Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 20:17
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Tomaszowska oświata za żorżetową kotarą

Dwa tygodnie temu upłynął termin zapisów do szkół ponadpodstawowych. Ósmoklasiści za pomocą systemu teleinformatycznego deklarowali swoje preferencje edukacyjne na kolejne lata. Uczniowie mieli możliwość zaznaczenia szkół tzw. pierwszego wyboru, oraz szkół alternatywnych. Ku zaskoczeniu wielu osób, brakuje chętnych do najbardziej renomowanego w naszym mieście II Liceum Ogólnokształcącego. Najbardziej zaskoczeni są Ci, którzy oświatą zarządzają, chociaż właściwiej byłoby powiedzieć administrują. Zdziwienie może budzić zdziwienie, bo mamy do czynienia nie z przypadkowym zdarzeniem ale procesem, który dzieje się już od dłuższego czasu. Z zespołem zdarzeń przyczynowo skutkowych, które nie zawsze wynikają z winy edukacyjnych administratorów. Ponoszą oni jednak winę bierności, braku myślenia wizjonerskiego, opartego o wieloletnie strategie. Być może prawo oświatowe jest wyjątkowo skomplikowanym, ale która jego gałąź nie jest. Osobiście przed postępującą degradacją szkolnictwa ostrzegam od kilku lat. Zamiast rzeczowej dyskusji, obserwuję ironiczne uśmieszki tych, którzy wiedzą lepiej.

Temat oświaty jest faktycznie skomplikowany. Mamy tu szereg uczestników procesu dydaktycznego. I na nich przede wszystkim należałoby się skupić. Tyle tylko, że w odwrotnej kolejności niż ma to miejsce obecnie. O tym, że mam rację a nie "fachowcy" od niskiej jakości administrowania świadczą właśnie wspomniaane wyniki naborów (zaraz do nich wrócimy). Kiedy obserwuje się dyskusje na temat edukacji trudno nie odnieść wrażenia, że głównym beneficjentem systemu jest pracownik oświatowy (podobnie jest w zdrowiu i wielu innych dziedzinach - co oznacza, że system stoi na głowie). W dyskusjach medialnych przewijają się przepisy karty nauczyciela (a więc dokumentu najbardziej demolującego od lat naszą oświatę).

Słyszymy o pensum, protestach, negowaniu wszelkich proponowanych zmian i nauczycielskich przywilejach. Całość robi wrażenie, że mamy do czynienia ze środowiskiem wyjątkowo roszczeniowym, a przecież tak niekonicznie jest. W tym chaosie zapomina się o tym, że mamy do czynienia z (nie)typową usługą, gdzie oferuje się określony produkt (wykształcenie) w zamian za otrzymywane wynagrodzenie. W debacie mówi się więc głównie o usługodawcy a nie konsumencie usługi. U podstaw piramidy edukacyjnej znajduje się... uczeń, bo bez niego istnienie szkoły jest poważnie zagrożone. Nawet w przypadku placówek renomowanych.  

Czy ktoś dyskutuje o uczniach i ich potrzebach? Dzieje się tak niezwykle rzadko. Wspominałem o tym przy okazji omawiania ubiegłorocznego raportu o stanie powiatu tomaszowskiego. Odbiorca usługi, jakby w ogóle nie istniał. Opowiadanie o liczbach wynikających ze statystyk Powiatowego Urzędu Pracy dotyczących. Mówienie o tym, że uczniowie nie są zainteresowani szkolnictwem zawodowym, to (przepraszam za wyrażenie) zwykłe dyrdymały. Dlaczego? Ponieważ poradnictwo zawodowe to u nas żenująca farsa. Ono de facto nie istnieje. Osobny temat to baza szkolna. Sami nauczyciele mówią, że komputery, jakie mają do dyspozycji, cudem tylko działają. Uczeń, jako beneficjent szkolnictwa, stanowi głównie narzędzie szantażu emocjonalnego. 

Popatrzmy na trzy poniższe tabele. Pokazują one proces naboru do tomaszowskich liceów. Jako pierwsze, celowo pokazuję liceum, będące najwyżej w rankingu Perspektyw.  

Szkoła-oddział/grupa Liczba miejsc Liczba chętnych ogółem Liczba chętnych z pierwszej preferencji
1b-ch [O] biol-chem-ang (ang-niem,ros) 34 92(0) 22(0)
1hum [O] pol-hist-ang (ang-niem,ros) 34 82(0) 14(0)
1med [O] biol-chem-ang (ang-niem,ros) 34 94(0) 8(0)
1men [O] mat-geogr-ang (ang-niem,ros) 34 118(0) 18(0)
1m-f [O] mat-fiz-ang (ang-niem,ros) 34 74(0) 16(0)
II Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Żeromskiego - RAZEM 170 246* 78(0)

 

Kolejnym jest I liceum ogólnokształcące im. Jarosława Dąbrowskiego

Szkoła-oddział/grupa Liczba miejsc Liczba chętnych ogółem Liczba chętnych z pierwszej preferencji
1A POLITECHNICZNA 34 121(0) 39(0)
1B LINGWISTYCZNA 34 131(0) 31(0)
1C MEDYCZNA 34 150(0) 47(0)
1D PRAWNO-DYPLOMATYCZNA 34 179(0) 55(0)
1E EKONOMICZNA 34 185(0) 40(0)
I Liceum Ogólnokształcące im. J. Dąbrowskiego w Tomaszowie Mazowieckim - RAZEM 170 370* 212(0)

 

I jako ostatnie IILO przy ZSP nr8

Szkoła-oddział/grupa Liczba miejsc Liczba chętnych ogółem Liczba chętnych z pierwszej preferencji
1A [O] geogr-wos-ang (ang*-niem*) 34 144(0) 20(0)
1B [O] pol-hist-ang (ang*-niem*) 34 103(0) 21(0)
1C [O] biol-geogr-ang (ang*-niem*) 34 100(0) 17(0)
1P [O] geogr-mat-ang (ang*-niem*) 34 110(0) 25(0)
III Liceum Ogólnokształcące im. S. Hojnowskiego (ZSP8 Tomaszów Mazowiecki) - RAZEM 136 296* 83(0)

 

Zestawienie tych danych wydaje się być zaskakujące. Wynika z nich, że najmniejszym zaintersowaniem cieszy się szkoła najbardziej prestiżowa i utytułowana.  Na dzień dzisiejszy kierując się jedynie preferencjami uczniów, moglibyśmy tę właśnie szkołę zamknąć. Dlaczego? Policzcie liczbę uczniów z pierwszej preferencji (373) a następnie liczbę miejsc ogółem (476). Mamy w liceach o 100 miejsc więcej niż wynika to z realnego zapotrzebowania. I to w kontekście jednego tylko rocznika. Ktoś zszokowany? Doprawdy? Pytanie: co oświatowi administratorzy robią w czasie wolnym od imprez, akademii i bardziej lub mniej oficjalnych uroczystości, gdzie możena do woli fotografować się z "vipami" i samemu aspirować do miana "vipa". Trudno powstrzymać się od złośliwości. Należy podziękować rządowi, że reformą wprowadził 4-letnie licea, bo dzisiaj już rozmawialibyśmy o zamykaniu jednej ze szkół i opozycyjni lokalni działacze (którzy również są autorami tej katastrofy) mieliby pełne satysfakcji używanie. Bo przecież dla partyjnych działaczy im gorzej, tym... lepiej. 

Mógłbym długo pisać o konieczności podejmowania konkretnych działań, ale nie jest to moje zadanie. Nie jest to też miejsce ani czas. Powiem tylko, że kluczową jest współpraca między szkołami różnych poziomów, ale nie jednorazowa i oparta na ordynarnym marketingu, ale stałej pracy u podstaw. Podkreślam: stałej. Niestety niektóre stanowiska kierownicze (kluczowe z punktu widzenia istnienia samorządu) są partyjnym łupem przy kolejnych wyborach. Wydawać się powinno, że skoro w Powiecie naczelnikiem oświaty jest Beata Stańczyk, która jest równocześnie radną miejską, to działania oparte na synergii będą mocnym naszym atutem. Niestety tak nie jest, a oświata niczym rozpędzona kula stacza się po równi pochyłej. Tak to właśnie jest kiedy mamy do czynienia z "leserami" nastawionymi nie na działanie a na autopromocję.  Mówiąc bardziej dosadnie: jeśli chcemy tomaszowskiej oświacie pomóc, to czas na zmiany personalne. 

Żebyśmy byli sprawiedliwi, Tomaszów nie jest wyjątkiem. Dwa najwyżej w w/w rankingu notowane licea to: Publiczne LO Politechniki Łódzkiej oraz  I LO im. Mikolaja Kopernika. 

O ile w pierwszym liczba kandydatów jest stosunkowo wysoka, co ma związek z bogatą bazą dydaktyczną. To już w drugim wygląda inaczej 

Szkoła-oddział/grupa Liczba miejsc Liczba chętnych ogółem Liczba chętnych z pierwszej preferencji
1A [O] mat-geo-ang (ang-niem*,fra*) 30 110(0) 20(0)
1B1 [O] mat-fiz-inf (ang-niem*,fra*) 15 98(0) 18(0)
1B2 [O] mat-fiz-chem (ang-fra*,niem*) 15 101(0) 13(0)
1D [O] biol-chem-mat (ang-niem*,fra*) 30 109(0) 26(0)
1E [O] biol-chem-mat (ang-niem*,fra*) 30 96(0) 19(0)
I Liceum Ogólnokształcące w Łodzi - RAZEM 120 213* 96(0)

 

Można się oczywiście spodziewać, że łódzkie liczby, będą stanowić pretekst do usprawiedliwiania własnej indolencji. Można i tak, przecież u nas jest źle, ale u Was... biją murzynów. Bóg Ojciec Miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą, przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna i wylał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech ci udzieli przebaczenia i pokoju, przez posługę Kościoła. I ja odpuszczam Tobie grzechy, w imię Ojca, Syna i ducha Świętego. (...) Pan odpuścił tobie grzechy. Idź w pokoju.

W ten sposób możemy przejść do beneficjenta numer 2. Kto nim jest? Jak myślicie? Oczywiście rodzice. I to dopiero jest temat na co najmniej wielotomowy podręcznik pscyhologii stosowanej. Czy to przypadek, że dzieci wybierają szkoły, w których (jak same mówią) jest lżej, gdzie można mniej pracować, gdzie nie ma presji na wynik? Od lat tomaszowskie II Liceum ma opinię szkoły, gdzie ta presja jest wyższa. 

Z kolei u konkurencji nauka przebiega zdecydowanie mniej stresowo. Uczą się Ci którzy chcą. Szkołę kończą wszyscy. Problem pojawia się na studiach. Kiedy uczyć się trzeba intensywnie i systematycznie. Często, jako przykład daję moje własne dziecko, które (nie chwaląc się) kończyło szkołę, jako absolwent roku z bardzo dobrymi wynikami na maturze. Chłopak chodził do klasy o profilu prawnym. Kierunek studiów prawniczy z tej klasy wybrały dwie osoby. Po drugim roku została już tylko jedna. Coś tu nie działa? No pewnie. 

Pozornie ten temat nie łączy się z beneficjenetem nr 2. W rzeczywistości jest on kluczowy. Bo to rodzice są głównym konsultantem wyboru drogi życiowej dziecka (przynajmniej powinni być). Dlaczego dziecko szuka łatwiejszej drogi? Odpowiedź jest prosta. Ponieważ rodzice rozwiązują za dzieci wszelkie trudności. Uczą skrajnie konsumpcyjnego stosunku do życia. Oznacza to, że samo potrzebują edukacji nie mniej niż ich własne pociechy. 

Z kolei grzechem II Liceum oraz rodziców dzieciaków z tej szkoły jest masowa produkcja emigrantów. Młodzi, wykształceni z dużych miast, to najczęściej Ci, którzy opuścili miejsce swojego urodzenia. Do emigracji zachęcają ich zresztą sami rodzice. Takie działania to nic innego, jak czynienie w przyszłości z samych siebie pensjonariuszy Domów Pomocy Społecznej. Niestety, nazbyt często spotykam starych i niedołężnych ludzi, którzy własne dzieci widują raz na pół roku (o ile nie spędzają świąt w Cortina d’Ampezzo). A przecież mówiło się zawsze, że inwestycja w dzieci, to najlepsza inwestycja. Często (przykro to mówić) z ujemną stopą zwrotu. 

Pominę w tych rozważaniach nauczycieli (choć nie do końca), bo na ich temat piszę aktualnie inny całkowicie tekst. Wystarczy jedno zdanie. Że dzisiejsi różnią się znacząco od tych, których ja pamiętam z czasów, kiedy sam chodziłem do szkoły (i to 6 dni w tygodniu) . Przemilczę również temat samorządowych jednostek, które szkoły prowadzą. Każdy ma możliwość ocenić sam. Osobno też pokażę wyniki naborów do szkół o profilach zawodowych. 

 

Szkoła-oddział/grupa Liczba miejsc Liczba chętnych ogółem Liczba chętnych z pierwszej preferencji
Liceum Sztuk Plastycznych im. Stanisława Wyspiańskiego ( ZSP6 Tomaszów Mazowiecki) - 1LSP [O] h.szt.-ang (ang-niem) 26 30(0) 27(0)
Liceum Sztuk Plastycznych im. Stanisława Wyspiańskiego ( ZSP6 Tomaszów Mazowiecki) - RAZEM 26 30* 27(0)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mamba 29.07.2020 12:10
Czarna mamba do roboty a nie lizanie lodów ze starostą. Jestem ciekawa skad znała smak lodow jakie jadł starosta ? Dla nie wiedzących o co chodzi prosze wejsc na profil pani naczelnik. Masakra

Absolwentka2 28.07.2020 15:41
Liczba osob chętnych mówi sama za siebie. Jestem absolwentką tej szkoły i gdybym mogła wybrać jeszcze raz moja decyzja byłaby inna. Liczbę nauczycieli, u których widac było pasję z nauczania można wskazać na placach jednej ręki. Bardzo dużo wymagają niekoniecznie ucząc odpowiednio i pomagając uczniom. Ale czego sie spodziewać jeśli w klasie maturalnej nauczycielka jest zajeta robieniem paznokci na lekcji, a matematyczka nie wyjaśnia zagadnień, natomiast błędne wyniki zrzuca na winę autora książki. Wydałem mnóstwo pieniędzy na korepetycje i nie jest to żadna zasługa rady pedagogicznej tej szkoły. Psychicznie byłam wrakiem po 3 latach, nieprzespane noce, mnóstwo stresu, pretensje nauczycieli. Jednym słowem dramat. Z ważnych rzeczy, idąc do tej szkoły myślałam, że prezentuje ona jakies wartości. Jednak niektórzy nauczyciele woleli przykuwać swoją uwagę promujac niemoralne zachowania niemające nic wspólnego z prezentacją jakiś wartości. Osobiście nie znam ani jednej osoby, która byłaby z tej szkoły zadowolona, a dobre wyniki egzaminów to tylko i wyłączenie zasługa korepetycji, uczniów oraz ich rodziców.

gorszy sort 27.07.2020 20:53
W poprzednim roku szkolnym II liceum do klasy "hum" przyjmowało uczniów z bardzo średnimi wynikami gimnazjalnymi , tj wrzesień 2019. Kiedy w społeczeństwie zaginęły wyrazy,honor,ambicja pojawiło się słowo łatwizm , taki stan rzeczy stał się oczywistością społeczną łatwizm.

ETM 27.07.2020 14:15
"Tak to właśnie jest kiedy mamy do czynienia z "leserami" nastawionymi nie na działanie a na autopromocję." - idealnie w punkt.

Maturzystka 26.07.2020 22:27
Jeśli mam być szczera nie rozumiem negatywnych komentarzy na ten atmosfery panującej w II liceum - myślę, że jest to jedna z tych rzeczy, którą ta szkoła może się poszczycić. W tym roku pisałam maturę, a więc przeżyłam już tam te swoje 3 lata i mogę potwierdzić, że jest to zdecydowanie wymagająca szkoła, ale większość nauczycieli również jest zaangażowana i jest ogromna ilość akcji w szkole - zaczynając od prostych zbiórek pieniędzy, przez wolontariaty, organizacje apeli, koncertów, festynu, na miniprzedsiębiorstwach i spotkaniach z absolwentami kończąc. Rozmawiając jeszcze ze znajomymi z I liceum, nie mogę się zgodzić, że to właśnie w moim liceum nie ma czasu na rozwijanie własnych pasji i zainteresowań - z tego co słyszałam to właśnie w I liceum dyrektorka powiedziała maturzystce chcącej zdawać hiszpański, że nie będzie organizowała komisji na egzamin dla jednej osoby, kiedy to w II liceum w tym roku takie komisje powstały - nie na jeden egzamin, a kilka (hiszpański, francuski, historia sztuki, filozofia). Wymagający nauczyciele to raczej atut tej szkoły. Oczywiście II nie jest też takie kolorowe i rzeczywiście słabsi uczniowie mają gorzej, ponieważ są z czasem tępieni przez nauczycieli, mówię z czasem, ponieważ zwykle odbywają się rozmowy z takimi uczniami. Jednak dla chcącego niż trudnego i nawet ledwo mając 50% frekwencji przez II liceum można przebrnąć zdobywając przy tym fajne wspomnienia, ponieważ atmosfera i ludzie są niezwykli. Nie każdy nauczyciel też jest dobry i potrafi nauczyć, jednak za to każdy jest wymagający - z biegiem czasu uznaję, że ma to swoje plusy i najbardziej ukazały się one w trakcie tegorocznej kwarantanny przed matura, ponieważ dzięki takim nauczycielom opanowałam to jak się samodzielnie uczyć i znaleźć motywacje do tego - także jak myśleć (czyli cech raczej przydatnych na studiach i w dorosłym życiu). II jest zdecydowanie szkoła wymagającą, jednak da się w niej przeżyć nie zapadając po drodze w depresję (jak opinia publiczna może uważać).

Iwoj 27.07.2020 06:08
Tylko po co ten rosyjski w 1 klasach?

Memcina 27.07.2020 13:01
Bo tego wymaga podstawa programowa? xD Żeby był drugi język obcy? Wy zdajecie sobie sprawę, że każda szkoła ma taki sam wymiar godzin?

Zielono 03.08.2020 14:18
W II LO jest przede wszystkim dobrze tym, którzy są zdolni, a słabsi uczniowie są zdani sami na siebie. A jeżeli się nie mylę, to zadaniem nauczyciela jest NAUCZENIE każdego, nie tylko bardzo zdolnych uczniów, ale przede wszystkim tym, którzy z opanowaniem materiału mają problemy. Tępienie raczej nie jest wychowawcze, nie sprawia także, że uczeń zacznie lepiej się uczyć. Tępienie nie jest poprawne moralnie, jest po prostu złe i dziwię się, że podchodzi się do tego z takim spokojem. Nauczyciel kładzie się na podłodze i mówi uczniom, że zniża się do ich poziomu – czy to jest tzw. dobra atmosfera renomowanego II LO? Albo mówienie słabszym uczniom, że nauka i tak nic im nie da i skończą jako nieudacznicy? Dobra sława tego liceum skończyła się już dawno temu, teraz to raczej szkoła osławiona bazująca na dawnej dobrej opinii. Nauczyciele powinni być wymagający, ale chyba najpierw powinni czegoś nauczyć, bo przypisywanie sobie nie swoich zasług nie jest w żadnej mierze jedną z wartości, o których II LO tak głośno lubi mówić ;)

Fan pana Piotra 26.07.2020 21:48
Pipi pupu, szkoła taka stresująca, moje dziecko musi brać xanax. Jestem bardzo ciekaw jak wasze dzieci pójdą do jakiegoś korpo i jak wtedy będą sobie radziły ze stresem, skoro już dzisiaj stresują ich: jakieś tam wypracowanie o *** marynie, obliczenie miejsc zerowych paraboli, czy najgorsze z najgorszych, bycie zmuszanym do gry w piłkę nożną

cel 26.07.2020 20:07
À propos II LO - niestety, ale sama prawda!

Rodzina 26.07.2020 15:31
Moje dziecko uczęszcza do II LO. Powiem tak. Żałuję bardzo że nie wybrała innej szkoły. Atmosfera jest nie do wytrzymania. Nie tylko pomiędzy uczniami ale relacje z nauczycielami też nie są fajne. Psychicznie powiem że dziecko jest wykończone. Mało było dni w roku szkolnym że dziecko wracało zadowolone. Aby tam chodzić trzeba mieć silną psychikę. Osoby spokojne chcące się skupić na nauce nie mają szans na szczęśliwe przebywanie w tej szkole. Nauczyciele mają swoje pomoce naukowe które w większości nie pokrywają się z podręcznikami uczniów. Jak ktoś napisał wcześniej jest tam nauczanie z innej epoki. Ale to prawda. Oczywiście w tej szkole najgorsze jest to jak nauczyciele mają swoich wybranych pupilów a wtedy skupienie uwagi jest na nich a reszta uczniów jest bo jest tzn.idzie w odstawkę. ?

były uczeń 26.07.2020 20:19
Potwierdzam w 100%. Myślicie że w Warszawie ktoś słyszał o 2 lo z Tomaszowa Mazowieckiego? Śmiech na sali... Nauczyciele przekonani że są kimś wyjątkowym traktują uczniów jak zło konieczne...

Absolwentka 26.07.2020 21:34
Jestem tegoroczna absolwentka II LO i mam kompletnie inne doświadczenia od tych opisanych przez pani córkę. Nie mieszkam również w TM, dojazd szkoła-dom zajmował mi średnio 1,5h wliczając czas czekania na autobus i ze wszystkim dawałam radę. Uważam, że dla chcącego nic trudnego, zważając na to iż w pierwszej klasie rzeczywiście miałam problemy - przeskok poziomu nauczania był ogromny w porównaniu z wiejskimi szkołami, ale w szkole przebywałam szczęśliwie. Atmosfera to jeden z jej najlepszych atutów. Nauczyciele, owszem, czasami używają dodatkowych materiałów, ale to raczej w formie zachęcenia do poszerzenia tematu. Nie powiem. Nie każdy nauczyciel jest tam dobry i rzeczywiście wybieranie pupilów ma zjawisko wśród niektórych, jednak nie powiedziałbym, że inni idą w odstawkę - chociaż zdarzało się tak, że nauczyciel dopasowywał poziom trudności sprawdzianów właśnie pod tych zdolniejszych uczniów, przez co ci słabsi mieli problemy z ich zdaniem, jednak mi osobiście nigdy nie odmówiono dodatkowego omówienia jakiegoś zagadnienia. Po tych 3 latach w II liceum mogę przede wszystkim powiedzieć, że jest to szkoła dla ludzi ambitnych, która wychodząc poza schematy nauczania pragnie nauczyć samodzielnego myślenia i działania - czego przykładem są rożne akcje jak miniprzedsiębiorstwa, pola nadziei, spotkania z absolwentami, rożnego typu zbiórki - myślę, że inne szkoły w TM nie miga się pochwalić taka ilością akcji szkolnych. Rzeczywiście momentami bywało trudno, jednak moim zdaniem warto, w końcu dalej w życiu raczej łatwiej nie będzie.

Absolwentka 26.07.2020 07:39
Skończyłam 2 LO i jeżeli sytuacja w tej szkole się nie zmieni, to nie wiem czy nie będę synowi tej szkoły odradzać. Wspominam ją bardzo dobrze, ale wiele osób z mojej klasy nie dostało się na wymarzone studia, bo zamiast w klasie maturalnej uczyć się przedmiotów maturalnych, a resztę ulżyć, to cisnęli ze wszystkiego. Tak,bo komuś marzacemu o politechnice i zdającemu maturę z angielskiego bardzo potrzebna jest wtedy historia i rosyjski. A u kuzynki w 1 LO tego nie było. Oprócz tego to są szkoły, które dostają dobrych uczniów, a i tak wszyscy którzy chcą iść na medycynę, geodezję, architekturę chodzą na korki. To może lepiej iść do z pozoru gorszej szkoły, mieć czas na naukę tego co ważne i ewentualnie i tak nadrobić na korkach. W końcu dla osób wybierających liceum ogólnokształcące jest to po prostu kolejny etap w drodze na studia...

Odwrotnaopinia 26.07.2020 22:07
Nie wiem kiedy pan uczęszczał do II, ale ja jakiś czas temu je ukończyłam (załapałam się jeszcze na gimnazja, czyli chodziłam do II 3 lata) i nie mogę się zgodzić. W pierwszej klasie rzeczywiście może kilku nauczycieli naciskało na swoje przedmioty typu historia, geografia, jednak wtedy też mieliśmy jeszcze materiał podstawowy z przedmiotów, które w drugiej i trzeciej klasie rozszerzyliśmy - w pierwszej klasie każdy uczy się tak naprawdę tego samego, tylko nauczyciele od przyszłych rozszerzeń wybranej klasy, którą będą prowadzić, częściej przypominają o maturze i solidnej pracy. W drugiej i trzeciej klasie tak naprawdę skupiliśmy się tylko na rozszerzeniach i przedmiotach obowiązkowych na maturze. Nauczyciele innych przedmiotów doskonale potrafili to zrozumieć i zawsze można było się z nimi dogadać. Na pewno nie działali na nasza szkodę. Skupiałam się tylko na przedmiotach z rozszerzenia, owszem uczęszczałam na korepetycje, jednak nie było to wymagane ze względu na i tak spora ilość prac domowych, dlatego też nie każdy ode mnie z klasy uczęszczał na korepetycje. Wydaje mi się, że podejście nauczycieli jednak się trochę zmieniło w porównaniu z tym jakie mieli kiedy Pan tam uczęszczał. Na pewno atmosfera nadal pozostała świetna, a nauczyciele od rozszerzeń wymagający.

woeak 25.07.2020 21:57
Nie niech młodzi inteligentni ludzie siedzą w Polsce pracując za grosze, pracując dodatkowo na emerytury komuchów i debili, którzy gotują im taki anie inny los.

stmn VULCAN 25.07.2020 16:20
Artykuł strasznie spłaszczony.W rzeczywistości należałoby omówić kryteria naboru, oraz sam proces naborowy. Wydaje mi sie, że uczniowie boją się wyboru 2 LO, jako szkoły pierwszego wyboru i stąd wybierają "pewne" 1 LO. Rokrocznie na forach pojawiają sie pytania "ile trzeba miec do szkoly x" Dostęp od historycznych statystyk powinien trochę pomóc. Odnośnie współpracy na linii powiat - miasto, to czy w tym roku nie udało się nawiązać współpracy w kat naborów? Czy szkoły miejskie nie uczestniczyły (pomagały) w naborze swoich absolwentów? O ile dobrze pamiętam, to oświata w powiecie tomaszowskim radzi sobie nieźle na tle innych powiatów (w kat. finansów).

Anka 25.07.2020 20:06
Nie jest to kwestia strachu przed IILO. Wśród uczniów krąży od kilku lat kiepska opinia na temat naucznia w drugim, stosunku nauczycieli do uczniow, stąd wybór pierwszego. Sama mam dziecko, które mogło wybierać dowolną szkołę, bo mialo swietne wyniki i zdziwilam sie, że pierwszym wyborem było ILO, kiedy IILO jest wyzej w rankingach. Zapominamy, że uczniów (oprócz rankingów) interesuje atmosfera w szkole. To ich najlepsze mlodzieńcze lata, muszą się kształcić i rozwijać, ale muszą tez miec czas na relacje społeczne, przyjaciół itd. Nikt nie chce sie użerać z nauczycielami z metodami nauczania z innej epoki. No i pierwsze jest w centrum. Blisko do Maca, do autobusu itd. Drugie troche z boku. Uczniowie biorą pod uwage również lokalizację szkoły. To wiem od uczniów, nie z domysłów dorosłych.

A 26.07.2020 07:26
Dokładnie! Dzisiejsza młodzież wie że warto zadbać nie tylko o swoje wykształcenie, ale również o zdrowie psychiczne... i ja ich rozumiem!

Absolwent 2 lo 27.07.2020 01:34
Prawda jest taka, że jeśli komuś wadzą nauczyciele to nieważne czy pójdzie do 1 lo czy do 2 lo zawsze można przyczepić się do nauczycieli. Inna sprawa, że uczniowie z 1 lo chodzą na korepetycje do nauczycieli z 2 lo i na odwrót. Wszyscy o tym dobrze wiedzą ale nikt z tym nic nie robi bo pieniądze u korepetytorów muszą się zgadzać... czasem trudno się połapać którzy nauczyciele pracują na wynik którego liceum ;) A zarzut co do lokalizacji wydaje się być nietrafiony... Tomaszów nie jest metropolią i spod 2 lo na plac Kościuszki to 5 minut autobusem i 15 minut pieszo więc nie przesadzajmy...

question 25.07.2020 21:49
Być może oświata w powiecie dobrze sobie radzi. Ale w Oświacie nie chodzi o pieniądze lecz o edukację na jak najlepszym poziomie. Ważnym są tutaj wynagrodzenia nauczycieli (chcesz więcej - pokaż że więcej potrafisz dać), podstawy programowej (najlepiej skorzystać z przykładu Finlandii), wyposażenie szkół (dobrze, że szkoły biorą udział w projektach unijnych bo w innym przypadku wyposażenia technicznego nie mieliby do tej pory). Zmiana w ilości godzin z przedmiotu (zamiast 2 godzin religii - wg Konkordatu religia ma być w szkole - dać 1 godzinę, drugą przeznaczyć np. na matematykę, fizykę, chemię. Konkordat również nie określa na jakim poziomie ma być religia w szkole - zrezygnować z tych godzin w szkołach ponadgimnazjalnych na rzecz nowych przedmiotów (tak jak w Finlandii) - dających kwalifikacje życiowe. Pewnie wielu się narażę - ale (mocno spłaszczając) tak to widzę.

były uczeń 25.07.2020 15:44
Zamknąć 2lo i tyle, płakać nie będziemy...

aloj 25.07.2020 18:44
Myślę że nie byłeś uczniem 2lo, bo tak byś nie napisał. Chyba że trafiłeś z przypadku.

ka 25.07.2020 14:58
Edukacja w niektórych placówkach oparta jest na korepetycjach --- za dużo biorą a niekiedy to są tylko łapówki--- rodzic myśli też portfelem.

G 25.07.2020 14:58
Moim zdaniem najpierw należy zreformować cały system edukacji. I mam na myśli prawdziwą reformę, a nie populizm stosowany przez obecną i poprzednią władzę. Sama likwidacja gimnazjum nie zmieniła w zasadzie nic. Problemem jest to, że nadal w szkołach młodzież uczy się bezużytecznej papki. W konsekwencji trudno jest zainteresować ucznia danym tematem. Do tego marginalnie traktuje się tematy praktyczne (np. aspekty prawne czy ekonomiczne). Jeżeli edukacja będzie zorganizowana tak, aby nie powodowała poczucia bezsensu i frustracji, to i samo zarządzanie placówkami oświatowymi będzie znacznie łatwiejsze.

Pycha 25.07.2020 13:45
kroczy przed upadkiem. Jeśli ręcznie się obsadza stanowiska w szkolnictwie ludźmi typu bmw- po linii partyjnej, to co się dziwić efektom. Nawet jak będzie źle to nie powiedzą co myślą, ze strachu o korytko. Potem niech się martwią inni.

Ajdejano 25.07.2020 17:14
100 - 200% racji. Już od wielu lat zauważam, że młodzi ludzie są coraz głupsi. Mają problem z odpowiadaniem na zupełnie zasadnicze pytania z każdej dziedziny. Szkoły "kształcą" debili, a nie wykształconych ludzi. I to jest wina politycznego systemu i m.innymi nauczycieli, którzy zupełnie nie dbają o to, aby dobrze uczyć dzieci, tylko o to, aby nie stracić stołka.

Laurka 25.07.2020 18:23
Panie Janku jak Pan nie ma pojęcia o czymś to lepiej zamilknąć

Vlad_Palovnick 26.07.2020 07:07
Jan zna sie na wszystkim. Jeśli twierdzisz inaczej to jesteś czerwony pająk z tomasiówka ;)

Ajdejano 26.07.2020 18:55
A ten: znów zza węgła "coś " mamrocze. Ten typ już tak ma!!!

Ajdejano 26.07.2020 19:11
Panie/Pani Laurka: tak się składa, że jak moje dzieci chodziły do szkoły podstawowej i do średniej, trudno to sobie wyobrazić, ale byłem przewodniczącym komitetu rodzicielskiego w podstawówce i w szkole średniej. Poza tym, mam wielu znajomych nauczycieli i kilku znajomych dyrektorów szkół (podstawowych i średnich), z którymi nieraz rozmawiam. Tak więc załóżmy, że "cóś-tam" na temat naszej oświaty wiem. Poza tym: Wy nauczyciele, od zawsze uważaliście i uważacie (tak jak lekarze, prawnicy), że jesteście nietykalną kastą. Rodzice tych dzieci - to motłoch, który nic nie rozumie. Jak rozmawiam z różnymi nauczycielami - jestem przerażony: co za ciemnota umysłowa. Jak tacy ludzie mogą uczyć cudze dzieci ?!?! I jakimkolwiek powołaniu do tego zawody - w ogóle nie wspomnę. Tymczasem, to właśnie Wy jesteście winni za to, że np. moje wnuczki, chodzące do szkół nie są przez Was nauczane, tylko otumaniane.

Laurka 26.07.2020 22:37
Panie Janku wiedzę i doświadczenie zdobywa się poprzez praktykę i czytanie oraz analizę dokumentów, raportów i opracowań. Sama znajomość ogromnej ilości osób, kompletnie nic nie znaczy. Proszę zrozumieć że środowisko jest krytyczne również wobec tej jego części, która nic nie wnosi do jakości i rozwoju edukacji. To raczej Pan i Panu podobni powinni się uderzyć w piersi. Bo o zatrudnieniu kogokolwiek w edukacji od wielu lat nie decyduje często dyrektor tylko ktoś wyżej. Żądam pytanie czy w okresie gdy był Pan przewodniczącym RR spowodował Pan zmiany w podejściu nauczycieli do obowiązków. Ile razy opiniował pan lub wnioskował usunięcie złych nauczycieli z zawodu? Czy zna pan takie przypadki. Proszę o naprawdę nie wypowiadane się w ten sposób bo nie jesteśmy żadną kasta. Znam za to takich którzy całe życie żyją z samorządu, zmieniając co kadencję stanowiska i opcje. Czy wg Pana ilość imprez, akademii i różnych eventow przybyła i na czyje życzenie?

Ajdejano 28.07.2020 09:17
Pan/Pani jest nauczycielem/nauczycielką, ale żyje Pan/Pani nie należytym wykonywaniem zawodu nauczyciela z powołania, a tą straszną, lokalną, wsiową samorządową "polytko": samorządem, imprezami, akademiami i różnymi eventami. Jeśli jest się nauczycielem z powołania (a nie po znajomości), to trzeba rzetelnie wykonywać swoje powołanie, a nie jęczeć i pouczać innych (jak to jest w zwyczaju tych niby nauczycieli). Skupić się na nauczaniu i wychowywaniu cudzych dzieci, a nie na połajankach tzw. "rodzicielskiej ciemnoty". Przy okazji. W czasie tzw. "rewolucji solidarnościowej" byłem przewodniczącym RR w szkole podstawowej. Wtedy nadeszła "moda" na pilne zmiany dotychczasowych dyrektorów szkół na nowych, tzw. "prawicowych" (czytaj: swoich) i np. na obowiązkowe wieszanie krzyży w klasach (zaznaczam: chodzę do kościoła). I wówczas potrafiłem sprzeciwić się "siłowemu" załatwianiu takich spraw ( w kuratorium zrobiłem drakę i niby "konkurs " na dyrektora został wstrzymany, a śp księdza proboszcza zaprosiłem na zebranie RR i wyjaśniłem, że przynoszenie plastikowego worka z krzyżami do szkoły i rzucanie tego worka dyrektorce na biurko z poleceniem rozwieszenia krzyży w klasach jest niedopuszczalne). Wiele razy poruszaliśmy sprawy niskiej oceny dzieci ze szkoły na egzaminach wstępnych do szkól średnich - zwłaszcza z matematyki. W związku z tym 2-3 razy byłem WZYWANY na posiedzenia rady pedagogicznej. Po tych 2-3 wezwaniach,już nie mieli ochoty mnie molestować. Przy okazji. Podobna sytuacja była w szkole średniej, w której nauczycielom i księdzu od religii wydawało się, że są co najmniej bogami.

Opinie

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Polecane

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie Nawet 40 stopni w Polsce. Czerwone ostrzeżenie IMGW dla Tomaszowa i powiatu Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Od dinozaurów po „Łowcę androidów”. Filmowy sierpień w Heliosie w Tomaszowie Biura na wynajem w Łodzi – jak wybrać przestrzeń dopasowaną do potrzeb firmy? Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Totalne chamstwo i prostactwo prezentujesz. Taki ktoś nie może być zwolennikiem PiSu. W PiSie są w większości ludzie wykształceni na poziomie. Powściągliwi w obelgach i ubliżaniu. Człowieku kim Ty jesteś, kogo reprezentujesz?. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ewa. Treść komentarza: Ostro , głupio i bez sensu masa epitetów które świadczą o Twoim bardzo niskim poziomie .Tykanie przez użycie samych imion osób ze spółdzielni to objaw Twojego prostactwa i flustracji. Człowieku układy komunistyczne odeszły wraz z komunizmem. Zapewniam Cię że Pan Prezes Jan Nowakowski wyrósł dawno z takich pojęć jak,, komunistyczny układ". Masz alerię na starą ideologię, weż coś na opanowanie i nie obrażaj ludzi .Członkowie spółdzielni nie są "ciemną masą" no chyba że są Twojego pokroju. To że nie doszło do walnego zgromadzenia to bardzo dobrze się stało. Do Twojej wiadomości nie pracuję w spółdzielni, nie mam też w niej układów nie bywam na walnych zebraniach. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Wg mnie, zboczone określenie "psycholożki" oznacza specjalistki, czyli (w normalny języku) kobiety, zajmujące się psychologią (np. psychologią tłumu, psychologią społeczną, itp.). Obecnie (i niestety) obowiązuje debilowaty, czyli tzw. nowoczesny język (debilowata nowomowa) tupu: pani profesora, pani magistra, pani dyrektora, psycholożka. Podsumowanie: debili nie sieją, sami się rodzą. Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Na spokojnie nie gonić nie gonić opozycja zawsze była jest i będzie UCZYĆ,UCZYĆ KAŻDA LEKCJA TO NAUKA I DOŚWIADCZENIE KTÓREGO NIGDY NIE JEST ZA DUŻO. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Logiczne podejście. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz w zupełności rację. Ten materiał jest bardzo dobry. Aktualna sytuacja (susza) hydrologiczna jest fatalna. Chodzi o opady, o wody powierzchniowe. Jednak nie lepiej zaczyna wyglądać sytuacja hydrogeologiczna, dotycząca wód podziemnych. Na razie tych płytkich, tzw. zaskórnych, ale w najbliższym czasie i tych głębszych wód podziemnych. Jaka jest tego przyczyna? Oczywiście, nie wciskane ludziom ocieplenie klimatu, spowodowane działalnością człowieka, ale ogólne ocieplenie klimatu w naszym rejonie, spowodowane NATURALNYMI procesami geotermalnymi, zachodzącymi na kuli ziemskiej od milionów lat. Czy ktoś uwierzy, że kiedyś 80 % Polski było pokryte morzem i był tutaj klimat tropikalny? Czy ktoś uwierzy, że kiedyś 80 % Polski było pokryte lodem? Są na to geologiczne dowody. Piasek, glina, wapienie, Nagórzyckie Groty z piaskowca, to dowody na morze i lodowiec w naszym rejonie. No, ale cóż: szwaby zawsze potrafią durnowatym Polaczkom wcisnąć głupotę: likwidujcie kopalnie, zamawiajcie wiatraki, fotowoltaikę, najlepiej u nas. Źródło komentarza: Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama