Jak zaznacza specjalistka w informacji prasowej przesłanej PAP, opóźnia to prawidłową diagnozę choroby i zmniejsza szansę na skuteczne leczenie oraz szybki powrót dziecka do zdrowia.
Nowotwory dziecięce zalicza się do chorób rzadkich. Każdego roku w Polsce diagnozuje się je u około 1100-1200 dzieci. Są to najczęściej: białaczki i chłoniaki, guzy mózgu i ośrodkowego układu nerwowego, neuroblastoma oraz mięsaki tkanek miękkich i kości (np. mięsak Ewinga czy mięsak prążkowanokomórkowy).
„U dorosłych (...) nowotwory pochodzenia nabłonkowego (...). Natomiast u dzieci aż 92 proc. nowotworów jest pochodzenia nienabłonkowego – rozwijają się w tkankach takich, jak kości, mięśnie, układ nerwowy czy układ krwiotwórczy..." – tłumaczy prof. Anna Raciborska, Kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka.
U dzieci nowotwory często rozwijają się szybko, ale równocześnie ich organizmy lepiej reagują na leczenie. Dlatego mali pacjenci często mają większe szanse na pełne wyleczenie, zwłaszcza jeśli choroba zostanie wcześnie wykryta.
Tym, co utrudnia postawienie wczesnej diagnozy nowotworu u dziecka jest fakt, że jej początkowe objawy często są niecharakterystyczne i mogą przypominać inne choroby wieku dziecięcego.
Wśród najczęstszych objawów, które mogą wskazywać na nowotwór u dziecka, prof. Raciborska wymienia: przewlekłe zmęczenie i bladość, nawracające gorączki, nieustające bóle głowy lub kości, krwawienia lub siniaki, nawracające infekcje (...). Mogą to być również: nietypowe guzy, zgrubienia lub opuchlizny, nagła utrata masy ciała lub brak apetytu, objawy neurologiczne, zaburzenia oddawania moczu czy stolca.
Pierwszym krokiem (...) jest wizyta u pediatry lub lekarza rodzinnego.
Do podstawowych badań, które mogą pomóc w postawieniu diagnozy, należą: morfologia krwi z rozmazem, USG brzucha, RTG, a także tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny.
Prof. Raciborska zwraca uwagę, że jeśli wyniki badań sugerują nowotwór, dziecko powinno być skierowane do specjalistycznego ośrodka onkologicznego. Co ważne, rodzice mają prawo do wyboru placówki niezależnie od miejsca zamieszkania.
„Leczenie nowotworów dziecięcych** wymaga kompleksowego i skoordynowanego podejścia** (...). Leczenie w wyspecjalizowanym ośrodku (...) zwiększa szanse na pełne wyleczenie..." - wyjaśnia specjalistka.
W terapii onkologicznej dzieci stosowana jest m.in. chemioterapia, radioterapia, chirurgia, leczenie celowane i immunoterapia, a w niektórych przypadkach także przeszczep szpiku.
Jak podsumowuje prof. Raciborska, szybkie zdiagnozowanie nowotworu u dziecka wymaga czujności rodziców oraz lekarzy pierwszego kontaktu i ma ogromny wpływ na skuteczność terapii oraz szybki powrót dziecka do zdrowia. (PAP)































































Napisz komentarz
Komentarze