„Te najjaśniejsze planety, które doskonale widać gołym okiem nawet z rozświetlonego centrum miasta, są po prostu na wyciągnięcie dłoni (…) dominują na niebie wieczornym” – mówił PAP Jerzy Rafalski z Centrum Popularyzacji Kosmosu Planetarium w Toruniu.
Gołym okiem można więc zobaczyć cztery planety. Kolejne dwie – przy pomocy lunety i map nieba.
„Obecnie po zachodzie Słońca nad południowo-zachodnim horyzontem dominuje bardzo jasny punkt (…) to Wenus. Z kolei nad południowo-wschodnim horyzontem znajduje się Jowisz – największa planeta Układu Słonecznego; jest jednym z najjaśniejszych obiektów” – opisał astronom.
W pobliżu Wenus widoczny jest także Saturn, zaś na wschodzie widać czerwony, pomarańczowy punkcik – to Mars, który w połowie stycznia był najbliżej Ziemi, w tzw. opozycji.
„To zawsze najlepsze warunki do obserwacji tej planety (…) wyróżnia się barwą” – dodał Rafalski.
Na niebie można też odszukać Urana i Neptuna, ale to już pozycje dla „orłów”.
– Lornetka, mapa nieba, dokładna lokalizacja – Uran jest dość słaby, łatwo go pomylić z innymi gwiazdami – wyjaśnił.
Podobnie jest z Neptunem – potrzebna duża lornetka, a najlepiej teleskop i precyzyjna mapa nieba. To bardzo słaby punkcik.
Pod koniec lutego i na początku marca planety się przemieszczą, a do wcześniej widocznych dołączy Merkury.
„To świetny czas na obserwacje planet – wieczorami są one łatwo dostępne dla obserwatorów” – podkreślił Rafalski.
Mateusz Kalisz, popularyzator astronomii i autor kanału AstroLife, wyjaśnił, że planety nie mogą ustawić się idealnie w jednej linii.
– Różne rezonanse orbitalne sprawiają, że to praktycznie niemożliwe. W 2079 roku planety ustawią się niemal w jednej linii, ale dwie znajdą się po drugiej stronie Słońca – zaznaczył.
Planety krążą w jednej płaszczyźnie – w pobliżu ekliptyki, dlatego z Ziemi wydają się ułożone w jednej linii.
Jerzy Rafalski porównał to do statków na horyzoncie – mimo różnych odległości, widzimy je na jednej linii wzroku.
Zdaniem Mateusza Kalisza tzw. „parada planet” to określenie medialne, a nie naukowe.
– Prawdziwie spektakularne zjawisko nastąpi we wrześniu 2040 roku, ale będzie słabo widoczne z Polski, najlepiej z półkuli południowej – dodał. (PAP)









![Dziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego]) Dziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego])](https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/sm-4x3-dzis-w-kraju-i-na-swiecie-niedziela-1-lutego-1769893141.png)
















![Dziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego])](https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/sm-16x9-dzis-w-kraju-i-na-swiecie-niedziela-1-lutego-1769893141.png)









































Napisz komentarz
Komentarze