Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 25 stycznia 2026 20:27
Reklama
Reklama

Prawym okiem: lepiej było za "komuny"

Do napisania tego felietonu zainspirował mnie artykuł z lokalnego tygodnika poświęcony wysokim cenom mieszkań w naszym mieście. Ciekawe są też internetowe komentarze, z których wynika, że wiele osób nie pojmuje najprostszych praw ekonomii. To prawda, że ceny znajdują się na gigantycznie wysokim poziomie, czemu jednak nie należy się dziwić, bo reguluje je prawo popytu i podaży. Jak czegoś brakuje, to jest drogie i... już

Często porównujemy ceny mieszkań w Tomaszowie do cen lokali w Łodzi. Ponoć te u nas dorównują tym ze stolicy województwa, a czasem je przekraczają. W domyśle oczywiście pozostaje fakt, że w dużym mieście zarabia się ponoć więcej, więc u nas powinno się płacić mniej.  Czy aby na pewno?  Bywa z tym różnie, szczególnie gdy rozmawiamy o zarobkach, a to one są głównym wyznacznikiem popytu. Także tego na mieszkania.

Nie wierzycie? To spróbujcie sobie uświadomić, że realna liczba mieszkańców naszego miasta nie przekracza obecnie 50 tysięcy osób. Na przestrzeni kilkunastu lat zmniejszyła się więc o blisko 20 tysięcy (nawet jeśli oficjalne statystyki mówią co innego). Do tego, ma się rozumieć, można doliczyć kilka tysięcy przebywających u nas czasowo obcokrajowców (których z kolei jest więcej niż wynika to z rejestrów). Emigrują stąd ludzie młodzi w wieku produkcyjnym i prokreacyjnym. Jak to więc się dzieje, że mimo tak dużego ubytku ludzkiego, popyt jest tak duży, że winduje ceny?

Odpowiedź jest prosta. Po pierwsze rzeczywiste zarobki są dużo wyższe niż te oficjalnie deklarowane. Po drugie mieszkań buduje się zbyt mało. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że na mieszkania w komunalnych kamienicach jest coraz mniej chętnych, a  z czasem jeszcze będzie ich ubywać. Występuje więc różnica miedzy deklarowanym popytem a faktyczną podażą. Nie ma równowagi rynkowej, co równoznaczne jest z tym, że ceny muszą rosnąć.

Ponadto w grę wchodzą też inne czynniki, ale nie o nich chciałem pisać, tylko o polityce przestrzennej oraz gospodarowaniu miejskim zasobem mieszkaniowym.

Koncepcji przestrzennych miasto nie posiada od lat. Gospodarka zasobem mieszkaniowym również pozostawia wiele do życzenia. Oba te tematy są ze sobą powiązane. Mają też wpływ na kształtowanie się cen mieszkań w Tomaszowie.

Kiedy porównujemy ceny  w Łodzi z  tymi z Tomaszowa, lub szukamy mieszkań na wynajem trafiamy na wiele ofert atrakcyjnie wyremontowanych lokali w starych kamienicach. Łódź od lat realizuje program rewitalizacji, czego doskonałym przykładem jest na przykład Księży Młyn ale duża liczba ofert tego typu to też zasługa prywatnych inwestorów. Co ciekawe są one chętnie wynajmowane i kupowane chociażby ze względu na lokalizację lub dostępność do mediów (jak na przykład przyłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej lub gazu ziemnego), rozkład i wielkość pokoi.

U nas kamienice to najczęściej wyremontowane od zewnątrz ruiny, bez podłączeń do CO, gazu i innych udogodnień, często zasiedlone przez lokatorów, którzy z premedytacją nie płacą czynszów, które obciążają spółkę. Ktoś się dziwi, że nie ma chętnych na ich zamieszkanie i ludzie szukają mieszkań, które spełniają współczesne a nie XIX wieczne standardy?

Według danych przekazanych przez TTBS w odpowiedzi na interpelację radnego Piotra Kucharskiego ze stycznia br. w zasobach miejskich znajduje się blisko 5000 mieszkań. Dwa tysiące spośród nich zasilanych jest piecami węglowymi czyli tzw. kopciuchami. Oznacza to, że lokatorzy muszą cała zimę dźwigać wiadra z węglem, a przy okazji uczestniczą w wytwarzaniu duszącego wszystkich nas... smogu. O poważnych remontach nie ma mowy, bo... koszty...

Koniecznym wydaje się zmiana sposobu myślenia. Poszukiwanie rozwiązań na drodze partnerstwa publiczno prywatnego, wprowadzenie prywatnych operatorów, którzy z jednej strony poczyniliby niezbędne nakłady inwestycyjne, z drugiej pobierali z tego tytułu pożytki w postaci czynszu (zapewne wyższego niż obecnie). Być może w grę wchodziłaby nawet sprzedaż całych kamienic lub opcja dojścia do własności pod określonymi warunkami.

Osobny temat to gospodarka przestrzenna. Czasem wydaje mi się, że jej kres nastąpił wraz z upadkiem komunizmu, kiedy planowano nowe osiedla, budowano w nich szkoły, przedszkola, tworzono miejsca do rekreacji i wypoczynku, myślano o terenach zielonych. Krótko mówiąc: myślano w kategoriach użyteczności i zrównoważonego rozwoju.

Obecnie mam wrażenie, że cała aktywność samorządu lokalnego w tym względzie ogranicza się jedynie do lokalizacji kolejnych placówek handlowych bez żadnego ładu i składu tylko w celu uzupełnienia wpływów ze sprzedaży kolejnych kawałków gruntu. Czy na pewno o to właśnie chodziło, gdy wprowadzano reformę samorządową i wyposażano miasta i gminy w majątek i narzędzia do tego, by z niego we właściwy sposób korzystać? Czy takie naprawdę jest zadanie samorządu? Czy to ma sens i czy można to nazwać racjonalną polityką prorozwojową? Pytania można mnożyć.

Jak już gdzieś powstanie plan zagospodarowania przestrzennego, to woła o pomstę do nieba, o czym miałem okazję przekonać się niedawno, realizując niedużą inwestycję przy ul. Słowackiego. Ktoś wyznaczył obowiązujące linie zabudowy w taki sposób, że nie sposób było logicznie poprowadzić rozbudowy, a w śródmiejskiej zabudowie pierzejowej wprowadził współczynnik gęstości zabudowy na poziomie 0,6 lub 0,7 (jak dobrze pamiętam).  Powinno być co najmniej 1,2. Efekt jest taki, że do istniejącego budynku nie można było dobudować piętra z lokalami mieszkalnymi, mimo, że sąsiaduje on z dwu i trzykondygnacyjnymi kamienicami. Całość należałoby zburzyć i budować od nowa, by sprostać wymaganiom "planisty". Tylko po co?

Mamy więc do wyboru albo zmniejszyć popyt albo zwiększyć podaż mieszkań. Co wybieracie?


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 12.06.2019 14:05
Do "dzisiaj 12:32" : owszem - już były monitory komputerowe i na podstawie dyskietek można było w takie gry się bawić. Przy okazji: nie chcę wyjść na złamasa, ale gdybym takim złamasem był, to przedstawiłbym całą listę gości z wydziału inwestycji, którzy w takie zabawy się bawili. Tak więc, nie broń tego twojego, czerwonego wistomu. To było jedno z wielu, wielu gówien, które spowodowały, że my Polacy, którzy niby wygraliśmy wojnę z hitlerowcami, teraz (ponad 70 lat po wojnie) żyjemy o około 50% biedniej niż te pier..... szwaby.

bdk 12.06.2019 20:08
My tak, biedni szarzy ludzie żyjemy biedniej. Za to kosciół i politycy mają się dobrze.

f 14.06.2019 02:37
może i biedniej, ale z kiblami wewnątrz mieszkań :)

bdk 11.06.2019 23:03
Nie znam czasów "Wistomu", ale widocznie fajnie tam było. Teraz pracuje się po 12h, ciężko z urlopami, a wypłaty okrojone jak się da i jeszcze na jakiś umowach śmieciowych. 200% normy i tak za mało, a o jakiś dodatkach czy premiach można zapomnieć.

. 11.06.2019 23:49
no moi sąsiedzi, którzy mieli farta i przeszli na emeryturę przed 89 dożywają sobie spokojne 80-90 lat. I to podrzędni robotnicy, czasem z tych chemicznych sektorów gdzie było najwięcej kontaktu z wyziewami. Ajedejano tam dalej wypisuje jakieś historie o chlaniu na terenie zakładu, no ja tych emerytów których mam na co dzień za sąsiadów chyba ani razu pijanych nie widziałem... Kilkanaście rodzin. Spotykam ich w Biedronce w sandałach przychodząc sobie pooglądać produkty które w ich czasach nie było. Wszystko na luzie. O 14stej obiad. Codziennie punktualnie, potem rowerek i na działeczkę... Zakład był przez lata rentowny, przed wojną (drugą), dawał sobie świetnie radę podczas gdy „stare” włókiennictwo padało po wprowadzeniu ceł do Rosji. Dlaczego? Ano technologicznie dorównywaliśmy tym krajom z których maszyny były tu sprowadzane - Belgia, Francja. Plus pewnie tańsi pracownicy w Polsce i wiskoza, tomofan okazywały się tańsze nawet doliczając koszty transportu. Jakość? To samo albo i lepiej. TFSJ ufundowala trzy samoloty szkoleniowe na FON (Fundusz Obrony Narodowej - nmarodowa zbiórka przed 2 wojną światową), w 1939 oddano luksusową kamienicę w Łodzi (dziś tam jest kimo Charlie i łódzki Czerwony Krzyż) Trzeba prześledzić belgijskie, francuskie fabryki które były dla TFSJ najbliższą konkurencją. Co się z nimi stało w latach 90-tych XX wieku. Jeśli do dziś działają, no to jest kwestia jedynie fatalnego zarządzania w Polsce u progu kapitalizmu. Sprawa jest godna jakichś pogłębionych badań, bo gdyby TFSJ działała do dziś, to bylibyśmy większym i zamożniejszym miastem. Kto wie, czy jakieś zarzuty konkretnym ówczesnym managerom nie powinny być postawione. Szkodliwość społeczna czynu jest ogromna. Nie chodzi by dziadków od razu wsadzać, ale jakieś zawiasy no i imfamia dla całej rodzinki - jak najbardziej. Bo dzisiejsze ich losy (a pewnie po 5-10 mieszkań w Łodzi), wynikają bezpośrednio ze stanowiska zajmowanego na progu lat 80 i 90tych ich tatusiów.

KanzasTM 13.06.2019 22:02
Przez wiele lat również byłem utwierdzony w tym, że Wistom był rentowny przez wiele lat. Niestety nic bardziej mylnego. Zakład nie był rentowny od lat 60 gdy w Europie wprowadzano nową organizację pracy i technologie, a w ZWCh Wistom nadal działała technologia z lat 30. Zacofanie technologiczne było ogromne i nie można w żaden sposób porównywać polskich warunków do zachodnich. W zbudowanej w latach 70., kosztem ponad 120 mln USD, wytwórni jedwabiu wiskozowego w Rieti (Włochy), produkującej 5.000 ton włókien rocznie, pracowało 204 pracowników, łącznie z dyrektorami i personelem administracyjnym. Można przyjąć więc, że wydajność pracy wynosiła tam 25 ton włókien rocznie na 1 pracownika. Na ciągu jedwabniczym Wistomu, podobnym ilościowo, pracowało w tym samym czasie ponad 2,5 tys. pracowników, co dawało wydajność ok. 1,9 tony. Lata 60/70 produkcja włókien ciętych - np. zakłady włoskie zakłady Svenska Rayon zatrudniały ok. 160 pracowników wytwarzających 25.000 ton włókien, a w Wistomie, przy produkcji 16.000 ton, pracowało 420 osób. Tak samo źle przedstawiało się zużycie surowców, które często przekraczało o 10–25% zużycie w wytwórniach szwedzkich, włoskich czy niemieckich. Zacofanie technologiczne prowadziło do ogromnych kosztów produkcyjnych, przekładających się na cene towaru i rentowność zakładu. Przykładowo w 1993 roku koszt produkcji jedwabiu wynosił 8650zł/t a cena sprzedaży jedynie 6280zł/t. Wielu kontrahentów innych polskich zakładów włókien chemicznych po ich upadku zwyczajnie nie pojawiała się w Tomaszowie, ze względu na słabą jakość towarów i ich cenę. Konkurencja na rynku (nawet polskim) była ogromna. Do początu lat 90 w Polsce istniało kilka podobnych zakładów chemicznych (chociażby Chodaków, Jelenia Góra, Wrocław i Łódź) z czego Wistom był największy. Smutno się patrzy na ruiny Wistomu, ale przez lata nie miał dobrego zarządcy potrafiącego twardą ręką zarządzać... Do poznania sytuacji Wistomu na przełomie jego działania i upadku polecam poszukać publikacji i książek (nie tylko suche słowa, ale dane tabelki i wykresy) dr inż. Jerzego Skorackiego wieloletniego pracownika zakładu, aż do samego zaniechania produkcji. Rocznik Łódzki nr 58 artykuł "LIKWIDACJA ZAKŁADÓW WŁÓKIEN CHEMICZNYCH WISTOM. NIESZCZĘŚCIE CZY NIEUCHRONNA KONIECZNOŚĆ?"

Ajdejano 11.06.2019 20:28
Do "LOL" (16:40): to oranie, łączysz "miszczu" zupełnie bez sensu z tym wistomem, za którym tak tęsknisz. W latach 1993-1996 wykonywałem na terenie wistomu pewne specjalistyczne roboty i pamiętam parę dobrych sytuacji z tego twojego ukochanego, czerwonego wistomu. Sytuacja pierwsza: przyjeżdżam rano ze swoimi pracownikami i zaczynam swoją pracę. Po godzinie, zostawiam swoich pracowników i jadę do miasta, aby załatwić parę swoich spraw. Po trzygodzinnym powrocie, widzę że moi pracownicy są "nawaleni" . Taka sytuacja powtórzyła się ze dwa, trzy razy. Oczywiście, przerywałem robotę i szli do domu. Po kolejnym razie, wziąłem ich "pod bajer" i dowiedziałem się (jak mały głupi dzieciak), że na terenie wistomu działa kilka najzwyklejszych melin. Sytuacja druga: przyjeżdżali rano chłopki z sąsiednich wiosek do "pracy" w wistomie i już po godzinie, dwóch - albo już byli nawaleni, albo byli zmęczeni tym twoim oraniem w swoich gospodarstwach i kładli się w jakiejkolwiek kanciapie w wistomie i spali, aby odpocząć, bo po "zmianie", znów wracali do swojego gospodarstwa i znów musieli normalnie pracować. Sytuacja trzecia: idę do biura wistomu ze swoimi jakimiś papierami. I co widzę ? W tym biurze, chłopaki (panowie inżynierowie i inni ważniacy) w najlepsze grają na komputerze mecze piłki nożnej ........ . I nie wiem, jak im przerwać tę piękną zabawę w godzinach pracy. Dlaczego nie wiem ? A no dlatego, że jak im to przerwę, to mogą mi nie podpisać jakiego obsranego kwitu. Wielu z nich do dzisiaj spotykam i wiem, że WSZYSCY mają swoje prywatne interesy i wiem, że teraz już ich nie stać na taką stratę czasu. Dopiero teraz wiedzą, że czas - to pieniądz. Wtedy lekko spuszczali się na pzpr i twój ukochany wistom. Sytuacja czwarta: po "zmianie" wychodzi przez bramę przy ul. Spalskiej (wtedy Zubrzyckiego) nawalony facet "z pracy" i straż zakładowa zatrzymuje go, bo jakoś tak dziwnie się kiwa. Sprawdzają gościa i stwierdzają, że pod ubraniem jest owinięty ołowiana blachą. Mało? Mogę dorzucić jeszcze parę "kwiatków", ale po co ? Twoja miłość do wistomu nie zniknie. Konkluzja: lepiej było za komuny - no nie ?!

LOL 12.06.2019 03:37
Pierwsza sytuacja o Twoich pracownikach świadczy o niczym innym. Trzecia to już końcowy etap rozkradania zakładu przez lyberałów którzy urządzali się już na dzisiejsze czasy, a reszta po prostu kładła lachę. Ale to już agonia Wistomu. A ostatnia sytuacja? Hm... To uważasz, że teraz nie ma złodziejstwa? Zresztą to są takie typowe opowieści obiegowe. Jedni kradli inni nie kradli. Kilka razy sam odchodziłem z roboty z hukiem. Raz mnie zwolniono z hukiem. Nigdy za złodziejstwo. Uważam, że jeśli warunki nie odpowiadają zarówno jednej jak i drugiej stronie to w cywilizowany sposób kończy się stosunek pracy i tyle. Ja nawet nie oczekuje uzasadnienia. Wystarczy „Rozstajemy się” czy coś w ten deseń i tyle. Byle rozliczyć się uczciwie. Złodziejstwo jest po prostu nieetyczne no i nie wiem co tu więcej pisać? Dzisiaj to częstszą sytuacją są czary mary podczas rekrutacji, sto jej etapów, testy psychologiczne na ekspedientkę w salonie telefonii komórkowej, gdzie z kasą ma się naprawdę ograniczony kontakt (bo raz że ludzie coraz częściej płacą kartą, ale przede wszystkim załatwia się tam sprawy, które z namacalnym hajsem w ogóle nie są związane), zatem masz rekrutacje nie wiadomo ilu poziomową, podczas której obiecywane są Ci nawet akcje firmy :)) (do których nie przywiązywałem w ogóle wagi - no ale takie gadanie było :) ), przychodzi do podpisania umowy, a tam widzisz ...1100 (tysiąc sto złotych)... 1 dzień w czymś takim pracowałem. Po trzech miesiącach, po tym gdy napisałem, że planuje wykupić postępowanie windykacyjne wysłali mi trzy stówy. Wtedy to było za dużo :) W każðym razie 3 razy chodziłem tam podczas rekrutacji, rozmawiały ze mną dwie osoby, były testy psychologiczne po to bym po jednym dniu zrezygnował. Dziwię się nawet trochę, że te trzy stówki mi wysłali a umowa została rozwiązana za porozumieniem stron, bo kwalifikowało się to na dyscyplinarkę. Po prostu nie przyszedłem do roboty. Porzucenie pracy. 1100 nie wystarczyłoby mi nawet na opłacenie kawalerki, którą wówczas wynajmowałem. No sorry, jak się po trzech dniach rekrutacji w pierwszym dniu pracy dowiadujesz się ile zarobisz, to moim zdaniem nie ma o czym rozmawiać. Tym bardziej, że podczas rekrutacji padały widełki od 2 tysięcy w górę. W dupę niech się pocałują.

## 12.06.2019 12:32
w tych latach nie było komputerów drogi panie

andy 11.06.2019 17:33
Mam pytanie do autora. O jaki ,,lokalny tygodnik", który Pana zainspirował, chodzi? Nie jestem dziennikarzem i być może się mylę, ale podawanie źródła to przynajmniej kwestia dobrych obyczajów.

Mariusz Strzępek 11.06.2019 20:57
Tak, ale nie użyłem cytatu ani w tekście się nie odnoszę do treści artykułu.

. 12.06.2019 04:45
Poza tym jest tych tygodników tysiące, że trudno się domyślić. Zrodel nie trzeba podawać tym bardziej w felietonach. To nie jest sprazdawstwo. Opisywane jest zjawisko, zbyt duzo detali muli.

Ajdejano 10.06.2019 15:58
Do "Dziękuję" poniżej: szambem, to Pani zaczęła pisać, odpowiadając mi w innym temacie do Ajdelajno (aż się prosiło, aby zmienić na "Ajdełajno" - co?! - niewinna świętoszko ?!?! ). Tak więc, niech Pani nie kombinuje - jak chory koń pod górkę. Odzywa się wistomowski tomasiówek, k....mać.

LOL 10.06.2019 16:40
Bez "wistomowskiego tomasióweka, k....mać" orał byś pole pod Rawą, wodę na herbatę nosząc w drewnianym wiadrze i mieszkając pod słomą. Teraz kręcisz rogale u Greka, ale przynajmniej kibel jest w mieszkaniu, na skwar nie trzeba wychodzić, więc i więcej energii pozostaje na trolling. Hej!

LOL 10.06.2019 16:41
chociaż za oraniem trochę tęsknie

. 12.06.2019 04:39
Dla osoby postronnej trudny masz ten nick, z niczym się nie kojarzący, a robisz aferę że ci ktoś literkę w nim przedstawił. Zwykła literówka. Wcześniej gdzieś tam piszesz o jakichś specjalistycznych robotach w Wistomie, zatem można domniewmywac, że jakes wykształcenie masz. A wpadasz tu czesto w tak knajacki ton, jak jakiś łobuz w dresie. Niespójne to wszystko.

Ajdejano 10.06.2019 13:38
Do tego wpiswowicza poniżej: czy możesz podać te media, albo momenty, w których prezydent takie obiecanki składał? Tylko: nie ogólne pie......, ale konkrety - "miszczu-picerze". Do "zwykły czytelnik...": uwagi bardzo trafne.

Dziękuję 10.06.2019 14:21
I w ten sposób warto pisać, a nie szambem. Dołączam się do pytania Pan Ajdejano.

Alejajo 10.06.2019 11:13
Mamy prezydenta co obiecał rozwój miasta i przekroczenie 100.000 mieszkańców, obiecał stadion, jedną spółkę miejską, nowy żłobek, dobrze płatne miejsca pracy dla młodych i setki innych obietnic bez pokrycia... Mamy mistrza obietnic. Potrafi zawodowo obiecywać, z tego żyje i jest lokalnym mistrzem obietnic. Mamy co mamy i jest jak jest, lepiej nie będzie.

Jinks2 10.06.2019 13:41
Ten stęk jest nawet zabawny. Szczególnie o tym stadionie w sytuacji gdy miasto dostało ultranowoczesna hybryde której funkcjonalność obejmuje i kręcenie tylkiem zumby z Ewą Chodakowska po mistrzostwa świata :)

Pchac się trzeba czasem na chama, zwyczajnie by przezyc 12.06.2019 04:57
Dzisiaj zajrzałem do Areny od strony przystanku i widzę że tam są poustawiane boiska do siatkówki... Obiekt ma taką powierzchnię że spokojnie zmiesciloby się pełnowymiarowe boisko. Myślę, że gdyby pokombinować to dużo więcej dyscyplin można by tam uprawiać. A i jakieś rozgrywki profesjonalne. Gdy pisałem hasło w Wiki, to naciskali na mnie by usunąć curling. Bo nie mają tego boiska... Przyznam szczerze, że to trochę kompleksiarskie, zachowawcze. Lód to lód. Olimpiady tu nie będzie, ale czajnik na tafli pocierajac przed nim szczotą mozna puszczać. Ten Łódzki tor jest dużo lepszy?

KanzasTM 10.06.2019 06:52
PS nie czepiam sie przykładu tego planu, bo pewnie nie tylko ja mam wrażenie że w Tomaszowie głównym inwestorem jest Biedronka...

. 12.06.2019 05:13
W całej Polsce jest największym. Przecież Komorowski nadal nawet odznaczenie temu Portugalczykowi. Po cichu, bo świeże było jeszcze łamanie praw pracowniczych, no ale nadal. Stara firma z rodowodem jeszcze z czasów gdy zaopatrywali dwór królewski. Państwo w Europie niewielkie, ale na świecie nakradlo się sporo. My juz wtedy państwa nie mieliśmy. Przeszłość jest ważna.

KanzasTM 10.06.2019 06:39
Tak z czystej ciekawości gdzie można znaleźć owy plan dla rejonu ul. Słowackiego? Żadnej uchwały znaleźć nie mogę, a o samym planie też nic nigdzie... Poniekąd mieszkańcy też mają wpływ na ksztalt planu miejscowego. Zapewne wielu mieszkańców nawet o tym nie wie, zwłaszcza jeśli plan dotyczy zabudowy istniejącej, a właściciel terenu o tym wie ( w co nie wątpie, obwieszczenia i informacje o przystąpieniu do projektu planu) i chce czerpać z tytulu własnosci korzyści, no to chyba jakieś wnioski do MPZP by raczej złożył.

J
jakub_olczyk 10.06.2019 09:54
Autorowi chodziło zapewne o plan uchwalony w 2015 roku dla obszaru Placu Kościuszki, który obejmuje akurat jedną stronę ul. Słowackiego i powinien być pod tym adresem (u mnie się ta strona nie otwiera): http://www.tomaszow-maz.pl/urzad-miasta/wydzialy/wydzial-architektury/co-zalatwisz-w-wydziale/planowanie-przestrzenne/miejscowe-plany-zagospodarowania-przestrzennego

? 10.06.2019 14:13
Uaktualniałeś Safari?

? 10.06.2019 14:19
skoro już ktoś zapytał to i ja się odważę i proszę nie doszukiwać się żadnej złośliwości. Co to jest ten współczynnik zabudowy 0,6-07 a powinien być 1,2? Nie wiem jak to napisać delikatniej, ale czy chodzi o 1,2 cegły na metr kwadratowy, a jest 0,6? 1,2 planowanego człowieka na 1 m2 w nowo budowanym obiekcie? Zaawansowaną fizykę na YT podczas wykładów uniwerków z ligi bluszczowej tłumaczą w zrozumiały dla gościa spoza tego obszaru, sposób. O co kaman?

KanzasTM 10.06.2019 18:06
Wskaźnik intensywności zabudowy to stosunek powierzchni budynków (wszystkich jego konsygnacji) do powierzchni gruntu na danym terenie :)

? 11.06.2019 18:53
Dziękuję za wyjaśnienie. Czyli w Tomaszowie nie można pobudować wieżowca? Załóżmy na działce 250 metrów kwadratowych, gdzieś pomiędzy Legionów - Mościckiego - Panfil - Szeroka?

? 11.06.2019 19:07
Jako wieżowiec, mam na myśli coś powyżej 10 pięter. To jest jednak zawsze też tak, że prawda jest pośrodku. Gdy wolno wszytko, rządzi tylko pieniądz. Na Mordorze - mimo, że to był teren w PRLu fabryczny, wydawało by się mnóstwo miejsca, to jednak po 10 latach okazało się, że praca tam dla kogoś poniżej kierownika działu jest koszmarem. Masz samochód? Nie masz gdzie zaparkować. Nie masz samochodu? Przejazd 4 przystanków od metra Wierzbno do Domaniewskiej odbywa się twarzą na szybie tramwaju. Są tak upchane, że naprwawdę można wymiotować. Z buta? No jednak nie jest to tak blisko, choć teoretycznie wydaje się, ach tylko 4 przystanki. Jeździłem tak :( Gdy się pozwoli pchać duże budynki bez jakiejkolwiek kontroli - to skutki społeczne są właśnie takie. Drugi przykład to nowe olbrzymie osiedle na południowym Żoliborzu (też wcześniej fabrycznym, też wydawało by się „eeee terenu starczy na wszystko”) Dziś 10 tysięcy ludzi nie ma jednego przedszkola, dyskontu, o parkingach nie wspominając. Chodzi o osiedle wzdłuż ulicy Rydygiera, wijżdząjać od Broniewskiego, wzdłuż torów kolejowych z Dworca Gdańskiego. Wszystkie działki wysprzedane a co gorsza zabudowane, jeśli chce się postawić przedszkole to można sobie ..wynająć (drogą) powierzchnie na zasadach czysto komerycyjnych. Potem opłata za przedszkole 500-600 zł miesięcznie. Jeśli deweloper choć trochę bierze pod uwag opinie mieszkańców no to zejdzie trochę z czynszu na przedszkole. Zawsze może mu się odwidzieć. Z miesiąca na miesiąc.

zwykły czytelnik nie chcący już chwalić PRLu, chcący patrzeć w przyszłość 10.06.2019 04:15
Panie Redaktorze a jakiś krok o przodu? Oprocz podniesienia tego współczynnika zabudowy? Łódź remontujaca kilka głównych ulic nie jest tez chyba najlepszym przykładem. Pomijając już kompletnie inna specyfike miasta ( (wielkość, położenie przy ważnych drogach przez co inwestuje tam biznes kompletnie innego kalibru - a ten płaci podatki, ale przede wszystkim wielkość. A i tak z Łodzi też ludzie wyjeżdżają...) Jakieś pozytywne przykłady polskich miast do 100 tysięcy mieszkańcow? Tylko może nie Bełchatów, Opole czy inne samorządy z olbrzymimi i bogatymi elektrowniami pod nosem bo to też nie ma co porównywać. W małych miastach to loklne media są często katalizatorami zmian. Pełnia rolę think thankow podsuwajacych pomysły. U nas poza NT na innych nie ma co liczyć - jedyny pozytywny tekst z ostatnich tygodni to PRowa notka o pszczolach w Galerii Tomaszów...

Jinks 10.06.2019 09:44
Belchatow nie ma swojej elektrowni. Z elektrowni zyje Kleszczów

J2 10.06.2019 13:44
W Opolu również nie jest zarejestrowana żadna, a oba miasta rozwijają się dzięki temu. W Opolu również dzięki niemieckim inwestycjom.

Opinie

Reklama

34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

W niedzielę Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będzie kwestować na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Na ulicach w całej Polsce tysiące wolontariuszy będzie zbierać pieniądze do puszek, odbędzie się też szereg imprez i internetowych aukcji.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:10
34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

30 mln dolarów - taką kwotę w styczniu 1976 r. proponował muzykom The Beatles promotor koncertowy Bill Sargent za powrót na scenę na jeden jedyny koncert. Fantastyczna Czwórka z Liverpoolu, jeden z najsłynniejszych zespołów w historii, odrzuciła lukratywną ofertę.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:05
50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

Dziś jest niedziela, dwudziesty piąty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.28, zachód o 16.07. Imieniny obchodzą: Ananiasz, Apollon, Artemia, Emanuel, Emanuela, Juwentyn, Maksym, Miłobor, Miłosz i Paweł.Data dodania artykułu: 25.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”

24 stycznia 1921 r., urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”, bohater „Kamieni na szaniec”, „Kotwicki” - zasłużony dla utrwalenia w przestrzeni okupowanej Warszawy symbolu Polski Walczącej; inicjator i uczestnik Akcji pod Arsenałem; patron powstańczego batalionu.Data dodania artykułu: 24.01.2026 11:57
105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026
Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Szybkość, setne sekundy i forma na półmetku sezonuSezon w Arenie Lodowej trwa w najlepsze – lód jest gotowy, a zawodnicy nie zwalniają tempa. Już 1 lutego 2026 roku obiekt zaprasza na Zawody Kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. To nie jest impreza „na pokaz”, tylko konkretny, sportowy sprawdzian: pomiar aktualnej formy, test szybkości i ważny element przygotowań przed dalszą częścią sezonu.Kiedy i gdzie?📅 01.02.2026 (niedziela)🕙 10:00 – 12:00📍 Arena LodowaKto startuje i na jakich dystansach?W zawodach rywalizować będą kobiety i mężczyźni, a program obejmuje dwa klasyczne dystanse sprinterskie:500 m1000 mTo właśnie na tych odcinkach najlepiej widać, ile znaczy technika, rytm i praca nóg – a różnice na mecie potrafią zamknąć się w setnych i dziesiątych częściach sekundy.Dlaczego „kontrolne” są takie ważne?Zawody kontrolne są dla zawodników czymś w rodzaju sportowego „przeglądu technicznego”. Trenerzy dostają twarde dane:jak wygląda start,czy tempo jest stabilne,gdzie zawodnik traci czas na łukach,jak wypada praca na finiszu.A dla samych łyżwiarzy to szansa, by sprawdzić się w warunkach zbliżonych do tych najważniejszych – pod presją, z pomiarem czasu, w realnej rywalizacji.Informacje dla zawodników: zapisy📩 Zgłoszenia przyjmowane są mailowo: [email protected]🗓 do 30.01.2026 (piątek) do godz. 12:00Warto nie zostawiać tego na ostatnią chwilę – start w zawodach kontrolnych to często jeden z kluczowych punktów planu treningowego na ten etap sezonu.Zaproszenie dla kibiców: zobacz szybkość z bliskaDla kibiców to świetna okazja, by przekonać się, jak wygląda łyżwiarstwo szybkie „od środka”. Z trybun widać najlepiej, że tu nie wygrywa ten, kto jedzie „ładnie”, tylko ten, kto potrafi urwać ułamki sekund: na starcie, w dojeździe do łuku, na wyjściu i na ostatnich metrach.Jeśli lubisz sport, który jest równocześnie widowiskowy i bezlitośnie precyzyjny – 1 lutego Arena Lodowa będzie właściwym adresem.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.02.2026

Polecane

PŚ w łyżwiarstwie szybkim - triumf Żurka, Kania trzeci na 500 mSpołeczny asystent posła: „pomoc w terenie” wykonywana przez nastolatków?Dzień Gracza LOTTO, czyli narodowe święto „a może jednak tym razem?”Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)W 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej powstało laboratorium, które ma skracać drogę od pomysłu do naprawyPŚ w łyżwiarstwie szybkim: Damian Żurek drugi na 1000 m w InzellPuchar Świata w Inzell: Żurek wygrywa 500 m, Ziomek-Nogal na podiumWszystkie Babcie i Dziadkowie nasi są!Marcin Witko poza PiS? Narasta spór o polityczne konsekwencje powiatowego przesileniaTomaszowskie Centrum Zdrowia pod lupą: milionowe straty, SOR i kontrowersje wokół inwestycjiLuksusowe rejsy i najciekawsze ekspedycje świataDzień Najbardziej Kochanych – małe święto, które robi wielką różnicę
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Panie Mariuszu. Pokazał Pan na ładnym rysunku na górze tego nieszczęsnego posła z ładną twarzą, która to twarz w rzeczywistości wygląda znacznie gorzej. Ta twarz rysunkowa wygląda bardzo pogodnie, a twarz rzeczywista, to zawzięta i fałszywa twarz, która nie cierpi ludzi. Ta twarz na rysunku powyżej, to twarz zadowolonego chłopa, trzymającego równie zadowolonych dwóch chłopców..... To naprowadza mnie na wstrętne podejrzenie, że ten nienawistny poseł preferuje chłopców, a nie dziewczynki....Źródło komentarza: Społeczny asystent posła: „pomoc w terenie” wykonywana przez nastolatków?Autor komentarza: EdekTreść komentarza: Nie można winić wybranych, ja winię wybierających. To bardzo źle świadczy że wybrali coś takiegoŹródło komentarza: Powiat wzięty na zakładnika. Polityka destrukcji w wykonaniu radnych od Witczaka i WęgrzynowskiegoAutor komentarza: LechTreść komentarza: Wiewiórki mówią, że już są chętni do współpracy i wszystko powiedzą i pokażą za spokój. Czy to prawda że mamy nowe połączenie kolejowe do Budapesztu? Jak Pan Prezydent Witko uniemożliwi zakup biletów winnym to obiecuje miesiąc pracy charytatywnej na rzecz potrzebujacych.Źródło komentarza: Tomaszowskie Centrum Zdrowia pod lupą: milionowe straty, SOR i kontrowersje wokół inwestycjiAutor komentarza: XDTreść komentarza: Ze Sławkiem już po zgodzie?Źródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaAutor komentarza: Z fasonemTreść komentarza: Oryginalnie pochodzi z PSLu. Po twarzy nawet widać. Mam nadzieję, że wróci jeszcze do wąsa.Źródło komentarza: Marcin Witko poza PiS? Narasta spór o polityczne konsekwencje powiatowego przesileniaAutor komentarza: dr. NardelliTreść komentarza: A czy pamiętacie, że był taki magik od "bezdechu nocnego" zatrudniony za miliony" ...Źródło komentarza: Tomaszowskie Centrum Zdrowia pod lupą: milionowe straty, SOR i kontrowersje wokół inwestycji
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 636

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 636

Cena: Do negocjacjiZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 636 w kolorze dąb sonoma z dzielonymi barierkami po jednej stronie łóżka. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa. Szczególną cechą modelu łóżka PB 636 jest możliwość opuszczenia leża do poziomu 29 cm. Niska pozycja pozwala na większy komfort użytkowania osobom o niższym wzroście oraz redukuje w znacznym stopniu możliwość odniesienia urazu w sytuacjiprzypadkowego wypadnięcia. Zakres regulacji wysokości, pozwala na pracę opiekunów w optymalnych warunkach. Możliwość stosowania dzielonych barierek powoduje, że użytkownik nie musi być na stałe ograniczony barierami w przestrzeni łóżkaKolory standardowe: Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 29 cm od podłogi4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Dekoracyjna osłona leża5. Podwójne koło z hamulcem3. Nowoczesny napęd podnoszenia leża6. Dzielona barierka (opcja)OPCJE:zmiana długości i wypełnienia leża • zmiana kolorystyki • dzielone barierkiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 29 do 72 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:207 × 106 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:118,6 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-636 [PDF]
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama