Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 6 października 2026 08:34
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Psychoterapeuta: małe buteleczki to wynalazek diabła stworzony po to, żeby pomóc ludziom pić

Małe buteleczki to wynalazek diabła stworzony po to, żeby pomóc ludziom pić - powiedziała PAP Anna Biskot, psychoterapeuta uzależnień. Dodała, że elegancki pan w garniturze spokojnie wnosi do pracy w kieszonkach cztery płaskie flaszki, nic nie widać, może sobie spokojnie popijać.

PAP: Bardzo modny jest obecnie temat fentanylu, ja mam jednak wrażenie, że wciąż niedocenianą substancją psychoaktywną, zabijającą największą ilość osób w Polsce, jest alkohol, podczas gdy uzależnionych od tego syntetycznego opioidu jest garstka.

Anna Biskot: Jestem tego samego zdania, dodam tylko, że alkohol jest substancją legalną i powszechnie stosowaną. Oficjalnie podaje się, że ok. 2 proc. Polaków jest uzależnionych od alkoholu, ale według mnie to zaniżone dane. Wielu ludziom wydaje się, że alkoholik to ten, co stoi pod sklepem i żebrze o 2 zł. W rzeczywistości osób uzależnionych od alkoholu w każdej grupie zawodowej jest mnóstwo. W ciągu mojej 32-letniej kariery pomagałam wyjść z nałogu aktorom, politykom, naukowcom, o których nikt by nawet nie pomyślał, że mogą być alkoholikami. Części z nich, niestety, nie udało się z tego wyjść, zmarli. Ale przecież nikt w nekrologu nie napisze, że ktoś umarł z powodu wódy, tylko że zginął tragicznie albo że nie wytrzymało mu serce.

PAP: Mówiąc klasykiem – „Chopin gdyby jeszcze żył, to by pił”. Czym się różni pijak od alkoholika?

A.B. Alkoholizm to jest choroba, a pijaństwo jest wyborem. Po prostu, są ludzie, którzy lubią alkohol, lubią się pobawić, porozrabiać… Tyle że taki pijak, jak siedzi nawet na jakiejś imprezie, potrafi wstać od stołu o godz. 22, przerwać picie i wyjść, bo np. jutro rano ma samolot i musi wcześnie wstać. Bo to on decyduje, kiedy i ile wypije. Natomiast alkoholik, jak już zacznie pić, nie jest w stanie przewidzieć, kiedy skończy, jak skończy, gdzie skończy i czym to się skończy. Na tym polega ta choroba, że jak alkoholik dostanie choć trochę swojej ukochanej trucizny, będzie jej pragnął coraz więcej i więcej. Zaczyna się błędne koło – człowiek upija się, po przebudzeniu czuje się strasznie, ma tzw. moralniaka, wyrzuca sobie, że jest ostatnią szmatą, bo znowu dał ciała. Drżą mu ręce, poci się, może mieć biegunkę, bóle mięśniowe, tak jak przy grypie. Wówczas znów sięga po alkohol, wypija odrobinę - piwo czy setkę - i te wszystkie objawy odchodzą. Ale ponieważ jest alkoholikiem, to nie umie się na tej setce zatrzymać, jego organizm domaga się „jeszcze, jeszcze”, więc znów się upija. Tak zaczynają się ciągi alkoholowe - wielodniowe, wielotygodniowe, wielomiesięczne, czasami nawet wieloletnie.

PAP: A jakby pani nazwała osobę, która codziennie po przyjściu z pracy wypija dwa drinki?

A.B.: Trudno mi stawiać takie teoretyczne diagnozy, ale pewnie powiedziałabym: spróbuj przez tydzień nie wypijać tych drinków i zobacz, co się z tobą dzieje. Jak się będziesz czuła.

PAP: Co decyduje o tym, że ktoś, kto nawet nadużywa alkoholu, nie zachoruje na alkoholizm, a inny człowiek tak, i to bardzo szybko?

A.B.: Gdybyśmy to dokładnie wiedzieli, zapewne mielibyśmy już jakąś szczepionkę czy antidotum na alkoholizm. Natomiast są pewne czynniki, które tej chorobie sprzyjają. Żaden z moich pacjentów nie miał dobrego dzieciństwa, co nie znaczy, że wszyscy dorastali w biedzie, fatalnych warunkach, w przemocy, awanturach, patologii. Niektórzy pochodzą z dobrych, zamożnych domów, mieli opiekunki, superwakacje, wypasione ciuchy. Natomiast to, co wszystkich łączy, to syndrom braku miłości. Jak to pięknie powiedział psycholog Robert Rutkowski, każdy z nas powinien zostać wyposażony przez swoich rodziców w walizkę z milionem dolarów, ale nie tych zielonych, amerykańskich, tylko takich miłosnych, w postaci wsparcia, które sprawią, że będziemy mieć wysokie poczucie własnej wartości, będziemy szli przez życie pewnym, a nie przyczajonym krokiem. Ktoś, kto nie dostał takiej miłości, nosi w sobie cierpienie. Kiedy zetknie się z alkoholem, który wszak jest narkotykiem, wypije np. dwie lampki wina i odkryje, że wszystko stało się jakieś ładniejsze, jaśniejsze, a on weselszy, odważniejszy, będzie dążyć do powtórzenia tego stanu. W tym mechanizmie łatwo się uzależnić.

PAP: Spotkałam się już z teorią, że picie alkoholu jest formą autoterapii – zamiast pójść do psychiatry, bo mamy np. depresję, „zalewamy robaka”.

A.B.: Alkoholizm jest jak popełnianie samobójstwa na raty, więc trudno mówić o nim jak o czymś, co ma nam pomóc. Zwłaszcza wówczas, kiedy choroba się rozwinęła. Zresztą ludzie w chronicznej fazie choroby, kiedy już nie mają nic, a nie mają nikogo, bardzo chętnie wspominają „stare, dobre czasy”, kiedy było wesoło, byli przyjaciele, zabawa, muzyka, jakieś sukcesy, ale to wszystko wyparowało razem z wypitym alkoholem.

PAP: Kim jest dobrze funkcjonujący alkoholik?

A.B.: Oglądała pani film pt. „Żółty szalik” z Januszem Gajosem w roli głównej? On o tym opowiada. To może być np. bardzo dobry aktor, który świetnie gra, świetnie sobie radzi zawodowo, jest nagradzany, wszyscy go kochają, a jednocześnie pije, robi różne skuchy, które rodzina i menadżer ukrywają, żeby się nie wydało. Ma pracę, pieniądze, ma jeszcze dom i młodą żonę. To osoby uzależnione, które jeszcze się nie stoczyły: piękne kobiety, 35-40 lat, które nie założyły rodziny, bo szły w karierę, noszą buty na czerwonych zelówkach, a kiedy wracają z korpo do domu, wypijają dwie flaszki wina. One to wino kupują codziennie w innym miejscu, w innej dzielnicy, żeby nikt się nie zorientował, że tyle piją.

PAP: Jeżeli alkoholicy nie są w stanie przerwać ciągu, to jakim cudem dobrze sobie radzą w pracy?

A.B.: Biorą urlopy, zwolnienia lekarskie. No i często stosują tzw. klinowanie odroczone. Zamiast rano od razu walnąć sobie lufę na kaca, faszerują się lekami, więc często powstaje krzyżowe uzależnienie. Przesiedzą jakoś te ileś godzin w pracy i pierwsze, co robią po jej zakończeniu, to piją, żeby lepiej się poczuć. Często jeszcze w samochodzie. Miałam takiego pacjenta, kiedyś był jednym z dyrektorów w Mostostalu, który dojeżdżał do garażu i jeszcze w samochodzie wywalał dwie puszki piwa. Potem w domu kolejne dziesięć.

PAP: Gdzie mu się to mieściło?

A.B. Mieściło się. Proszę pani, kobiety spokojnie wypijają osiem puszek.

PAP: Czy jest różnica pomiędzy tym, jak piją mężczyźni, a jak kobiety?

A.B.: Po pierwsze kobiety o wiele, wiele szybciej się uzależniają niż mężczyźni, szybciej też u nich idzie destrukcja organizmu - mamy mniejsze wątroby, łatwiej je uszkodzić. Poza tym kobietom, jeśli już decydują się rozstać z piciem, jest dużo trudniej. Facet, jak zaczyna trzeźwieć, to wraca z pracy do domu i mówi rodzinie „do widzenia, nie ma mnie, bo dziś mam spotkanie z moim terapeutą albo dziś mam miting AA”. Natomiast kobieta musi odebrać dzieci z przedszkola, przygotować im na jutro ubranka, ugotować… Potem jest tak zmęczona, że ma siłę tylko na to, żeby podnieść kieliszek.

PAP: A w sposobie picia są jakieś różnice?

A.B.: Wiele kobiet najpierw pije tylko wino, bo uważają, że to taki damski trunek. Ale do czasu, potem przechodzą na wódkę, bo daje większego kopa. Jeszcze później, kiedy jest mniej pieniędzy, pije się wszystko, byle było tanie i miało procenty. Natomiast obie płcie najpierw piją towarzysko, a potem w samotności. Wycofują się z picia publicznego, a nawet jak pójdą na imprezę, to szybko z niej wychodzą, żeby w domu spokojnie się napić. Wracając do kobiet – często piją te, które są w nieszczęśliwych związkach, są ofiarami różnych form przemocy. Sięgają po alkohol, bo nie radzą sobie z bólem, z cierpieniem. Co ciekawe, one zazwyczaj starają się zachować wizerunek dobrej pani domu: umyłam okna, posprzątałam, porobiłam wszystko. Błysk w chałupie. A jak tak, to musi być nagroda. Jeden drink, drugi, trzeci…. Niektóre pacjentki opowiadały o wpadkach, jakie zaliczały. Np. mieli przyjść goście, więc było dużo roboty w domu, jak skończyły, postanowiły chlapnąć sobie dla kurażu, ale jak ci się zjawili, gospodyni była niestety w niedyspozycji.

PAP: Być może moja intuicja jest błędna, ale mam wrażenie, że coraz młodsze osoby się uzależniają, bo inicjacja alkoholowa następuje wcześniej, niż kiedyś.

A.B.: Z przykrością stwierdzam, że ma pani rację. Kiedyś uczestniczyłam, na prośbę szkół, w takich spotkaniach profilaktycznych z młodzieżą w wieku 14-15 lat i jej rodzicami. I najbardziej szokowali mnie właśnie dorośli, którzy – komentując moje słowa o zagrożeniach płynących ze spożywania alkoholu w młodym wieku – wyrzucali z siebie komentarze typu: „ale jak się przy rodzicach napije, to się nic nie stanie”. Przy tym patrzyli na mnie, jakbym się urwała z choinki. Niektórzy twierdzili, że lepiej, żeby się napili piwa, niż mieli palić jakieś narkotyki. Moje pokolenie inicjację alkoholową przeżywało w okolicach „osiemnastki”. Ale moi pacjenci w wieku trzydziestu paru lat już wcześniej. Dzisiaj miałam takiego pacjenta, pierwszy raz przyszedł do mnie: 36 lat, wykształcony, miły, przystojny człowiek, dwoje dzieci, żona. On zaczął pić, mając 13 lat, tanie wina. Jeździł na wakacje do babci na wieś, pili z kolegami te wińska i nikt nie zwracał na to uwagi. 13 lat a 18 – to jest pięć lat różnicy. Im człowiek wcześniej zaczyna pić, tym szybciej się uzależnia i tym większa destrukcja następuje.

PAP: Co alkohol robi z organizmem?

A.B.: Niszczy wszystkie komórki po kolei, niszczy mózg, wątrobę, serce, nerki. Nie ma takiego narządu, którego alkohol by nie dotykał. Oprócz tego niszczy mentalnie, rujnuje pamięć, zabija super ego, te uczucia wyższe, w jakie jesteśmy wyposażeni

PAP: Dlaczego alkoholicy umierają?

A.B.: Bo się nie leczą ani z alkoholizmu, ani z towarzyszących mu chorób. Np. alkoholicy często chorują na cukrzycę, ale jej nie leczą, bo nie da się brać diabetyków i pić. Wybierają więc picie, bo to jest najważniejsze. Podobnie jest z chorobami kardiologicznymi, nadciśnieniem, depresją. Najważniejszy dla czynnego alkoholika jest alkohol. To jest jego bóg, w związku z tym wszystko, co chce go odsunąć od picia, jest be.

PAP: Czy uważa pani, że zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w jakiś sposób poprawi sytuację?

A.B.: Uważam, że tak. W ogóle niemoralne jest to, że w miejscach, gdzie przyjeżdżają kierowcy, najbardziej wyeksponowana jest gorzała, przez którą tylu ludzi ginie na drogach. Kolejną rzeczą, którą należy wyeliminować, są „małe buteleczki”. To jest wynalazek diabła stworzony po to, żeby pomóc ludziom pić. Pacjenci mi mówili, że kiedyś, jak ktoś chciał wejść na zakład z flaszką, to ją chował, trzymał za paskiem i cały drżał, że mu wyleci. Teraz elegancki pan w garniturze spokojnie wnosi do pracy w kieszonkach cztery płaskie flaszki, nic nie widać, może sobie spokojnie popijać. Pani włoży sobie ich kilka do torebeczki i pójdzie do biura. Małe buteleczki to także idealne wyjście dla tych, którzy mają mało pieniędzy, a poza tym potrzebują już niewiele do tego, żeby się upić.

PAP: A wszystkie te buteleczki takie ładne, kolorowe…

A.B.: Z obrazeczkami zdrowych dla zdrowia owoców. To jest potwornie niemoralne.

PAP: A czy moralne jest, że znani prezenterzy sportowi reklamują piwo?

A.B.: Jak widzę te reklamy muszę walczyć ze sobą, żeby nie złapać jakiegoś ciężkiego przedmiotu i nie walnąć nim w telewizor. To jest arcyniemoralne, jeżeli prezenter sportowy, o którym wiedzą wszyscy, że pije, jeszcze reklamuje alkohol. Przepraszam, jak się ma sport do picia? Albo jeżeli robi to aktor, który opowiada o sobie, jaki to on jest wierzący. Widać zapomniał o dziesięciu przykazaniach, z których jedno mówi o tym, żeby nie zabijać. Nie reklamuj gorzały, człowieku, bo ona zabija ludzi. I jeszcze Sejm: jedyne miejsce pracy, gdzie w sposób legalny nawet do śniadania można sobie wypić drinka. Świetny przykład, posłowie, dla obywateli.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)

Rok nocnej prohibicji w Krakowie – prawie 50 proc. mniej interwencji związanych z alkoholem

W rok po wejściu nocnej prohibicji w Krakowie liczba interwencji policyjnych związanych ze spożywaniem alkoholu zmniejszyła się o prawie 50 proc. - wynika ze statystyk Urzędu Miasta Krakowa.

Na mocy uchwały radnych miasta w stolicy Małopolski od 1 lipca 2023 obowiązuje nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Kupić alkoholu nie można między północą a godz. 5:30 w sklepach detalicznych, supermarketach, na stacjach paliw na terenie całego miasta. Zakaz nie obowiązuje w lokalach gastronomicznych.

"Uchwała spełniła swój cel. Miała sens. Jest zdecydowanie lepiej. Widać to po liczbie interwencji. Po mieście chodzi mniej pijanych osób w nocy, jest mniej awantur, mniej osób trafia do izby wytrzeźwień. Również mieszkańcy mówią, że mają więcej spokoju" – powiedział PAP rzecznik prasowy Urzędu Miasta Krakowa Dariusz Nowak.

O poprawie sytuacji świadczą statystyki policyjne, straży miejskiej i Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień, z okresu lipiec 2022 - czerwiec 2023 r.

Szczególną różnicę widzi policja. W ciągu roku obowiązywania uchwały odnotowała o 48,5 proc. mniej interwencji nocnych związanych ze spożywaniem alkoholu.

Wyraźny spadek interwencji i wykroczeń w godzinach obowiązywania zakazu odnotowała straż miejska. Liczba interwencji zmniejszyła się o 31,2 proc, a liczba wykroczeń o 47,9 proc.

Statystyki pokazują spadek interwencji związanych ze spożyciem alkoholu nie tylko w nocy. Policja zanotowała o 30,9 proc. mniej takich interwencji w ciągu doby, a straż miejska o 1,6 proc. w ciągu dnia.

Od lipca 2023 o 2,6 proc. zmniejszyła się liczba osób nietrzeźwych w Miejskim Centrum Profilaktyki Uzależnień. Wyraźniejszą zmianę widać w liczbie przypadków zastosowania przymusu bezpośredniego w dziale opieki nad osobami nietrzeźwymi w MCPU – zmalała ona o 23,3 proc.

O nocnej prohibicji radni miasta zdecydowali jednomyślnie w maju 2023 r. Rady dzielnic były podzielone w tej sprawie - negatywnie pomysł ten oceniła niemal połowa dzielnic. Obawy zgłaszali także niektórzy przedsiębiorcy, jednak Krakowska Kongregacja Kupiecka poparła projekt.

Władze miasta przygotowując projekt uchwały powołały się m.in. na ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ważnym argumentem "za" prohibicją były skargi mieszkańców, których spokój był zakłócany przez klientów sklepów, zwłaszcza w centrum miasta. (PAP)

Trzy osiedla w Poznaniu z ograniczeniami w nocnej sprzedaży alkoholu

Od około roku na terenie dwóch poznańskich osiedli obowiązują ograniczenia w zakresie nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Najwcześniej, bo w 2018 r., Rada Miasta Poznania zdecydowała o wprowadzeniu takich ograniczeń na terenie osiedla Stare Miasto.

Zakaz sprzedaży na Wildzie, Łazarzu i Starym Mieście obowiązuje od godziny 22 do 6 rano. W tym czasie napoje alkoholowe można tam spożywać jedynie w lokalach gastronomicznych. Nie można ich kupić w sklepach.

W maju 2018 r. rada miasta zdecydowała o wprowadzeniu ograniczeń na terenie osiedla Stare Miasto. Zmiana poprawiła porządek i zwiększyła bezpieczeństwo w ścisłym centrum. W czerwcu ubiegłego roku, na wniosek rad osiedli, ograniczenia wprowadzono także na Wildzie i na Łazarzu.

Lidia Koralewska, która w radzie osiedla Stare Miasto poprzedniej kadencji koordynowała kwestię wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży alkoholu powiedziała PAP, że nocna dostępność tego typu napojów w punktach sprzedaży skutkowała uciążliwymi sytuacjami dla mieszkańców.

"Nasza dzielnica jest tą turystyczno-rozrywkową częścią Poznania. I to było bardzo uciążliwe dla mieszkańców, kiedy ten alkohol był spożywany np. na skwerach, w bramach, zaułkach. Był problem z zanieczyszczaniem tych miejsc. Rano na parapetach mnożyły się opakowania po małpkach" - powiedziała.

Przypomniała, że gastronomia nie powoduje aż takich uciążliwości; w lokalach gastronomicznych klient spożywa alkohol na miejscu, ma też do dyspozycji toalety.

"Po wprowadzeniu ograniczenia oczywiście nie udało się wyeliminować wszystkich problemów, ponieważ tu, na Starym Mieście mamy i tak zbyt dużą liczbę punktów sprzedaży alkoholu. Uciążliwości jest jednak mniej. Potwierdzają to też statystyki policyjne. Szacując rok do roku, po wprowadzeniu tego ograniczenia zanotowano o 40 proc. mniej zdarzeń spowodowanych przez osoby nadużywające alkohol" – powiedziała.

Lidia Koralewska zauważyła, że w Poznaniu, inaczej niż np. w Krakowie, ograniczenie wprowadzono nie w całym mieście, ale w kilku dzielnicach. "Może to świadczyć o tym, że jest to kwestia mniej lub bardziej uciążliwa w różnych częściach miasta" - powiedziała.

Zdaniem Koralewskiej kolejnym krokiem mogłoby być zmniejszenie liczby punktów sprzedaży alkoholu. Podkreśliła, że rada osiedla Stare Miasto poprzedniej kadencji wnioskowała o zaostrzenie limitów.

"Dziś na Starym Mieście co 100 metrów mamy sklepy alkoholowe. One często udają sklepy spożywcze, ale tak naprawdę ich działalność opiera się na sprzedaży alkoholu. Stare Miasto jest obszarowo małe, a mamy tu ponad 100 punktów ze sprzedażą takich napojów" – powiedziała.

Jak wskazała jest to pięć razy więcej, niż zaleca to WHO na jednego mieszkańca.

"Na Starym Mieście mieszkają ludzie, to są stali mieszkańcy i o ich komfort i bezpieczeństwo trzeba dbać. Nie ma miasta, nie ma dzielnicy bez mieszkańców. To mieszkańcy tworzą klimat dzielnicy - nie turyści i nie imprezowicze" – podkreśliła Lidia Koralewska.

W 2023 roku w uzasadnieniu uchwały o wprowadzeniu ograniczeń na Łazarzu podkreślono, że zmiany w sprzedaży napojów alkoholowych zastosowane od 2018 roku na Starym Mieście przyczyniły się do istotnej poprawy porządku i bezpieczeństwa w ścisłym centrum.

Działające w nocy łazarskie sklepy z alkoholem były szczególnie uciążliwe ze względu na hałas generowany przez podjeżdżające auta z innych rejonów dzielnicy i znaczną liczbę osób dokonujących zakupów napojów alkoholowych w tych miejscach.

"Alkohol zakupiony w sklepach w godzinach nocnych jest nagminnie spożywany w miejscach publicznych, gdzie dochodzi do częstych przypadków zakłóceń porządku publicznego związanych z jego spożyciem. Jest to również spory problem ze względu na ilość generowanych śmieci przy punktach sprzedaży alkoholu" – wskazali autorzy projektu uchwały.

Według Rady Osiedla Wilda ograniczenie godzin sprzedaży alkoholu było potrzebne, ponieważ klienci kupujący alkohol, często już pijani, zachowywali się agresywnie i stanowili zagrożenie dla okolicznych mieszkańców i przechodniów. Rada Osiedla Wilda otrzymywała skargi od mieszkańców osiedla dotyczących libacji wieczornych i nocnych oraz dewastacji m.in. na terenie parku znajdującego się w sąsiedztwie działającej całą dobę stacji paliw.

Zarówno w przypadku Łazarza, jak i pozostałych części Poznania wnioskodawcy podkreślali, że wprowadzenie ograniczenia sprzedaży napojów alkoholowych między godziną 22:00 a 6:00 "niewątpliwie przyczyni się do poprawy komfortu życia mieszkańców tego rejonu miasta oraz bezpieczeństwa zarówno poznaniaków, jak i turystów".


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

obywatel TM 13.07.2024 10:15
Wreszcie został poruszony temat picia wódki z tzw. małpek. Tych pustych buteleczek jest na ulicach. trawnikach czy za płotami posesji tysiące. A może by powrócić do tzw. kaucji za buteleczkę, wtedy żule menele czy eleganccy faceci spożywający ten ognisty trunek zaczną zbierać flaszeczki jak dawniej.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos

Gdyby mieszkaniec Rzeczypospolitej zasnął wieczorem 4 października 1582 roku i spojrzał następnego ranka w kalendarz, zobaczyłby… 15 października. Trzy i pół stulecia później, 4 października 1944 roku, po upadku Powstania Warszawskiego ostatni raz odezwała się radiostacja „Błyskawica”. A dokładnie 69 lat temu nad światem zabrzmiało charakterystyczne „bip, bip” pierwszego sztucznego satelity Ziemi. Co wydarzyło się 4 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 4 października prowadzi od reformy czasu, przez wojny i totalitaryzm, aż do narodzin ery kosmicznej, wielkiej muzyki i historii ludzi związanych z Tomaszowem Mazowieckim Data dodania artykułu: 04.10.2026 09:03
4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos

Stała baza USA coraz bliżej Polski. Rosja niszczy most w Kijowie, paliwo od dziś tanieje. Tomaszów kończy „Bezpieczną Przystań”

Sobota, 3 października 2026 roku, układa się w opowieść o bezpieczeństwie rozumianym na kilka zupełnie różnych sposobów. W Warszawie szef BBN mówi, że Polska „politycznie nigdy bliżej” stałej amerykańskiej bazy nie była. W Kijowie rosyjskie uderzenia zabiły kolejnych cywilów i poważnie uszkodziły Most Północny – jedną z arterii ukraińskiej stolicy. Łotysze wybierają parlament pod osłoną wzmocnionej ochrony NATO i w cieniu rosyjskiej wojny hybrydowej. W Hiszpanii około 70 tys. ludzi wyszło na ulice Madrytu w proteście przeciwko cenom mieszkań i eksmisjom. Polska ma od dzisiaj nowe maksymalne ceny paliw, a PiS rozpoczęło prezentowanie własnego programu gospodarczego, proponując między innymi zmiany składki zdrowotnej i KSeF. W Łodzi powstaje kolejny kompleks logistyczno-produkcyjny z około 145 miejscami pracy. A Tomaszów? Tutaj bezpieczeństwo ma twarz pacjenta, który po ciężkiej chorobie nie może jeszcze wrócić do domu. „Bezpieczna Przystań” przy TCZ jest już prawie gotowa. Równocześnie wraca pytanie o Pałac Piescha – jeden z najcenniejszych zabytków fabrykanckiego Tomaszowa. Data dodania artykułu: 03.10.2026 20:18
Stała baza USA coraz bliżej Polski. Rosja niszczy most w Kijowie, paliwo od dziś tanieje. Tomaszów kończy „Bezpieczną Przystań”

PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji

Ryczałtowa składka zdrowotna niezależna od dochodu, czasowa dobrowolność KSeF dla małych i średnich firm, możliwość jednorazowego zaliczania inwestycji do kosztów oraz powrót karty podatkowej – to część gospodarczych propozycji przedstawionych w sobotę podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości. Na razie nie jest to gotowy projekt ustaw, lecz element przygotowywanego programu partii przed wyborami parlamentarnymi. Data dodania artykułu: 03.10.2026 15:32
PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji

3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

Historia lubi zestawiać rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują. 3 października amerykański prezydent ustanawiał święto dziękczynienia, Włochy Mussoliniego rozpoczynały kolonialną wojnę w Afryce, a z Peenemünde startowała rakieta będąca jednocześnie technologicznym przełomem i narzędziem terroru. W Polsce dokładnie 46 lat temu na godzinę zatrzymały się tysiące stanowisk pracy – „Solidarność” pokazała władzom PRL, że sierpniowy bunt nie był chwilowym wybuchem. Dziesięć lat później znikała granica dzieląca dwa państwa niemieckie. Co wydarzyło się 3 października, jakie są najważniejsze rocznice 3 października i gdzie w tej historii pojawia się Tomaszów Mazowiecki? Oto nasze kalendarium historyczne 3 października. Data dodania artykułu: 03.10.2026 10:59
3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

2 października w historii. Kapitulacja Powstania Warszawskiego, narodziny Gandhiego i „Morning Glory”

2 października potrafi zmieścić w sobie niemal cały katalog ludzkich ambicji: zdobywanie miast, walkę o wolność, narodziny wielkich idei i muzykę, która po latach staje się ścieżką dźwiękową pokolenia. Tego dnia Saladin odzyskał Jerozolimę, urodził się Mahatma Gandhi, Niemcy ruszyli w stronę Moskwy, a po 63 dniach walk skapitulowało Powstanie Warszawskie. Później świat poznał Charliego Browna, pierwszy czarnoskóry sędzia wszedł do Sądu Najwyższego USA, a Oasis i Radiohead wydali albumy, bez których trudno opowiedzieć historię współczesnego rocka. Co wydarzyło się 2 października? Oto nasze kalendarium historyczne 2 października, najważniejsze rocznice 2 października i lokalny ślad Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 02.10.2026 10:25
2 października w historii. Kapitulacja Powstania Warszawskiego, narodziny Gandhiego i „Morning Glory”

Złoto inwestycyjne w twoim mieście - gdzie kupić sztabki, monety i diamenty stacjonarnie?

Data dodania artykułu: 01.10.2026 20:05
Złoto inwestycyjne w twoim mieście - gdzie kupić sztabki, monety i diamenty stacjonarnie?

30 września w historii. Monachium, kapitulacja Żoliborza i rząd Sikorskiego

Są daty, w których historia brzmi jak kilka opowieści puszczonych jednocześnie. 30 września lekarz w Bostonie po raz pierwszy z powodzeniem używał eteru podczas zabiegu dentystycznego, Europa przekonywała się, jak złudne może być kupowanie pokoju ustępstwami wobec Hitlera, a polskie państwo – mimo utraty terytorium – odtwarzało swoje legalne władze na emigracji. Pięć lat później gasły ostatnie barykady Żoliborza. Potem przyszły most powietrzny nad Berlinem, narodziny Botswany, gigantyczny Boeing 747 i kosmiczna Rosetta. Co wydarzyło się 30 września, jakie są najważniejsze rocznice 30 września i jaki ślad ta data zostawiła w Tomaszowie Mazowieckim? Oto nasze kalendarium historyczne 30 września. Data dodania artykułu: 30.09.2026 09:13
30 września w historii. Monachium, kapitulacja Żoliborza i rząd Sikorskiego

29 września w historii. Kapitulacja Modlina, Babi Jar i narodziny CERN

Historia 29 września ma kilka zupełnie różnych twarzy. Tego dnia koronę Rzeczypospolitej wkładano na głowę Michała Korybuta Wiśniowieckiego, „Lalka” Bolesława Prusa po raz pierwszy trafiała do czytelników gazety, a europejscy politycy w Monachium próbowali kupić pokój kosztem Czechosłowacji. Rok później skapitulował Modlin, lecz niemal w tej samej chwili odtwarzała się poza krajem konstytucyjna ciągłość polskiego państwa. W 1941 roku w wąwozie Babi Jar rozpoczęła się masowa zbrodnia, a trzynaście lat później oficjalnie narodził się CERN. Co wydarzyło się 29 września? Dzisiejsze kalendarium historyczne 29 września prowadzi od królewskiego Wawelu przez okopy Modlina aż do laboratoriów fizyki cząstek i gitar Iron Maiden. Data dodania artykułu: 29.09.2026 09:09
29 września w historii. Kapitulacja Modlina, Babi Jar i narodziny CERN
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

570 tys. zł dla Gminy Inowłódz za Dożynki Polskie w Spale. To tylko część kosztów imprezy

570 tys. zł dla Gminy Inowłódz za Dożynki Polskie w Spale. To tylko część kosztów imprezy

570 tysięcy złotych. Tyle Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapłaciło Gminie Inowłódz za najem powierzchni wraz z infrastrukturą i wyposażeniem potrzebnym do organizacji tegorocznych Dożynek Polskich w Spale. Umowę zawarto zaledwie trzy dni przed głównymi uroczystościami, a 1 października w Biuletynie Zamówień Publicznych pojawiła się informacja o jej wykonaniu. Kwota jest niemała, ale trzeba od razu postawić wyraźną granicę: 570 tys. zł nie jest pełnym kosztem Dożynek Polskich 2026. To rachunek za jeden konkretny element całego wydarzenia. Ile więc kosztowała cała impreza? Data dodania artykułu: Wczoraj, 06:45 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos

4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos

Gdyby mieszkaniec Rzeczypospolitej zasnął wieczorem 4 października 1582 roku i spojrzał następnego ranka w kalendarz, zobaczyłby… 15 października. Trzy i pół stulecia później, 4 października 1944 roku, po upadku Powstania Warszawskiego ostatni raz odezwała się radiostacja „Błyskawica”. A dokładnie 69 lat temu nad światem zabrzmiało charakterystyczne „bip, bip” pierwszego sztucznego satelity Ziemi. Co wydarzyło się 4 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 4 października prowadzi od reformy czasu, przez wojny i totalitaryzm, aż do narodzin ery kosmicznej, wielkiej muzyki i historii ludzi związanych z Tomaszowem Mazowieckim Data dodania artykułu: 04.10.2026 09:03
Ponad milion złotych na wodę „na czas kryzysu”. Inowłódz wzmacnia hydrofornię w Teofilowie Ekopocztówka po raz 22. MCK zaprasza najmłodszych tomaszowian do plastycznego spojrzenia na naturę Noc Bibliotek w Tomaszowie. Podchody z książką i zabawa dla dzieci już 16 października Kolej wraca do Luboszew. Po zmianie kategorii przejazdu ma być także oświetlone przejście dla pieszych Plan ogólny może zmienić ceny działek. W Rzeczycy jedne nieruchomości mogą zyskać, inne stracić 570 tys. zł dla Gminy Inowłódz za Dożynki Polskie w Spale. To tylko część kosztów imprezy Lechia prowadziła, ale została bez punktów. Polonia odwróciła mecz w Tomaszowie 4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos Spółdzielnia Mieszkaniowa. Tym razem ktoś mocno odleciał Wielki sukces zespołu hospicjum. 11 pielęgniarek z nową specjalizacją TPTM składa petycję w sprawie Pałacu Piescha. Chce finału negocjacji i wykupu zabytku Miliony w sporze o finanse Ujazdu. Radni prostują dane Pawła Piwowarskiego
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: No, cóż: to Dożynki Polskie miały być antidotum na inne dożynki Prezydenckie na Podkarpaciu. Politycznym organizatorem tego cyrku było ministerstwo rolnictwa (PSL), a realizatorem tego cyrku był Burmistrz Inowłodza Bogdan Kącki (PSL). Bodzio wydał na te dożynki około 1,26 mln zł, a teraz, łaskawie "oddali" jemu 0,57 mln zł. No, ale co może począć ten, całkiem porządny Bogdan. A nic szczególnego.... Dlaczego się o to nie martwi? Już ta obecna "wadza" i przyjaciel tej "wadzy" - jeden burmistrz, jakoś sobie poradzą. Oczywiście: robiąc w ch..oinkę całą opinię publiczną. Bo przecież to oni rządzą...kasą Polaków. Źródło komentarza: 570 tys. zł dla Gminy Inowłódz za Dożynki Polskie w Spale. To tylko część kosztów imprezy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie - Żydóweczko Lizo. Nie wszystko na świecie i w Tomaszowie budowali pejsaci. Chcesz uratować ten Wasz, żydowski zabytek, to wykup ten złom i jego wyremontuj, ale za własne pieniądze. PS. Mam wielkie pretensje do polskiego króla Kazimierz Wielkiego o to, że wtedy, kiedy Hiszpanie wygonili żydłactwo z Królestwa Hiszpanii, ten nasz król, większość tego żydłactwa przyjął do Polski. Poza tym: pamiętaj dziewucho, że w historii Polski (mojej Polski), żydzi więcej nam -Polakom zaszkodzili, niż pomogli. Amen. Źródło komentarza: TPTM składa petycję w sprawie Pałacu Piescha. Chce finału negocjacji i wykupu zabytku Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo. Robicie z Waszych internautów, a być może i przyszłych pacjentów tego nowego cuda w ch...oinkę. Może byście tak - w waszej, wielkiej łaskawości - poinformowali normalnych ludzi: gdzie to jest w obrębie TCZ, warunki przyjęcia do tego cudu medycyny w TCZ, kontakt z tym cudem medycyny w TCZ. W materiale powyżej puściliście tylko takiego, wstępnego bączka i nic więcej. Proponuję: nie wkr56ajcie ludzi i nie postępujcie tak, jak Wasi lokalni konkurenci. Źródło komentarza: „Bezpieczna Przystań” niemal gotowa. Nowy oddział TCZ ma przyjąć pierwszych pacjentów w listopadzie Autor komentarza: ObserwatorTM Treść komentarza: Pytanie czy uzasadnione jest wydawanie takich pieniędzy (publicznych) dla podtrzymania tradycji, której korzyści dla Spały i okolicy nikt nigdy nie przekalkulował. Źródło komentarza: 570 tys. zł dla Gminy Inowłódz za Dożynki Polskie w Spale. To tylko część kosztów imprezy Autor komentarza: ObserwatorTM Treść komentarza: O niekompetencji osób zarządzających chyba najlepiej świadczy prośba o wydłużenie czasu na odpowiedź, a przecież skoro sytuacja finansowa akademii była analizowana przed podjęciem decyzji o podwyżce składek to raport mieli pod ręką, no chyba, że ta sytuacja wcale nie była analizowana? Pytanie czym zajmuje się 8 osób pracujących w akademii, które nie pełnią roli trenerów? Jakie są pozostałe koszty akademii, oprócz wynagrodzenia trenerów i kosztów związanych z wyjazdami na mecze? Jak to jest możliwe, że Stal Niewiadów ma drużynę w Centralnej Lidze Juniorów - gdzie żaden rocznik akademii nie występuje na tym poziomie rozgrywkowym, dzieci trenują głównie na naturalnej nawierzchni, a składa jest niższa? Jakie działania zostały podjęte, żeby ilość dzieci w akademii w kolejnym roku nadal się nie zmniejszała? Źródło komentarza: Akademia Lechii kosztuje coraz więcej. TCS pokazało liczby: ponad 1,26 mln zł kosztów i wyższe składki rodziców Autor komentarza: Liza Treść komentarza: Pamiętaj chłopcze że Tomaszów budowali Żydzi. Co chciałbyś wyburzyć wszystko co pobudowali? Źródło komentarza: TPTM składa petycję w sprawie Pałacu Piescha. Chce finału negocjacji i wykupu zabytku
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama