Czy miasto może powiedzieć „dziękuję” nie tylko słowami, dyplomem i uściskiem dłoni, ale także konkretną decyzją ułatwiającą codzienne życie? Z taką propozycją wystąpił Konrad Borowski, radny Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego, który skierował do prezydenta miasta interpelację w sprawie wprowadzenia zwolnienia z opłat w Strefie Płatnego Parkowania dla Honorowych Dawców Krwi. Sprawa z pozoru dotyczy parkometrów, abonamentów i miejskich przepisów. W rzeczywistości dotyka jednak czegoś znacznie ważniejszego — społecznej solidarności. Bo za każdą donacją krwi stoi człowiek, który oddaje cząstkę siebie komuś, kogo najczęściej nigdy nie pozna.
Radny proponuje: bezpłatne parkowanie dla tych, którzy oddają krew
W interpelacji skierowanej do prezydenta Marcina Witko, za pośrednictwem przewodniczącej Rady Miejskiej Barbary Klatki, radny Konrad Borowski zwrócił się z propozycją przeanalizowania możliwości wprowadzenia na terenie Tomaszowa Mazowieckiego zwolnienia z opłat w Strefie Płatnego Parkowania dla Honorowych Dawców Krwi. Pismo pochodzi z 15 maja 2026 roku i zostało złożone w Biurze Rady Miejskiej oraz Kancelarii Prezydenta Miasta.
Radny argumentuje, że honorowe krwiodawstwo jest działalnością o wyjątkowej wartości społecznej. Osoby regularnie oddające krew bezinteresownie ratują zdrowie i życie innych mieszkańców, wspierając cały system ochrony zdrowia. W czasie, gdy szpitale i centra krwiodawstwa regularnie apelują o uzupełnianie zapasów, każda inicjatywa promująca oddawanie krwi ma dodatkowe znaczenie.
Borowski proponuje, aby uprawnienie do bezpłatnego parkowania mogło przysługiwać osobom, które oddały określoną ilość krwi — przykładowo minimum 6 litrów — po wcześniejszym złożeniu odpowiedniego wniosku i okazaniu legitymacji Honorowego Dawcy Krwi.
Nie tylko przywilej, ale sygnał od miasta
W interpelacji radny podkreśla, że podobne rozwiązanie miałoby nie tylko wymiar praktyczny, ale również promocyjny i społeczny. Byłby to — jak wskazuje — czytelny sygnał, że samorząd dostrzega i docenia osoby angażujące się w ratowanie życia i zdrowia innych ludzi.
To ważne, bo w debacie publicznej często mówi się o wielkich programach, kosztownych inwestycjach i strategicznych dokumentach. Tymczasem czasem o jakości wspólnoty decydują gesty mniejsze, ale bardzo konkretne. Bezpłatne parkowanie dla honorowych dawców krwi nie rozwiąże wszystkich problemów krwiodawstwa, ale może być symbolicznym „dziękujemy” wypowiedzianym językiem samorządu.
A ten język ma znaczenie. W mieście, gdzie każde miejsce parkingowe bywa tematem gorących rozmów, przyznanie takiego uprawnienia osobom oddającym krew byłoby jasnym komunikatem: społeczna odpowiedzialność zasługuje na realne uznanie.
Pytanie do miasta: ile kosztuje wdzięczność?
Teraz ruch należy do władz Tomaszowa Mazowieckiego. Prezydent miasta powinien odpowiedzieć na interpelację, wskazując, czy wprowadzenie takiej preferencji jest możliwe prawnie, organizacyjnie i finansowo.
Najważniejsze pytania są oczywiste: kto dokładnie miałby otrzymać zwolnienie? Czy dotyczyłoby ono wszystkich Honorowych Dawców Krwi, czy tylko osób z określonym dorobkiem donacji? Czy uprawnienie obejmowałoby całą strefę, czy wybrane miejsca? Czy miałoby charakter stały, czy odnawialny? Jak miasto weryfikowałoby dokumenty i jak wyglądałaby kontrola?
To kwestie techniczne, ale konieczne. Każda ulga w opłatach publicznych musi być opisana precyzyjnie, aby z jednej strony nie tworzyć chaosu, a z drugiej — nie zamienić dobrej idei w martwy zapis.
Tomaszów może dać przykład
Inicjatywa Konrada Borowskiego wpisuje się w szerszą rozmowę o tym, jak lokalne wspólnoty mogą wspierać ludzi, którzy robią coś dla innych bez oczekiwania zapłaty. Honorowy dawca krwi nie przychodzi po medal. Przychodzi, siada na fotelu, wyciąga rękę i oddaje to, czego nie da się wyprodukować w fabryce ani zamówić w magazynie.
W czasach, gdy często narzekamy na obojętność, samotność i brak zaufania, krwiodawstwo pozostaje jednym z najczystszych gestów solidarności. Jest jak cicha umowa między nieznajomymi: dziś ja pomagam komuś, jutro może ktoś pomoże mnie albo moim bliskim.
Dlatego propozycja radnego Borowskiego zasługuje na poważną analizę. Nie jako kosztowny prezent, ale jako lokalny znak szacunku. Bo miasto to nie tylko drogi, chodniki, parkingi i uchwały. Miasto to także system wartości, który pokazuje, kogo potrafimy zauważyć.
A jeśli Tomaszów Mazowiecki zdecyduje się powiedzieć krwiodawcom „dziękujemy” także przez zwolnienie z opłat parkingowych, będzie to mały gest o dużym znaczeniu.



























































Komentarze