Nasz artykuł w skrócie
- Choroby neurologiczne należą do schorzeń powodujących największe obciążenie społeczne, szczególnie ze względu na lata życia z niepełnosprawnością i konieczność opieki nad chorymi.
- Tomaszów Mazowiecki szybko się starzeje. Według danych za 2025 r. w mieście mieszkało ponad 14,4 tys. osób w wieku 65+, czyli ponad jedna czwarta mieszkańców.
- Tomaszowskie Centrum Zdrowia posiada Oddział Neurologiczny, Pododdział Udarowy i poradnię neurologiczną, ale najbardziej zaawansowane leczenie Parkinsona dostępne jest m.in. w specjalistycznym ośrodku w Łodzi.
- W leczeniu Alzheimera następuje przełom. W UE dopuszczono już leki oddziałujące na proces chorobowy, a w Polsce rozpoczęły się procedury dotyczące ich refundacji.
Choroba jednego człowieka, która zmienia życie całej rodziny
Są choroby, przy których statystyka niewiele mówi. Alzheimer jest właśnie jedną z nich. W tabeli widzimy jednego pacjenta. W rzeczywistości choruje z nim żona, mąż, córka, syn. Ktoś rezygnuje z pracy, ktoś przestaje wyjeżdżać, ktoś zaczyna wstawać w nocy, pilnować leków, gotowania, drzwi wejściowych, gazu. Z czasem opieka nad człowiekiem, który przez dziesięciolecia był samodzielny, może zamienić się w całodobowy dyżur.
Podobnie jest z zaawansowaną chorobą Parkinsona czy następstwami ciężkiego udaru mózgu.
Dlatego prof. Bartosz Karaszewski, konsultant krajowy w dziedzinie neurologii, podczas debaty Medycznej Racji Stanu zwracał uwagę, że jeśli spojrzeć nie tylko na liczbę zgonów, lecz również na lata przeżyte z niepełnosprawnością oraz zaangażowanie rodzin i opiekunów, choroby mózgu znajdują się od lat na samym szczycie problemów zdrowotnych społeczeństwa.
To ważne także z perspektywy Tomaszowa Mazowieckiego.
Według danych za 2025 rok, opartych na statystykach GUS, Tomaszów liczył około 56 tys. mieszkańców, z czego 14 444 osoby miały co najmniej 65 lat. Oznacza to, że seniorzy stanowią już około 26 proc. populacji miasta. Szczególnie szybko zwiększa się grupa najstarszych mieszkańców – osób w wieku 75–79 lat było w 2025 roku o prawie 8 proc. więcej niż rok wcześniej.
To nie jest więc problem, który pojawi się w Tomaszowie kiedyś. On już tu jest.
Alzheimer. Medycyna przekracza granicę, której przez lata nie mogła pokonać
Według danych NFZ przywołanych podczas debaty w 2024 roku w Polsce było około 383 tys. pacjentów z rozpoznaną chorobą Alzheimera. Eksperci uważają jednak, że rzeczywista liczba chorych może dochodzić do pół miliona. Jeszcze większa jest populacja wszystkich osób cierpiących na różnego rodzaju otępienia.
I tutaj następuje zmiana, która jeszcze dekadę temu brzmiałaby niemal jak science fiction.
Przez wiele lat lekarze dysponowali przede wszystkim terapiami łagodzącymi objawy Alzheimera. Dziś w Unii Europejskiej dopuszczone są już lekanemab – Leqembi oraz donanemab – Kisunla, czyli przeciwciała monoklonalne skierowane przeciw amyloidowi beta. Nie cofają one choroby ani nie przywracają utraconej pamięci, ale u odpowiednio dobranych pacjentów z wczesną postacią Alzheimera mogą spowolnić pogarszanie się funkcji poznawczych.
Leqembi otrzymał pozwolenie na stosowanie w Unii Europejskiej 15 kwietnia 2025 roku. Kisunla – 24 września 2025 roku. Oba preparaty są przeznaczone dla ściśle określonej grupy pacjentów z wczesną chorobą i potwierdzoną patologią amyloidową. Leczenie wymaga też odpowiedniej diagnostyki i monitorowania ze względu m.in. na możliwość wystąpienia zmian ARIA, czyli obrzęków lub krwawień widocznych w badaniu MRI.
To nie jest jeszcze cudowna pigułka na demencję. Ale Rubikon został przekroczony – po raz pierwszy można realnie próbować wpływać na mechanizm rozwoju choroby, a nie tylko walczyć z jej następstwami.
Jest jeszcze jedna bardzo aktualna wiadomość
Polski system właśnie zaczyna mierzyć się z pytaniem, czy i na jakich zasadach nowe terapie mają być finansowane publicznie.
18 sierpnia 2026 roku do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wpłynęło zlecenie dotyczące Kisunli – donanemabu. Agencja ma przygotować analizę weryfikacyjną, stanowisko Rady Przejrzystości i rekomendację prezesa AOTMiT. To formalny element procedury prowadzącej do ewentualnej refundacji.
Dla pacjentów oznacza to jedno: rewolucja farmakologiczna już się zaczęła, ale równie ważna jak sam lek będzie wczesna diagnostyka.
Bo jeżeli terapia przeznaczona jest dla chorego znajdującego się na początku drogi, niewiele pomoże system, który rozpoznaje chorobę dopiero wtedy, gdy człowiek nie jest już w stanie samodzielnie funkcjonować.
Polska ma już program. Teraz musi zacząć działać
W tym miejscu warto uaktualnić jedną informację pojawiającą się w debacie ekspertów.
Krajowy Program Działań wobec Chorób Otępiennych nie jest już projektem.
Rada Ministrów przyjęła go uchwałą nr 173 z 11 grudnia 2025 roku. Akt został opublikowany 17 grudnia i wszedł w życie 18 grudnia 2025 roku. To pierwszy taki kompleksowy program w Polsce.
Zakłada między innymi poprawę diagnostyki, wcześniejsze wykrywanie chorób otępiennych, profilaktykę, poprawę dostępu do leczenia, rozwój opieki dziennej oraz wsparcie rodzin i opiekunów. Oficjalny portal pacjent.gov.pl zwraca również uwagę na potrzebę rozwijania opieki domowej, środowiskowej i wytchnieniowej.
Papier jednak nie pamięta, nie cierpi i nie potrzebuje pomocy w dojściu do łazienki.
O wartości programu zdecyduje więc nie liczba konferencji i dokumentów, lecz to, ile miesięcy będzie czekał pacjent od pierwszych niepokojących objawów do diagnozy i rozpoczęcia właściwego leczenia.
A co z mieszkańcem Tomaszowa?
Tu sytuacja nie wygląda tak, jakby na lokalnej mapie neurologii była biała plama.
Tomaszowskie Centrum Zdrowia posiada Oddział Neurologiczny z Pododdziałem Udarowym oraz poradnię neurologiczną. Szpital prowadzi diagnostykę i leczenie udarów, wykonuje leczenie trombolityczne w ostrej fazie udaru, zajmuje się padaczką, stwardnieniem rozsianym, chorobami nerwowo-mięśniowymi i prowadzi wczesną rehabilitację neurologiczną.
Poradnia neurologiczna TCZ zajmuje się również między innymi chorobami naczyniowymi mózgu i schorzeniami układu pozapiramidowego, do których należy choroba Parkinsona.
To istotny potencjał.
Ale właśnie w neurologii coraz bardziej widoczna staje się różnica między postawieniem diagnozy i podstawowym leczeniem a dostępem do najbardziej wyspecjalizowanych terapii.
Na swojej aktualnej stronie TCZ wymienia jako realizowane przez neurologię programy lekowe dotyczące stwardnienia rozsianego oraz choroby Pompego. Nie wskazuje programu leczenia zaawansowanej choroby Parkinsona.
Parkinson. Leczenie jest – ale trzeba dotrzeć do Łodzi
Według danych przedstawionych przez ekspertów w Polsce z chorobą Parkinsona żyje około 90 tys. osób, a około 15 tys. może cierpieć na jej zaawansowaną postać.
Dla takich pacjentów istnieje program lekowy B.90 „Leczenie zaburzeń motorycznych w przebiegu zaawansowanej choroby Parkinsona”. AOTMiT jeszcze w styczniu 2026 roku zajmowała się zmianami dotyczącymi terapii dostępnych w ramach tego programu.
I tu pojawia się informacja szczególnie ważna dla mieszkańców Tomaszowa.
Program jest realizowany w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przy ul. Pomorskiej 251. NFZ wskazywał w 2026 roku działającą tam Klinikę Neurologii z Pododdziałem Udarowym i Rehabilitacji Poudarowej jako miejsce realizacji leczenia zaburzeń motorycznych w zaawansowanej chorobie Parkinsona.
Kliniką kieruje prof. Agata Gajos, jedna z ekspertek uczestniczących w warszawskiej debacie
To właśnie ona zwracała uwagę na cenę zbyt późnego włączenia nowoczesnego leczenia. Pacjent stopniowo traci samodzielność, częściej upada, doznaje urazów, wycofuje się z życia społecznego i coraz bardziej uzależnia się od rodziny.
Wtedy rachunek za chorobę płaci już nie tylko NFZ.
Płaci go małżonek. Dzieci. Pracodawca. Pomoc społeczna. Szpital. A przede wszystkim sam chory.
Najważniejszym lekiem może być… czas
W neurologii czas od dawna ma szczególne znaczenie. W przypadku udaru mózgu liczą się dosłownie minuty.
Teraz podobne myślenie – choć oczywiście w zupełnie innej skali czasowej – zaczyna dotyczyć chorób neurodegeneracyjnych.
Jeżeli nowoczesne leczenie Alzheimera można zastosować tylko na początku choroby, system musi nauczyć się wychwytywać pacjenta zanim choroba odbierze mu znaczną część samodzielności.
Jeżeli zaawansowanego Parkinsona można skuteczniej kontrolować dzięki terapiom infuzyjnym, nie można czekać, aż człowiek przestanie wychodzić z domu.
I być może właśnie tutaj znajduje się największe wyzwanie dla ochrony zdrowia w najbliższych latach.
Nie chodzi już wyłącznie o wynalezienie kolejnego leku.
Chodzi o stworzenie drogi, którą pacjent będzie mógł do niego dojść.
Dla Tomaszowa oznacza to potrzebę sprawnego połączenia lekarzy rodzinnych, miejscowej poradni neurologicznej i Oddziału Neurologicznego TCZ z ośrodkami referencyjnymi w Łodzi. W mieście, w którym już dziś więcej niż co czwarty mieszkaniec ma ponad 65 lat, neurologia nie może być traktowana jako jeden z wielu fragmentów ochrony zdrowia.
Coraz bardziej staje się jednym z jej fundamentów.




Napisz komentarz
Komentarze