Owsiak opublikował we wtorek w mediach społecznościowych post, w którym poinformował o groźbach wobec jego i Fundacji WOŚP. Owsiak opisał jeden z telefonów na numer Biura Prasowego Fundacji. Osoba, która dzwoniła najpierw zapytała się o to, czy dodzwoniła się do biura Owsiaka, a następnie powiedziała: "Trzeba go zastrzelić, to **uj jeden". Prezes WOŚP napisał, że to kolejna w ostatnich dniach groźba wobec WOŚP.
"Policjanci z Komendy Stołecznej Policji podjęli czynności w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na publicznym nawoływaniu do nienawiści wobec Jerzego Owsiaka oraz Fundacji WOŚP za pośrednictwem Internetu na kanale YouTube oraz w mediach społecznościowych. Nie ma i nigdy nie będzie tolerancji na szerzenie nienawiści" - napisał w środę na platformie X rzecznik MSWiA.
Owsiak w swoim wpisie podał, że groźby są "bardzo konkretne, z bombą w tle i utylizacją mojej osoby". "Szczucie w wykonaniu Telewizji Republika i wPolsce24 podobne do tych manipulacji i szczucia skierowanego w stronę Prezydenta Gdańska pana Pawła Adamowicza" - zaznaczył.
Dodał, że konkretne historie, numery telefonów i adresy mailowe przekazane zostały policji, a w Komendzie Stołecznej Policji Fundacja złożyła zawiadomienie o przestępstwie. "Autorzy gróźb, liczcie się z konsekwencjami" - napisał.
"Jeżeli dożyję jutra (...) będziemy robić swoje, czyli przygotowywać się do 33. Finału dla onkologii i hematologii dziecięcej (...) a także dokonywać kolejnych (...) powodziowych zakupów" - zaznaczył.
"Jeżeli nie dożyję jutra, to pamiętajcie - kto szczuł, kto nakręcał tę nieprawdopodobną spiralę kłamstwa i nienawiści (...) – Telewizja Republika i mało znana wPolsce24" - dodał.
Owsiak podkreślił, że ci ostatni nie powstrzymują się przed niczym. "Dzisiaj wtargnęli do naszej siedziby z kamerą i (...) prowadzili relację live (...) bez zgody na wykorzystanie wizerunku osób będących w Fundacji - nas, pracowników, wolontariuszy, dorosłych i dzieci (...) dlatego zakazujemy im wstępu do Fundacji i miejsc, w których prowadzimy swoje działania" - napisał.
Zwracając się do Polaków zaznaczył, że muszą wybrać, "czy gramy dalej" (...) i zrobić po raz 33. najpiękniejszy, kolorowy, radosny dzień.
Wcześniej, w poniedziałek Owsiak opublikował na Facebooku oświadczenie zatytułowane "Grasz, wielkie dzięki i szacun! Nie grasz, nie przeszkadzaj!". Stwierdził w nim, że Fundacja spotkała się "z nieprawdopodobnym festiwalem kłamstw i obrażania (...) przy powodzi".
Ma to związek z pytaniem dziennikarki "Tygodnika Solidarność", która sugerowała, że fundacja nie wydaje pieniędzy na pomoc poszkodowanym przez powódź. "50 mln zł leży na koncie" - stwierdziła.
Owsiak odpowiedział, że 40 mln zł to była oferta fundacyjna (...) a na początku stycznia opublikował szczegółowe rozliczenie wydatków Orkiestry na pomoc powodzianom.
Wcześniej - pod koniec listopada - o szczegóły pomocy zwróciło się do fundacji pięcioro posłów PiS. W ramach dostępu do informacji publicznej parlamentarzyści, m.in. Zbigniew Bogucki i Janusz Kowalski chcieli poznać koszty, listę darczyńców oraz miejsca, do których skierowano dary. Na pytanie Jerzy Owsiak i jego żona Lidia Niedźwiedzka-Owsiak odpowiedzieli 28 listopada 2024 r.
Akcję przeciw fundacji rozpoczęły kluby "Gazety Polskiej" pod hasłem "Nie daję Owsiakowi, wspieram Republikę”. Akcję skrytykował premier Donald Tusk.
W czasie rządów PiS Telewizja Polska zrezygnowała z transmisji finałów WOŚP. Po 25 latach transmisje finałów przeszły do prywatnego nadawcy – TVN.
6 stycznia poseł PiS Dariusz Matecki zapowiedział „rozliczenie Owsiaka co do grosza”.
Podczas ostatniego finału WOŚP zebrała ponad 281 mln zł, a od początku działalności ok. 2,3 mld zł. Kupiła dzięki temu 74,5 tys. urządzeń dla szpitali. (PAP)




























































Napisz komentarz
Komentarze