Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 09:07
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

A. Tyszko: Szukam w ludziach szlachetności

Andrzej Tyszko, znany artysta fotografik, specjalizujący się w tematyce muzycznej, autor zdjęć, które oglądać możemy na okładkach płyt takich wykonawców jak: Tomasz Stańko, Ewa Bem, Stanisław Sojka, Perfect, Maanam, Lady Pank i wielu innych, odwiedził w minionym tygodniu Tomaszów Mazowiecki. Do naszego miasta przyjechał na zaproszenie Krzysztofa Jochana. Okazją było wydanie albumu "Twarze Muzyki". Po spotkaniu z fanami muzyki mieliśmy okazję chwilę porozmawiać o jego twórczości.

M.S.: Jak długo trwa Pańska przygoda z fotografią?

Andrzej Tyszko: Moja przygoda z fotografią trwa nieprzerwanie od 1969 roku. Natomiast album dokumentuje ponad 30 lat mojej pracy z muzykami. na początku to było typowo amatorskie fotografowanie. Chodziłem po mieście i robiłem zdjęcia rzeczy, które zwróciły moją uwagę. Chodziłem po jakiś starych ruinach, fotografowałem kominy.

 

Czyli zaczynał Pan, jak każdy pasjonat fotografii

Tak, tylko wiele osób zaczyna fotografując mamę, tatę, członków rodziny, a ja starałem się szukać różnych ciekawych tematów w przestrzeni.

 

Przygoda z muzyką trwa już więc ponad 35 lat. To dosyć szeroka perspektywa czasowa. Wszystko się w tym czasie zmieniało. Zmieniały się gatunki muzyczne, idole, ale i fotografowani przez Pana muzycy podlegali w tym czasie przeobrażeniom. W Pańskim albumie znajdujemy nazwiska najbardziej znanych postaci muzyki m.in. lat 80-tych i 90-tych. Faktycznie zdjęcia jakie oglądamy nie mają charakteru reportażu, ale z punktu widzenia fotografa są one jeszcze ciekawsze, bo istnieje tu bezpośredni kontakt z podmiotem fotografii, którego nie ma w fotografii koncertowej, kiedy zdjęcia robi się z fosy.

Każdy człowiek, każdy muzyk, każdy obiekt mojej pracy to nowa przygoda. Ludzie, z którymi miałem przyjemność pracować są bardzo różni. Na każdego trzeba znaleźć nowy, bardzo indywidualny klucz. Tym bardziej, że miałem zawsze ambicję, żeby nie powtarzać siebie. Żeby każdemu wymyśleć coś, czego jeszcze nie wymyśliłem wcześniej. Poza tym, każdy przynosi na sesję ze sobą swój własny bagaż. Jeden jest skryty i się wstydzi i nie lubi kamery. Drugi opowiada o pierdołach a sesja go nie zajmuje. Trzeci, stara się lansować jak może, a jeszcze inny przybiera pozy wyćwiczone przed lustrem. Wiele osób jest zestresowany i pyta co chwilę a może tak będzie dobrze a może inaczej?

 

Wydawać by się mogło, że swoboda sceniczna przenieść się powinna na plan zdjęciowy. Stara się Pan jakoś rozluźniać osoby, które w czasie sesji są nadmiernie spięte?

Nauczyłem się tego przez te wszystkie lata. Fotografowani przez mnie ludzie szybko zaczynają czuć, że "to nie boli". Zauważają, że nie proponuję im rzeczy które są trudne, bądź niemożliwe do zrobienia, że to nie jest aż tak stresujące jak się wydaje i że wystarczy, że pobędą ze mną przez godzinę lub dwie. Rozmawiamy a ja w międzyczasie robię zdjęcia. W łagodny sposób i bez przymuszania kogokolwiek do czegokolwiek.

 

Na kolejnych stronach albumu mamy Korę, Staszka Sojkę, Janusza Panasewicza, Grzegorza Markowskiego, Marka Piekarczyka, czy Gosię Ostrowską. Postacie niezwykle barwne i niezwykle różne. Który z fotografowanych muzyków najbardziej utkwił Panu w pamięci?

Na pierwszym miejscu wymieniłbym Tomka Stańko. Przede wszystkim dlatego, że znamy się od początku i znaleźliśmy od razu wspólny język. Trochę jesteśmy jak bracia. mamy podobny sposób widzenia wielu rzeczy, rozumienia rzeczywistości i ludzkiej psychiki. Jesteśmy bardzo podobni. Widzimy się bardzo często a rozmawiamy ze sobą w zasadzie codziennie.

 

Ważna jest "chemia" między fotografem a modelem? Każde zdjęcie jest ingerencją w strefę intymną.

To na pewno i to bardzo, bo razem z tą chemią rodzi się zaufanie. Jak ono się pojawia, to juz człowiek nie boi się drugiego człowieka. Bez tego zaufania można trafić na dobra fotografię ale niekoniecznie.

 

Lata 80 te kojarzą się z wariackimi ekscesami muzyków. Oddział Zamknięty, Lady Pank, to mówiąc kolokwialnie były niezłe świrusy. Media lubiły opisywać ich hotelowe imprezy. Jak wyglądała praca z takimi osobami?

Niektórzy rzeczywiście byli nieco ekscentryczni, ale te opowieści, które krążą o nich, to są opowieści wykreowane przez ludzi zaskoczonych tą rockową rewolucją, ale takich, którzy zwyczajnie tego stylu, inności i ekscentryczności nie lubią. To wszystko byli normalni ludzie. Kiedy przychodzili do mnie nie byli gwiazdami. przestawali być gwizdami i stawali się zwyczajnymi ludźmi. A mnie zawsze chodziło by znaleźć w nich ludzi, ich istotę i wyraz. Tego się nie zobaczy, gdy ktoś robi miny do obiektywu. Robiłem więc zdjęcia między zdjęciami. Żeby utrwalić nie to, co chcą mi pokazać, ale to, co ja widzę. Kreowałem zawsze sytuację tak, by muzyk mógł się poczuć sobą.

 

 

Przyzna Pan, że czasy były inne, a ci ludzie nadawali kolorytu szarej komunistycznej rzeczywistości.

Jak najbardziej. Jednak koloryt to jedna rzecz a kontakt z fotografią i fotografem to rzecz całkiem inna. Muzyk może się ubrać w co chce, ja będę za nim po prostu podążał. Koloryt można pogodzić z pokazaniem prawdziwej ludzkiej twarzy. Pokazać gwiazdę, jako normalnego szlachetnego człowieka. tej szlachetności w ludziach szukam.

 

Jak wspomina Pan lata 80-te? ja osobiście darzę je dużym sentymentem.

Ja również. Tym bardziej, że to lata moich pierwszych sukcesów zawodowych. Pracowałem bez przerwy. Robiłem jedną sesję, a w międzyczasie projektowałem okładki kilku płyt. Tak było przez całą dekadę. Dwie sesje zdjęciowe w tygodniu i kilka projektów okładek, plakatów itp.

 

Mówiliśmy o ekscentrycznych artystach. W albumie znajdziemy kilka zdjęć Kory. Trudno chyba u nas o bardziej ekscentryczną wokalistkę.

Kora jest ekscentryczna, ale ma też bardzo silną osobowość. Ona, mówiąc jej językiem się nie "op..ala". Nie przebiera w słowach, bywa agresywna i nieelastyczna. Kiedyś mieliśmy takie jedno spięcie podczas sesji zdjęciowej.  Chodziło o lustro, w którym mogłaby się widzieć, a ja się na jego ustawienie nie zgodziłem. Chciałem, by przestała myśleć o tym jak wygląda, ale by się ze mną połączyła mentalnie. Postawiłem na swoim. Bardzo się jednak lubimy.   Przyznam, że to najsilniejsza z postaci, jakie fotografowałem.

 

To widać na twoich fotografiach

Dzisiaj jest już nieco inaczej. Kiedy fotografuję obecnie Korę, jest jak do rany przyłóż. Jest miła, ciepła i robi wszystko o co ją poproszę.

 

Kora dojrzała i stała się większą profesjonalistką. Ostatnie jej zdjęcia Pańskiego autorstwa są rewelacyjne.

Profesjonalizmu ale i doświadczenia. Lata, które spędziliśmy razem nauczyły ją, że może czasami odpuścić. Nauczyła się, że z mojej strony nie grozi jej nic złego i że może mi zaufać.

 

Ja lata 80-te wspominam przez pryzmat koncertów. Wtedy każdy koncert to pełna sala. No i pierwsze duże imprezy, takie jak Jarocin, Pop Session, Rock na Wyspie ale i inne jak chociażby Olsztyńskie Noce Bluesowe.

Niestety nie brałem w tym udziału.

 

 

Czyli klimatu koncertowego tamtych lat Pan nie poczuł?

Byłem raz w trasie koncertowej w Holandii i Belgii z TSA. Tam fotografowałem ich na scenie. Moja specjalność jednak to jest studio i wymyślone przeze mnie sytuacje oraz wymyślone przeze mnie oświetlenie i klimat.

 

Uważa się Pan za artystę, czy za rzemieślnika?

Ja jestem artystycznym rzemieślnikiem.

 

Bardziej metaloplastyka niż kowalstwo?

To na pewno. Ale nie mnie to osądzać. Postrzegam moją fotografię w kategoriach użytkowych. Nie mogę więc powiedzieć, że to jest czysta sztuka. Moim zadaniem jest pokazać człowieka w sposób piękny i z szacunkiem.

 

Mamy tu Hanię Banaszak. Bez wątpienia pokazana w sposób piękny, szlachetny i pełen szacunku. Jest tu taka, jaką ją odbierałem zawsze. Ciepła, miła i serdeczna.

Ona taka jest. Marek Niedźwiecki o moim albumie powiedział, że niesamowite jest to, że wszyscy są w nim piękni. U mnie każdy musi mieć charakter.

 

Trudno się z tym nie zgodzić. Tomasz Stańko na zdjęciach, to zdecydowany facet z charakterem. Poza tym ładny ni musi oznaczać urodziwy.

Nie szukam w ludziach ułomności. Stańko nie ma lęku i się nie kryguje.

 

Gosia Ostrowska, sceniczny wulkan energii. W studio fotografa również?

Niezwykle skromna, miła dziewczyna. W dodatku bardzo naturalna. Co innego występować przed jednym fotografem, a co innego przed 3 tysiącami fanów. Tłum porywa i oczekuje od artysty czegoś innego.

 

Ziemek Kosmowski. To może nie dla wszystkich tak znana postać jak wcześniej wspomniane, ale warto go tu chyba zauważyć, bo raz, że jest z Łodzi, a dwa to stworzył on dwa bardzo ważne w tamtym okresie zespoły. Pierwszy to punkowy Brak, a drugim nowofalowe Randez Vous.

Jak widać również trafił na karty albumu. Zawsze czułem potrzebę zrobienia czegoś, czego jeszcze wcześniej nie robiłem.

 

Maciek Maleńczuk, kompletny wariat.

Wariat, ale inteligentny i trzeźwo stąpający po ziemi. Widzący cały ból i złożoność otaczającej nas rzeczywistości. Typ utwardzonego nadwrażliwca.

 

W ciągu tych 35 pięciu lat zmieniła się też technologia. Dzisiaj robi się zdjęcia inaczej niż wtedy?

Nie w technologii problem. Mam wrażenie, że dzisiaj ta fotografia jest taka bezosobowa. Nie szuka się biskiego kontaktu z modelem. Są oni wobec tego jacyś tacy nieobecni. Dla mnie warunkiem koniecznym jest kontakt wzrokowy i łączność a także poczucie, że ten człowiek jest tu i teraz razem ze mną.

 

W oczy rzuca mi się jedna rzecz. Nie widzę u pana koloryzowanych zdjęć, których osobiście nie znoszę.

Siła zdjęć jest w ich autentyczności. Gdybym zaczął je podkolorowywać, czy szukać zewnętrznych atrybutów estetycznych, osłabiałbym prawdę z tych zdjęć płynącą.

 

 

Na zakończenie zapytam, jakie jest Pańskie największe marzenie? Kogo chciałby Pan jeszcze sfotografować?  

Takich marzeń nie mam. Bardziej marzę o dobrych zdjęciach, które zostaną zapamiętane. Zawsze tego właśnie pragnę. Nie było moim marzeniem fotografowanie któregokolwiek z moich bohaterów. Zawsze to jakoś samo spadało na mnie. Miałem dużo szczęścia. Każde zlecenie stawało się dla mnie wyzwaniem.

 

To wyobraźmy sobie, że zamiast muzyków od jutra będzie Pan fotografował polityków.

Muzyka to tylko część mojej twórczej aktynowości. Polityków również fotografuję. Moje zdjęcia Aleksandra Kwaśniewskiego wygrały jego pierwsza kampanię wyborczą. Robiłem też sesje dla Włodzimierza Cimoszewicza, Krzysztofa Bieleckiego i Andrzeja Olechowskiego. 

 

z panem Andrzejem Tyszko miał okazję z wielką przyjemnością porozmawiać Mariusz Strzępek


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80. Data dodania artykułu: 20.06.2026 10:17
20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

Dziś jest piątek, 19 czerwca, sto siedemdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.13, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Bonifacy, Gerwazy, Julianna, Michalina i Romuald. Data dodania artykułu: 19.06.2026 07:47
19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników

LexisNexis Protégé™ Poland pomaga polskim prawniczkom i prawnikom sprawniej realizować złożone czynności prawne dzięki intuicyjnej automatyzacji i odpowiedzialnej sztucznej inteligencji. Data dodania artykułu: 18.06.2026 14:31
LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników
Kino Konesera: Czytając Lolitę w Teheranie

Kino Konesera: Czytając Lolitę w Teheranie

Seans w ramach Kina KoneseraZapraszamy na pokaz filmu Czytając Lolitę w Teheranie w czerwcowym repertuarze cyklu Kino Konesera. To poruszająca opowieść inspirowana bestsellerową autobiografią Azar Nafisi, ukazująca kobiecą solidarność, odwagę i siłę.Wydarzenie odbędzie się 22 czerwca 2026 roku w kinie Helios. To propozycja dla widzów ceniących ambitne kino, ważne tematy społeczne i wyjątkowe filmowe emocje.Po rewolucji islamskiej w Iranie, która miała miejsce w 1979 roku, ulice Teheranu patrolowane są przez obrońców moralności, a fundamentaliści przejmują kontrolę nad uniwersytetami. Kobiety muszą nosić hidżab, ich swobody są ograniczane, a lektura zachodniej literatury staje się aktem buntu. Taki stan rzeczy sprawia, że Azar Nafisi (Golshifteh Farahani), ambitna wykładowczyni literatury, rezygnuje z pracy na Uniwersytecie Teherańskim. Kobieta potajemnie zaczyna zapraszać do swojego domu grupę najbardziej zaangażowanych studentek. Razem czytają zakazane klasyki literatury zachodniej – „Lolitę” Vladimira Nabokova, „Wielkiego Gatsby’ego” F. Scotta Fitzgeralda, powieści Henry’ego Jamesa czy Jane Austen. Początkowo nieśmiałe młode kobiety stopniowo otwierają się – dzielą marzeniami, lękami, historiami miłosnymi oraz upokorzeniami związanymi z życiem w totalitarnym reżimie.Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.06.2026
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper Wianki niesione falą Pilicy. Świętojańska tradycja wróciła nad rzekę Uczniowie ZSP nr 2 z Tomaszowa w projekcie UŁ. Technik reklamy najliczniejszą grupą i z sukcesem na akademickiej scenie Mapa, kompas i charakter. 25 BKPow na podium Mistrzostw 12 DZ w Biegach na Orientację Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność 21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia Bezpłatne zajęcia o laktacji w Tomaszowie. TCZ zaprasza do Szkoły Rodzenia Przy Szkolnej na sprzedaż idzie nie tylko budynek. To adres z pamięcią Tomaszowa „Wewnętrzne krajobrazy” w MCK. Sztuka, która zatrzymuje na chwilę Żelechlinek ocala pamięć. Stare zdjęcia, listy i rodzinne dokumenty mogą stać się częścią historii gminy
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Końcowe pytanie w tym materiale powyżej, to jest pytanie retoryczne, czyli bez odpowiedzi. Dlaczego bez odpowiedzi? Bo w tej sprawie nie zajmie stanowiska nikt: samorządowi krętacze-bonzowie, sąd i wszyscy inni samorządowi i rządowi oszuści, którzy tzw. elektorat wyborczy, czyli zwykłych ludzi, idących do wyborczych urynałów, traktują jak przygłupiastych baranów. Źródło komentarza: Ponad 202 tysiące ze szpitala i dieta radnej. Ile pieniędzy powinna zwrócić Paulina Socha? Autor komentarza: sb Treść komentarza: Szkoda, że Wojewoda nie może przyjrzeć się niektórym pracownikom szpitala co do ich stawek stawek godzinowych i ich godzin pracy. Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Piszecie wyrok niski bo zgineły dwie osoby a co powiedzie na wypadek Majchszaka na A1 gdzie spaliły się 3 osoby i grozi mu 8 lat. To jest nie sprawiedliwe. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: zyga Treść komentarza: Co to za wyrok!!! Śmiech przez łzy! To jakaś kpina! Żadna sprawiedliwość! Polskie prawo jest śmieszne i sprzyja przestępcom... Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: Czaro Treść komentarza: Wyrok zbyt niski, to morderstwo, naćpany i pijany użył auta do zabicia. Nikt tym ludziom życia nie wróci. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: ETM Treść komentarza: Antoni do broni Źródło komentarza: Antoni Macierewicz z zarzutami. Chodzi o słowa o „agentach rosyjskich” w SKW
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama