Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 27 sierpnia 2026 17:52
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Najpierw odwołali wybory, teraz żądają 956 podpisów. Demokracja spółdzielcza według Zarządu „Przodownika”

Wybory Rady Nadzorczej SM „Przodownik” miały odbyć się 27 czerwca. Walne Zgromadzenie odwołano. Kiedy 28 członków zażądało przeprowadzenia wyborów podczas wrześniowego zgromadzenia, Zarząd odmówił wpisania ich do porządku obrad. Posłużył się opinią prawną, według której potrzeba do tego aż 956 podpisów. W praktyce organ podlegający kontroli zdecydował, że członkowie nie będą mogli wybrać organu, który ma go kontrolować.

Nasz artykuł w skrócie

  • Zaplanowane na 27 czerwca wybory Rady Nadzorczej nie odbyły się, ponieważ Walne Zgromadzenie zostało odwołane.
  • Wrześniowe Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie ma zmienić zasady głosowania i organizacji zebrań, ale nie przewiduje wyborów.
  • Projekty uchwał dotyczące wyborów poparło 28 członków. Ustawa wymaga dla projektu uchwały co najmniej 10 podpisów.
  • Zarząd uznał jednak, że wybory są „oznaczoną sprawą” wymagającą poparcia jednej dziesiątej członków, czyli – według zamówionej opinii – 956 osób.
  • Opinia kancelarii nie jest wyrokiem sądu i nie zamyka poważnego sporu prawnego dotyczącego praw członków.
  • Kadencja obecnej Rady obejmuje lata 2023–2026. Zarząd nie wskazał, kiedy rzeczywiście pozwoli członkom wybrać nowy organ nadzorczy.

Wybory były. Dopóki nie zostały odwołane

Historia nie zaczęła się 18 sierpnia. Zaczęła się znacznie wcześniej, kiedy Zarząd SM „Przodownik” zwołał Walne Zgromadzenie na 27 czerwca 2026 roku. Porządek obrad był jednoznaczny: prezentacja kandydatów, tajne głosowanie, ogłoszenie wyników i podjęcie uchwały o wyborze Rady Nadzorczej na kadencję 2026–2029. Przewidziano również zatwierdzenie sprawozdania finansowego i udzielenie absolutorium członkom Zarządu. Wszystko zapisano czarno na białym w oficjalnym zawiadomieniu o czerwcowym Walnym Zgromadzeniu.

Kilka dni przed zgromadzeniem Rada Nadzorcza i Zarząd odwołały zebranie. Jako przyczynę wskazano wynajęcie części szkoły innej grupie, obawy o bezpieczeństwo oraz możliwość zakłócenia obrad. W opublikowanym komunikacie pojawiło się nawet oskarżycielskie określenie o grupie zmierzającej do „wrogiego przejęcia spółdzielni”. Nie przedstawiono jednak dowodów potwierdzających, że ktokolwiek planował złamać prawo, fałszować głosowanie czy zagrozić uczestnikom. Były obawy, przypuszczenia i atmosfera politycznego thrillera, ale skutkiem była bardzo konkretna decyzja: członkowie nie wybrali Rady Nadzorczej

Można było oczekiwać, że nowy termin zostanie wyznaczony przede wszystkim po to, aby dokończyć to, co uniemożliwiono w czerwcu. Stało się inaczej.

Najpierw zmiana reguł. Wybory kiedyś później

Na 5, 7, 8, 9 i 10 września zwołano Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie. Jego zasadniczym celem nie są jednak wybory, rozliczenie Zarządu ani zatwierdzenie sprawozdania finansowego. Członkowie mają zdecydować o zmianach Statutu dotyczących elektronicznego głosowania oraz możliwości dzielenia przyszłych walnych zgromadzeń na części.

Jeden z projektów przewiduje, że o tym, czy Walne Zgromadzenie odbędzie się w całości, czy zostanie podzielone, będzie każdorazowo decydował Zarząd. Opinia Rady Nadzorczej ma mieć charakter niewiążący. Tym samym organ, który powinien być kontrolowany, otrzymałby bardzo szeroki wpływ na organizacyjną formę zebrań, podczas których wybierany jest jego kontroler.

To wygląda jak scena z filmu, w którym urzędujący gospodarz najpierw odwołuje głosowanie, a następnie zaprasza wyborców nie po to, by wybrali nowe władze, lecz by wcześniej zgodzili się na napisane przez niego nowe reguły.

Zarząd w materiale zachęcającym do udziału napisał: „Nie pozostawiajmy tych decyzji innym”. Trudno o większą ironię. Decyzję o tym, że członkowie nie będą mogli we wrześniu wybrać Rady Nadzorczej, Zarząd pozostawił właśnie sobie.

Dwadzieścia osiem osób mówi: przeprowadźmy wybory

Grupa członków postanowiła przerwać ten chocholi taniec. W piśmie datowanym na 17 sierpnia, które wpłynęło do Spółdzielni dzień później, zażądała uzupełnienia porządku obrad.

Nie był to jednozdaniowy apel ani luźny postulat. Wnioskodawcy przedstawili rozbudowany dokument i wskazali konkretne projekty uchwał dotyczące między innymi przeprowadzenia wyborów do Rady Nadzorczej na kadencję 2026–2029, powołania komisji skrutacyjnej i wyborczej, zatwierdzenia sprawozdania finansowego za 2025 rok oraz udzielenia absolutorium członkom Zarządu. Pod żądaniem podpisało się 28 członków.

Wnioskodawcy powołali się na art. 8³ ust. 10–13 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Jej brzmienie wydaje się dla zwykłego czytelnika zaskakująco klarowne: członkowie mają prawo zgłaszać projekty uchwał, projekt musi uzyskać poparcie co najmniej 10 członków, a Zarząd jest zobowiązany przygotować go pod względem formalnym i przedłożyć Walnemu Zgromadzeniu pod głosowanie. Tak samo stanowią § 29 ust. 6–7 i § 30 ust. 3 Statutu „Przodownika”. Tekst ustawy oraz Statut Spółdzielni nie pozostawiają wątpliwości co do istnienia członkowskiej inicjatywy uchwałodawczej.

A jednak wybory nie zostały dopisane.

Prawniczy mur wysokości 956 podpisów

Zarząd zamówił opinię prawną. Kancelaria DERC PAŁKA przyjęła, że wybory do Rady Nadzorczej nie są projektem uchwały, lecz „oznaczoną sprawą”, którą najpierw trzeba wprowadzić do porządku obrad. A do tego – według opinii – potrzebne jest poparcie przynajmniej jednej dziesiątej członków Spółdzielni, wynikające z art. 40 § 2 w związku z art. 39 § 2 Prawa spółdzielczego.

Ponieważ kancelaria przyjęła, że „Przodownik” zrzesza 9554 członków, wyliczyła próg 956 podpisów. Dwadzieścia osiem uznano za liczbę niewystarczającą. Zarząd przyjął tę interpretację i wyborów do porządku obrad nie wpisał. Pełna opinia prawna została opublikowana przez Spółdzielnię.

Ta argumentacja nie jest pozbawiona prawnego uzasadnienia. Opinia odwołuje się między innymi do wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 29 stycznia 2020 roku, sygn. V ACa 452/19. Nie wolno więc napisać, że stanowisko Zarządu jest z całą pewnością bezprawne. O tym mógłby ostatecznie przesądzić sąd.

Nie wolno jednak również przedstawiać opinii zamówionej i opłaconej przez Spółdzielnię jak wyroku wyrytego na kamiennych tablicach. To jest pogląd prawny sporządzony na zlecenie jednej strony poważnego sporu. Nie ma mocy wiążącej wobec członków i nie zastępuje orzeczenia sądu.

