Wyniki badania pokazują pokolenie funkcjonujące gdzieś pomiędzy poczuciem bezpieczeństwa a finansową niepewnością. 42 proc. respondentów ocenia swoją sytuację pozytywnie, ale tylko 9 proc. określa ją jako bardzo dobrą. Dla większości młodych ludzi dobra kondycja domowego budżetu nie oznacza więc jeszcze pełnej swobody czy możliwości spokojnego odkładania pieniędzy.
Stabilność, ale pod pewnymi warunkami
Największą grupę po osobach pozytywnie oceniających swoje finanse stanowią respondenci, którzy swoją sytuację uznają za przeciętną. Jest ich 35 proc.
To właśnie ta grupa może być najbardziej podatna na nagłe zmiany gospodarcze, wzrost kosztów utrzymania czy niespodziewane wydatki. Badani przyznają, że na co dzień radzą sobie z rachunkami, ale od czasu do czasu pojawiają się problemy finansowe.
Radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol zwraca uwagę, że jest to jeden z najważniejszych rezultatów całego badania. W praktyce oznacza bowiem, że około jedna trzecia młodych dorosłych nie ma poczucia trwałego bezpieczeństwa ekonomicznego.
Podobnie sytuację interpretuje Łukasz Goszczyński z kancelarii GKPG. Według niego wielu młodych ludzi funkcjonuje dziś w modelu „stabilności warunkowej” – wszystko działa tak długo, dopóki nie pojawi się większy, nieprzewidziany wydatek.
Może nim być awaria samochodu, utrata pracy, choroba, wzrost raty kredytu czy konieczność nagłego znalezienia nowego mieszkania.
Wtedy finansowa równowaga może zostać zachwiana bardzo szybko.
„Dobrze” nie zawsze znaczy komfortowo
Swoją sytuację jako dobrą, choć nie bardzo dobrą, ocenia 33 proc. respondentów. Kolejne 9 proc. uważa ją za bardzo dobrą.
Łącznie daje to wspomniane 42 proc. pozytywnych ocen.
Eksperci przestrzegają jednak przed zbyt optymistyczną interpretacją tych wyników. Osoba, która nie ma problemów z bieżącym opłacaniem rachunków, niekoniecznie dysponuje oszczędnościami pozwalającymi bez obaw patrzeć w przyszłość.
Można więc terminowo zapłacić za mieszkanie, paliwo, telefon i zakupy, a jednocześnie nie mieć wystarczającej poduszki finansowej na kilka miesięcy bez pracy.
Według Goszczyńskiego niewielki udział odpowiedzi „bardzo dobra” wskazuje, że rzeczywista swoboda finansowa pozostaje udziałem stosunkowo wąskiej grupy młodych Polaków.
Niemal co piąty młody Polak ma problemy z pieniędzmi
Znacznie bardziej niepokojąco wygląda sytuacja 18 proc. respondentów, którzy swoje finanse oceniają negatywnie.
W tej grupie:
12 proc. wszystkich ankietowanych przyznaje, że często brakuje im pieniędzy, natomiast około 6 proc. mówi o poważnych problemach finansowych.
To już nie są pojedyncze trudności czy konieczność zrezygnowania z większego zakupu. Zdaniem ekspertów mamy do czynienia z grupą ludzi odczuwających trwałą presję ekonomiczną.
Adrian Parol zwraca uwagę, że wynik zbliżający się do jednej piątej młodych dorosłych trudno traktować jako zjawisko marginalne. Szczególnie niepokojąca pozostaje grupa osób określających swoją sytuację jako bardzo złą.
To właśnie oni mogą być najbardziej narażeni na zadłużenie, utratę płynności finansowej czy konieczność ograniczania podstawowych wydatków.
Młodzi wiedzą, na czym stoją
Tylko 5 proc. ankietowanych nie potrafiło jednoznacznie określić swojej sytuacji finansowej.
Zdaniem autorów raportu tak niski odsetek niezdecydowanych świadczy o dużej świadomości ekonomicznej młodych dorosłych. Finanse są dla nich czymś bardzo konkretnym: wysokością pensji, ratą kredytu lub czynszu, kosztami zakupów, transportu i usług.
Ocena własnego budżetu nie jest więc abstrakcyjnym pytaniem ekonomicznym. Wynika bezpośrednio z tego, ile pieniędzy pozostaje na koncie kilka dni przed kolejną wypłatą.
Badanie przeprowadzono na ogólnopolskiej próbie 829 Polaków w wieku od 18 do 35 lat. Wyniki znalazły się w raporcie UCE Research „Kondycja finansowa młodych dorosłych Polaków”.
Raport nie przedstawia osobnych danych dotyczących Tomaszowa Mazowieckiego czy powiatu tomaszowskiego, dlatego nie można automatycznie przenosić wyników ogólnopolskich na sytuację młodych mieszkańców naszego regionu. Pokazuje jednak szersze zjawisko: między deklaracją „radzę sobie” a prawdziwym bezpieczeństwem finansowym wciąż pozostaje spora różnica.




Napisz komentarz
Komentarze