Czwartkowe spotkanie miało duże znaczenie dla obu drużyn. Czarni walczą o utrzymanie bezpiecznej pozycji przed końcem rundy zasadniczej, natomiast Lechia wciąż liczy się w grze o miejsce w czołowej ósemce i awans do fazy play-off. Stawka była więc wysoka, co od początku było widać na parkiecie.
Pierwszy set należał do gości z Tomaszowa. Początek był wyrównany, ale w środkowej fazie partii Lechia zaczęła budować przewagę. Dobrze funkcjonowała zagrywka, a skuteczność w ataku pozwoliła kontrolować przebieg gry. Tomaszowianie utrzymali koncentrację do końca i pewnie wygrali 25:19, pokazując, że przyjechali do Radomia po zwycięstwo.
Druga odsłona miała już zupełnie inny przebieg. Gospodarze szybko narzucili swój rytm gry, poprawili przyjęcie i zaczęli lepiej funkcjonować w ataku. Czarni systematycznie budowali przewagę, a Lechia miała coraz większe problemy z powstrzymaniem ofensywy rywali. Set zakończył się wynikiem 25:20 dla radomian i było jasne, że mecz dopiero się zaczyna.
Najwięcej emocji przyniósł trzeci set. Obie drużyny grały punkt za punkt, a żadna z nich nie była w stanie odskoczyć na bezpieczny dystans. Lechia kilkukrotnie obejmowała prowadzenie, ale gospodarze za każdym razem odpowiadali. O wyniku zdecydowała dopiero gra na przewagi. W kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Radomia, którzy wygrali 29:27 i wyszli na prowadzenie w całym spotkaniu.
Czwarta partia to już wyraźna dominacja Czarnych. Gospodarze szybko zbudowali kilkupunktową przewagę, którą z biegiem czasu jeszcze powiększali. Tomaszowianie popełniali coraz więcej błędów, zwłaszcza w przyjęciu zagrywki, co bezlitośnie wykorzystywali rywale. Set zakończył się wynikiem 25:18, a cały mecz 3:1 dla gospodarzy.
Najlepszym zawodnikiem spotkania został Kacper Gonciarz, który był jednym z kluczowych ogniw radomskiej drużyny, szczególnie w polu serwisowym.
Dla Lechii to bolesna porażka w kontekście walki o play-offy. Mimo dobrego początku, zespół nie zdołał utrzymać poziomu gry w kolejnych setach. Przed tomaszowianami kolejne ważne spotkania, które zdecydują o ich dalszym losie w sezonie.
Radomianie z kolei zrewanżowali się za porażkę z pierwszej rundy, kiedy to Lechia wygrała u siebie 3:0. Tym razem to Czarni byli lepsi i pokazali, że w końcówce sezonu potrafią grać skutecznie pod presją.































































Napisz komentarz
Komentarze