jarosławowi Batorskiemu za złożenie projektu infrastrukturalnego i skuteczne pozyskanie w jego ramach wyposażenia dla dzieci.
Obok ma pojawić się także street workout
Na samym torze zmiany w tej części Niebrowa mają się nie zakończyć.
Według informacji przekazanych naszej redakcji Jarosław Batorski wystąpił również z wnioskiem o stworzenie w sąsiedztwie strefy street workout, czyli urządzeń pozwalających ćwiczyć z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała – drążków, poręczy oraz innych konstrukcji treningowych.
Rozwiązanie ma przypominać strefę funkcjonującą przy „Baśniowej”.
Jeżeli plan zostanie wykonany, teren za „Tkaczem” przestanie być pojedynczym obiektem sportowym, a zacznie tworzyć małą osiedlową strefę aktywności: tor dla rolkarzy i deskorolek, przestrzeń treningową, ławki i miejsce odpoczynku.
I właśnie w tym miejscu warto spojrzeć trochę szerzej.
Batorski i Niebrów. Ta historia nie zaczęła się dzisiaj
Kto obserwuje tomaszowski samorząd od dłuższego czasu, ten wie, że zainteresowanie Jarosława Batorskiego Niebrowem nie pojawiło się wraz z tegorocznym wjazdem koparek za „Tkacza”.
Już dziesięć lat temu, w 2016 roku, Batorski angażował się w przygotowanie projektu „niebrowskiej strefy rekreacyjno-integracyjnej” w ramach ówczesnej edycji Tomaszowskiego Budżetu Obywatelskiego.
Pomysłodawczynią projektu była mieszkanka osiedla, natomiast Batorski został jego współpełnomocnikiem. Jak sam wtedy opisywał, wspólnie prowadzili konsultacje z mieszkańcami i zbierali podpisy pod projektem. Później wycofał swoje pełnomocnictwo w związku ze sporem dotyczącym ostatecznego kształtu przedsięwzięcia, ale nadal zachęcał mieszkańców do oddania na nie głosu.
To ważny szczegół. Pokazuje bowiem, że dzisiejszy tor nie jest politycznym pomysłem wyciągniętym z kapelusza kilka miesięcy temu.
Najpierw „górka”, potem kolejne pomysły
W 2023 roku na NaszTomaszow.pl opisywaliśmy kolejną sprawę. Tym razem chodziło o znaną niemal wszystkim mieszkańcom Niebrowa „górkę”, od dziesięcioleci wykorzystywaną zimą przez dzieci jeżdżące na sankach.
Teren przez lata został zdeformowany i „rozjeżdżony”. Batorski podjął temat po rozmowach z mieszkańcami. Efektem były prace związane z ponownym wyprofilowaniem terenu.
W tym samym okresie pojawiła się kwestia ogólnodostępnego boiska na Niebrowie. Sam projekt TBO zgłosił Jacek Wieja i to jemu należy przypisać jego autorstwo. Kiedy jednak po głosowaniu zabrakło pieniędzy na pełną realizację przedsięwzięcia, Batorski wystąpił o dodatkowe środki w budżecie miasta.
To dobry przykład tego, czym w praktyce może zajmować się radny. Nie zawsze musi być autorem pomysłu. Czasem wystarczy, że mieszkańcy przychodzą z problemem, ktoś zgłasza projekt, a samorządowiec pilnuje później, żeby sprawa nie umarła gdzieś między rubryką w budżecie a kolejnym rokiem finansowym.
Chodniki, przejścia, parkingi
Lista podobnych spraw jest dłuższa.
W 2023 roku po interwencji mieszkańca Batorski zaangażował się wraz z przedstawicielem władz powiatu Markiem Kubiakiem w sprawę chodnika przy ulicy Szerokiej i bezpieczeństwa przejść dla pieszych. Fragment chodnika został później przebudowany.
Kolejnym przedsięwzięciem był projekt „Warszawska jak z obrazka” zgłoszony do Budżetu Obywatelskiego Województwa Łódzkiego. Batorski był jego inicjatorem i pełnomocnikiem, a Marek Kubiak pomagał w zbieraniu głosów. Projekt pozwolił przeznaczyć blisko pół miliona złotych na sześć aktywnych przejść dla pieszych wzdłuż ulicy Warszawskiej – kilka z nich właśnie w rejonie Niebrowa.
W czerwcu 2025 roku informowaliśmy także o powstaniu 19 nowych miejsc postojowych przy ulicy Koplina, po wcześniejszych interwencjach Batorskiego dotyczących problemów z parkowaniem w tej części osiedla.
Można oczywiście powiedzieć, że żadna z tych rzeczy osobno nie zmienia historii miasta. Chodnik, parking, górka, przejście dla pieszych czy plac zabaw nie są przecież inwestycjami na miarę wielkiego stadionu albo nowego mostu.
Tylko że miasto nie składa się z wielkich inwestycji.
Składa się właśnie z chodnika, którym dziecko idzie rano do szkoły. Z przejścia, na którym kierowca zauważy pieszego. Z miejsca, gdzie można zostawić samochód. Z ławki pod blokiem. Z placu zabaw, boiska i górki, na którą zimą ojciec zabiera córkę z sankami.
Niebrów zmienia się metodą małych kroków
Historia Niebrowa przypomina trochę układanie puzzli. Przez lata pojawiały się kolejne elementy. Nie wszystkie od razu, nie wszystkie bez problemów i – co oczywiste – nie wszystkie są zasługą jednego człowieka.
Ale jeśli szukać wspólnego mianownika dla wielu przedsięwzięć z ostatnich lat, nazwisko Jarosława Batorskiego pojawia się wyjątkowo często.
Sam dziś pozostaje radnym Rady Miejskiej reprezentującym okręg nr 2. W wyborach samorządowych w 2024 roku otrzymał 1125 głosów.
W samorządzie można wygłaszać długie przemówienia. Można organizować konferencje i produkować dziesiątki postów w mediach społecznościowych.
Można też przez lata wracać do tych samych kilku ulic, pytać mieszkańców, czego brakuje, składać projekty, szukać pieniędzy i pilnować ich realizacji.
Za „Tkaczem” właśnie ruszyły koparki.
Za kilkadziesiąt dni w miejscu dzisiejszego placu budowy pojawią się rolki i deskorolki.
I chyba właśnie takie obrazki najlepiej pokazują, że w lokalnym samorządzie konsekwencja czasami waży więcej niż najgłośniejsze przemówienie.




Napisz komentarz
Komentarze