Projekt uchwały, który według Zarządu nie może trafić pod głosowanie

W tym miejscu ujawnia się najbardziej niepokojąca konsekwencja przyjętej wykładni. Ustawa pozwala dziesięciu członkom zgłosić projekt uchwały. Zarząd ma obowiązek przygotować taki projekt formalnie i poddać go pod głosowanie. Jeżeli jednak projekt dotyczy wyborów, Zarząd może powiedzieć: to nie projekt, lecz „sprawa”, a do jej wpisania potrzebujecie niemal tysiąca podpisów.

W ten sposób prawo inicjatywy uchwałodawczej pozostaje w ustawie, ale jego praktyczne znaczenie znika dokładnie wtedy, kiedy inicjatywa dotyczy najważniejszego instrumentu kontroli nad Zarządem.

Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z 29 kwietnia 2011 roku, sygn. III CZP 111/10, podkreślił obowiązek formalnego przygotowania i przedłożenia projektów zgłoszonych przez członków. Zaznaczył również, że ostateczny porządek obrad przygotowuje Zarząd. Treść uchwały Sądu Najwyższego pokazuje więc nie tylko zakres kompetencji Zarządu, ale także skalę jego odpowiedzialności.

Im więcej Zarząd ma władzy nad agendą Walnego Zgromadzenia, tym większa powinna być jego powściągliwość. Kompetencja organizacyjna nie może zamieniać się w wygodny rygiel zakładany na drzwi prowadzące do urny.

Kto skontroluje kontrolujących?

Rada Nadzorcza nie jest klubem dyskusyjnym ani dekoracją na spółdzielczej witrynie. Zgodnie z § 36 Statutu sprawuje kontrolę i nadzór nad działalnością Spółdzielni. Bada sprawozdania, ocenia wykonywanie zadań, rozpatruje skargi na działalność Zarządu i kontroluje przestrzeganie praw członkowskich.

Obecna Rada została wybrana 24 czerwca 2023 roku na kadencję obejmującą lata 2023–2026. Informuje o tym oficjalna strona SM „Przodownik”. Ustawa stanowi natomiast, że kadencja rady nadzorczej nie może trwać dłużej niż trzy lata. Statut Spółdzielni mówi, że trwa ona do Walnego Zgromadzenia odbywanego po trzech latach od wyborów.

Trzy lata minęły 24 czerwca. Walne zaplanowane trzy dni później zostało odwołane. Pierwsze kolejne zgromadzenie ma rozpocząć się 5 września, lecz wyborów w jego porządku nie ma.

Powstaje pytanie o fundamentalnym znaczeniu: jaki będzie status Rady Nadzorczej po wrześniowym Walnym Zgromadzeniu i kto będzie sprawował nadzór nad Zarządem? W publicznych materiałach nie znaleźliśmy jednoznacznej odpowiedzi. Zarząd koncentruje się na pilotach, elektronicznym liczeniu głosów i przyszłym dzieleniu walnych na części. Najważniejszego elementu układanki – terminu wyborów – nadal brakuje.

Nawet liczba członków się nie zgadza

Opinia kancelarii przyjmuje, że Spółdzielnia ma 9554 członków i dlatego jedna dziesiąta wynosi 956 osób. Tymczasem strona główna „Przodownika” informuje obecnie o 9242 członkach według stanu na 31 grudnia 2025 roku. Różnica wynosi 312 osób.

Nie zmienia to faktu, że 28 podpisów nie osiągałoby jednej dziesiątej w żadnym z tych wariantów. Przy 9242 członkach próg wynosiłby jednak 925, a nie 956 osób. Skoro właśnie liczba członków stała się głównym narzędziem zablokowania wyborów, powinna zostać podana na podstawie aktualnego rejestru wraz z datą, a nie poprzez enigmatyczne odwołanie do informacji ze strony internetowej, która pokazuje inną wartość.

To drobiazg tylko pozornie. Demokracja zaczyna się od uczciwego liczenia – członków, podpisów i głosów.

Zarząd nie powinien wybierać sobie momentu kontroli

W Zarządzie Spółdzielni zasiadają obecnie prezes Jan Nowakowski oraz jego zastępcy Grzegorz Zań i Dariusz Kacprzyk. Nie twierdzimy, że działają oni z zamiarem zachowania władzy ani że naruszyli prawo. Dokumenty pozwalają jednak na znacznie prostszą i całkowicie uprawnioną ocenę ich decyzji.

Wybory były przewidziane na czerwiec. Zostały odwołane. We wrześniu Zarząd chce najpierw zmienić zasady organizowania przyszłych zgromadzeń i głosowań. Gdy członkowie zażądali powrotu wyborów do porządku obrad, usłyszeli, że 28 podpisów to za mało i powinni zebrać 956.

Rezultat jest bezsporny: we wrześniu członkowie mają głosować nad regułami przygotowanymi przez Zarząd, ale nie będą mogli zagłosować nad składem Rady Nadzorczej kontrolującej ten Zarząd.

To jest sytuacja głęboko niezdrowa. Nawet jeśli uda się ją obronić wielostronicową opinią, trudno obronić ją w kategoriach elementarnej przyzwoitości spółdzielczej.

Członkowie nie są petentami

Spółdzielnia nie jest własnością prezesa, Zarządu, kancelarii prawnej ani urzędującej Rady Nadzorczej. Zgodnie z § 3 Statutu jej majątek stanowi prywatną własność członków. To członkowie są gospodarzami. Zarząd jest wykonawcą ich woli, a nie właścicielem politycznej bramy, który decyduje, kiedy ją otworzyć.

Zarząd powinien publicznie odpowiedzieć, kiedy odbędą się wybory; na jakiej podstawie będzie funkcjonowała Rada po zgromadzeniu wrześniowym; ilu dokładnie członków liczy obecnie Spółdzielnia; ile kosztowała zamówiona opinia; dlaczego wrześniowe Walne nie obejmuje spraw obecnych w czerwcowym porządku oraz dlaczego zmiana zasad ma poprzedzić wybór nowego organu nadzorczego.

W „Przodowniku” nie brakuje dziś procedur. Brakuje daty wyborów.

A demokracja bez wyborów przypomina instrument stojący na scenie po zakończeniu koncertu. Wszystko jest na swoim miejscu: pulpity, nuty, światła i eleganckie stroje. Tylko muzyki nie ma.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Luka 27.08.2026 10:40
co za betonowe dziady. Leśne dziadki nie oddadzą władzy bo "nie" i już. Co oni ukrywają, że tak kurczowo boją się tych wyborów? Z ciekawości wybiorę się posłuchać co jedna i druga strona ma do powiedzenia. Obserwując dotychczasowe działania obu stron zapowiada się niezłe freak show

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

MF chce skasować ulgę na internet. Podatkowy relikt czy kolejna ulga zabrana podatnikom?

Ulga internetowa pamięta czasy, gdy szybkie łącze było luksusem, a dźwięk modemu oznaczał wejście do cyfrowego świata. Dwadzieścia jeden lat po jej wprowadzeniu Ministerstwo Finansów uznało, że spełniła swoją rolę i chce wykreślić ją z przepisów. Dla części podatników oznacza to utratę możliwości odliczenia do 760 zł rocznie. Jednocześnie resort zapowiada większą preferencję dla honorowych krwiodawców, likwidację ulgi na ekspansję oraz przedłużenie o dekadę ulgi na robotyzację. Na razie jednak to projekt – obowiązujące prawo jeszcze się nie zmieniło. Data dodania artykułu: 27.08.2026 17:33
MF chce skasować ulgę na internet. Podatkowy relikt czy kolejna ulga zabrana podatnikom?

Facebook pod lupą Brukseli. Polska chce miliarda złotych kary dla Mety za oszukańcze reklamy

To może być jeden z najpoważniejszych polskich ataków na biznesowy model cyfrowego giganta. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skierował do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie Mety kwotą 250 mln euro, czyli około miliarda złotych. Powód? Fałszywe reklamy, scam, wykorzystywanie wizerunków znanych osób i – zdaniem polskich władz – niewystarczająca reakcja właściciela Facebooka i Instagrama. Meta odpowiada liczbami i przekonuje, że z oszustami walczy. Problem w tym, że liczby CERT Polska pokazują zupełnie inną stronę tej cyfrowej wojny. Data dodania artykułu: 27.08.2026 16:57
Facebook pod lupą Brukseli. Polska chce miliarda złotych kary dla Mety za oszukańcze reklamy

Komu ufają Polacy? Nawrocki liderem, Sikorski odrabia straty, Kaczyński poza TOP 10

Nawrocki nadal zajmuje pierwsze miejsce w rankingu zaufania do polityków, ale najnowszy sondaż IBRiS dla Onetu trudno nazwać opowieścią o niezmiennej dominacji prezydenta. Jeszcze dwa miesiące temu przewaga Nawrockiego nad Radosławem Sikorskim wynosiła 12,2 punktu procentowego. Dziś stopniała do 6,6 punktu. Jednocześnie prezydent pozostaje jedyną osobą w całym zestawieniu, której ufa więcej Polaków, niż jej nie ufa. Za jego plecami widać jednak coraz większy ruch. Sikorski rośnie, Kosiniak-Kamysz traci, Donald Tusk lekko odbudowuje zaufanie, a Jarosław Kaczyński po raz pierwszy w tym roku wypada z pierwszej dziesiątki. Data dodania artykułu: 27.08.2026 11:49
Komu ufają Polacy? Nawrocki liderem, Sikorski odrabia straty, Kaczyński poza TOP 10

Dziś w kraju i na świecie. Czwartek, 27 sierpnia: historia, muzyka i wielka polityka

Od renesansowych płócien Tycjana przez barykady Powstania Warszawskiego i narodziny „Solidarności”, aż po riffy Rush, debiut Pearl Jam i tragiczną śmierć Steviego Raya Vaughana. Czwartek, 27 sierpnia, przynosi rocznice, w których sztuka spotyka się z historią, a odwaga z ceną, jaką niekiedy trzeba za nią zapłacić. W kraju oczy zwrócone będą na Campus Polska Przyszłości i pogrzeb Ignacego Karpowicza. W Europie rozpoczyna się kolejna odsłona sporu o pieniądze — w Berlinie spotkają się państwa domagające się ograniczenia przyszłego budżetu Unii Europejskiej. Data dodania artykułu: 27.08.2026 08:02
Dziś w kraju i na świecie. Czwartek, 27 sierpnia: historia, muzyka i wielka polityka

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 26 sierpnia

Dziś jest środa, 26 sierpnia – dwieście trzydziesty ósmy dzień 2026 roku. Do końca roku pozostało 127 dni. Słońce wzeszło o godz. 5.34, a zajdzie o godz. 19.40. Imieniny obchodzą: Adrianna, Aleksander, Ireneusz, Joanna, Konstancjusz, Maksymilian, Maria, Natalia, Sandra i Teresa. Data dodania artykułu: 26.08.2026 09:22
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 26 sierpnia

25 sierpnia. Wojna wisiała już w powietrzu, Paryż odzyskał wolność, a muzyka dostała Bernsteina, German i „Graceland”

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwykła kartka, dopóki nie zaczniemy jej odwracać. 25 sierpnia prowadzi nas od Biblii Jakuba Wujka, przez ostatnie dni pokoju 1939 roku i kanały walczącej Warszawy, aż do wyzwolenia Paryża. A potem historia ścisza działa i podkręca wzmacniacze: Leonard Bernstein, Wayne Shorter, Gene Simmons, Elvis Costello, Anna German i Paul Simon. Dziś do tej playlisty dochodzą jeszcze US Open, Liga Mistrzów i górski etap Vuelty. Data dodania artykułu: 25.08.2026 09:43
25 sierpnia. Wojna wisiała już w powietrzu, Paryż odzyskał wolność, a muzyka dostała Bernsteina, German i „Graceland”

KO odjeżdża PiS, ale największą partią pozostają… niezdecydowani. Nowy sondaż CBOS

Koalicja Obywatelska utrzymuje pierwsze miejsce, Prawo i Sprawiedliwość spada do najniższego poziomu poparcia od wyborów parlamentarnych w 2023 roku, a prawicowa część sceny politycznej coraz bardziej przypomina rozbite lustro – każdy z odłamków odbija podobnego wyborcę, ale już niekoniecznie tę samą partię. Najnowszy sondaż CBOS przynosi jednak jeszcze jedną liczbę, być może ważniejszą od wszystkich pozostałych. Aż 15,9 proc. deklarujących udział w wyborach nie wie, na kogo oddałoby głos. To niemal tyle samo, ile wynosi całe poparcie PiS. Data dodania artykułu: 24.08.2026 20:58Liczba komentarzy artykułu: 2
KO odjeżdża PiS, ale największą partią pozostają… niezdecydowani. Nowy sondaż CBOS

Dziś w kraju i na świecie. 24 sierpnia – dzień Mazowieckiego, niepodległości Ukrainy, „Bohemian Rhapsody” i Plutona, który przestał być planetą

Są daty, które wyglądają jak przypadkowo zszyte kartki z kilku różnych książek. 24 sierpnia jest właśnie taką datą. Z jednej strony – oblężenia, religijne rzezie i płonący Waszyngton. Z drugiej – Polska, która w 1989 roku zaczęła wychodzić z politycznego półmroku, Ukraina ogłaszająca niepodległość i muzyka, która kilka dekad później wciąż brzmi jak manifest wolności. A gdzieś pomiędzy – „Błyskawica” nadająca z walczącej Warszawy, Freddie Mercury zamykający się w studiu z pomysłem, którego nikt wcześniej nie słyszał, i astronomowie, którzy zdegradowali Plutona. Data dodania artykułu: 24.08.2026 08:25
Dziś w kraju i na świecie. 24 sierpnia – dzień Mazowieckiego, niepodległości Ukrainy, „Bohemian Rhapsody” i Plutona, który przestał być planetą

Polecane

Alzheimer, Parkinson, udary. Choroby mózgu stają się jednym z największych wyzwań także dla Tomaszowa

Alzheimer, Parkinson, udary. Choroby mózgu stają się jednym z największych wyzwań także dla Tomaszowa

Starzejące się społeczeństwo sprawia, że choroby neurologiczne przestają być problemem pojedynczych rodzin, a stają się jednym z najważniejszych wyzwań dla całego systemu ochrony zdrowia. Alzheimer, Parkinson i udary mózgu oznaczają nie tylko chorobę pacjenta, lecz często wieloletnią zależność od drugiego człowieka. Eksperci przekonują jednak, że medycyna ma dziś narzędzia, których jeszcze kilka lat temu nie miała. Problem polega na tym, czy pacjent dotrze do nich odpowiednio wcześnie. W Tomaszowie Mazowieckim to pytanie nabiera szczególnego znaczenia – już ponad jedna czwarta mieszkańców miasta ma 65 lat lub więcej. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:05
Budżet dobry, absolutorium nie. Samorządowy „Paragraf 22” ekipy Mariusza Węgrzynowskiego

Budżet dobry, absolutorium nie. Samorządowy „Paragraf 22” ekipy Mariusza Węgrzynowskiego

Najpierw wszyscy radni — bez jednego wyjątku — zatwierdzili wykonanie budżetu Powiatu Tomaszowskiego za 2025 rok. Kilka minut później ten sam budżet nie wystarczył już do udzielenia absolutorium. Dziesięcioro radnych wstrzymało się od głosu, choć Mariusz Węgrzynowski wprost mówił o „dobrym wykonaniu budżetu”. Zamiast rozliczenia dochodów, wydatków i inwestycji pojawiły się zarzuty wobec nowego starosty, który w 2025 roku w ogóle powiatem nie kierował. Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Łodzi stwierdziło nieważność uchwały o nieudzieleniu absolutorium. Dokumenty pozostawiają po tej historii pytanie znacznie poważniejsze niż zwykły spór polityczny: czy radni próbowali ukarać Dariusza Kowalczyka za budżet przygotowany i wykonywany przez zarząd Mariusza Węgrzynowskiego? Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:27 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Niewiadów odebrał linie do elaboracji amunicji. Zakład chce być gotowy do produkcji jeszcze w tym roku

Niewiadów odebrał linie do elaboracji amunicji. Zakład chce być gotowy do produkcji jeszcze w tym roku

To już nie projekt zapisany w prezentacji ani przemysłowa obietnica na odległą przyszłość. Linie technologiczne, które mają umożliwić w Niewiadowie elaborację amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, czołgowej kalibru 120 mm i moździerzowej kalibru 120 mm, przeszły końcowy odbiór techniczny na Słowacji. Urządzenia mają dotrzeć do zakładu na przełomie września i października, a spółka zapowiada osiągnięcie gotowości produkcyjnej do końca 2026 roku. Równocześnie zamówiono trzecią linię. Dla Niewiadowa i całego powiatu tomaszowskiego to inwestycja wykraczająca daleko poza lokalną gospodarkę — wpisuje region w strategiczną mapę polskiego przemysłu obronnego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:54 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Facebook pod lupą Brukseli. Polska chce miliarda złotych kary dla Mety za oszukańcze reklamy Jak znaleźć dobrego psychologa w Łodzi i na co zwrócić uwagę Alzheimer, Parkinson, udary. Choroby mózgu stają się jednym z największych wyzwań także dla Tomaszowa Komu ufają Polacy? Nawrocki liderem, Sikorski odrabia straty, Kaczyński poza TOP 10 Samotność może zmieniać mózg i zwiększać skłonność do alkoholu. Naukowcy odkryli niepokojący mechanizm Najpierw odwołali wybory, teraz żądają 956 podpisów. Demokracja spółdzielcza według Zarządu „Przodownika” Budżet dobry, absolutorium nie. Samorządowy „Paragraf 22” ekipy Mariusza Węgrzynowskiego Dziś w kraju i na świecie. Czwartek, 27 sierpnia: historia, muzyka i wielka polityka Niewiadów odebrał linie do elaboracji amunicji. Zakład chce być gotowy do produkcji jeszcze w tym roku Jedna godzina religii zostaje. MEN i Episkopat znów w ostrym sporze Las dziesięć minut od domu. Badanie: mniej recept na leki przeciwdepresyjne Pogoda na 26 i 27 sierpnia. Dużo słońca, chłodna noc i wyraźne ocieplenie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Najpierw odwołali wybory, teraz żądają 956 podpisów. Demokracja spółdzielcza według Zarządu „Przodownika”

Najpierw odwołali wybory, teraz żądają 956 podpisów. Demokracja spółdzielcza według Zarządu „Przodownika”

Wybory Rady Nadzorczej SM „Przodownik” miały odbyć się 27 czerwca. Walne Zgromadzenie odwołano. Kiedy 28 członków zażądało przeprowadzenia wyborów podczas wrześniowego zgromadzenia, Zarząd odmówił wpisania ich do porządku obrad. Posłużył się opinią prawną, według której potrzeba do tego aż 956 podpisów. W praktyce organ podlegający kontroli zdecydował, że członkowie nie będą mogli wybrać organu, który ma go kontrolować.
Budżet dobry, absolutorium nie. Samorządowy „Paragraf 22” ekipy Mariusza Węgrzynowskiego

Budżet dobry, absolutorium nie. Samorządowy „Paragraf 22” ekipy Mariusza Węgrzynowskiego

Najpierw wszyscy radni — bez jednego wyjątku — zatwierdzili wykonanie budżetu Powiatu Tomaszowskiego za 2025 rok. Kilka minut później ten sam budżet nie wystarczył już do udzielenia absolutorium. Dziesięcioro radnych wstrzymało się od głosu, choć Mariusz Węgrzynowski wprost mówił o „dobrym wykonaniu budżetu”. Zamiast rozliczenia dochodów, wydatków i inwestycji pojawiły się zarzuty wobec nowego starosty, który w 2025 roku w ogóle powiatem nie kierował. Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Łodzi stwierdziło nieważność uchwały o nieudzieleniu absolutorium. Dokumenty pozostawiają po tej historii pytanie znacznie poważniejsze niż zwykły spór polityczny: czy radni próbowali ukarać Dariusza Kowalczyka za budżet przygotowany i wykonywany przez zarząd Mariusza Węgrzynowskiego?
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Luka Treść komentarza: co za betonowe dziady. Leśne dziadki nie oddadzą władzy bo "nie" i już. Co oni ukrywają, że tak kurczowo boją się tych wyborów? Z ciekawości wybiorę się posłuchać co jedna i druga strona ma do powiedzenia. Obserwując dotychczasowe działania obu stron zapowiada się niezłe freak show Źródło komentarza: Najpierw odwołali wybory, teraz żądają 956 podpisów. Demokracja spółdzielcza według Zarządu „Przodownika” Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ci porąbani radni od Węgrzynowskiego ciągle nie mogą się pogodzić z tym, że dostali po jądrach i musieli opuścić ciepłe stołeczki. Opisana powyżej sytuacja, to rekord świata w debilizmie grupy radnych, czyli, podobno przedstawicieli elektoratu wyborczego. Jeżeli ten elektorat wybrał sobie takich przedstawicieli, to co jest wart ten elektorat... Źródło komentarza: Budżet dobry, absolutorium nie. Samorządowy „Paragraf 22” ekipy Mariusza Węgrzynowskiego Autor komentarza: F Treść komentarza: Pitolisz, jak mały Kaziu po dużym deszczu. Chłop Ci nie dogodził, "cy cóś" ??? Źródło komentarza: Motoryzacja, muzyka i tłumy na Tomaszowskich Błoniach Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Powyższy materiał bardzo dobry. Ja odczytałem ten materiał następująco. Dla mieszkańców miast: im las bliżej ich miejsca zamieszkania, tym mniej recept na poprawę zdrowie. Jednak ten las, to nie powinien być tzw. "dziki las" (knieja), ale las , zagospodarowany z myślą o pobliskich mieszkańcach każdego miasta: zielona infrastruktura, która umożliwi mieszczuchom odpoczynek w zielonym świecie. To jest sedno sprawy. Źródło komentarza: Las dziesięć minut od domu. Badanie: mniej recept na leki przeciwdepresyjne Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak rządziły te wredne pisiory, to ówczesna opozycja (obecni rządzący) dzwoniła o tragedii, jaka się niby wówczas działa z wycinką lasów, z Puszczą Białowieską. Teraz, czyli w czasie rządów ówczesnej opozycji (ryży donek i jego czerwone gnidy), Ty piszesz to samo. co wówczas pisał donek o pisiorach w sprawie wycinki lasów. W podsumowaniu tego mojego wstępu, zapytam Ciebie: na kogo głosowałaś w wyborach do Sejmu RP w roku 2023 i w wyborach prezydenckich w roku 2025. Jeżeli uczciwie odpowiesz na te pytania, będziemy wiedzieli o Tobie wszystko. Pozdrowienia od starego internauty. Źródło komentarza: Las dziesięć minut od domu. Badanie: mniej recept na leki przeciwdepresyjne Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te!!! "Człowieku", a raczej człowieczyno !!! Ale się, ku..a, zagotowałeś. Żebyś się tylko nie pochlastał - człowieczyno. Jesteś typowym przedstawicielem tej (niestety) licznej grupy wyborców, których jedyną linią działania, a głównie pier...enia zgodnie z zasadą: niech się dzieje, co chce, aby tylko nie rządziły te wredne pisiory. Niech będzie komuna, niech będzie niemiecki donaldinio, niech się Polska zawali, niech Polska zostanie niemieckim landem, aby tylko nie rządziły te wredne pisiory. Brawo, śmieszny i zarazem tragiczny polaczku !!! Źródło komentarza: KO odjeżdża PiS, ale największą partią pozostają… niezdecydowani. Nowy sondaż CBOS
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama