Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją tomaszowskiej komendy prowadzą działania w sprawie oszustwa do jakiego doszło w jednym ze sklepów sieciowych na terenie Tomaszowa Mazowieckiego. Wszystkie osoby, które rozpoznają wizerunek mężczyzny widoczny na zdjęciu proszone są o kontakt telefoniczny z tomaszowskimi policjantami.
15.05.2020 17:15
(aktualizacja 18.08.2023 11:23)
Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją tomaszowskiej komendy prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa do jakiego doszło w drugiej połowie stycznia 2020 roku. na terenie jednego z tomaszowskich sklepów sieciowych. W wyniku działania sprawcy, właściciel sklepu poniósł straty finansowe. Za zgodą Prokuratora nadzorującego przedmiotowe postepowanie publikujemy wizerunek domniemanego sprawcy przedmiotowego oszustwa.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
kapitalizm zbiera swoje żniwo
15.05.2020 23:18
Po twarzy i outficie od razu widać, że z Łodzi.
Porozmawiajacie ochroną w Kauflandzie. Nie ma miesiąca w którym ni byłyby zatrzymywane łodziaki.
Mi się kiedyś zdażyło obserwować dwóch. strasznie się ciskali po sklepie, rzucił plecak na środku, zaczął mierzyć zdaje się markowe adidasy. Aż się trochę bałem bo byli skłonni do zaczepek.
Jako, że zapomniałem portfela, wróciłem się do domu, wróciłem tam mniej więcej po godzinie. Z 20 minut przed zamknięciem. Przed sklepem stał już radiowóz (forgonetka VW). Wewnątrz spisywali tych dwóch typków. I puszczono ich od razu – widocznie ta kapcie kosztowały mniej niż 3-4 stówy czy ile tam teraz jest by były poważniejsze konsekwencje.
Pan Policjant był przystępny i powidział mi nawet na ile była kradzież, ale nie pamietam już teraz. Na pewno buty.
No i że ...przyjechali do nas z Łodzi...
60 km dymać by ukraść buty. Nie rozumiem tego jeszcze.
Liczą, że my tu glupsi jesteśmy? Mniej spostrzegawczy? Kamer nie ma w sklepie? No i w ogółe jakieś rozwydrzone bydło. Nawet specjalnie nie skupiając się na nich, zmuszali by się zainteresować. Bluzgi, śmichy podczas tego przymierzania.
Mamy do czynienia już chyba w Polsce z podklasą. Zatraceńcami, nigdy nigdzie nie pracującymi na którymi z dziesięciu komorników na koncie, czy kilka miesięcy w *** nie robią wrażenia, bo życie na zewnątrz bywa gorsze. Można podjeść z kosza na większym blokowisku, czy pod jakąś restauracją / pizzerią, popić wodą z WC przy większym sklepie, ale kultura mówi, że na nodze musi być New Balance lub Adasie. Bardziej odczuwalny od głodu.
Czy ich potępiam jako dziecko ludzi, którzy sporo zdrowia stracili na użeraniu się z takimi bezrefeksujnymi złodziejami, łapiącymi jakis tam droższy płyn do prania w opakowaniu 5L, czy świnkę z napiwkami dla Obsługi?
Nie... urodzili się w na środku rozjeżdzanego skrzyżowania, a świat poza łonem matki przywitał ich pewnie wulgaryzmem jakeiś położnej / pielęgniarki. Potem było jeszcze gorzej.
W PRL państwo by ich pewnie zagospodarowało przy budowie nowych miast, lub zakładów pracy w miastach już istniejących (to jak komuna rozbudowała fabryki pozostawione prez kapitalistów, to są praktycznie proporcje 70 do 30% tego co władza komunistyczna tu zastała), potem emerytura (nie najgorsza – większość wistomiaków ma 2 tysie emerytury, to mało jak na Tomaszów, mieszkając za 400 zł w spółdzielczym bloku? - potem emerytura, na niej wędkarstwo, niejednokrotnie dzieci po studiach.
Co się z tymi złodziejami stanie? Na łatwą emigracje do UK już szans nie mają, bez wykształcenia, bez języka. W Polsce za 1500 zł kwoty wolnej od zajęcia, pracować im się nie będzie chciało nigdzie.
Napisz komentarz
Komentarze