Dyskusja o przyszłości wojsk USA w Europie i doniesieniach dotyczących możliwego wstrzymania rotacji części amerykańskich sił do Polski ponownie otworzyła jedno z najważniejszych pytań polskiej polityki bezpieczeństwa: jak mocno możemy opierać się na sojusznikach, a jak szybko musimy budować własną odporność?
Dyrektor Instytutu Europy Środkowej, dr Grzegorz Gil, ocenił w środę, że polska kultura strategiczna nie może opierać się wyłącznie na gwarancjach supermocarstwa wojskowego. W jego opinii, w kontekście zagrożenia ze strony Rosji, Polska powinna rozwijać m.in. tarczę antydronową — rozwiązanie adekwatne, ekonomicznie uzasadnione i dopasowane do realnych potrzeb bezpieczeństwa.
Doniesienia o wojskach USA i reakcja MON
Sprawa nabrała tempa po informacji agencji Reutera, która — powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników — podała, że Pentagon miał anulować plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski.
Do tych doniesień odniósł się wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak przekazał, rozmawiał na ten temat z szefem Pentagonu Pete’em Hegsethem. Minister obrony podkreślił, że nie ma decyzji o zmniejszeniu zaangażowania Amerykanów w Polsce.
Szef MON zapewnił, że Polska prowadzi z USA spokojną, racjonalną i strategiczną politykę współpracy, której nie powinien zakłócić bieżący szum informacyjny.
„Granie na dwóch fortepianach”
Podczas konferencji prasowej w ramach Lublin Forum 2026 – Russian Aggression: Roots and Forms zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak również podkreślił, że amerykańska obecność w Polsce nie zostanie ograniczona.
W jego ocenie Polska powinna kontynuować politykę, którą określił jako „granie na dwóch fortepianach”. Z jednej strony chodzi o utrzymanie silnego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, z drugiej — o rozwijanie i finansowanie europejskich sił zbrojnych.
To podejście dobrze oddaje dylemat, przed którym stoi dziś Europa. Amerykański parasol bezpieczeństwa pozostaje ważny, ale coraz trudniej udawać, że wystarczy sam parasol, gdy na horyzoncie zbierają się burzowe chmury.
Ekspert: same gwarancje nie wystarczą
Dr Grzegorz Gil zwrócił uwagę, że Polska nie może budować bezpieczeństwa wyłącznie na zewnętrznych gwarancjach. Wskazał, że w obliczu rosyjskiej agresji i zmiany charakteru współczesnych konfliktów konieczne jest rozwijanie konkretnych zdolności obronnych.
Jedną z nich powinna być tarcza antydronowa. To szczególnie istotne po doświadczeniach wojny w Ukrainie, gdzie drony stały się jednym z podstawowych narzędzi walki — tanim, masowym, trudnym do neutralizowania tradycyjnymi metodami i niezwykle groźnym dla infrastruktury, wojska oraz ludności cywilnej.
Dezinformacja wokół obecności USA
Politolog z Uniwersytetu Gdańskiego, Aleksander Kazak, w rozmowie z PAP ocenił, że trwające od kilku dni dyskusje o amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce wywołały ogromny natłok informacji. Ten chaos — jego zdaniem — wykorzystują przeciwnicy NATO, aby wzmacniać dezinformację i budować atmosferę braku zaufania oraz konfliktu.
Ekspert przyznał, że działania administracji USA i wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa mogą budzić niepokój, a na niepewności korzysta rosyjska propaganda. Zaznaczył jednak, że do takich sygnałów należy podchodzić bez emocji i odróżniać realne decyzje od wypowiedzi będących elementem polityki wizerunkowej.
Amerykański zwrot ku Pacyfikowi
Według Aleksandra Kazaka działania administracji USA należy widzieć w szerszym kontekście nowej strategii bezpieczeństwa USA z 2025 roku. Ma ona być kontynuacją wcześniejszego kierunku, zapoczątkowanego jeszcze za prezydentury Baracka Obamy, czyli tzw. pivotu na Pacyfik.
Oznacza to wzmacnianie amerykańskiej obecności wojskowej na Dalekim Wschodzie, w rejonie potencjalnego konfliktu z Chinami. Europa, choć nadal ważna, przestaje być dla Waszyngtonu jedynym strategicznym centrum uwagi.
Kazak zwrócił też uwagę, że dokument z 2025 roku zakłada inne niż dotąd podejście USA do Europy. Amerykańska polityka ma w większym stopniu wspierać rządy określane jako pronarodowe, co oznacza odejście od wcześniejszego modelu silniejszego wspierania ruchów demokratycznych i przemian prodemokratycznych.
Polska musi wzmacniać własny przemysł zbrojeniowy
W ocenie politologa z Uniwersytetu Gdańskiego wnioski dla Polski są jasne: należy rozwijać własne siły zbrojne, wzmacniać polski przemysł zbrojeniowy, inwestować w technologie obronne i wspierać współpracę europejską.
Jako przykład wskazał Ukrainę, gdzie w rozwój przemysłu obronnego zaangażowane są zarówno firmy państwowe, jak i prywatne. Zdaniem eksperta Polska również powinna mocniej wspierać lokalne firmy i startupy zbrojeniowe, bo to bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo „tu i teraz”.
Nie oznacza to zerwania z USA. Oznacza raczej koniec luksusu myślenia, że ktoś inny zawsze będzie trzymał za nas tarczę. Sojusze są potrzebne, ale własne zdolności są tym, co odróżnia państwo przygotowane od państwa liczącego na szczęście.
Lublin Forum o rosyjskiej agresji
Dyskusja odbyła się podczas Lublin Forum 2026 – Russian Aggression: Roots and Forms, z udziałem ponad 40 ekspertów i akademików z 20 państw. Uczestnicy rozmawiali m.in. o korzeniach i współczesnych przejawach rosyjskiej polityki imperialnej, wojnie informacyjnej, polityce pamięci, państwach globalnego Południa oraz wyzwaniach geopolitycznych Europy.
Organizatorem wydarzenia był Instytut Europy Środkowej, a Polska Agencja Prasowa była patronem medialnym forum.
Instytut Europy Środkowej w Lublinie działa od 2018 roku. Jego misją jest wspieranie polskiej polityki zagranicznej poprzez badania, analizy i przekazywanie wiedzy o procesach politycznych, społecznych, gospodarczych i kulturowych w Europie Środkowej oraz jej sąsiedztwie.
Źródło: PAP.






























































Komentarze