Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 15:24
Reklama

Psychoterapeuta: małe buteleczki to wynalazek diabła stworzony po to, żeby pomóc ludziom pić

Małe buteleczki to wynalazek diabła stworzony po to, żeby pomóc ludziom pić - powiedziała PAP Anna Biskot, psychoterapeuta uzależnień. Dodała, że elegancki pan w garniturze spokojnie wnosi do pracy w kieszonkach cztery płaskie flaszki, nic nie widać, może sobie spokojnie popijać.

PAP: Bardzo modny jest obecnie temat fentanylu, ja mam jednak wrażenie, że wciąż niedocenianą substancją psychoaktywną, zabijającą największą ilość osób w Polsce, jest alkohol, podczas gdy uzależnionych od tego syntetycznego opioidu jest garstka.

Anna Biskot: Jestem tego samego zdania, dodam tylko, że alkohol jest substancją legalną i powszechnie stosowaną. Oficjalnie podaje się, że ok. 2 proc. Polaków jest uzależnionych od alkoholu, ale według mnie to zaniżone dane. Wielu ludziom wydaje się, że alkoholik to ten, co stoi pod sklepem i żebrze o 2 zł. W rzeczywistości osób uzależnionych od alkoholu w każdej grupie zawodowej jest mnóstwo. W ciągu mojej 32-letniej kariery pomagałam wyjść z nałogu aktorom, politykom, naukowcom, o których nikt by nawet nie pomyślał, że mogą być alkoholikami. Części z nich, niestety, nie udało się z tego wyjść, zmarli. Ale przecież nikt w nekrologu nie napisze, że ktoś umarł z powodu wódy, tylko że zginął tragicznie albo że nie wytrzymało mu serce.

PAP: Mówiąc klasykiem – „Chopin gdyby jeszcze żył, to by pił”. Czym się różni pijak od alkoholika?

A.B. Alkoholizm to jest choroba, a pijaństwo jest wyborem. Po prostu, są ludzie, którzy lubią alkohol, lubią się pobawić, porozrabiać… Tyle że taki pijak, jak siedzi nawet na jakiejś imprezie, potrafi wstać od stołu o godz. 22, przerwać picie i wyjść, bo np. jutro rano ma samolot i musi wcześnie wstać. Bo to on decyduje, kiedy i ile wypije. Natomiast alkoholik, jak już zacznie pić, nie jest w stanie przewidzieć, kiedy skończy, jak skończy, gdzie skończy i czym to się skończy. Na tym polega ta choroba, że jak alkoholik dostanie choć trochę swojej ukochanej trucizny, będzie jej pragnął coraz więcej i więcej. Zaczyna się błędne koło – człowiek upija się, po przebudzeniu czuje się strasznie, ma tzw. moralniaka, wyrzuca sobie, że jest ostatnią szmatą, bo znowu dał ciała. Drżą mu ręce, poci się, może mieć biegunkę, bóle mięśniowe, tak jak przy grypie. Wówczas znów sięga po alkohol, wypija odrobinę - piwo czy setkę - i te wszystkie objawy odchodzą. Ale ponieważ jest alkoholikiem, to nie umie się na tej setce zatrzymać, jego organizm domaga się „jeszcze, jeszcze”, więc znów się upija. Tak zaczynają się ciągi alkoholowe - wielodniowe, wielotygodniowe, wielomiesięczne, czasami nawet wieloletnie.

PAP: A jakby pani nazwała osobę, która codziennie po przyjściu z pracy wypija dwa drinki?

A.B.: Trudno mi stawiać takie teoretyczne diagnozy, ale pewnie powiedziałabym: spróbuj przez tydzień nie wypijać tych drinków i zobacz, co się z tobą dzieje. Jak się będziesz czuła.

PAP: Co decyduje o tym, że ktoś, kto nawet nadużywa alkoholu, nie zachoruje na alkoholizm, a inny człowiek tak, i to bardzo szybko?

A.B.: Gdybyśmy to dokładnie wiedzieli, zapewne mielibyśmy już jakąś szczepionkę czy antidotum na alkoholizm. Natomiast są pewne czynniki, które tej chorobie sprzyjają. Żaden z moich pacjentów nie miał dobrego dzieciństwa, co nie znaczy, że wszyscy dorastali w biedzie, fatalnych warunkach, w przemocy, awanturach, patologii. Niektórzy pochodzą z dobrych, zamożnych domów, mieli opiekunki, superwakacje, wypasione ciuchy. Natomiast to, co wszystkich łączy, to syndrom braku miłości. Jak to pięknie powiedział psycholog Robert Rutkowski, każdy z nas powinien zostać wyposażony przez swoich rodziców w walizkę z milionem dolarów, ale nie tych zielonych, amerykańskich, tylko takich miłosnych, w postaci wsparcia, które sprawią, że będziemy mieć wysokie poczucie własnej wartości, będziemy szli przez życie pewnym, a nie przyczajonym krokiem. Ktoś, kto nie dostał takiej miłości, nosi w sobie cierpienie. Kiedy zetknie się z alkoholem, który wszak jest narkotykiem, wypije np. dwie lampki wina i odkryje, że wszystko stało się jakieś ładniejsze, jaśniejsze, a on weselszy, odważniejszy, będzie dążyć do powtórzenia tego stanu. W tym mechanizmie łatwo się uzależnić.

PAP: Spotkałam się już z teorią, że picie alkoholu jest formą autoterapii – zamiast pójść do psychiatry, bo mamy np. depresję, „zalewamy robaka”.

A.B.: Alkoholizm jest jak popełnianie samobójstwa na raty, więc trudno mówić o nim jak o czymś, co ma nam pomóc. Zwłaszcza wówczas, kiedy choroba się rozwinęła. Zresztą ludzie w chronicznej fazie choroby, kiedy już nie mają nic, a nie mają nikogo, bardzo chętnie wspominają „stare, dobre czasy”, kiedy było wesoło, byli przyjaciele, zabawa, muzyka, jakieś sukcesy, ale to wszystko wyparowało razem z wypitym alkoholem.

PAP: Kim jest dobrze funkcjonujący alkoholik?

A.B.: Oglądała pani film pt. „Żółty szalik” z Januszem Gajosem w roli głównej? On o tym opowiada. To może być np. bardzo dobry aktor, który świetnie gra, świetnie sobie radzi zawodowo, jest nagradzany, wszyscy go kochają, a jednocześnie pije, robi różne skuchy, które rodzina i menadżer ukrywają, żeby się nie wydało. Ma pracę, pieniądze, ma jeszcze dom i młodą żonę. To osoby uzależnione, które jeszcze się nie stoczyły: piękne kobiety, 35-40 lat, które nie założyły rodziny, bo szły w karierę, noszą buty na czerwonych zelówkach, a kiedy wracają z korpo do domu, wypijają dwie flaszki wina. One to wino kupują codziennie w innym miejscu, w innej dzielnicy, żeby nikt się nie zorientował, że tyle piją.

PAP: Jeżeli alkoholicy nie są w stanie przerwać ciągu, to jakim cudem dobrze sobie radzą w pracy?

A.B.: Biorą urlopy, zwolnienia lekarskie. No i często stosują tzw. klinowanie odroczone. Zamiast rano od razu walnąć sobie lufę na kaca, faszerują się lekami, więc często powstaje krzyżowe uzależnienie. Przesiedzą jakoś te ileś godzin w pracy i pierwsze, co robią po jej zakończeniu, to piją, żeby lepiej się poczuć. Często jeszcze w samochodzie. Miałam takiego pacjenta, kiedyś był jednym z dyrektorów w Mostostalu, który dojeżdżał do garażu i jeszcze w samochodzie wywalał dwie puszki piwa. Potem w domu kolejne dziesięć.

PAP: Gdzie mu się to mieściło?

A.B. Mieściło się. Proszę pani, kobiety spokojnie wypijają osiem puszek.

PAP: Czy jest różnica pomiędzy tym, jak piją mężczyźni, a jak kobiety?

A.B.: Po pierwsze kobiety o wiele, wiele szybciej się uzależniają niż mężczyźni, szybciej też u nich idzie destrukcja organizmu - mamy mniejsze wątroby, łatwiej je uszkodzić. Poza tym kobietom, jeśli już decydują się rozstać z piciem, jest dużo trudniej. Facet, jak zaczyna trzeźwieć, to wraca z pracy do domu i mówi rodzinie „do widzenia, nie ma mnie, bo dziś mam spotkanie z moim terapeutą albo dziś mam miting AA”. Natomiast kobieta musi odebrać dzieci z przedszkola, przygotować im na jutro ubranka, ugotować… Potem jest tak zmęczona, że ma siłę tylko na to, żeby podnieść kieliszek.

PAP: A w sposobie picia są jakieś różnice?

A.B.: Wiele kobiet najpierw pije tylko wino, bo uważają, że to taki damski trunek. Ale do czasu, potem przechodzą na wódkę, bo daje większego kopa. Jeszcze później, kiedy jest mniej pieniędzy, pije się wszystko, byle było tanie i miało procenty. Natomiast obie płcie najpierw piją towarzysko, a potem w samotności. Wycofują się z picia publicznego, a nawet jak pójdą na imprezę, to szybko z niej wychodzą, żeby w domu spokojnie się napić. Wracając do kobiet – często piją te, które są w nieszczęśliwych związkach, są ofiarami różnych form przemocy. Sięgają po alkohol, bo nie radzą sobie z bólem, z cierpieniem. Co ciekawe, one zazwyczaj starają się zachować wizerunek dobrej pani domu: umyłam okna, posprzątałam, porobiłam wszystko. Błysk w chałupie. A jak tak, to musi być nagroda. Jeden drink, drugi, trzeci…. Niektóre pacjentki opowiadały o wpadkach, jakie zaliczały. Np. mieli przyjść goście, więc było dużo roboty w domu, jak skończyły, postanowiły chlapnąć sobie dla kurażu, ale jak ci się zjawili, gospodyni była niestety w niedyspozycji.

PAP: Być może moja intuicja jest błędna, ale mam wrażenie, że coraz młodsze osoby się uzależniają, bo inicjacja alkoholowa następuje wcześniej, niż kiedyś.

A.B.: Z przykrością stwierdzam, że ma pani rację. Kiedyś uczestniczyłam, na prośbę szkół, w takich spotkaniach profilaktycznych z młodzieżą w wieku 14-15 lat i jej rodzicami. I najbardziej szokowali mnie właśnie dorośli, którzy – komentując moje słowa o zagrożeniach płynących ze spożywania alkoholu w młodym wieku – wyrzucali z siebie komentarze typu: „ale jak się przy rodzicach napije, to się nic nie stanie”. Przy tym patrzyli na mnie, jakbym się urwała z choinki. Niektórzy twierdzili, że lepiej, żeby się napili piwa, niż mieli palić jakieś narkotyki. Moje pokolenie inicjację alkoholową przeżywało w okolicach „osiemnastki”. Ale moi pacjenci w wieku trzydziestu paru lat już wcześniej. Dzisiaj miałam takiego pacjenta, pierwszy raz przyszedł do mnie: 36 lat, wykształcony, miły, przystojny człowiek, dwoje dzieci, żona. On zaczął pić, mając 13 lat, tanie wina. Jeździł na wakacje do babci na wieś, pili z kolegami te wińska i nikt nie zwracał na to uwagi. 13 lat a 18 – to jest pięć lat różnicy. Im człowiek wcześniej zaczyna pić, tym szybciej się uzależnia i tym większa destrukcja następuje.

PAP: Co alkohol robi z organizmem?

A.B.: Niszczy wszystkie komórki po kolei, niszczy mózg, wątrobę, serce, nerki. Nie ma takiego narządu, którego alkohol by nie dotykał. Oprócz tego niszczy mentalnie, rujnuje pamięć, zabija super ego, te uczucia wyższe, w jakie jesteśmy wyposażeni

PAP: Dlaczego alkoholicy umierają?

A.B.: Bo się nie leczą ani z alkoholizmu, ani z towarzyszących mu chorób. Np. alkoholicy często chorują na cukrzycę, ale jej nie leczą, bo nie da się brać diabetyków i pić. Wybierają więc picie, bo to jest najważniejsze. Podobnie jest z chorobami kardiologicznymi, nadciśnieniem, depresją. Najważniejszy dla czynnego alkoholika jest alkohol. To jest jego bóg, w związku z tym wszystko, co chce go odsunąć od picia, jest be.

PAP: Czy uważa pani, że zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w jakiś sposób poprawi sytuację?

A.B.: Uważam, że tak. W ogóle niemoralne jest to, że w miejscach, gdzie przyjeżdżają kierowcy, najbardziej wyeksponowana jest gorzała, przez którą tylu ludzi ginie na drogach. Kolejną rzeczą, którą należy wyeliminować, są „małe buteleczki”. To jest wynalazek diabła stworzony po to, żeby pomóc ludziom pić. Pacjenci mi mówili, że kiedyś, jak ktoś chciał wejść na zakład z flaszką, to ją chował, trzymał za paskiem i cały drżał, że mu wyleci. Teraz elegancki pan w garniturze spokojnie wnosi do pracy w kieszonkach cztery płaskie flaszki, nic nie widać, może sobie spokojnie popijać. Pani włoży sobie ich kilka do torebeczki i pójdzie do biura. Małe buteleczki to także idealne wyjście dla tych, którzy mają mało pieniędzy, a poza tym potrzebują już niewiele do tego, żeby się upić.

PAP: A wszystkie te buteleczki takie ładne, kolorowe…

A.B.: Z obrazeczkami zdrowych dla zdrowia owoców. To jest potwornie niemoralne.

PAP: A czy moralne jest, że znani prezenterzy sportowi reklamują piwo?

A.B.: Jak widzę te reklamy muszę walczyć ze sobą, żeby nie złapać jakiegoś ciężkiego przedmiotu i nie walnąć nim w telewizor. To jest arcyniemoralne, jeżeli prezenter sportowy, o którym wiedzą wszyscy, że pije, jeszcze reklamuje alkohol. Przepraszam, jak się ma sport do picia? Albo jeżeli robi to aktor, który opowiada o sobie, jaki to on jest wierzący. Widać zapomniał o dziesięciu przykazaniach, z których jedno mówi o tym, żeby nie zabijać. Nie reklamuj gorzały, człowieku, bo ona zabija ludzi. I jeszcze Sejm: jedyne miejsce pracy, gdzie w sposób legalny nawet do śniadania można sobie wypić drinka. Świetny przykład, posłowie, dla obywateli.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)

Rok nocnej prohibicji w Krakowie – prawie 50 proc. mniej interwencji związanych z alkoholem

W rok po wejściu nocnej prohibicji w Krakowie liczba interwencji policyjnych związanych ze spożywaniem alkoholu zmniejszyła się o prawie 50 proc. - wynika ze statystyk Urzędu Miasta Krakowa.

Na mocy uchwały radnych miasta w stolicy Małopolski od 1 lipca 2023 obowiązuje nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Kupić alkoholu nie można między północą a godz. 5:30 w sklepach detalicznych, supermarketach, na stacjach paliw na terenie całego miasta. Zakaz nie obowiązuje w lokalach gastronomicznych.

"Uchwała spełniła swój cel. Miała sens. Jest zdecydowanie lepiej. Widać to po liczbie interwencji. Po mieście chodzi mniej pijanych osób w nocy, jest mniej awantur, mniej osób trafia do izby wytrzeźwień. Również mieszkańcy mówią, że mają więcej spokoju" – powiedział PAP rzecznik prasowy Urzędu Miasta Krakowa Dariusz Nowak.

O poprawie sytuacji świadczą statystyki policyjne, straży miejskiej i Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień, z okresu lipiec 2022 - czerwiec 2023 r.

Szczególną różnicę widzi policja. W ciągu roku obowiązywania uchwały odnotowała o 48,5 proc. mniej interwencji nocnych związanych ze spożywaniem alkoholu.

Wyraźny spadek interwencji i wykroczeń w godzinach obowiązywania zakazu odnotowała straż miejska. Liczba interwencji zmniejszyła się o 31,2 proc, a liczba wykroczeń o 47,9 proc.

Statystyki pokazują spadek interwencji związanych ze spożyciem alkoholu nie tylko w nocy. Policja zanotowała o 30,9 proc. mniej takich interwencji w ciągu doby, a straż miejska o 1,6 proc. w ciągu dnia.

Od lipca 2023 o 2,6 proc. zmniejszyła się liczba osób nietrzeźwych w Miejskim Centrum Profilaktyki Uzależnień. Wyraźniejszą zmianę widać w liczbie przypadków zastosowania przymusu bezpośredniego w dziale opieki nad osobami nietrzeźwymi w MCPU – zmalała ona o 23,3 proc.

O nocnej prohibicji radni miasta zdecydowali jednomyślnie w maju 2023 r. Rady dzielnic były podzielone w tej sprawie - negatywnie pomysł ten oceniła niemal połowa dzielnic. Obawy zgłaszali także niektórzy przedsiębiorcy, jednak Krakowska Kongregacja Kupiecka poparła projekt.

Władze miasta przygotowując projekt uchwały powołały się m.in. na ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ważnym argumentem "za" prohibicją były skargi mieszkańców, których spokój był zakłócany przez klientów sklepów, zwłaszcza w centrum miasta. (PAP)

Trzy osiedla w Poznaniu z ograniczeniami w nocnej sprzedaży alkoholu

Od około roku na terenie dwóch poznańskich osiedli obowiązują ograniczenia w zakresie nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Najwcześniej, bo w 2018 r., Rada Miasta Poznania zdecydowała o wprowadzeniu takich ograniczeń na terenie osiedla Stare Miasto.

Zakaz sprzedaży na Wildzie, Łazarzu i Starym Mieście obowiązuje od godziny 22 do 6 rano. W tym czasie napoje alkoholowe można tam spożywać jedynie w lokalach gastronomicznych. Nie można ich kupić w sklepach.

W maju 2018 r. rada miasta zdecydowała o wprowadzeniu ograniczeń na terenie osiedla Stare Miasto. Zmiana poprawiła porządek i zwiększyła bezpieczeństwo w ścisłym centrum. W czerwcu ubiegłego roku, na wniosek rad osiedli, ograniczenia wprowadzono także na Wildzie i na Łazarzu.

Lidia Koralewska, która w radzie osiedla Stare Miasto poprzedniej kadencji koordynowała kwestię wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży alkoholu powiedziała PAP, że nocna dostępność tego typu napojów w punktach sprzedaży skutkowała uciążliwymi sytuacjami dla mieszkańców.

"Nasza dzielnica jest tą turystyczno-rozrywkową częścią Poznania. I to było bardzo uciążliwe dla mieszkańców, kiedy ten alkohol był spożywany np. na skwerach, w bramach, zaułkach. Był problem z zanieczyszczaniem tych miejsc. Rano na parapetach mnożyły się opakowania po małpkach" - powiedziała.

Przypomniała, że gastronomia nie powoduje aż takich uciążliwości; w lokalach gastronomicznych klient spożywa alkohol na miejscu, ma też do dyspozycji toalety.

"Po wprowadzeniu ograniczenia oczywiście nie udało się wyeliminować wszystkich problemów, ponieważ tu, na Starym Mieście mamy i tak zbyt dużą liczbę punktów sprzedaży alkoholu. Uciążliwości jest jednak mniej. Potwierdzają to też statystyki policyjne. Szacując rok do roku, po wprowadzeniu tego ograniczenia zanotowano o 40 proc. mniej zdarzeń spowodowanych przez osoby nadużywające alkohol" – powiedziała.

Lidia Koralewska zauważyła, że w Poznaniu, inaczej niż np. w Krakowie, ograniczenie wprowadzono nie w całym mieście, ale w kilku dzielnicach. "Może to świadczyć o tym, że jest to kwestia mniej lub bardziej uciążliwa w różnych częściach miasta" - powiedziała.

Zdaniem Koralewskiej kolejnym krokiem mogłoby być zmniejszenie liczby punktów sprzedaży alkoholu. Podkreśliła, że rada osiedla Stare Miasto poprzedniej kadencji wnioskowała o zaostrzenie limitów.

"Dziś na Starym Mieście co 100 metrów mamy sklepy alkoholowe. One często udają sklepy spożywcze, ale tak naprawdę ich działalność opiera się na sprzedaży alkoholu. Stare Miasto jest obszarowo małe, a mamy tu ponad 100 punktów ze sprzedażą takich napojów" – powiedziała.

Jak wskazała jest to pięć razy więcej, niż zaleca to WHO na jednego mieszkańca.

"Na Starym Mieście mieszkają ludzie, to są stali mieszkańcy i o ich komfort i bezpieczeństwo trzeba dbać. Nie ma miasta, nie ma dzielnicy bez mieszkańców. To mieszkańcy tworzą klimat dzielnicy - nie turyści i nie imprezowicze" – podkreśliła Lidia Koralewska.

W 2023 roku w uzasadnieniu uchwały o wprowadzeniu ograniczeń na Łazarzu podkreślono, że zmiany w sprzedaży napojów alkoholowych zastosowane od 2018 roku na Starym Mieście przyczyniły się do istotnej poprawy porządku i bezpieczeństwa w ścisłym centrum.

Działające w nocy łazarskie sklepy z alkoholem były szczególnie uciążliwe ze względu na hałas generowany przez podjeżdżające auta z innych rejonów dzielnicy i znaczną liczbę osób dokonujących zakupów napojów alkoholowych w tych miejscach.

"Alkohol zakupiony w sklepach w godzinach nocnych jest nagminnie spożywany w miejscach publicznych, gdzie dochodzi do częstych przypadków zakłóceń porządku publicznego związanych z jego spożyciem. Jest to również spory problem ze względu na ilość generowanych śmieci przy punktach sprzedaży alkoholu" – wskazali autorzy projektu uchwały.

Według Rady Osiedla Wilda ograniczenie godzin sprzedaży alkoholu było potrzebne, ponieważ klienci kupujący alkohol, często już pijani, zachowywali się agresywnie i stanowili zagrożenie dla okolicznych mieszkańców i przechodniów. Rada Osiedla Wilda otrzymywała skargi od mieszkańców osiedla dotyczących libacji wieczornych i nocnych oraz dewastacji m.in. na terenie parku znajdującego się w sąsiedztwie działającej całą dobę stacji paliw.

Zarówno w przypadku Łazarza, jak i pozostałych części Poznania wnioskodawcy podkreślali, że wprowadzenie ograniczenia sprzedaży napojów alkoholowych między godziną 22:00 a 6:00 "niewątpliwie przyczyni się do poprawy komfortu życia mieszkańców tego rejonu miasta oraz bezpieczeństwa zarówno poznaniaków, jak i turystów".


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

obywatel TM 13.07.2024 10:15
Wreszcie został poruszony temat picia wódki z tzw. małpek. Tych pustych buteleczek jest na ulicach. trawnikach czy za płotami posesji tysiące. A może by powrócić do tzw. kaucji za buteleczkę, wtedy żule menele czy eleganccy faceci spożywający ten ognisty trunek zaczną zbierać flaszeczki jak dawniej.

Opinie

Reklama

22 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historia

Najważniejsze wydarzenia 22 marca w Polsce i na świecie. Sprawdź aktualne informacje z Europy, kalendarium historyczne, rocznice oraz najnowsze wydarzenia polityczne – od referendum we Włoszech po wybory w Niemczech i Francji. To codzienny przegląd wydarzeń dla czytelników z Warszawy, Mazowsza i całej Polski.Data dodania artykułu: 22.03.2026 10:58
22 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historia

Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

21 marca 2026 roku przynosi szereg kluczowych wydarzeń w Polsce i na świecie. W centrum uwagi znajdują się zjazd Polski 2050, napięcia związane z wojną Iran–Izrael, a także rozmowy USA–Ukraina dotyczące zakończenia konfliktu z Rosją. Sprawdź najważniejsze informacje dnia oraz historyczne rocznice i wydarzenia muzyczne.Data dodania artykułu: 21.03.2026 07:00
Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Polscy żołnierze nie powinni brać udziału w konflikcie na Bliskim Wschodzie, nawet wtedy, gdyby o to poprosiły Stany Zjednoczone - wynika z badania opinii publicznej przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej". Jego wyniki opublikowano w piątkowym wydaniu.Data dodania artykułu: 20.03.2026 09:17
Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

20 marca w Zakładach Mechanicznych Tarnów wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak‑Kamysz przedstawi plany rozwoju spółki i wykorzystanie środków z unijnego programu SAFE (ok. 43,7 mld euro) na inwestycje zbrojeniowe. Tego samego dnia NSA zdecyduje o transkrypcji małżeństwa jednopłciowego zawartego w Berlinie w 2018 r., orzeczenie może przesądzić o prawach par LGBT w Polsce.Data dodania artykułu: 20.03.2026 08:42
Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Kościół katolicki 19 marca obchodzi uroczystość św. Józefa – patrona Kościoła powszechnego i Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Jego kult sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa, a postać opiekuna Jezusa od wieków zajmuje wyjątkowe miejsce w liturgii, nauczaniu papieży i duchowości wiernych.Data dodania artykułu: 19.03.2026 08:27
Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca

Najważniejsze wydarzenia dnia w Polsce i na świecie – od podpisania umowy o powołaniu Ośrodka Systemów Autonomicznych (OSA), przez szczyt Rady Europejskiej w Brukseli, aż po opinię TSUE w sprawie systemu losowego przydziału spraw. Sprawdź także kalendarium historyczne i muzyczne oraz wieczorne mecze Rakowa Częstochowa i Lecha Poznań w Lidze Konferencji.Data dodania artykułu: 19.03.2026 07:55
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca

Zakaz telefonów w szkołach od 2026. MEN przyspiesza decyzję po rozmowie z Tuskiem

Od 1 września 2026 roku w szkołach podstawowych ma obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych. Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała przyspieszenie prac legislacyjnych po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem.Data dodania artykułu: 18.03.2026 12:56
Zakaz telefonów w szkołach od 2026. MEN przyspiesza decyzję po rozmowie z Tuskiem

Raport ONZ: prawie 5 mln dzieci umiera przed 5. rokiem życia. Najnowsze dane o śmiertelności dzieci

Blisko 5 mln dzieci na świecie nie dożywa piątych urodzin – wynika z najnowszego raportu ONZ. Choć od 2000 roku sytuacja się poprawia, tempo spadku śmiertelności dzieci wyraźnie zwalnia, a głównymi przyczynami pozostają niedożywienie i choroby zakaźne.Data dodania artykułu: 18.03.2026 08:37
Raport ONZ: prawie 5 mln dzieci umiera przed 5. rokiem życia. Najnowsze dane o śmiertelności dzieci
Reklama
Repertuar kina Helios

Repertuar kina Helios

Nadchodzący tydzień, oprócz pierwszego dnia wiosny, przyniesie także kinowy repertuar pełen hitów i nowości! Na wielkich ekranach zadebiutują: ekranizacja bestsellera „Project Hail Mary” oraz animacja „Pan Ryba”. Widzowie mogą obejrzeć także liczne propozycje z innych gatunków i różnorodne seanse specjalne, w tym kolejną odsłonę „Bluey w kinie”.Jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów jest „Projekt Hail Mary” – widowiskowa produkcja science fiction oparta na bestsellerowej powieści Andy’ego Weira. Główny bohater, nauczyciel Ryland Grace, budzi się samotnie na pokładzie statku kosmicznego, nie pamiętając, kim jest ani jak się tam znalazł. Gdy powraca mu pamięć, zaczyna odkrywać swoją misję: musi rozwiązać zagadkę tajemniczej substancji powodującej wygaśnięcie słońca. To od jego działań zależy los całej planety, ale dzięki nieoczekiwanej przyjaźni być może nie będzie musiał robić tego sam… W roli głównej występuje Ryan Gosling. Premierą dla młodszych widzów (i nie tylko) będzie pełna uroku animacja „Pan Ryba”. Tytułowy bohater to zrzędliwy samotnik, który prowadzi spokojne życie na wraku statku, z dala od innych mieszkańców oceanu. Jego uporządkowaną codzienność burzy jednak pojawienie się energicznej i niezwykle ciekawskiej Isi – młodego konika morskiego, który przypadkiem trafia do jego kryjówki. Choć początkowo Pan Ryba marzy tylko o odzyskaniu spokoju, seria nieporozumień sprawia, że oboje wyruszają w pełną przygód podróż, dzięki której uczą się współpracy, zaufania i otwartości.W wybranych kinach widzowie będą mogli zobaczyć także najnowszy film animowany „Fleak. Futrzak i ja”. To opowieść o jedenastoletnim Tomku, którego życie diametralnie zmienia się po tragicznym wypadku. Chłopiec traci sprawność i zamyka się w sobie, jednak wszystko odwraca się w momencie, gdy spotyka tajemniczego Fleaka – włochatego przybysza z innego wymiaru. W nim Tomek uczy się na nowo ufać, śmiać i – dosłownie – stawać na nogi. Ale nic nie jest tak proste, jak się wydaje: jego własny cień wymyka się spod kontroli, stając się zagrożeniem dla otaczającego świata…Wśród propozycji dla widzów w każdym wieku znalazła się również animacja „Hopnięci”, która zabiera widzów w świat hopnozy – technologii umożliwiającej przenoszenie ludzkiej świadomości do zwierzętopodobnych robotów. Główna bohaterka, Malwina, dzięki temu wynalazkowi trafia do ciała bobra i odkrywa naturę z zupełnie nowej perspektywy. Jej przygoda szybko przeradza się jednak w walkę o bezpieczeństwo świata zwierząt, zagrożonego przez działalność ludzi.Innym pomysłem na rodzinny seans będzie polski tytuł „Za duży na bajki 3”. W trzeciej części Waldek musi zmierzyć się z konsekwencjami własnego błędu: jego z pozoru niewinny internetowy komentarz uruchamia falę nienawiści, która uderza w jego przyjaciółkę, Delfinę. Chłopak staje przed trudnym wyzwaniem i musi zdobyć się na odwagę, by przyznać się do winy i naprawić sytuację. Helios przygotował również seanse dla najmłodszych z popularną bajką. Seanse „Bluey w kinie: Kolekcja Zabawy z przyjaciółmi” zawitają do kin w sobotę i niedzielę, 21 i 22 marca, a będą towarzyszyć im konkursy dla dzieci.Na ekranach pojawi się także polska produkcja „Król dopalaczy”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. To historia młodego chłopaka, który w obliczu trudnej sytuacji rodzinnej wpada na pomysł stworzenia dochodowego biznesu opartego na sprzedaży substancji psychoaktywnych na granicy prawa. Sukces przynosi mu bogactwo i wpływy, ale jednocześnie wciąga w wir niebezpiecznych wydarzeń. Z kolei miłośnicy emocjonalnych historii docenią „Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam” – ekranizację powieści Colleen Hoover. Film opowiada o Kennie – kobiecie próbującej odbudować relację z córką po wyjściu z więzienia, mimo że przeszłość wciąż rzuca cień na jej życie. Bohaterka rozpoczyna trudną drogę ku przebaczeniu i drugiej szansie.W poniedziałek, 23 marca do wybranych lokalizacji zawita cykl Kino Konesera z filmem „Ostatnia sesja w Paryżu”. To intrygująca opowieść o psychiatrce (w tej roli Jodie Foster), która próbuje rozwikłać zagadkę śmierci swojej pacjentki. Dręczona wątpliwościami Lilian rozpoczyna prywatne śledztwo, wciągając w nie byłego męża. Z kolei w czwartek, 26 marca widzowie będą mieli okazję zobaczyć na wielkim ekranie kultowy thriller „Nagi instynkt” w odrestaurowanej wersji 4K. To powrót jednego z najbardziej kontrowersyjnych i ikonicznych filmów lat 90., który do dziś fascynuje atmosferą napięcia i zmysłowości.Marcowe seanse w kinach Helios to bogactwo historii, emocji i gatunków! Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru można znaleźć na stronie: www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych sieci w całej Polsce. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić.Data rozpoczęcia wydarzenia: 20.03.2026

Polecane

Piłka nożna. Z Serca Łodzi do reprezentacji PolskiWiosna w Skansenie Rzeki Pilicy. Tradycyjne powitanie wiosny w Tomaszowie MazowieckimLiga Mistrzów UEFA na żywo w kinach Helios. Faza pucharowa na wielkim ekranieGKS Bełchatów vs Lechia Tomaszów Mazowiecki derby III ligi 1:022 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historiaPosiedzenie Rady Powiatowej Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego w Tomaszowie MazowieckimDziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w PolsceZaginęła 30-letnia Sylwia W.. Policja prowadzi poszukiwania /osoba odnalezionaKoncert pasyjny „Popule Meus” w Tomaszowie MazowieckimLechia zaczęła od zwycięstwa, ale Radom odwrócił losy meczu. Czarni lepsi w czterech setachW Skansenie Rzeki Pilicy pożegnali zimę.Wielki jubileusz w Tomaszowie! Tak świętowano 15-lecie „Plastyka”
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Jak już jest współpraca to mam nadzieję że są dobre wieści i w końcu po roku wróci połączenie autobusowe Tomaszów Łódź bo jeśli chodzi o ten temat to chyba jedna z większych porażek obecnego rządu odcięcie Tomaszowa Mazowieckiego od Łodzi!!!Źródło komentarza: Wraca współpraca w powiecie tomaszowskim. Konwent Gmin znów jednoczy samorządyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Materiał powyżej, to jest totalny, lokalny, medialny bełkot, który w ogóle nie będzie zrozumiały dla normalnego, myślącego i prawdziwego rolnika. Zacznijmy od skomentowania zdjęcia powyżej. Na tym zdjęciu nie widać jakichkolwiek, prawdziwych rolników. Tam widać zasyfiałych i zapyziałych, lokalnych cwaniaczków, którzy notorycznie udają, że są rolnikami. Te cwaniaczki mają tyle wspólnego z rolnictwem, co ja np. z Chinami. To są ludzie, którzy żerują na różnych organizacjach, związanych z rolnictwem i z rolnikami. To cwaniactwo, udające rolników, dyskutowało między sobą o szkoleniu KSeF dla rolników, o dopłatach obszarowych dla rolników 2026, o ekoschematach dla rolników 2026, o rejestrze zabiegów agrotechnicznych dla rolników. Należałoby tylko powiedzieć do tych cwaniaczków z tego spotkania: idźcie o powiedzcie te swoje mądrości rolnikom w świetlicach na ich wsiach, to was, ku#wa, na widłach wyniosą - baranie łby.Źródło komentarza: Posiedzenie Rady Powiatowej Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego w Tomaszowie MazowieckimAutor komentarza: małolatTreść komentarza: To chyba były towarzysz,kandydat na rezydentaŹródło komentarza: 150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokaliAutor komentarza: Trudno to dobrze ocenić. Naprawdę :(Treść komentarza: Czy ja dobrze widzę? Ona ma nerkę na pasku? Tak się ubrała na konferencję? Trzonek jako lokalny menedżer rządowego programu mieszkaniowego jest jak Forczmanowicz od projektowania kostki przed garażem. Dramat :(Źródło komentarza: 150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokaliAutor komentarza: obywtelTreść komentarza: DOKLADNIEŹródło komentarza: Kwiaty, pizza i „catering” przy S8. Tak wyglądała reprezentacja w Tomaszowskim Centrum ZdrowiaAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: Oj tam oj tam w Krakowie taki misztaldski wydał ponad 2 miliony:)a ciekaw jestem ile wydał nobile wydał prezydent Tomaszowa czy to tajemnica,albo np burmistrz Ujazd :)Źródło komentarza: Kwiaty, pizza i „catering” przy S8. Tak wyglądała reprezentacja w Tomaszowskim Centrum Zdrowia
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama