Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 7 maja 2026 20:05
Reklama

Psychiatra: ludzie uzależniają się od różnych leków, nawet od środków przeczyszczających

Ludzie uzależniają się od różnych leków, nawet od środków przeczyszczających. Tu mamy do czynienia z pewnym uzależnieniem behawioralnym, plagą naszych czasów, związanym z kultem pięknego, szczupłego ciała - powiedział PAP dr Jacek Koprowicz, psychiatra.

PAP: Jak dużym problemem jest w Polsce lekozależność, czyli uzależnienie od leków?

Dr Jacek Koprowicz: Wszystkie dane dotyczące uzależnień publikowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia są skrajnie niedoszacowane – mówię to jako praktyk, który od 25 lat pracuje w tym zawodzie w szpitalu na oddziale psychiatrycznym, ale także w poradni leczenia uzależnień. U nas zawsze się mówi o alkoholu jako wiodącym problemie uzależnień i statystyki mówią nawet o milionie osób dotkniętych alkoholizmem, gdy w rubryce zawierającej dane na temat osób uzależnionych od innych substancji widnieje wartość 150 tys., co wydaje się kuriozalne. Według mnie to zaledwie czubek góry lodowej.

PAP: Gdy przygotowywałam się do naszej rozmowy, przeczytałam z pewnym zdziwieniem, że ludzie uzależniają się nie tylko od leków przeciwbólowych na bazie opium, ale także od ogólnie dostępnych leków nasennych, a nawet od środków przeczyszczających.

J.K.: Chorzy przyjmujący środki przeciwbólowe na bazie opium w ogóle, moim zdaniem, nie są grupą, którą należałoby uwzględniać, mówiąc o lekozależności. Co do innych nie wiem, jaka jest prawdziwa skala uzależnienia w poszczególnych grupach lekowych, bo brak jest danych na ten temat. W ogóle jest problem z tymi danymi, bo NFZ zbiera je z placówek publicznych, natomiast większość osób uzależnionych, jeżeli w ogóle szuka pomocy, to chcąc zachować prywatność, korzysta z ogromnej bazy niepublicznych placówek czy gabinetów. Do tego dochodzi kontekst małej dostępności psychiatrów w ramach NFZ.

PAP: Ale jest pewnego rodzaju fobia lekarzy, którzy wzdragają się przed zapisywaniem leków przeciwbólowych na bazie opium terminalnie chorym na nowotwory w obawie, że się od nich uzależnią.

J.K.: To jest niezrozumienie problemu ze strony kolegów lekarzy. Wszystkie leki, także przeciwbólowe leki opiatowe, benzodwuazepiny, które są największym problemem, jeżeli chodzi o uzależnienie lekowe, zawierające kodeinę tabletki przeciwkaszlowe, które można kupić bez recepty, mające właściwości pobudzające, mają jakiś cel do spełnienia. Jeśli stosuje się je zgodnie z zaleceniami, są substancjami leczniczymi, nie toksycznymi. Morfina podana pacjentowi z bólem nowotworowym ma uśmierzyć ból i to jest najważniejsze, to jest naszym celem, a nie wymyślamy, że on się może uzależnić - to jest nieludzkie. Co innego, jeśli przyjmuje się ją po to, żeby uzyskać przyjemny dla siebie stan, nie przeciwbólowo – wówczas jest problem.

PAP: Powiedział pan, że największym problemem są benzodwuazepiny - dlaczego?

J.K.: To jest taka grupa leków, które mają kilka działań. Pierwsze z nich to przeciwlękowe – one lęku nie leczą, ale go ucinają, mogą działać uspokajająco, nasennie, rozluźniająco i przeciwdrgawkowo. Niektóre osoby – bo nie wszystkie, to jest kwestia indywidualnych predyspozycji – świetnie się po nich czują, w sensie farmakologicznym, leczniczym, ale zdarzają się i takie, którym ich działanie spodoba się aż za bardzo i zaczną ich nadużywać.

Ciekawostką jest to, że benzodwuazepiny działają bardzo szybko, a to jest wspólna cecha tych leków, które uzależniają – obserwuje się szybki efekt po podaniu danej substancji. Przyjmuję lek z grupy benzodwuazepin i mam pewien efekt uspokojenia, wyluzowania, zrelaksowania, odcięcia od problemów. To się może spodobać i kolejnym krokiem będzie wzięcie leku nawet wtedy, kiedy już nie czuję lęku, który mnie paraliżował, bo pamiętam, jak dobrze się czułem po zażyciu tej substancji, bo wiem, że ona mi daje coś ekstra.

Bo daje, oczywiście do pewnego czasu, jak każdy narkotyk, bo kiedy bierzemy leki dla "fanu", to z substancji leczniczych przemieniają się w narkotyczne. Aby uzyskać pożądany efekt trzeba ich brać coraz więcej, a ich brak wywołuje objawy odstawienne, które musimy łagodzić, przyjmując kolejne dawki.

Pamiętam chłopaka, który do mnie kiedyś przyszedł i powiedział, że jest uzależniony od kodeiny. Przyznał, że chce się leczyć, bo jest już zmęczony koniecznością zdobywania pewnego preparatu na kaszel, w sprzedaży którego wprowadzono ograniczenia, a on na jeden raz potrzebował pięciu opakowań. "Nie mam już siły chodzić po tych aptekach i kombinować, żeby mi dawkę na jeden dzień sprzedali" – oświadczył.

PAP: Najpierw następuje uzależnienie psychiczne, a później dochodzi fizyczne?

J.K.: Niekoniecznie, może to następować równolegle. Dobre samopoczucie po zażyciu danej substancji to jeszcze nie jest uzależnienie psychiczne, ono się stopniowo wytwarza w głowie - skojarzenie, że ta substancja dała przyjemność i chcemy ją powielać. Niestety, im dłużej tę substancję przyjmujemy, tym efekt przyjemności się spłaszcza, wręcz zanika i w pewnym momencie nie ma już efektu farmakologicznego, natomiast pojawiają się objawy abstynencyjne, które leczymy, przyjmując kolejne dawki leku. Lekoman, jak każdy narkoman, najpierw żyje, żeby brać, a później bierze, żeby żyć.

PAP: Podobno pacjenci uzależnieni od leków na receptę stosują różne triki, żeby zrobić zapas, np. odwiedzają 10 lekarzy i od każdego wyłudzają receptę.

J.K.: Odkąd mamy platformę P1 (Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych), jako lekarz teoretycznie mam możliwość zweryfikowania, czy jak pacjent do mnie przychodzi i mówi, że zabrakło mu leku, to rzeczywiście ilość wypisanego leku była za mała w stosunku do zaleconych dawek i mogło mu zabraknąć, a jego lekarz wyjechał na urlop. Czasami pacjenci tłumaczą, że do swojego psychiatry mają termin dopiero za trzy miesiące, a leki już się skończyły. Zawsze brzmi to podejrzanie: jak mam pacjenta, to zabezpieczam go w taką ilość, żeby do następnej wizyty mu wystarczyło, i zakładam, że moi koledzy też tak robią, więc mogę podejrzewać, że pacjent mógł nadużyć leków.

Niestety, P1 nie do końca jest wspaniała, ponieważ daje pewne ograniczenia. Np. nie mogę wszystkiego zweryfikować bez zgody pacjenta, a ten nie zawsze zgadza się na udostępnienie swoich danych, więc mam dylemat moralny – wierzyć mu czy nie. Gdyby system był szczelny, nie byłoby kombinowania i przepisywania leków przez kilku lekarzy, a to się według mnie wciąż dzieje.

PAP: Proszę mi wytłumaczyć, jak to jest, że pacjent może uzależnić się od środków przeczyszczających? Podobno zdarza się to zwłaszcza kobietom, które się odchudzają.

J.K.: Tu mamy do czynienia z pewnym uzależnieniem behawioralnym, plagą naszych czasów, związanym z kultem pięknego, szczupłego ciała - co dotyczy nie tylko kwestii leków przeczyszczających, ale też wielu zabiegów, którym ludzie się poddają, żeby dobrze wyglądać.

Ale jeżeli już mówimy o lekach przeczyszczających, to kiedy komuś brak silnej woli, aby trzymać dietę i być aktywnym fizycznie, próbuje kontrolować wagę, stosując farmakoterapię. Po tych lekach nie występuje zespół abstynencyjny, natomiast na pewno jest to uzależnienie psychiczne, choć nie ma nic wspólnego z anoreksją czy bulimią. To pójście na skróty w celu osiągnięcia narzuconego przez obecny świat standardu. Leki przeczyszczające łykają nie tylko dziewczyny i młode kobiety, mam 54-letnią pacjentkę, która ich nadużywa.

PAP: Ludzie są chyba w stanie uzależnić się od wszystkiego, także od ogólnodostępnych leków przeciwbólowych.

J.K.: Są osoby, które uważają, że na każdą dolegliwość musi być jakiś lek. Miałem kiedyś taką pacjentkę - żadnego zachowania fizjologicznego, jakie prezentował jej organizm, nie traktowała jako normę, wszystko było dla niej patologią. Jeżeli zjadła i czuła się ociężała, a jak zjemy obfity posiłek, mamy prawo się tak czuć, brała tabletki na trawienie. Do tego środki na zgagę, przeciwbólowe, przeczyszczające… Jest taki konstrukt psychiczny: potrzeba leku na wszystko.

PAP: To są osoby o skłonnościach hipochondrycznych?

J.K.: Bałbym się tak jednoznacznie je zaszufladkować. Raczej powiedziałbym, że mają osobowość bierno-zależną, podatną na sugestie, które jak zobaczą reklamę jakiegoś leku czy suplementu diety, natychmiast czują potrzebę, aby go zażyć.

PAP: Wspaniali klienci firm farmaceutycznych.

J.K.: Polski rynek leków OTC (bez recepty) ma się świetnie i nasze społeczeństwo wydaje się być na tle innych krajów Unii Europejskiej wyjątkowo niewyedukowane w tym zakresie i kupujące wszystko, co się pokaże w reklamach telewizyjnych. Kiedyś rozmawiałem z kierownikiem jednej z łódzkich aptek, który powiedział mi, że jednym z ważnych elementów jego pracy jest oglądanie reklam w telewizji, żeby wiedzieć, o co go pacjent prosi. Ludzie często przekręcają nazwy leków, ale farmaceuta musi wiedzieć, o co im chodzi. Proszę zwrócić uwagę, że np. jest taka reklama maści przeciwbólowej, w której mowa o "żółtym kremie z apteki", aby ludzie nie musieli zawracać sobie głowy jej nazwą.

PAP: Jesteśmy więc słabo wyedukowani i mamy szeroki dostęp do leków. A receptomaty - pana zdaniem – pełnią jakąś rolę w podpalaniu ognia lekomanii?

J.K.: Ogromną, w dodatku wszystkie próby ukrócenia tego procederu na razie spełzły na niczym. Dla mnie jest to instytucja, która nie powinna w ogóle istnieć. Argument, że jest wolność gospodarcza, nie dotyczy tej działki - nie mówimy o handlu bułkami, tylko o handlu ludzkim życiem, o beznamiętnie wypisywanych przez systemy receptomatów lekach, gdzie pacjent nie ma kontaktu z prawdziwym lekarzem tylko z programem, który na podstawie prostej ankiety podejmuje decyzję o tym, czy receptę wystawić.

Problem polega też na tym, że mamy lekarzy, którzy udostępniają swoje numery prawa wykonywania zawodów, swoje klucze dostępowe, żeby taką receptę podpisać. To jest patologia. Przykład z dnia wczorajszego: przychodzi pacjentka, może dwudziestoparoletnia, do mnie do gabinetu i mówi: "Panie doktorze, biorę lek X i chciałabym się poradzić, bo przed dwoma laty rozpoznałam u siebie ADHD, trochę o tym poczytałam i uznałam, że ten lek będzie dla mnie dobry. Mam także zaburzenia nastroju, więc biorę na to lek Y". Ona te leki przez cały czas miała przepisywane w receptomacie, aż wreszcie wpadło jej do głowy, że może warto to skonsultować z lekarzem psychiatrą. A ile jest takich osób jak ona, które na to nie wpadły?

PAP: Jakim cudem jej to przepisywano? Z tego, co wiem, pierwszą receptę powinien wystawić prawdziwy lekarz, żeby mogła być kontynuowana w receptomacie.

J.K.: Też się o to zapytałem. Odpowiedziała, że kilkakrotnie sugerowano jej, aby poszła na wizytę stacjonarną, ale receptę i tak wypisywano, i tak odwlekała to przez 24 miesiące. Sprawa receptomatów trochę nabrała tempa, kiedy w ubiegłym roku na wiosnę doszło do dwóch zgonów - w Warszawie i bodajże w Krakowie - osób, które miały przez receptomaty wypisane leki bez wskazań lekarskich. Jednak, moim zdaniem, powinno się sprawę załatwić radykalnie i zakazać funkcjonowania takich instytucji w Polsce.

PAP: Tak się zastanawiam: może niepotrzebnie się robi problem z tego, że dorośli ludzie nadużywają jakichś leków, bo chcą się poczuć fajnie. Jeśli robią to w zaciszu domowym, nikogo nie krzywdzą oprócz siebie, to niech będą szczęśliwi. Przecież alkohol i papierosy są także szkodliwe, w dodatku niczego nie leczą, a sprzedaje się je w dowolnej ilości.

J.K.: Alkohol i papierosy przyjęły się kulturowo w naszym kręgu kulturowym jako używki, choć nikt nie twierdzi, że są zdrowe – przeciwnie, wszyscy mają świadomość, że są toksyczne. Alkohol pijemy w pewnych konkretnych okolicznościach i pewnych ilościach jako środek poprawiający nam nastrój oraz socjalizujący, przesadzanie w piciu jest postrzegane negatywnie, a popełnianie czynów karalnych pod jego wpływem nie jest uznawane jako okoliczność łagodzącą.

Każda substancja psychoaktywna - także leki - od której się człowiek uzależnia, może w pewnym momencie doprowadzić do konfliktu z prawem. Kolejna rzecz – osoba uzależniona się degeneruje, krzywdzi siebie, bliskich, ale także społeczeństwo, bo staje się mniej wydolna w pracy, mniej produktywna. Idźmy dalej: spowodowanie wypadku czy uczestniczenie w nim przez swoją nieuwagę wynikającą z zaburzeń funkcji poznawczych generuje koszty na leczenie, być może na rentę inwalidzką. Niebezpieczne jest także to, że osoba przyjmująca nadmiarowo leki ma poczucie, że jest normalna, że nic się z nią nie dzieje, a inni postrzegają ją jako chorego, który się leczy.

PAP: Miał pan do czynienia z pacjentami, którzy stoczyli się z powodu nałogowego używania leków?

J.K.: Jeśli przyjmiemy, że wylądowanie na oddziale psychiatrycznym, niewłaściwe rozporządzenie własnym majątkiem, spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym są wystarczające, by wypełnić definicję, to tak, nie raz.

PAP: Ludzie w jakich grupach wiekowych najczęściej uzależniają się od leków?

J.K.: We wszystkich. Ludzie młodzi, w średnim wieku, starcy. Ci ostatni najczęściej od benzodwuazepin, które im lekarze rodzinni przepisują na kłopoty ze snem. Może i dobrze, bo lepiej resztę życia przysypiać, niż cierpieć w samotności. (PAP)

 

Rozmawiała: Mira Suchodolska


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

rwd 30.08.2024 18:58
A może jakby lekarze zaczęli leczyć, a nie tylko przyjmować pacjentów to aż takiego problemu by nie było.

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)
Reklama
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa MazowieckiegoKonkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LOWarsztaty Stress Off w Parku Solidarność. Bezpłatne spotkanie o stresie i wypaleniuSP nr 6 zaprasza w podróż bez wyjazdu. „Dookoła świata” w szkolnym wydaniuBogusławice zapraszają na międzynarodowe zawody w powożeniu i rodzinny weekend atrakcjiTrzęsienie w PiS. Radni wyrzuceni z partii, ale w Tomaszowie podobne głosowania nikomu nie przeszkadzają?Weekend w Tomaszowie: muzyka, historia i fantastyka w jednym programieZalew Sulejowski w Smardzewicach zaprasza na wiosenny relaksNoc Muzeów 2026 w Inowłodzu. Zamek Kazimierza Wielkiego otworzy się po zmrokuDrzewko za makulaturę wraca do PCAS. Ekologiczna akcja już 18 majaStypendia dla kandydatów na żołnierzy zawodowych. Rusza edycja 2026/2027
Reklama
Reklama
Reklama
Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Leon K., radny Rady Powiatu Tomaszowskiego, prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Miał ponad promil alkoholu (nieoficjalnie 1,6 promila). Sąd warunkowo umorzył postępowanie. To decyzja, która musi budzić sprzeciw.
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Temu posłowi to już nawet zamknięty oddział nie pomoże....Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: Paweusz82Treść komentarza: Szanowna redakcjo! Jeszcze jedna myśl, która mi się nasunęła - ad vocem do zdjęcia w miniaturce jak zobaczyłem to zdjęcie posła z rurką w nosie to w pierwszej chwili pomyślałem że się posmarkał. Cieszę się że w redakcji u Was są zgrywusy, pozdrawiam Was :)Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Ten materiał powyżej jest dosyć ostry. I dobrze, ze ten materiał (być może) cokolwiek uświadomi niezbyt mądremu, młodemu i niezbyt lubianemu, homo niepewnemu posłowi to, że ten społeczny i parlamentarny pajac nie jest jakimś chorym umysłowo (nie tylko w swoim służalczym myśleniu przeciwko Polsce), ale również jest fizycznie chorym. I być może, to właśnie ta jego faktyczna choroba powoduje, że jest z nim tak źle, jak jest.Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Koleżanka pana Kazia ?! Ja odpowiem tak: jaki pan Kazio, taka jego koleżanka. My, tutaj w terenie, dobrze znamy "yntelekt" pana Kazia. I dlatego myślimy, że przygłup goni przygłupa.Źródło komentarza: Wojewoda weryfikuje uchwałę ws. Pauliny SochyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Cytat z materiału powyżej. "Tym razem jednak kluczowe jest to, w jaki sposób ma zostać wyłoniony następca. Ogłoszenie konkursu oznacza, że stanowisko nie ma zostać obsadzone wyłącznie decyzją gabinetową, lecz w procedurze, do której mogą zgłosić się kandydaci spełniający wymagania określone przez spółkę. W realiach lokalnej polityki to istotny sygnał: proces powinien być czytelny, jawny i oparty na kompetencjach, a nie na szeptach korytarzy." Cytat jest dosyć długi, ale mój komentarz jest dosyć krótki: a kto, do ku#wy nędzy, będzie chciał prowadzić tę samorządową spółkę pod rządami samorządowców-debli. Niech prowadzą ten totalny burdel sami radni i starostowie, bo to ten powiatowy, samorządowy syf do tego doprowadził.Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Sprawa jest prosta, jak świńska kita. Wszystko zaczęło się od stwierdzenia ryżego szwaba donka, że on i jego rząd będą w Polsce traktowali polskie prawo, tak, jak ONI to prawo rozumieją. I taki, debilny przekaz poszedł w dół, między innymi również do samorządów, wrogich Polsce, a pazernych na "wadze" i na układziki. Już widzę, jak Wojewoda Łódzka za chwilę dostanie upomniana za to, że nie stosuje początkowego stwierdzenia ryżego szwaba donka oraz doktryny Nojmana. Czyli: spoko, spoko durnowate Polaczki. Za moment wszystko wróci do aktualnej, jedynie słusznej polityki donka i Nojmana.Źródło komentarza: Wojewoda weryfikuje uchwałę ws. Pauliny Sochy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama