Na spotkanie poświęcone przyszłości ośrodka zdrowia w Białobrzegach przyszło kilkadziesiąt osób. Był też winowajca, czyli poprzedni Starosta, Mariusz Węgrzynowski. Nie było ono zwykłą rozmową o procedurach, formalnościach i technicznych przeszkodach. Było publicznym rozliczeniem lat zaniedbań, urzędniczej bezwładności i decyzji, które — zdaniem wielu mieszkańców — doprowadziły do zapaści placówki, od lat ważnej dla lokalnej społeczności.
W Tomaszowskim Centrum Zdrowia (TCZ) wraca temat rozliczeń kosztów podróży służbowych prezesa spółki. Z udostępnionych zestawień wynika, że ówczesny prezes Marek Utracki rozliczał przejazdy prywatnym samochodem na trasie Marki – Tomaszów Mazowiecki – Marki, a stawka zwrotu wynosiła 1,15 zł za kilometr. W okresie styczeń–listopad 2025 r. łączna wartość wypłat z tego tytułu wyniosła 37 610,75 zł.
Wczorajsza sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego pokazała nie tylko upadek polityczny Mariusza Węgrzynowskiego. Obnażyła także ostateczny upadek moralny, butę, pychę, arogancję, ale i... strach. To upadek nie tylko byłego starosty ale i całego środowiska go wspierającego i to niezależnie od przynależności partyjnej
Nie minął jeszcze miesiąc, odkąd w Powiecie Tomaszowskim stworzono nową koalicję i ostatecznie odwołano Mariusza Węgrzynowskiego oraz Zarząd Powiatu, złożony niemal w 100 procentach z działaczy PiS, a już wychodzą na jaw informacje, które nie tylko zadziwiają.
Po zmianie powiatowych władz oraz kierownictwa tomaszowskiego szpitala, nastąpił prawdziwym wysyp zwolnień chorobowych. Kolejne osoby poczuły dolegliwości i dostarczyły pracodawcy L4. Na zwolnieniach są więc zatrudniani w szpitalu partyjni funkcjonariusze, zajmujących dotąd wysoko wynagradzane dyrektorskie stanowiska. Źle poczuli się nie tylko Marek Sarwa, Janusz Loda, czy Krzysztof Pardej, ale też radna Marta Lublin, Radosław Marzec. pełniący funkcję rzecznika prasowego oraz rzecznika pacjentów równocześnie. Z częścią "fachowców", zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych prezes Konrad Borowski rozwiązał umowy. Wiele z nich budzi wątpliwości prawne i być może ich analizą zajmie się prokuratura, ponieważ mogą one wykraczać poza niegospodarność o niskim poziomie szkodliwości społecznej.
W powiecie tomaszowskim ruszyła seria ruchów, które mogą realnie przełożyć się na to, jak działa najważniejsza powiatowa spółka – Tomaszowskie Centrum Zdrowia. Po miesiącach politycznych turbulencji w samorządzie przyszedł moment, w którym nowa władza testuje na sobie najtrudniejszy odcinek: szpital. I zaczyna – klasycznie – od góry.
W Tomaszowie Mazowieckim trudno o symbol bardziej „nasz” niż Panna na niedźwiedziu – motyw z herbu (Rawicz), który od dekad widnieje na miejskich pieczęciach, dokumentach i materiałach promocyjnych. Sama historia herbu w mieście jest dobrze opisana: w 1926 r. Jan Krystyn hr. Ostrowski wyraził zgodę, by herb rodowy Ostrowskich (Rawicz) stał się herbem Tomaszowa, co miało mocny sens – bo miasto swoje powstanie wiąże właśnie z rodziną Ostrowskich.
Radny Konrad Borowski postuluje o montaż stacji naprawczych dla rowerów w Tomaszowie Mazowieckim, aby wspierać rosnącą popularność jazdy na jednośladach. Inicjatywa ma na celu ułatwienie mieszkańcom dokonywania drobnych napraw, co może przyczynić się do rozwoju ekologicznego transportu w mieście.
Kolejna osoba odchodzi ze szpitala. Już czwarta. Tym razem jest to Konrad Borowski, dyrektor ds. pielęgniarstwa w Tomaszowskim Centrum Zdrowia. Złożył już wypowiedzenie i obecnie przebywa na urlopie. Jak sam twierdzi na chwilę obecną nie widzi możliwości współpracy zarówno z Prezesem szpitala, jak i Starostą Mariuszem Węgrzynowskim. Pojawia się więc wakat na kolejne stanowisko. Kto je zajmie. Od dłuższego czasu mówi się o tym, że Starosta na tę funkcję chce powołać bliską mu politycznie Ewę Kaczmarek zastępca Pielęgniarki Koordynującej Oddz. Chorób Wewnętrznych. Na liście nazwisk pojawia się też córka radnego Szczepana Goski, która zdaniem pracowników TCZ ma zostać umieszczona w roli odchodzącego Borowskiego lub osoby koordynującej tomaszowskie ratownictwo medyczne. Zapewne wkrótce dowiemy się czy pogłoski ze szpitalnych korytarzy się potwierdzą. W ten sposób pełnię odpowiedzialności nad szpitalem przejmuje "ośrodek decyzyjny" w postaci Mariusza Węgrzynowskiego oraz Adrian Witczak, którego w spółce reprezentuje prokurent Glimasiński. Otwarte zostaje pytanie: kto następny: dyrektor - główna księgowa Alina Jodłowska? Z całą pewnością zostaną dyrektorzy, którzy sami nie wiedzą co w spółce robią.
Dwa lata temu istnienie tomaszowskiego pogotowia stało pod dużym znakiem zapytania. Chrapkę na jego przejęcie miała Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego. Udało się jednak TCZ przed utratą kontroli nad pogotowiem obronić. Można powiedzieć na szczęście, bo ratownictwo medyczne jest jedną z nielicznych części szpitala przynoszących konkretne zyski. Trudno się dziwić, bo pracy nie brakuje. - W minionym roku odnotowaliśmy16349 wyjazdów karetek pogotowia, z czego aż 12583 świadczeń udzielono w warunkach domowych - mówi Konrad Borowski. - Nasz niesamowity zespół nieustannie działał, pomagając pacjentom w najbardziej krytycznych momentach. Szczególnie chcę podkreślić, że aż 8,335 razy udzielaliśmy pomocy osobom powyżej 65. roku życia. To dowód na to, jak ważną rolę pełnimy w opiece nad naszymi starszymi mieszkańcami.
Kilka miesięcy temu radny miejski, Konrad Borowski, reprezentujący KWW Marcina Witko, wystąpił z pomysłem stworzenia w naszym mieście pomnika - symbolu, przedstawiającego herb miasta, czyli Rawicz, popularnie zwany "Panną na niedźwiedziu". Pomysł zyskał akceptację Rady jest właśnie wcielany w życie. Prezydent Marcin Witko pokazał dzisiaj na swoim profilu FB kilka zdjęć z prac nad postumentem. Gdzie zostanie postawiony? Być może zadecydują o tym tomaszowianie. Warto wspomnieć, że pomnik powstaje w pracowni profesora Zbigniewa Dudka.
Od kilku miesięcy w Krajowym Stowarzyszeniu Seniorów PASJA w Tomaszowie Mazowieckim organizowane są cykliczne spotkania, których tematem przewodnim jest zdrowie. W każdy 3 wtorek miesiąca członkowie Stowarzyszenia mają okazję porozmawiać na tematy intersujące nie tylko osoby cierpiące na różnego rodzaju schorzenia. W miniony wtorek odbyły się zajęcia, które tym razem miały charakter warsztatowy. Poprowadził je Wojciech Gemzała, doświadczony ratownik medyczny z Tomaszowskiego Centrum Zdrowia.
Różowe skrzyneczki w tomaszowskich szkołach? Czemu nie... Pierwsze już trafiły do kilku placówek. Konrad Borowski oraz Mariusz Strzępek zapowiadają, że w najbliższych dniach wyposażą kolejne.
Trwają prace przy budowie nowych chodników na ulicach Starowiejskiej i Ludowej. Inwestycja znacząco poprawi bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg w tej części miasta. Magistrat zapowiada też złożenie wniosku o wykonanie bezpiecznego przejścia dla pieszych na wysokości szkoły, o co wnioskują mieszkańcy dzielnicy
Blisko rok temu radny Konrad Borowski złożył interpelację w sprawie ustawienia na centralnym miejskim placu im. Tadeusza Kościuszki postumentu przedstawiającego herb naszego miasta. Wszystko wskazuje na to, że "Panna na niedźwiedziu" się jednak pojawi.
Nagórzyce to dzielnica Tomaszowa Mazowieckiego, która przez wiele lat była zapomniana przez Boga i... władze samorządowe, Teraz zaczyna się to powoli zmieniać. W czasie ostatniej kampanii wyborczej Marcin Witko obiecał, że na tym terenie stopniowo będą prowadzone inwestycje i rzeczywiście, mimo spowolnienia spowodowanego pandemią, zaczynają one nabierać tempa.
Ministerstwo Zdrowia opublikowało zaktualizowaną listę wniosków, jakie złożono w ogłoszonym wcześniej konkursie na dofinansowanie zadań inwestycyjnych na szpitalnych oddziałach zakaźnych. Aktualizacja ma związek z pozytywnym rozstrzygnięciem odwołania, jakie złożyła tomaszowska spółka.
TCZ w końcu rusza ze szkołą rodzenia dla przyszłych rodziców. Tego typu zajęcia pomagają przygotować się nie tylko do samego porodu, ale też poznać najnowsze wytyczne jeżeli chodzi o opiekę nad noworodkami. Szkoła będzie bezpłatna.
Tzw. porodówka powinna być jednym z najważniejszych oddziałów w każdej placówce medycznej. Po pierwsze jest to w końcu miejsce, w którym witamy nowe życie – więc mama i jej maluszek powinni mieć komfortowe warunki, po drugie – już bardziej przyziemne – porody i opieka nad niemowlakami są nielimitowane – NFZ płaci za każdy poród, a to już sposób na zastrzyk gotówki dla szpitala. Czy te to wykorzystują? Niektórzy chyba zapominają, że minęły już czasy, w których kobiety wybierały najbliższy szpital. Teraz szukają przede wszystkim dobrych warunków. I wydaje się, że widać to w statystykach porodów.