Ostatnie takie zgłoszenie dotyczyło podłożenia ładunków w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Tomaszowie Mazowieckim. Dwa maile, jakie dotarły do naszych policjantów, napisano w języku ukraińskim. Policyjni pirotechnicy dokładnie przeszukali cały budynek. Nie było też konieczności ogłaszania ewakuacji.
Maile wraz z kodami źródłowymi zostały przekazane do zbadania specjalistom od zwalczania cyberprzestępczości. Być może warto pomyśleć też o służbowym czworonogu wyszkolonym do szukania narkotyków i materiałów wybuchowych — nasza Policja od kilku lat nie ma własnego psa tropiącego.






























































Napisz komentarz
Komentarze