Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 września 2026 03:09
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Milion za dach po czternastu latach. Co naprawdę działo się z budynkiem „Mechanika”?

Nowy dach Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim został odebrany 25 sierpnia 2026 roku. Dla uczniów, nauczycieli i dyrekcji to wiadomość najprostsza z możliwych: rok szkolny zaczyna się bez przecieków. Tyle że w przypadku „Mechanika” w tym miejscu kończy się krótka, dobra wiadomość, a zaczyna znacznie dłuższa historia. Historia budynku, który przez niemal czternaście lat przeciekał, był naprawiany, badany, łatany, a z czasem także pękał. I historia publicznych pieniędzy, których dziś nie sposób liczyć już tylko w dziesiątkach tysięcy złotych.

Dach został naprawiony. Pytanie brzmi: czy wraz z nim rozwiązano problem całego budynku?

Od wielkiej inwestycji do pierwszych przecieków

Początek tej historii sięga 2008 roku. Wtedy ruszyły przygotowania do budowy nowego obiektu dydaktycznego przy ZSP nr 1. Koncepcję i późniejszą dokumentację przygotowywała Pracownia Projektowa TOGA Tomasza Garbacza. Inwestycja miała być jednym z ważniejszych przedsięwzięć oświatowych Powiatu Tomaszowskiego: nowoczesny, trzykondygnacyjny budynek z pracowniami zawodowymi i zapleczem do kształcenia technicznego.

W 2010 roku przetarg wygrała tomaszowska firma Kaza-Bud I, oferując 8 205 110 zł. Już tutaj pojawia się liczba, której nie należy wygładzać na siłę. Współczesna inwestycji publikacja „Naszego Miasta” podawała kosztorys inwestorski na poziomie około 13 mln zł. W późniejszym materiale „Tomaszowskiego Informatora Tygodniowego” pojawiła się kwota bliska 15 mln zł. Bez źródłowego kosztorysu inwestorskiego tej rozbieżności uczciwie rozstrzygnąć się nie da. Można stwierdzić tylko, że oferta wykonawcy była wyraźnie niższa od obu kwot pojawiających się w lokalnej prasie.

Budowa nie przebiegała zgodnie z pierwotnym kalendarzem. Prace miały ostatecznie zakończyć się do 30 czerwca 2012 roku. Lokalna prasa informowała, że Starostwo Powiatowe początkowo naliczyło wykonawcy około 800 tys. zł kar za zwłokę. Kaza-Bud argumentował, że nie wszystkie opóźnienia wynikały z jego winy. Po mediacji wysokość kary ustalono na 90 tys. zł.

To ważne, bo problemy nie pojawiły się dopiero wiele lat później. Według relacji prasowych już pod koniec budowy, po ulewach, występowały przecieki i wykonawca poprawiał dach. Sygnał ostrzegawczy pojawił się więc praktycznie na starcie.

Dach naprawiany, woda wracająca

Potem zaczęła się długa epoka napraw doraźnych. Przecieki powracały, membranę łatano, a z czasem na tynkach i ścianach zaczęły pojawiać się pęknięcia. W marcu 2026 roku wicestarosta Sławomir Żegota przedstawiał publicznie wyjaśnienie, według którego pierwotny dach membranowy został wykonany wadliwie, a kolejne interwencje miały pogłębiać problem. Jak relacjonował, przy naprawach membranę przebijano, woda dostawała się do izolacji, a otwory zamykano, zanim zdążyła ona całkowicie wyschnąć.

Według tej relacji nasiąknięty układ dachowy ważył więcej, niż przewidywał projekt. Żegota wiązał to z możliwością niewielkich ruchów konstrukcji, które mogłyby tłumaczyć część spękań. Jednocześnie podkreślał, że według ekspertów obiekt nie stwarzał zagrożenia dla użytkowników. Te informacje trzeba czytać razem: pierwsza jest publicznie przedstawionym wyjaśnieniem mechanizmu problemu, druga – deklaracją władz powiatu odwołującą się do opinii ekspertów. Bez pełnej treści ekspertyz nie wolno wyciągać dalej idących wniosków.

Długotrwale zawilgocona izolacja dachowa może powodować dodatkowe obciążenie wodą, utratę właściwości cieplnych, degradację materiałów, korozję elementów metalowych czy rozwój grzybów i pleśni. Przy utrzymujących się przeciekach może też dochodzić do dalszego niszczenia przegród lub kontaktu wody z instalacjami. Literatura techniczna opisuje takie mechanizmy jako możliwe konsekwencje trwałego zawilgocenia. To jednak katalog zagrożeń, a nie opis tego, co na pewno wydarzyło się w ZSP nr 1.

Tak samo jest z pęknięciami. Rysa na tynku nie jest automatycznie dowodem na uszkodzenie konstrukcji. Może być niegroźna, ale może też sygnalizować przemieszczenia elementów konstrukcyjnych. Rozstrzygają to pomiary, obserwacja rys, obliczenia i opinia konstruktora, nie fotografia czy polityczna wypowiedź.

Ekspertyza istnieje. Ale która?

To jeden z najważniejszych wątków całej sprawy.

W 2025 roku Powiat Tomaszowski zamówił dokumentację modernizacji dachu. Wykonawcą została Pracownia Architektoniczno-budowlana Andrzeja Kowalskiego ze Smardzewic, a wartość zamówienia wyniosła 46 700 zł. Zakres wprost obejmował obowiązkowe przeprowadzenie „oceny technicznej obiektu”. Miała ona wskazać aktualny stan techniczny, przyczyny uszkodzeń oraz zalecenia dotyczące napraw i modernizacji potrzebnych do zapewnienia właściwego stanu technicznego, funkcjonalności i bezpieczeństwa użytkowania. Umowa została wykonana 19 sierpnia 2025 roku.

Kilka miesięcy później pojawia się drugi trop. W styczniu 2026 roku, podczas prac nad budżetem powiatu, skarbnik Beata Zysiak mówiła, że „po ekspertyzie w ZSP numer 1 zachodzi potrzeba remontu, modernizacji budynku C”. Na ten cel przewidywano 250 tys. zł. W planie postępowań na 2026 rok znalazło się opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej dla „Przebudowy i rozbudowy budynku C” o orientacyjnej wartości 203 252,03 zł netto.

Czy „ekspertyza”, o której mówiła skarbnik, jest tą samą oceną techniczną, którą przygotował Andrzej Kowalski? Czy ocena dachu zawierała również wnioski odnoszące się do budynku C? A może chodzi o drugie, osobne opracowanie?

Na podstawie publicznych wypowiedzi nie można tego przesądzić. Dopiero uzyskanie i zestawienie dokumentów pozwoli odpowiedzieć, czy mamy do czynienia z jednym materiałem, jego częścią czy dwiema różnymi ekspertyzami.

„Nadzór może zamknąć szkołę”. Ostrzeżenie radnego, nie decyzja PINB

Na sesji Rady Powiatu 26 marca 2026 roku jeden z radnych  ostrzegał, że nawet po naprawie dachu może pojawić się problem z dalszym użytkowaniem szkoły. W jego ocenie nadzór budowlany mógłby 1 września wyłączyć obiekt ze względu na stan całego budynku, na który – jak sugerował – ma wskazywać istniejąca ekspertyza.

Tutaj potrzebna jest szczególna precyzja. W dostępnych publicznie materiałach nie odnaleźliśmy decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego nakazującej zamknięcie ZSP nr 1 ani zakazującej użytkowania całej szkoły. Nie ma więc podstaw do zdania, że „nadzór chciał zamknąć Mechanik”. Na sesji padło publiczne ostrzeżenie o możliwości wyłączenia budynku; radny obawiał się takiej decyzji. To zasadnicza różnica.

Prawo budowlane przewiduje różne poziomy reakcji na zły stan obiektu. Art. 61 nakłada na właściciela lub zarządcę obowiązek utrzymywania i użytkowania budynku w bezpiecznym stanie, a art. 62 określa obowiązek kontroli okresowych.

Szczególnie ważny jest art. 66. Jeżeli organ nadzoru stwierdzi zagrożenie albo nieodpowiedni stan techniczny, może nakazać usunięcie nieprawidłowości, a w określonych sytuacjach zakazać użytkowania całości lub części obiektu do czasu ich usunięcia.

To jednak nie to samo, co art. 68. Ten dotyczy budynku przeznaczonego na pobyt ludzi, który jest bezpośrednio zagrożony zawaleniem. Wtedy organ ma obowiązek nakazać opróżnienie bądź wyłączenie całości lub części obiektu. „Nieodpowiedni stan techniczny” i „bezpośrednie zagrożenie zawaleniem” nie są prawnymi synonimami.

Dlatego bez pełnej ekspertyzy nie wolno pisać, że w „Mechaniku” istniało zagrożenie katastrofą budowlaną. Takiego wniosku nie daje ani sama obecność rys, ani wieloletni problem z przeciekami.

77 tysięcy w planie, ponad milion w umowie

Pierwotny plan postępowań Powiatu Tomaszowskiego wskazywał dla remontu dachu orientacyjną wartość 77 235,77 zł netto. To nie był kosztorys inwestorski, lecz wartość orientacyjna wpisana do planu zamówień. Gdy postępowanie ruszyło, skala finansowa okazała się zupełnie inna.

Na marcowej sesji, jeszcze w toku procedury, członek Zarządu Powiatu Krzysztof Biskup mówił o kwocie około 946 713 zł wynikającej ze złożonych ofert. Po zakończeniu badania ofert obraz był inny. Złożono cztery oferty, dwie odrzucono, a żadnej nie zakwalifikowano jako zawierającej rażąco niską cenę. Najniższa ważna oferta – AL BUD Robert Marchewka – wyniosła 1 038 449,41 zł. Z tym wykonawcą 21 kwietnia 2026 roku podpisano umowę na trzy miesiące.

Sama różnica między 77 tys. zł w planie a ponad milionem w umowie nie dowodzi nieprawidłowości. Są jednak pytania wymagające dokumentów: z czego wynikała pierwotna wartość? Która oferta odpowiadała kwocie około 946,7 tys. zł podanej na sesji i dlaczego nie została ostatecznie wybrana? Z jakich powodów odrzucono dwie z czterech ofert?

Odpowiedzi powinny znajdować się w dokumentacji postępowania.

Zakres robót pokazuje, że nie była to kolejna łata na membranie. Zamówienie obejmowało usunięcie starego pokrycia i całej izolacji, naprawę podłoża, nowe zabezpieczenie przeciwwilgociowe, nową izolację termiczną i pokrycie, obróbki, orynnowanie oraz instalację odgromową. Stary układ dachowy został więc rozebrany i wykonany od nowa.

W trakcie robót – według informacji przekazywanych mediom – po zdjęciu kolejnych warstw ujawniono całkowicie przemoczoną izolację, która miała ważyć wiele ton. Jeśli potwierdzają to protokoły lub dokumentacja fotograficzna, będzie to jeden z kluczowych materiałów w tej sprawie.

Trzy miesiące w umowie, odbiór 25 sierpnia

Umowę z AL BUD podpisano 21 kwietnia na okres trzech miesięcy. Tymczasem, według informacji przekazanej przez dyrektora ZSP nr 1 Dariusza Kwiatkowskiego, końcowy odbiór dachu odbył się 25 sierpnia.

To nie wystarcza, by mówić o opóźnieniu wykonawcy. Trzeba najpierw zobaczyć dokumenty. Czy podpisano aneks przesuwający termin? Czy podczas rozbiórki ujawniono okoliczności niemożliwe do przewidzenia wcześniej? Czy pojawiły się roboty dodatkowe? Czy stan nasiąkniętej izolacji zmienił technologię lub harmonogram?

Odpowiedzi powinny znaleźć się w umowie, aneksach, protokołach konieczności, dzienniku budowy i protokole odbioru.

Czternaście lat. Kto wiedział i kiedy?

Najważniejsze pytania prowadzą z powrotem do 2012 roku.

Kto odebrał budynek, skoro przecieki pojawiały się już w końcowej fazie robót? Jakie usterki wpisano do protokołu odbioru? Jak długo obowiązywała gwarancja i rękojmia? Jakie roszczenia kierowano do Kaza-Budu? Kto zlecał późniejsze naprawy membrany i czy przed ich zakończeniem badano wilgotność warstw izolacyjnych?

Czy okresowe kontrole techniczne sygnalizowały gromadzenie się wody pod pokryciem? Kiedy po raz pierwszy odnotowano pęknięcia i czy monitorowano ich rozwój? Czy którekolwiek opracowanie konstruktorskie wiązało je z dodatkowym obciążeniem dachu? Dlaczego dopiero po kilkunastu latach zdecydowano się na zdjęcie całego układu zamiast kolejnej naprawy punktowej?

Nie chodzi o znalezienie jednego wygodnego winnego po czternastu latach. W tym czasie zmieniały się władze powiatu i osoby odpowiedzialne za obiekt. Chodzi o odtworzenie ciągu decyzji: kto wiedział, co wiedział i co z tą wiedzą zrobił.

Kolejne miliony i pytanie o budynek C

W sierpniu 2026 roku pojawiło się kolejne postępowanie dotyczące poprawy warunków kształcenia w ZSP nr 1. Jest częścią projektu o łącznej wartości 5 553 198,83 zł, współfinansowanego ze środków europejskich. Zakres obejmuje m.in. osuszanie piwnic, windę, modernizację łazienek, hangar dla symulatora, instalację elektryczną i prace w budynku A. Termin składania ofert wyznaczono na 3 września 2026 roku.

I tu wraca pytanie ze stycznia. Jak ten projekt ma się do wcześniejszej zapowiedzi przebudowy i rozbudowy budynku C? Czy są to całkowicie odrębne zadania? Czy dokumentacja dla budynku C jest nadal przygotowywana? Czy część problemów wskazanych „po ekspertyzie” znalazła się w nowym projekcie?

Tego nie należy zgadywać. Trzeba zestawić dokumentację obu przedsięwzięć.

Nowy dach został odebrany. Jeśli wykonano go prawidłowo, szkoła powinna wreszcie przestać żyć od ulewy do ulewy. To realna i ważna zmiana.

Ale milionowy remont nie zamyka historii. Przeciwnie – pozwala ją dopiero zobaczyć w pełnym świetle. Najważniejsze jest dziś to, co działo się pomiędzy pierwszym przeciekiem a decyzją o całkowitej rozbiórce starego układu.

Co naprawdę wiedzieli zarządcy obiektu o jego stanie? Kiedy się o tym dowiedzieli? Jak reagowali na kolejne sygnały? I dlaczego rozwiązanie problemu kosztuje dziś ponad milion złotych, skoro symptomy były widoczne praktycznie od początku istnienia budynku?

Dach już nie przecieka. Pytania – wciąż tak.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

Pierwszy dzień września miał być przede wszystkim dniem pamięci i pierwszego szkolnego dzwonka. Historia dopisała jednak własny, niepokojący komentarz. Gdy na Westerplatte i w Tomaszowie Mazowieckim wspominano ofiary niemieckiej napaści z 1939 roku, Rosja szósty dzień z rzędu atakowała Kijów, Niemcy oskarżyły Moskwę o próbę ataku dronem na lotnisko Lipsk/Halle, a Stany Zjednoczone rozpoczęły kolejną falę uderzeń na cele w Iranie. Ropa poszła ostro w górę. W Polsce prezydent Karol Nawrocki ponownie wezwał Niemcy do wypłaty reparacji, a prawie pięć milionów uczniów wróciło do szkół, w których od dziś obowiązują nowe zasady. W Tomaszowie dzień rozpoczął się syrenami o piątej rano, a kończy koncertem pamięci przy ul. Browarnej. Stan informacji: wieczór, 1 września 2026 roku. Data dodania artykułu: 01.09.2026 21:25
87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open

1 września ma w polskim kalendarzu ciężar, którego nie da się pomylić z żadną inną datą. O świcie 1939 roku huk dział „Schleswig-Holsteina” i bomb spadających na polskie miasta przerwał świat, który jeszcze poprzedniego wieczoru udawał, że wojny można uniknąć. Kilkadziesiąt minut później wojna dotarła również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dzisiaj, dokładnie 87 lat później, na tomaszowskich ulicach znów zabrzmiały syreny – tym razem jako znak pamięci. Ale 1 września to nie tylko wojna: to także początek roku szkolnego, rocznica śmierci Kazimierza Deyny i Henryka Warsa, 80. urodziny Barry’ego Gibba, urodziny Glorii Estefan oraz sportowy dzień z awansem Igi Świątek w US Open i kolejnym etapem Vuelta a España. Data dodania artykułu: 01.09.2026 08:43
1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open

Tomaszów: syreny o 5 rano, inflacja rośnie, gospodarka przyspiesza i świat znów na wojennej ścieżce

Poniedziałek, 31 sierpnia, zamyka wakacje bez taryfy ulgowej. GUS podał, że inflacja w Polsce wzrosła w sierpniu do 3,4 proc., ale jednocześnie gospodarka rozwijała się w drugim kwartale szybciej, niż wcześniej szacowano — PKB wzrósł o 3,9 proc. rok do roku. W Gdańsku obchodzono 46. rocznicę Porozumień Sierpniowych. Tymczasem na świecie wojenny zegar znów przyspieszył: USA uderzyły w Iran, Teheran odpowiedział atakami na amerykańskie obiekty, Rosja piąty dzień z rzędu bombarduje okolice Kijowa, a w Himalajach liczba ofiar katastrofalnej powodzi przekroczyła 950. Dla mieszkańców Tomaszowa najważniejsza wiadomość jest jednak bardzo konkretna: we wtorek, 1 września, już o godz. 5 rano zawyją syreny alarmowe. Data dodania artykułu: 31.08.2026 21:20
Tomaszów: syreny o 5 rano, inflacja rośnie, gospodarka przyspiesza i świat znów na wojennej ścieżce

31 sierpnia: Gliwice, Gdańsk i Tomaszów. Jak wojna, Solidarność i lokalna historia splatają się w jeden dzień

Są daty, które mają w sobie coś z dobrze zmontowanego filmu: ten sam dzień potrafi otworzyć drzwi do katastrofy i do wolności. 31 sierpnia 1939 roku funkcjonariusze SS udawali Polaków atakujących radiostację w Gliwicach, by Hitler dostał propagandowy pretekst do wojny. Czterdzieści jeden lat później w gdańskiej stoczni Lech Wałęsa i przedstawiciele komunistycznej władzy podpisywali dokument, który po raz pierwszy zrobił w systemie realną szczelinę. Dwa lata później w Lubinie milicja strzelała już do ludzi świętujących tę samą rocznicę. A 31 sierpnia 1997 roku świat obudził się z wiadomością o śmierci księżnej Diany. Dzisiejszy dzień ma też własny rytm: Polska gra z Portugalią o ćwierćfinał mistrzostw Europy siatkarek, Iga Świątek rozpoczyna US Open, a tomaszowska historia „Solidarności” dopisuje do wielkiej opowieści swój bardzo konkretny, fabryczny rozdział. Data dodania artykułu: 31.08.2026 08:18
31 sierpnia: Gliwice, Gdańsk i Tomaszów. Jak wojna, Solidarność i lokalna historia splatają się w jeden dzień

Tajna misja CIA, Rosja grozi Ukrainie, setki ofiar w Himalajach. Najważniejsze informacje niedzieli

Ostatnia niedziela wakacji nie kończy się spokojnym kadrem znad morza. Bardziej przypomina pierwszy akt politycznego thrillera. Dyrektor CIA po cichu poleciał do Moskwy i miał zaproponować spotkanie Donalda Trumpa, Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego. Niemal równocześnie Rosja oficjalnie zapowiada przygotowania do masowych uderzeń na ukraińską energetykę. Na Wołyniu po 83 latach pochowano szczątki 55 zamordowanych Polaków, w tym 26 dzieci. W Himalajach liczba ofiar gigantycznej powodzi zbliża się do ośmiuset, a na Morzu Śródziemnym trwa dramat po zatonięciu promu. Tymczasem dla mieszkańców Tomaszowa nadchodzą bardzo konkretne zmiany: od dziś obowiązuje nowy rozkład ŁKA, a od wtorku inaczej będzie wyglądała codzienność w szkołach. Data dodania artykułu: 30.08.2026 21:56
Tajna misja CIA, Rosja grozi Ukrainie, setki ofiar w Himalajach. Najważniejsze informacje niedzieli
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:04
Milion za dach po czternastu latach. Co naprawdę działo się z budynkiem „Mechanika”? OSP Twarda pojedzie do Łowicza. Dwie drużyny powalczą w zawodach wojewódzkich Pierwsze mistrzostwa ratownictwa wodnego w powiecie tomaszowskim Seria interwencji PSP w powiecie opoczyńskim. Pożary, kolizje i uszkodzony dach MCK w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Drzwi Otwarte. Sprawdź ofertę zajęć i poznaj instruktorów 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów Wrzesień w Heliosie: wielkie premiery, nocny maraton, Kino Kobiet i André Rieu na wielkim ekranie GUS pokazał prawdziwszy obraz naszych pensji. Połowa pracujących zarabia nie więcej niż 7,5 tys. zł brutto Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy Młodzi Polacy liczą każdą złotówkę. 42 proc. dobrze ocenia swoje finanse, ale komfort ma niewielu Pieśnią i kwiatami oddali hołd ofiarom niemieckiej okupacji 2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W związku z opisywanym przypadkiem radnego. Głupków nie sieją, sami się rodzą. Z głupkiem trudno dyskutować. Źródło komentarza: 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów Autor komentarza: Walery Treść komentarza: Nie 27 lat, tylko ponad 40. Bo prawie w każde wakacje przyjeżdzał wraz z rodzicami i starszym bratem z Belgradu do Tomaszowa. Źródło komentarza: Miliony poznały go po 72 sekundach z Pudzianowskim. Tomaszów zna Nikolę Milanovicia od ćwierć wieku Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Zazdrośnik jeden! a może by chciał mieć fotel zastępcy dyrektora MZK gdzie szczęśliwie zasiada pan Ogórek? Źródło komentarza: 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: No, wreszcie chociaż jedno medium jasno podało datę i miejsce tego Walnego SM Przodownik. Podkreślam: TYLKO JEDNO MEDIUM wykonało to, co powinni wykonać szefowie tej czerwonej spółdzielni. A miały być jasne komunikaty dla członków SM Przodownik o Walnym. Jednak, jak przeczytałem ten powyższy komunikat, nie mogę uwierzyć w to, że ta czerwona sitwa tak potrafi z normalnego Walne zrobić taki organizacyjny bałagan czyli po prostu burdel. Ile musieli się te cwaniaczki nagłowić, aby utrudnić członkom spółdzielni normalną dyskusję i GŁOSOWANIA na jednorazowym Walnym i w taki sposób załatwić sobie te głosowania. To dziadostwo zawsze tym dziadostwem pozostanie. Źródło komentarza: Walne „Przodownika” na raty. Pięć dni zgromadzenia, kilka godzin głosowań i pytanie: kiedy właściwie kończy się Walne? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Przy okazji. W 20-leciu międzywojennym: nauczyciele, wojskowi, to były profesje, otaczane szacunkiem i dobrze wynagradzane. Dlaczego tak było? Po zakończeniu pierwszej wojny światowej Polska była pod zaborami. I zaborcy oraz najeźdźcy w I wojnie dążyli do unicestwienia Polaków. Chodziło o to, aby Polak był głupi (bez szkoły) i aby nigdy nie mógł utworzyć wojska w obronie Polski i Polaków. I wreszcie znalazł się taki Piłsudski i powiedział: a pocałujta nas -Polaków w dupę. I wreszcie znaleźli się również nauczyciele, którzy zaczęli uczyć ten upodlony Naród Polski. I teraz, taka paralela do obecnych czasów: takim obecnym najeźdźcą dla Polski i dla Polaków jest niemieckiego pochodzenia donald tusk, rządzący Polską w imieniu, a może nawet na polecenie szwabów w porozumieniu z jego kolegą Putinem (serial i książka Reset). Źródło komentarza: Nauczyciele pokazali rządowi czerwoną kartkę, a w Warszawie protestowali także związkowcy z Tomaszowa Mazowieckiego Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Już widzę jak rząd się przestraszy. Pochodzą, pohałasują i się rozjadą. I będzie cisza. Protest ma być taki, który uderzy w rząd i siedzących za biurkami. Ale na to nauczyciele nie mają odwagi. Źródło komentarza: Nauczyciele pokazali rządowi czerwoną kartkę, a w Warszawie protestowali także związkowcy z Tomaszowa Mazowieckiego
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama