Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 03:55
Reklama

35 lat temu „Solidarność” zwyciężyła w częściowo wolnych wyborach parlamentarnych

35 lat temu, 4 czerwca 1989 r. odbyły się wybory do Sejmu i Senatu, których zasady ustalono podczas obrad okrągłego stołu. Przytłaczające zwycięstwo kandydatów „Solidarności” otworzyło nową epokę w najnowszych dziejach Polski oraz wpłynęło na proces upadku komunizmu w Europie Środkowej.

Po 13 grudnia 1981 r. gen. Jaruzelskiemu nie udało się stłumić podziemnego ruchu „Solidarności”. Opozycja nie miała już jednak potencjału z okresu karnawału „S”. Było to także widoczne w połowie lat osiemdziesiątych. Późniejsze dwie fale strajków, w kwietniu i sierpniu 1988 r., były już nieporównywalnie mniejsze niż protesty z sierpnia 1980 r. Dla władz stanowiły jednak dowód na porażkę dotychczasowych prób stabilizacji systemu. Mimo przygotowywania wariantu rozwiązania siłowego, nazywanego przez opozycjonistów i później historyków „stanem wojennym-bis”, przywódcy PRL zdecydowali się na realizację scenariusza dokooptowania części opozycji do struktur sprawowania władzy. Do zmiany polityki skłaniały ich również działania przywódcy ZSRS. Zapoczątkowany po dojściu do władzy Michaiła Gorbaczowa proces reform w Związku Sowieckim oznaczał jednocześnie przyzwolenie dla ograniczonych zmian w innych krajach komunistycznych.

31 sierpnia 1988 r. w willi MSW przy ulicy Zawrat w Warszawie doszło do pierwszego od wprowadzenia stanu wojennego spotkania szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka z Lechem Wałęsą, w którym uczestniczyli również bp Jerzy Dąbrowski oraz sekretarz KC Stanisław Ciosek. Drugie spotkanie Wałęsy i Kiszczaka odbyło się 15 września 1988 r. Obecni na nim byli też Stanisław Ciosek, przedstawiciel episkopatu ks. Alojzy Orszulik i prof. Andrzej Stelmachowski. Następnego dnia rozpoczęły się rozmowy w szerszym gronie, w których znaleźli się przedstawiciele PZPR, ZSL, SD, OPZZ, „Solidarności” i Kościoła. Ze względu na liczbę uczestników i konieczność utrzymania poufności negocjacji przeniesiono je do ośrodka MSW w podwarszawskiej Magdalence.

Podczas kolejnych spotkań głównym punktem sporu była powtórna legalizacja NSZZ „Solidarność”. Ostatecznie uzgodniono podjęcie jawnych rozmów „okrągłego stołu”. Ich początek uzgodniono na połowę października 1988 r. Konflikty wśród władz PZPR sprawiły, że rozpoczęły się one dopiero kilka miesięcy później. Ponownej legalizacji „S” sprzeciwiały się środowiska związane z OPZZ, które obawiały się osłabienia sprzyjających reżimowi związków zawodowych. Ich stanowiskiem zachwiała klęska przewodniczącego OPZZ Alfreda Miodowicza w telewizyjnej debacie z Wałęsą.

Momentem przełomu były obrady X Plenum KC PZPR ze stycznia 1989 r. W jego trakcie przyjęto „Stanowisko KC PZPR w sprawie pluralizmu politycznego i pluralizmu związkowego”. Dokument ten był faktyczną zgodą na legalizację „Solidarności”. 27 stycznia 1989 r. doszło do pierwszego od września roboczego spotkania Wałęsy i Kiszczaka w Magdalence, na którym ustalono procedurę obrad, ich zakres oraz termin rozpoczęcia. Obrady okrągłego stołu ruszyły 6 lutego 1989 r. w Warszawie w Pałacu Namiestnikowskim (siedzibie Urzędu Rady Ministrów).

W książce „Pół wieku dziejów Polski 1939–1989” prof. Andrzej Paczkowski podsumował efekty negocjacji trwających do kwietnia 1989 r.: „Najważniejszym owocem było obszerne porozumienie politycznie, nazwane – na poły ironicznie, na poły krytycznie – kontraktem stulecia. Obejmowało ono pakiet ustaleń dotyczących zarówno zasadniczej reorganizacji najwyższych organów państwowych – wprowadzenie drugiej izby parlamentu (Senat) i urzędu Prezydenta PRL – jak i kształtu ordynacji wyborczej. […] Ustalono, że wszystkie miejsca w Senacie oraz 35 proc. miejsc w Sejmie obsadzonych będzie w wyniku wolnej gry wyborczej, natomiast pozostałe 65 proc. posłów zostanie wybranych z list podzielonych między PZPR i jego sojuszników. W ten sposób komuniści zapewniali sobie, jak sądzono, kontrolny pakiet mandatów wystarczający do bieżącego zarządzania państwem”.

Po zakończeniu obrad Okrągłego Stołu 6 kwietnia 1989 r. Sejm uchwalił nowelizację Konstytucji PRL wprowadzającą m.in. zapisy o powstaniu Senatu i urzędu prezydenta. Kilka dni później, zgodnie z ustaleniami Okrągłego Stołu, nastąpiła legalizacja NSZZ „Solidarność” i NSZZ Rolników Indywidualnych „S”. Władze odmówiły legalizacji Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Spotkało się to z protestami młodej opozycji. Ostatecznie NZS zarejestrowano we wrześniu 1989 r.

Oceniając kampanię wyborczą „Solidarności”, prof. Antoni Dudek pisał: „[…] prowadzona przez Komitet Obywatelski odznaczała się dużą dynamiką. […] W czasie spotkań kolportowano na wielką skalę tzw. ściągi, mające ułatwić wyborcom sam akt głosowania. Zaznaczano na nich jedynie nazwiska kandydatów +Solidarności+, zalecając równocześnie skreślanie wszystkich innych nazwisk, w tym tych umieszczonych na liście krajowej”. Istotną rolę w kampanii „S” odegrało też powstanie legalnych mediów związanych z opozycją: 8 maja 1989 r. ukazał się pierwszy numer „Gazety Wyborczej”, dwa dni przed wyborami opublikowano pierwszy numer zdelegalizowanego po 13 grudnia 1981 r. „Tygodnika Solidarność”. Komitet Obywatelski otrzymał także czas antenowy w radiu i telewizji.

W kampanii nie wzięła udziału część przywódców radykalnych środowisk opozycyjnych. Do bojkotu wyborów wezwały „Solidarność Walcząca” oraz Federacja Młodzieży Walczącej. Żądały odsunięcia PZPR od władzy i przeprowadzenia w pełni wolnych wyborów parlamentarnych.

Podczas kampanii część obozu władzy dostrzegła, że partii grozi klęska. Sytuację tę na bieżąco w prowadzonym dzienniku tak przedstawiał ówczesny premier Mieczysław F. Rakowski: „16 maja – Jeśli 10 mln ludzi posłucha wezwań opozycji, to wszyscy przepadniemy. 18 maja – Partia jest nadal w defensywie. Nie ulega już dziś wątpliwości, że nie jest przygotowana do walki. Złożyło się na to wiele przyczyn. 45 lat sprawowania władzy bez opozycji rozleniwiło PZPR. Inna przyczyną jest brak wiary w jej przyszłość, a gruncie rzeczy w socjalizm”.

4 czerwca 1989 r. odbyła się I tura wyborów do Sejmu i Senatu. W wyborach do Senatu kandydaci Komitetu Obywatelskiego uzyskali 92 mandaty, strona koalicyjna ani jednego. Z kolei w wyborach do Sejmu „Solidarność” zdobyła 160 ze 161 możliwych do zdobycia miejsc. Kandydaci koalicyjni z 299 przysługujących im mandatów uzyskali zaledwie trzy. Natomiast na 35 kandydatów z listy krajowej, na której znajdowali się czołowi przedstawiciele koalicji rządowej, tylko dwaj otrzymali ponad 50 proc. głosów, co zgodnie z ordynacją oznaczało, że pozostali zostali wyeliminowani, a 33 mandaty poselskie będą nieobsadzone.

Rozczarowaniem była stosunkowo niska frekwencja, która w zależności od regionu wynosiła od 71 do 53 proc. Największe poparcie uzyskali kandydaci „S” w województwach południowo-wschodnich oraz na Dolnym Śląsku; stosunkowo najmniejsze na zachodzie, m.in. w województwie zielonogórskim.

12 czerwca Rada Państwa wydała dekret zmieniający ordynację wyborczą do Sejmu X kadencji. Na jego podstawie 33 mandaty z listy krajowej miały być przekazane do okręgów i obsadzone w II turze wyborów. Odbyła się ona 18 czerwca 1989 r. Do urn wyborczych udało się tylko 25 proc. uprawnionych. „S” zdobyła jedyny brakujący jej mandat poselski oraz 7 z 8 pozostałych do obsadzenia mandatów senatorskich. Strona rządowa miała 294 mandaty zapewnione w Sejmie.

Mimo skali zwycięstwa liderzy zwycięskiego obozu tonowali nastroje panujące w szeregach „S”. W wypowiedziach większości pojawiał się w tym czasie również argument kruchości zawartego porozumienia. W opinii historyków „S” była zaskoczona zwycięstwem i niezdolna do przejęcia władzy.

Nastroje w obozie rządzącym po klęsce z 4 czerwca były fatalne. Dla członków PZPR ostatnią nadzieją na utrzymanie decydującego wpływu na rzeczywistość polityczną PRL były wybór na urząd prezydenta gen. Jaruzelskiego oraz zachowanie kontroli nad resortami bezpieczeństwa. Jednak kandydaci „Solidarności” uzyskali w wyborach 260 miejsc w 560-osobowym Zgromadzeniu Narodowym. Wynik ten przy chwiejnej postawie „stronnictw sojuszniczych” – ZSL i SD – mógł oznaczać poważne problemy przy wyborze na stanowisko prezydenta PRL gen. Jaruzelskiego. Ostatecznie Zgromadzenie Narodowe wybrało go większością jednego głosu.

Kolejne tygodnie pokazały, że zwycięstwo „S” pozwoliło doprowadzić do powołania na stanowisko szefa Rady Ministrów Tadeusza Mazowieckiego. Ukoronowaniem zwycięstwa z 4 czerwca było uzyskanie przez premiera wotum zaufania: 24 sierpnia 1989 r. zdobył poparcie 378 posłów spośród 423 biorących udział w głosowaniu. Kilka tygodni później w krajach Europy Środkowej rozpoczęły się przemiany, które doprowadziły do upadku systemów komunistycznych.(PAP)

Historyk: władze starały się manipulować wynikami wyborów `89 nawet przy układaniu mapy okręgów

W Katowicach, gdzie spodziewano się sukcesu Komitetu Obywatelskiego, jeden mandat przyznany bezpartyjnym przypadał na 350 tysięcy wyborców, zaś w Tychach, gdzie PZPR liczyła na sukces tylko na 100 tysięcy. „Władze starały się manipulować wynikami tamtych wyborów nawet przy układaniu mapy okręgów” – podkreśla dr hab. Adam Dziuba.

Z analizy różnych dokumentów, między innymi pochodzącymi z dawnego Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Katowicach oraz tamtejszego Komitetu Wojewódzkiego PZPR, jaką przeprowadził dr hab. Adam Dziuba (historyk z katowickiego oddziału IPN) wynika, że PRL-owskie władze starały się manipulować wynikami wyborów z 4 czerwca 1989 roku.

„Komuniści kalkulowali w ten sposób, że w dużych ośrodkach przemysłowych wpływy +Solidarności+ są większe niż gdzie indziej. Wobec tego przed wyborami 4 czerwca 1989 roku w taki sposób ułożyli mapę okręgów, że w Katowicach i okolicach jeden mandat, o który mogli walczyć kandydaci Komitetu Obywatelskiego przypadał na 350 tysięcy wyborców. Z kolei w Tychach, gdzie według kalkulacji władz +Solidarność+ miała być słabsza, do zdobycia były aż trzy mandaty, choć w okręgu tym było tylko 100 tysięcy wyborców” – powiedział w rozmowie z PAP historyk IPN.

Inną metodę manipulacji, a w każdym razie próbą zdezorientowania wyborców, było według Adama Dziuby umieszczanie na listach do głosowania obok nazwisk kandydatów wyłącznie numerów mandatów. Nie zaznaczano za to przy nazwiskach kandydatów, z jakiego komitetu startują. „Niezorientowanym wyborcom niełatwo było więc ustalić, o które mandaty rywalizują kandydaci Komitetu Obywatelskiego, a o które członkowie PZPR i innych partii obozu władzy” – przypomina historyk.

W sztabie Komitetu Obywatelskiego znaleziono jednak na to sposób. W dniu głosowania w okolicach wielu lokali wyborczych dyżurowały osoby, które rozdawały kartki z nazwiskami kandydatów i numerami list, jakie należy poprzeć, jeśli ktoś nie ma zamiaru zagłosować za obozem władzy. Takie działanie było legalne, bo nie wprowadzono jeszcze wtedy przepisów o ciszy wyborczej. W dodatku w sztabie Komitetu Obywatelskiego zadbano o to, żeby ulotki – ściągi zostały dopuszczone do obiegu przez cenzurę. Dodatkowego smaczku całej tej sprawie dodawał fakt, że ściągi zostały wydrukowane w państwowych zakładach graficznych.

W województwie katowickim (największym pod względem liczby mieszkańców w kraju – przyp. PAP) do walki o mandaty poselskie stanęły ostatecznie 143 osoby, w tym 126 reprezentowało PZPR oraz ugrupowania, które były do tamtego czasu jej satelitami: Zjednoczone Stronnictwo Ludowe, Stronnictwo Demokratyczne, PAX i PZKS. Do obsadzenia było 44 mandatów, z których 27 z góry przypisano kandydatom obozu rządowego. „Solidarność” organizowana w Komitet Obywatelski mogła w województwie katowickim ubiegać się tylko o 17 mandatów poselskich (po jednym, dwóch, a nawet trzech w zależności od okręgu) oraz trzy senatorskie. Wystawiła tylko tylu kandydatów, ile mogła w myśl tego narzuconego limitu zdobyć miejsc, dając wyraźny sygnał do swoich zwolenników, na kogo mają głosować.

Tymczasem PZPR – na co zwraca uwagę Adam Dziuba - przy obsadzie „swoich” foteli sejmowych zdecydowała się na pozorowaną demokrację. W wyniku tego o jeden mandat walczyło nieraz po kilka, a nawet kilkanaście osób należących do rządzącej PRL-em partii. W powszechnym odbiorze – co pokazały wyniki wyborów – za kandydatów PZPR uchodziły również takie osoby, które deklarowały, że są bezpartyjne.

Adam Dziuba zwraca uwagę, że w odróżnieniu od praktyki przyjętej w PRL-u PZPR zdecydowała się na dopuszczenie we własnym obozie do autentycznej rywalizacji wyborczej – najpierw o nominację w swoistych prawyborach, a później już w bezpośredniej walce o głosy wyborców. Rezygnacja z zasady polegającej na wyznaczaniu przyszłych posłów przez Biuro Polityczne Komitetu Centralnego PZPR miała się okazać dla obozu władzy zabójcza.

W dodatku układając listy osób kandydujących do Senatu działacze PZPR nie uwzględnili w ogóle opinii działaczy ugrupowań satelickich: SD i ZSL.

Narastający w partii ferment spowodował ponadto, że niektórzy jej funkcjonariusze po prostu zignorowali płynące z góry polecenia przedwyborcze. W ten sposób PZPR dopuściła do rozproszenia głosów swego, coraz bardziej kurczącego się, elektoratu.

Kolejnym błędem było przyjęcie założenia, że promowani będą poszczególni kandydaci strony rządowej, a nie ona sama jako całość. W obozie władzy uznano bowiem, że niektóre osoby znane opinii publicznej są lepiej postrzegane niż partia, którą mają reprezentować. Stąd do walki o mandaty w niektórych okręgach ruszyli ludzie cenieni ze względu na swoją pozycję zawodową. W województwie katowickim taką osobą, startującą do Senatu z „cichym” poparciem PZPR był kardiochirurg Zbigniew Religa. Adam Dziuba akcentuje jednak, że w kalkulacjach władz Religa miał przede wszystkim odebrać głosy kandydatom wystawionym przez Komitet Obywatelski, a dowodem na to, jakie były prawdziwe intencje katowickich decydentów wobec tego kardiochirurga była inwigilacja ze strony Służby Bezpieczeństwa. Z dokumentów, do których dotarł Adam Dziuba wynika, że prowadzono ją aż do 21 czerwca 1989 roku.

Dysponując praktycznym monopolem na masową propagandę obóz władzy aż do połowy maja prowadził kampanię wyborczą niemrawo i opieszale. W województwie katowickim nawet partyjni aktywiści unikali angażowania się w działania na rzecz kandydatów PZPR. Szczególnie dotyczyło to dni wolnych od pracy.

Za to w miarę zbliżania się terminu wyborów rosła aktywność Służby Bezpieczeństwa. Adam Dziuba przypomina, że Departament III Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przygotował nawet dla funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa zestaw „niewygodnych” pytań, które mieli na wiecach zadawać kandydatom opozycji. Kandydatom kazano np. wytłumaczyć się z tego, co myślą o aborcji i o prywatyzacji szkół. Tym, którzy nie pochodzili z okręgów, w których kandydowali (np. Adamowi Michnikowi startującemu w Bytomiu) zarzucano, że zostali „przywiezieni w teczce”. SB sugerowała też, żeby pytać o wsparcie płynące dla opozycji z Zachodu (bo w myśl rządowej propagandy „polskie sprawy miały być rozstrzygane bez obcej ingerencji”), o pomysły na zahamowanie inflacji, a także stosunek do PRL-u. Pytani także o to, „czy naprawdę społeczeństwo nic nie zrobiło?” miało – w intencjach SB – pokazać, że opozycja neguje nie tylko dotychczasowy system polityczny, ale lekceważy ludzi, którzy przez kilka dekad w tym systemie żyli i pracowali. 21 kwietnia katowicka SB wystąpiła z wnioskiem o założenie sprawy obiektowej „Urna – 89” „na kampanię wyborczą do Sejmu PRL i Senatu w woj. katowickim”. Jako jej cele wskazano: „operacyjne zabezpieczenie prawidłowego przebiegu kampanii wyborczej i samych wyborów, koordynowanie, zapobieganie i neutralizowanie zjawisk mogących negatywnie wpłynąć na przygotowanie i przebieg wyborów, ujawnienie zamierzeń przeciwników politycznych i podejmowanie skutecznych przeciwdziałań operacyjnych, ujawnianie i neutralizowanie ewentualnych nieprawidłowości mogących wystąpić w pracach komisji wyborczych”.

4 maja kierownictwo Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Katowicach rozesłało do podległych jednostek pisma, w których w pięciodniowym terminie domagało się zebrania danych – o kandydatach związanych z kręgami opozycyjnymi – obejmujących szczegółowe charakterystyki ich samych, rodziny i znajomych, pełny opis działalności opozycyjnej, oraz „wszelkich informacji kompromitujących kandydata i możliwych do wykorzystania w trakcie kampanii wyborczej w celu jego zdyskredytowania”.

W tych samych dniach do Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach trafił „Plan kampanii promocyjnej”. Głównym elementem tego dokumentu była propozycja opracowania portretu kandydata odpowiadającego oczekiwaniom wyborców. Chodziło o „zaprezentowanie go jako osoby kompetentnej, zorientowanej w problemach życia społeczeństwa polskiego, problemach województwa i regionu

W innym dokumencie przygotowanym z myślą o kampanii, którego główne założenia przedstawia Adam Dziuba, znalazły się z kolei uwagi z wyborów prowadzonych w latach osiemdziesiątych w różnych krajach zachodnich i w USA. Autor tego dokumentu podkreślał między innymi kluczowe znaczenie zaangażowania liderów partyjnych oraz aktywności sztabów. Opisując kampanię wyborczą w RFN autor przesłanego do KW PZPR w Katowicach dokumentu chwalił ówczesnego kanclerza Helmuta Kohla, który w ciągu kilku tygodni wziął udział w 61 wiecach z udziałem 600 tysięcy osób. Pokonał w tym czasie samolotem i pociągiem aż ćwierć miliona kilometrów. W tym samym dokumencie mowa była również o tym, że od programu wyborczego znacznie większą rolę odgrywał wygląd i zachowanie kandydata. Autor opracowania przywołał przykład z Francji, gdzie starający się o reelekcję prezydent François Miterrand spiłował sobie zęby, bo według sztabowców nadawały temu politykowi drapieżny wygląd.

Z dokumentów, jakie przeanalizował Adam Dziuba, wynika, że zarówno te uwagi jak i sugestie SB raczej nie miały przełożenia na decyzje podejmowane przed wyborami w obozie władzy. Kandydatów obozu rządzącego prezentowano w radiu i telewizji, na plakatach i ulotkach, ale najczęściej w konwencji, która mało kogo mogła zainteresować: zdjęcia były statyczne, a wygłaszane na antenie monologi długie i bezbarwne.

Na dziesięć dni przed wyborami katowicka SB alarmowała swoich przełożonych: „do chwili obecnej nie odnotowano przypadków organizowania przez kandydatów PZPR wieców i manifestacji ulicznych. W sporadycznych wypadkach biorą oni udział w różnego rodzaju festynach i imprezach kulturalno-oświatowych. Do rzadkości należy także stosowanie indywidualnych form prowadzenia kampanii wyborczej”.

Wprawdzie PZPR zwoływała spotkania w zakładach pracy, ale według Służby Bezpieczeństwa nie wpływało to istotnie na postawy elektoratu: „Istotne jest, że w zdecydowanej większości tych spotkań udział biorą jedynie członkowie partii, co w pewien sposób ogranicza ich propagandowe oddziaływanie” – brzmiała jedna z konkluzji.

Nie widząc szans na to, żeby aktywiści PZPR wzięli się do energiczniejszych działań, SB postanowiła wziąć sprawy we własne ręce. 17 maja zastępca szefa Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Katowicach zalecał swoim funkcjonariuszom zaangażowanie się w kampanię wyborczą po stronie PZPR, a także wciągnięcie do niej rodzin i emerytów resortowych. Stwierdzał, że „Resort spraw wewnętrznych ma szczególną rolę do spełnienia jako gwarant socjalistycznego charakteru państwa”.

Wybory z 4 czerwca 1989 roku zostały przeprowadzone w oparciu o ordynację (wraz z niezbędnymi poprawkami do konstytucji), które 7 kwietnia przegłosowane zostały w Sejmie. 13 kwietnia Rada Państwa wyznaczyła termin pierwszej tury głosowania na 4 czerwca, zaś drugiej tury na 18 czerwca. Utworzonych zostało 49 okręgów wyborczych do Senatu (odpowiadały ówczesnemu podziałowi administracyjnemu na województwa) i 108 do Sejmu. Ordynacja określiła, że 425 mandatów sejmowych obsadzonych zostanie w okręgach, zaś pozostałe 35 stworzą ogólnopolską listę krajową. Znaleźli się na niej liderzy obozu władzy, bowiem KO odmówił umieszczenia na niej swych kandydatów.

Rywalizacja o fotele poselskie miała się rozgrywać w obrębie mandatów rozdzielonych w okręgach wyborczych. Aby je uzyskać, przyszli posłowie musieli otrzymać bezwzględną większość głosów w pierwszej turze albo wygrać w drugiej turze, do której przechodzili dwaj kandydaci z największą liczbą głosów uzyskanych w pierwszej turze w obrębie danego mandatu. Wyborca, by jego głos był ważny, musiał wskazać jednego kandydata spośród ubiegających się o dany mandat, zaś pozostałych wykreślić. By zostać wybranym z listy krajowej, kandydat musiał otrzymać ponad 50 proc. głosów w skali kraju, przy czym głos był ważny bez względu na liczbę skreśleń na liście krajowej. Co istotne, nie przewidziano, by osoby wpisane na listę, które nie uzyskały wymaganej większości, mogły wystąpić w drugiej turze. Władze założyły bowiem, że ich kandydaci przekroczą próg połowy głosów. Przy wyborze członków Senatu przyjęto ordynację większościową – miała ukazać rzeczywistą siłę opozycji i PZPR.

Wybory w województwie katowickim przyniosły – podobnie jak w reszcie Polski – całkowite zwycięstwo Komitetu Obywatelskiego. Mandaty zdobyli wszyscy trzej kandydaci KO do Senatu oraz 17 osób kandydujących do Sejmu. Posłami zostali również, ale dopiero dzięki głosom zdobytym w drugiej turze kandydaci obozu władzy. Kilkoro z nich miało odegrać jeszcze później polityczną rolę. Herbert Gabryś został w latach 1994-1996 wiceministrem przemysłu i handlu, Ireneusz Sekuła prezesem Głównego Urzędu Ceł, Sławomir Wiatr podsekretarzem stanu w kancelarii Prezesa Rady Ministrów za czasów Leszka Millera, zaś Barbara Blida ministrem budownictwa.

Z osób wysuniętych przez Komitet Obywatelski Walerian Pańko został prezesem NIK, Janusz Steinhoff wicepremierem w rządzie Jerzego Buzka, zaś Anna Knysok w tym samym czasie wiceministrem zdrowia. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

22 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historia

Najważniejsze wydarzenia 22 marca w Polsce i na świecie. Sprawdź aktualne informacje z Europy, kalendarium historyczne, rocznice oraz najnowsze wydarzenia polityczne – od referendum we Włoszech po wybory w Niemczech i Francji. To codzienny przegląd wydarzeń dla czytelników z Warszawy, Mazowsza i całej Polski.Data dodania artykułu: 22.03.2026 10:58
22 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historia

Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

21 marca 2026 roku przynosi szereg kluczowych wydarzeń w Polsce i na świecie. W centrum uwagi znajdują się zjazd Polski 2050, napięcia związane z wojną Iran–Izrael, a także rozmowy USA–Ukraina dotyczące zakończenia konfliktu z Rosją. Sprawdź najważniejsze informacje dnia oraz historyczne rocznice i wydarzenia muzyczne.Data dodania artykułu: 21.03.2026 07:00
Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Polscy żołnierze nie powinni brać udziału w konflikcie na Bliskim Wschodzie, nawet wtedy, gdyby o to poprosiły Stany Zjednoczone - wynika z badania opinii publicznej przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej". Jego wyniki opublikowano w piątkowym wydaniu.Data dodania artykułu: 20.03.2026 09:17
Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

20 marca w Zakładach Mechanicznych Tarnów wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak‑Kamysz przedstawi plany rozwoju spółki i wykorzystanie środków z unijnego programu SAFE (ok. 43,7 mld euro) na inwestycje zbrojeniowe. Tego samego dnia NSA zdecyduje o transkrypcji małżeństwa jednopłciowego zawartego w Berlinie w 2018 r., orzeczenie może przesądzić o prawach par LGBT w Polsce.Data dodania artykułu: 20.03.2026 08:42
Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Kościół katolicki 19 marca obchodzi uroczystość św. Józefa – patrona Kościoła powszechnego i Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Jego kult sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa, a postać opiekuna Jezusa od wieków zajmuje wyjątkowe miejsce w liturgii, nauczaniu papieży i duchowości wiernych.Data dodania artykułu: 19.03.2026 08:27
Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca

Najważniejsze wydarzenia dnia w Polsce i na świecie – od podpisania umowy o powołaniu Ośrodka Systemów Autonomicznych (OSA), przez szczyt Rady Europejskiej w Brukseli, aż po opinię TSUE w sprawie systemu losowego przydziału spraw. Sprawdź także kalendarium historyczne i muzyczne oraz wieczorne mecze Rakowa Częstochowa i Lecha Poznań w Lidze Konferencji.Data dodania artykułu: 19.03.2026 07:55
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca

Zakaz telefonów w szkołach od 2026. MEN przyspiesza decyzję po rozmowie z Tuskiem

Od 1 września 2026 roku w szkołach podstawowych ma obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych. Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała przyspieszenie prac legislacyjnych po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem.Data dodania artykułu: 18.03.2026 12:56
Zakaz telefonów w szkołach od 2026. MEN przyspiesza decyzję po rozmowie z Tuskiem

Raport ONZ: prawie 5 mln dzieci umiera przed 5. rokiem życia. Najnowsze dane o śmiertelności dzieci

Blisko 5 mln dzieci na świecie nie dożywa piątych urodzin – wynika z najnowszego raportu ONZ. Choć od 2000 roku sytuacja się poprawia, tempo spadku śmiertelności dzieci wyraźnie zwalnia, a głównymi przyczynami pozostają niedożywienie i choroby zakaźne.Data dodania artykułu: 18.03.2026 08:37
Raport ONZ: prawie 5 mln dzieci umiera przed 5. rokiem życia. Najnowsze dane o śmiertelności dzieci
Reklama
Repertuar kina Helios

Repertuar kina Helios

Nadchodzący tydzień, oprócz pierwszego dnia wiosny, przyniesie także kinowy repertuar pełen hitów i nowości! Na wielkich ekranach zadebiutują: ekranizacja bestsellera „Project Hail Mary” oraz animacja „Pan Ryba”. Widzowie mogą obejrzeć także liczne propozycje z innych gatunków i różnorodne seanse specjalne, w tym kolejną odsłonę „Bluey w kinie”.Jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów jest „Projekt Hail Mary” – widowiskowa produkcja science fiction oparta na bestsellerowej powieści Andy’ego Weira. Główny bohater, nauczyciel Ryland Grace, budzi się samotnie na pokładzie statku kosmicznego, nie pamiętając, kim jest ani jak się tam znalazł. Gdy powraca mu pamięć, zaczyna odkrywać swoją misję: musi rozwiązać zagadkę tajemniczej substancji powodującej wygaśnięcie słońca. To od jego działań zależy los całej planety, ale dzięki nieoczekiwanej przyjaźni być może nie będzie musiał robić tego sam… W roli głównej występuje Ryan Gosling. Premierą dla młodszych widzów (i nie tylko) będzie pełna uroku animacja „Pan Ryba”. Tytułowy bohater to zrzędliwy samotnik, który prowadzi spokojne życie na wraku statku, z dala od innych mieszkańców oceanu. Jego uporządkowaną codzienność burzy jednak pojawienie się energicznej i niezwykle ciekawskiej Isi – młodego konika morskiego, który przypadkiem trafia do jego kryjówki. Choć początkowo Pan Ryba marzy tylko o odzyskaniu spokoju, seria nieporozumień sprawia, że oboje wyruszają w pełną przygód podróż, dzięki której uczą się współpracy, zaufania i otwartości.W wybranych kinach widzowie będą mogli zobaczyć także najnowszy film animowany „Fleak. Futrzak i ja”. To opowieść o jedenastoletnim Tomku, którego życie diametralnie zmienia się po tragicznym wypadku. Chłopiec traci sprawność i zamyka się w sobie, jednak wszystko odwraca się w momencie, gdy spotyka tajemniczego Fleaka – włochatego przybysza z innego wymiaru. W nim Tomek uczy się na nowo ufać, śmiać i – dosłownie – stawać na nogi. Ale nic nie jest tak proste, jak się wydaje: jego własny cień wymyka się spod kontroli, stając się zagrożeniem dla otaczającego świata…Wśród propozycji dla widzów w każdym wieku znalazła się również animacja „Hopnięci”, która zabiera widzów w świat hopnozy – technologii umożliwiającej przenoszenie ludzkiej świadomości do zwierzętopodobnych robotów. Główna bohaterka, Malwina, dzięki temu wynalazkowi trafia do ciała bobra i odkrywa naturę z zupełnie nowej perspektywy. Jej przygoda szybko przeradza się jednak w walkę o bezpieczeństwo świata zwierząt, zagrożonego przez działalność ludzi.Innym pomysłem na rodzinny seans będzie polski tytuł „Za duży na bajki 3”. W trzeciej części Waldek musi zmierzyć się z konsekwencjami własnego błędu: jego z pozoru niewinny internetowy komentarz uruchamia falę nienawiści, która uderza w jego przyjaciółkę, Delfinę. Chłopak staje przed trudnym wyzwaniem i musi zdobyć się na odwagę, by przyznać się do winy i naprawić sytuację. Helios przygotował również seanse dla najmłodszych z popularną bajką. Seanse „Bluey w kinie: Kolekcja Zabawy z przyjaciółmi” zawitają do kin w sobotę i niedzielę, 21 i 22 marca, a będą towarzyszyć im konkursy dla dzieci.Na ekranach pojawi się także polska produkcja „Król dopalaczy”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. To historia młodego chłopaka, który w obliczu trudnej sytuacji rodzinnej wpada na pomysł stworzenia dochodowego biznesu opartego na sprzedaży substancji psychoaktywnych na granicy prawa. Sukces przynosi mu bogactwo i wpływy, ale jednocześnie wciąga w wir niebezpiecznych wydarzeń. Z kolei miłośnicy emocjonalnych historii docenią „Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam” – ekranizację powieści Colleen Hoover. Film opowiada o Kennie – kobiecie próbującej odbudować relację z córką po wyjściu z więzienia, mimo że przeszłość wciąż rzuca cień na jej życie. Bohaterka rozpoczyna trudną drogę ku przebaczeniu i drugiej szansie.W poniedziałek, 23 marca do wybranych lokalizacji zawita cykl Kino Konesera z filmem „Ostatnia sesja w Paryżu”. To intrygująca opowieść o psychiatrce (w tej roli Jodie Foster), która próbuje rozwikłać zagadkę śmierci swojej pacjentki. Dręczona wątpliwościami Lilian rozpoczyna prywatne śledztwo, wciągając w nie byłego męża. Z kolei w czwartek, 26 marca widzowie będą mieli okazję zobaczyć na wielkim ekranie kultowy thriller „Nagi instynkt” w odrestaurowanej wersji 4K. To powrót jednego z najbardziej kontrowersyjnych i ikonicznych filmów lat 90., który do dziś fascynuje atmosferą napięcia i zmysłowości.Marcowe seanse w kinach Helios to bogactwo historii, emocji i gatunków! Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru można znaleźć na stronie: www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych sieci w całej Polsce. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić.Data rozpoczęcia wydarzenia: 20.03.2026

Polecane

Widzew bez strzału! Bezbramkowy remis z Górnikiem niepokoi kibicówBezpłatne zajęcia dla przyszłych rodziców już w poniedziałekPrognoza pogody dla powiatu tomaszowskiego na 23 i 24 marcaPiłka nożna. Z Serca Łodzi do reprezentacji PolskiWiosna w Skansenie Rzeki Pilicy. Tradycyjne powitanie wiosny w Tomaszowie MazowieckimLiga Mistrzów UEFA na żywo w kinach Helios. Faza pucharowa na wielkim ekranieGKS Bełchatów vs Lechia Tomaszów Mazowiecki derby III ligi 1:022 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historiaPosiedzenie Rady Powiatowej Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego w Tomaszowie MazowieckimDziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w PolsceZaginęła 30-letnia Sylwia W.. Policja prowadzi poszukiwania /osoba odnalezionaKoncert pasyjny „Popule Meus” w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Jak już jest współpraca to mam nadzieję że są dobre wieści i w końcu po roku wróci połączenie autobusowe Tomaszów Łódź bo jeśli chodzi o ten temat to chyba jedna z większych porażek obecnego rządu odcięcie Tomaszowa Mazowieckiego od Łodzi!!!Źródło komentarza: Wraca współpraca w powiecie tomaszowskim. Konwent Gmin znów jednoczy samorządyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Materiał powyżej, to jest totalny, lokalny, medialny bełkot, który w ogóle nie będzie zrozumiały dla normalnego, myślącego i prawdziwego rolnika. Zacznijmy od skomentowania zdjęcia powyżej. Na tym zdjęciu nie widać jakichkolwiek, prawdziwych rolników. Tam widać zasyfiałych i zapyziałych, lokalnych cwaniaczków, którzy notorycznie udają, że są rolnikami. Te cwaniaczki mają tyle wspólnego z rolnictwem, co ja np. z Chinami. To są ludzie, którzy żerują na różnych organizacjach, związanych z rolnictwem i z rolnikami. To cwaniactwo, udające rolników, dyskutowało między sobą o szkoleniu KSeF dla rolników, o dopłatach obszarowych dla rolników 2026, o ekoschematach dla rolników 2026, o rejestrze zabiegów agrotechnicznych dla rolników. Należałoby tylko powiedzieć do tych cwaniaczków z tego spotkania: idźcie o powiedzcie te swoje mądrości rolnikom w świetlicach na ich wsiach, to was, ku#wa, na widłach wyniosą - baranie łby.Źródło komentarza: Posiedzenie Rady Powiatowej Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego w Tomaszowie MazowieckimAutor komentarza: małolatTreść komentarza: To chyba były towarzysz,kandydat na rezydentaŹródło komentarza: 150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokaliAutor komentarza: Trudno to dobrze ocenić. Naprawdę :(Treść komentarza: Czy ja dobrze widzę? Ona ma nerkę na pasku? Tak się ubrała na konferencję? Trzonek jako lokalny menedżer rządowego programu mieszkaniowego jest jak Forczmanowicz od projektowania kostki przed garażem. Dramat :(Źródło komentarza: 150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokaliAutor komentarza: obywtelTreść komentarza: DOKLADNIEŹródło komentarza: Kwiaty, pizza i „catering” przy S8. Tak wyglądała reprezentacja w Tomaszowskim Centrum ZdrowiaAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: Oj tam oj tam w Krakowie taki misztaldski wydał ponad 2 miliony:)a ciekaw jestem ile wydał nobile wydał prezydent Tomaszowa czy to tajemnica,albo np burmistrz Ujazd :)Źródło komentarza: Kwiaty, pizza i „catering” przy S8. Tak wyglądała reprezentacja w Tomaszowskim Centrum Zdrowia
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama