Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 20:23
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Zbyszek Cybulski w Sławie Śląskiej. Muzyczne wakacje

Wielkim wydarzeniem i osobistym, niezapomnianym, przeżyciem (1963r) na obozie żeglarskim w Sławie Śląskiej, w którym uczestniczyłem było spotkanie młodzieży województwa łódzkiego z najwybitniejszą postacią polskiego kina i filmu, Zbyszkiem Cybulskim. Spotkanie miało się odbyć na powietrzu, do południa, przed obiadem. Zebraliśmy się wszyscy w zagłębieniu, tak zwanym „leśnym dołku”. Przybyły tłumy młodzieży, również z okolicznych obozów. Wybiła godzina spotkania a… a Zbyszka nie ma. Czekaliśmy około 15/20 minut, co niektórzy zwątpili czy wiadomość o przyjeździe aktora nie była zwykłą „kaczką informacyjną”. Nagle na widnokręgu od strony miasta, ukazała się sylwetka pędząca na rowerze w naszym kierunku. Konsternacja, milczenie, by po chwili ciszę przerwał okrzyk, CYBULSKI!!!!.

W roku 1964 w siedzibie ZMS przy ul. Barlickiego 9 działał zespół muzyczny grający całą jesień, zimę i wiosnę dwa, trzy razy w tygodniu na „fajfach”. Często wprowadzał do swego repertuaru nowe utwory podnosząc tym samym swój poziom. Mógł zagrać koncert pełnowymiarowy w czasie 90 – 110 min., nie powtarzając utworu. Żelazny skład zespołu stanowili; Mietek i Andrzej Dąbrowscy - gitara prowadząca i basowa, Michał Holc - gitara rytmiczna, Andrzej Kuźmierczyk - perkusja i śpiew, Romek Jędrychowski - śpiew. W tym składzie zespół przetrwał do czasu, dopóki chłopcy nie poszli na studia a stało się to w październiku 1964r. Mietek  dostał się na Wydział Prawa we Wrocławiu a Michał Holc na Uniwersytet w Łodzi, Andrzej „Flegma” i Romek podjęli pracę, natomiast Andrzej Dąbrowski znalazł się w klasie maturalnej.

Główną bazą szkoleniowo/wypoczynkową dla aktywu i członków ZMS starego (przed gierkowskim podziałem Polski) województwa łódzkiego, był ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem Sławskim w Sławie Śląskiej, w woj. zielonogórskim. Ośrodek mieścił się poza miastem w lasach iglastych, nad brzegiem jeziora, od strony centrum miasta. Był „rajem” na ziemi dla młodzieży naszego województwa. Na cyplu wchodzącym w głąb jeziora stał duży, długi pawilon, zewsząd oszklony,  z widokiem na piękne jezioro Sławskie i okoliczne lasy. Mieściła się w nim kawiarnia „Szklanka” z dużym parkietem tanecznym i małym podwyższeniem dla zespołu muzycznego, obsługującego dancingi, „fajfy” i inne, okolicznościowe imprezy, które miały zabezpieczać zetemesowskiej młodzieży „szkolącej się politycznie” i wypoczywającej, czas wolny przeznaczony na rozrywkę. Ośrodek ten był mi znany, bo rok wcześniej spędziłem tu dwa tygodnie na obozie żeglarskim, również organizowanym przez wojewódzki ZMS w Łodzi.

Przyszedł czas by muzycy z tomaszowskiego ZMS mogli się sprawdzić i ze swoim programem, stylem muzycznym, wyszli na zewnątrz i pokazać „światu” swą wartość. Przewodniczący, pan Marian Kotalski „załatwił” w wojewódzkim związku, że tego lata moi przyjaciele z zespołu będą „obsługiwać” dwa turnusy obozowe w Sławie Śląskiej. Wspólnie z kolegami muzykami, myśleliśmy co zrobić, by w tym zespole znalazło się miejsce dla mnie? Ja nie byłem muzykiem, nie grałem na żadnym instrumencie a więzy naszej przyjaźni były wielkie. Wszyscy chcieliśmy jak najwięcej z sobą przebywać, byłem facetem dobrze osłuchanym w aktualnościach muzycznych i służyłem zespołowi jako zdrowy krytyk, obiektywnie oceniając grę i dobór utworów, repertuaru. Mietek i Andrzej „Flegma” wystąpili z petycją do pana Mariana, że niezbędnym jest by w zespole znalazło się miejsce dla elektryka, by elektryczne gitary naszych muzyków były w pełnej gotowości do gry, dlatego wskazana jest profesjonalna obsługa niedoskonałych wzmacniaczy i nagłośnienia.

Przedstawiono mnie w dobrym świetle jako fachowca od elektryki. Zostałem zarekomendowany panu przewodniczącemu ZMS. Nagłośnienie w tamtym okresie było piętą Achillesową” wszystkich zespołów muzycznych w kraju, nawet tych profesjonalnych. Choć nie byłem elektrykiem i z prądem nie miałem nic do czynienia, pan Kotalski wyraził zgodę na mój udział w zespole. Na tydzień czasu pojechaliśmy na obóz do Wiśniowej Góry koło Łodzi, trwał tam turnus szkoleniowo wypoczynkowy, między innymi młodzieży ZMS z Tomaszowa. Był to dobry pomysł i okres na tak zwane „dotarcie się” zespołu. Zespół miał zagrać dwa koncerty i obsłużyć kilka potańcówek. Było to również wyzwanie dla sprawdzenia moich „kwalifikacji zawodowych”. Oczywiście całą obsługą podłączenia sprzętu, instrumentów do wzmacniaczy i nagłośnieniem sali, zajęli się dobrze orientujący w temacie, Mietek i Michał Holc. Tak było przed każdym rozpoczęciem gry. Finalnie miałem tylko wejść na scenę  włączyć przycisk główny wzmacniacza. Ten codzienny proceder obrazował kwalifikacje moje i odpowiedzialność za pracę. 

W czasie pierwszego, inauguracyjnego koncertu wydarzyła się rzecz, której nigdy nie zapomnę. Po zakończeniu śpiewania przez Romka hitu „Young Ones z repertuaru Cliffa Richarda, zespół zagrał utwór, wówczas na topie, „Hava Nagila”. W pewnym momencie z głębi sali na scenę wbiega człowiek, jak się okazało później, student z Cypru łódzkiego uniwersytetu, przebywający gościnnie na obozie w Wiśniowej Górze z łódzkimi zetemesowcami. Wszyscy na scenie byli zaskoczeni i zszokowani. Nikt nie wiedział  o co chodzi i w jakim celu, tanecznym krokiem, wtargnął na nią Cypryjczyk. Michał i Andrzej Dąbrowski nagle odskoczyli w bok, przerywając grę na gitarach. „Flegma” przestał uderzać w kotły perkusji, gotów nieść pomoc kolegom. Tylko Mietek na swej prowadzącej, nadal uderzał w struny, wprowadzając tańczącego Cypryjczyka w ekstazę. Dobrze się orientował, że utwór jest pochodzenia wschodniego, cywilizacji islamo/judaistycznej, więc dołożył do „pieca” ile sił. Po chwili, już zorientowani o co chodzi, dołączyli Andrzej i Michał uderzając z sercem w swoje gitary. Cypryjczyk nadal szalał obok grających, w swym tanecznym amoku pociągnął za sobą swoją koleżankę, polską studentkę. Tańczący po chwili porwali resztę sali, zabawa nieopatrznie zrobiła się na całego, obłędny taniec udzielił się wszystkim i trwał blisko 10 minut. Po tym szaleństwie zrobiliśmy kilkuminutową przerwę, nie sposób było dalej koncertować. Muzyczna „dogrywka” już  nie miała takiej emocjonalnej wymowy jak ta sytuacja z przed przerwy. Wszyscy na sali pozostali w dobrych nastrojach do samego końca naszego koncertowania.

HAVA  NAGILA (Radujmy się) – to ludowa pieśń żydowska śpiewana na święta m.in. na Chanukę, pierwszy raz  nagrał ją w 1915 roku Abraham Zewi Idelsohn w Jerozolimie  a słowa uwspółcześnił w 1918 roku na znak zwycięstwa Brytyjczyków i utworzeniu w Palestynie państwa żydowskiego. Utwór ten wykonywały i miały w swoim repertuarze największe światowe gwiazdy piosenki; Bob Dylan, Connie Francis, Dalida, Scooter, Harry Belafonte, Justyna Steczkowska, Duane Eddy i zespoły instrumentalne jak The Ventures czy The Shadows. W latach 60-tych ubiegłego wieku, utwór Hava Nagila”, ze względu na swoją cudowną linię melodyczną, stał się wielkim światowym przebojem.

Muzyczne zgrupowanie w Wiśniowej Górze jak okazało się później było potrzebne. Zespół zgrał się i poczuł się pewny co do własnej wartości. Szczególnie ważne było to zgrupowanie dla piosenkarzy. Oprócz Romka i Andrzeja „Flegmy” do śpiewających dołączył gitarzysta, Michał Holc.  Powstały śpiewające duety, Romek z Michałem, Andrzej „Flegma” z Romkiem czy Michał z „Flegmą”. Gdy patrzę na okres ich świetności, to stwierdzam, że była to kapela grająca nowocześnie i na dobrym, wysokim poziomie. Również „angielszczyzna” była poprawna, szczególnie u Romka Jędrychowskiego, który dobrze władał tym językiem. Jego wcześniejsze dyskusje z Wojtkiem „Szymonem” w języku angielskim, były dobrym preludium, podczas śpiewania tekstów piosenek  w tym języku.
 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antoni Malewski 30.07.2022 12:09
Z całego serca, gorąco chciałem podziękować administratowi strony "Nasz Tomaszów" za zamieszczenie w sekwencji poświęconej ZBYSZKOWI CYBULSKIEMU za fragment kroniki PKF filmowej informującej o śmierci Zbyszka (8 stycznia 1967r a ja ... a ja w tym czasie odbywałem służbę wojskową) i za szczególną scenę wybitnego filmu i wybitnej postci jaką stworzył nieodżałowany ZBYSZEK CYBULSKI. DZIĘKUJĘ.

Ewa 30.07.2022 12:08
Ocalone od zapomnienia, zupelnie jakby sie czlowiek przeniosl w lata 60-te. Ta atmosfera, ci ludzie i muzyka, young ones!

Opinie

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Polecane

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie Nawet 40 stopni w Polsce. Czerwone ostrzeżenie IMGW dla Tomaszowa i powiatu Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Od dinozaurów po „Łowcę androidów”. Filmowy sierpień w Heliosie w Tomaszowie Biura na wynajem w Łodzi – jak wybrać przestrzeń dopasowaną do potrzeb firmy? Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Totalne chamstwo i prostactwo prezentujesz. Taki ktoś nie może być zwolennikiem PiSu. W PiSie są w większości ludzie wykształceni na poziomie. Powściągliwi w obelgach i ubliżaniu. Człowieku kim Ty jesteś, kogo reprezentujesz?. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ewa. Treść komentarza: Ostro , głupio i bez sensu masa epitetów które świadczą o Twoim bardzo niskim poziomie .Tykanie przez użycie samych imion osób ze spółdzielni to objaw Twojego prostactwa i flustracji. Człowieku układy komunistyczne odeszły wraz z komunizmem. Zapewniam Cię że Pan Prezes Jan Nowakowski wyrósł dawno z takich pojęć jak,, komunistyczny układ". Masz alerię na starą ideologię, weż coś na opanowanie i nie obrażaj ludzi .Członkowie spółdzielni nie są "ciemną masą" no chyba że są Twojego pokroju. To że nie doszło do walnego zgromadzenia to bardzo dobrze się stało. Do Twojej wiadomości nie pracuję w spółdzielni, nie mam też w niej układów nie bywam na walnych zebraniach. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Wg mnie, zboczone określenie "psycholożki" oznacza specjalistki, czyli (w normalny języku) kobiety, zajmujące się psychologią (np. psychologią tłumu, psychologią społeczną, itp.). Obecnie (i niestety) obowiązuje debilowaty, czyli tzw. nowoczesny język (debilowata nowomowa) tupu: pani profesora, pani magistra, pani dyrektora, psycholożka. Podsumowanie: debili nie sieją, sami się rodzą. Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Na spokojnie nie gonić nie gonić opozycja zawsze była jest i będzie UCZYĆ,UCZYĆ KAŻDA LEKCJA TO NAUKA I DOŚWIADCZENIE KTÓREGO NIGDY NIE JEST ZA DUŻO. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Logiczne podejście. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz w zupełności rację. Ten materiał jest bardzo dobry. Aktualna sytuacja (susza) hydrologiczna jest fatalna. Chodzi o opady, o wody powierzchniowe. Jednak nie lepiej zaczyna wyglądać sytuacja hydrogeologiczna, dotycząca wód podziemnych. Na razie tych płytkich, tzw. zaskórnych, ale w najbliższym czasie i tych głębszych wód podziemnych. Jaka jest tego przyczyna? Oczywiście, nie wciskane ludziom ocieplenie klimatu, spowodowane działalnością człowieka, ale ogólne ocieplenie klimatu w naszym rejonie, spowodowane NATURALNYMI procesami geotermalnymi, zachodzącymi na kuli ziemskiej od milionów lat. Czy ktoś uwierzy, że kiedyś 80 % Polski było pokryte morzem i był tutaj klimat tropikalny? Czy ktoś uwierzy, że kiedyś 80 % Polski było pokryte lodem? Są na to geologiczne dowody. Piasek, glina, wapienie, Nagórzyckie Groty z piaskowca, to dowody na morze i lodowiec w naszym rejonie. No, ale cóż: szwaby zawsze potrafią durnowatym Polaczkom wcisnąć głupotę: likwidujcie kopalnie, zamawiajcie wiatraki, fotowoltaikę, najlepiej u nas. Źródło komentarza: Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama