Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 25 czerwca 2026 15:48
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Wyjaławianie mózgu

Ponieważ nieczęsto przyjeżdża do Tomaszowa premier polskiego Rządu, by spotkać się nie tylko z partyjnymi kolegami ale i mieszkańcami miasta oraz dziennikarzami, miałem w poniedziałek nadzieję, że uda mi się w czasie konferencji prasowej, jaką zorganizowano w filii Uniwersytetu Łódzkiego, zadać kilka pytań, które moim zdaniem stanowią klucz dla poprawy jakości życia Polaków, w nadchodzących latach, na które także czytelnicy naszego portalu patrzą z nieskrywaną obawą.

 

 

Niestety nie udało mi się od ministra gospodarki dowiedzieć niczego na temat: finansowania szkolnictwa zawodowego, reformy szkolnictwa wyższego, obciążeń fiskalnych, nierównego traktowania podmiotów gospodarczych, transferów finansowych do tzw. „rajów podatkowych”, reformy sądownictwa, w tym Sądów Gospodarczych. Nie zadałem żadnego pytania. Nie mieli tej możliwości też inni dziennikarze. Powodem nie była niechęć Janusza Piechocińskiego do udzielania odpowiedzi ale fakt, że cały przewidziany dla dziennikarzy czas zajęła blond idiotka (z całym szacunkiem dla blondynek) z TVN, która wypytywała szefa PSL o związki partnerskie, Annę Grodzką i inne tego rodzaju pierdoły, które dla statystycznego obywatela nadwiślańskiego kraju, nie mają żadnego znaczenia.

 

Inwektywa, której użyłem w stosunku do dziennikarki jest być może nieco niegrzeczna ale za to bardzo uzasadniona. Jak bowiem nazwać osobę, która pełniącego kilka tygodni funkcję wiceszefa Rządu, pyta czy poprze wniosek opozycyjnego PiS o wotum nieufności dla tego Rządu. Janusz Piechociński odpowiedział ale wyraźnie czuł się zażenowany. Ja natomiast byłem autentycznie wkurzony na ignorancję pannicy, która zabiera mi mój cenny czas, jaki mógłbym spędzić w o wiele przyjemniejszy sposób. Tak to jest, kiedy nie ma się odpowiedniej wiedzy, żeby zadać sensowne pytanie, to stosuje się redakcyjną kalkę i wywleka tematy w danej chwili „dyżurne”.

 

Niestety tego rodzaju dziennikarstwo to u nas norma. Spotykane jest najczęściej w  tzw. wiodących mediach, które niestety silnie oddziałują na poglądy społeczeństwa polskiego. Papka sącząca się z głośników, ekranów i szpalt papierowej prasy robi wodę z mózgu każdemu. Niezależnie od tego, czy jego iloraz inteligencji sięga 160, czy oscyluje na poziomie glizdy. Słuchamy i ekscytujemy się tym kto komu i gdzie. Ależ emocje, prawda? Niesiołowski dołożył Hofmanowi…. Dał mu popalić! Co powiedział i w jakim kontekście? A kogo to obchodzi! Ważne, że było głośno i agresywnie.

 

Co jakiś czas dziennikarze wyciągają i lansują kolejne tematy zastępcze. Kiedyś to była aborcja, teraz są to związki partnerskie i Anna Grodzka, która w dodatku jest ojcem dorosłego już syna. 24 godziny na dobę trwa dyskusja. Stacje telewizyjne na zmianę przepytują to tego, to tamtego polityka, specjalistę, zawodowego komentatora albo serialowego błazna (uznając z jakichś powodów za autorytet).  

 

Z dyskusji nic nie wynika, pytania wciąż te same.  Schemat zawsze ten sam. Na początek pojawia się news. Powtarzany jest w kolejnych serwisach informacyjnych z częstotliwością 3 razy na godzinę. Następnie rozpoczyna się „popołudnie publicystyczne”. Pierwsi goście w programie „A” komentują wydarzenie. Następnie w programie „B” komentuje się to, co powiedzieli panowie w programie „A”. Przerwa na serwis informacyjny i kolejna publicystyka. Na pasku u dołu ekranu biegną wyrwane z kontekstu wypowiedzi osób z programu A oraz B. To jednak jeszcze nie koniec, bo przecież już są kolejni goście i następni dziennikarze w programie „C” i „D”. Ich wypowiedzi nie różnią się niczym od wcześniej udzielanych ale wzbogacają zasób cytatów do kolorowego tekstowego paska.

 

Przyznam, że mam już tego dosyć. Coraz rzadziej oglądam telewizję a radio TOK FM przestało być stacją, której słucham na bieżąco. Komercyjnych nasączonych reklamami również nie znoszę, więc czas za kierownicą mija mi przy dźwiękach ulubionej muzyczki.

Naprawdę nie interesują mnie prowokacje Janusza Palikota ani Anna Grodzka, jako kandydat na wicemarszałka Sejmu, przepychanki, kłótnie, związki partnerskie i to, czy marszałek albo wicemarszałek Sejmu zgarnął 40 tysięcy nagrody. Skoro ją otrzymał, to widocznie mu się należała i tyle. Dostają je wszyscy w budżetówce. Nie jest dla mnie problemem krzyż wiszący w szkolnej klasie ani w Sali obrad Rady Miejskiej. Mnie on nie przeszkadza. Jeśli ktoś go powiesił, to znaczy, że ma on dla niego znaczenie a dopiero jego agresywne zrywanie lub oprotestowywanie jest przejawem ograniczania wolności i swobód obywatelskich. Bo zawsze kojarzy się ono z zakazami niż akceptacją.

 

Dlaczego te wszystkie „ważne” i „medialne” tematy mnie nie interesują? Bo zwyczajnie mam inne, codzienne problemy. Mam na utrzymaniu rodzinę, w tym dwójkę uczących się dzieci. Muszę co miesiąc opłacić czynsz, który rośnie każdego roku. Co dwa miesiące otrzymuję fakturę za energię elektryczną i zastanawiam się dlaczego muszę płacić (wciąż więcej i więcej) za prąd nawet wtedy kiedy z niego nie korzystam. Problemem moim są przychody na poziomie sprzed 5 lat przy ponad 100 procentowym wzroście kosztów. Martwi mnie upadek przedsiębiorczości i ponad 20 procentowe bezrobocie. Katastrofą jest niski popyt i siła nabywcza przeciętnego obywatela.

 

Wiem, że to tematy trudne ale warto o nich rozmaić. Próbował to robić w poniedziałek Janusz Piechociński ale w merytoryczny rytm dyskusji, raźnym krokiem wkroczyła w sposób pozbawiony samokrytyki, gwiazdeczka TVN-u.  Do wicepremiera i jego wizyty w Tomaszowie jeszcze na łamach portalu powrócimy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 12.02.2013 09:03
Do "Potwora z Nowego Miasta". Uprzejmie informuje, że ja urodziłem się w Tomaszowie Mazowieckim. Nie w Tomaszowie. W Nowym Porcie bywałem. Kilkadziesiąt lat temu. Pozdrawiam.

Potwór z Nowego Portu 08.02.2013 20:07
Szanowny Panie "Urodzony" (co za pretensjonalność; brakuje tylko "szlachetnie"... Szlachetnie urodzony..., psia kość, i to w Tomaszowie Mazowieckim; Ho-ho!!!!). Niech Pan się łaskawie odczepi od lokalnego dziennikarza i go nie poucza, jak ma prowadzić swe dzieło, bo według wszelkich miar teorii i praktyki ten redaktor daje sobie znakomicie radę, a więc informując, zadając pytania i spełniając służbę społeczną, jaką jest dziennikarstwo. Zapewne uczono "Urodzonego" na ćwiczeniach na Studium Dziennikarskim UW, że trzeba być pokornym i słuchać innych, nawet syna stróża (Andrzej Kantowicz: "Obowiązki pokory, otwartych uszu oraz opuszczenia wyniośle zadartego nosa w dziennikarstwie"; maszynopis, biblioteka Studium Dziennikarskiego Uniwersytetu Warszawskiego). Niech więc ten "Urodzony" wygłasza swe referaty gdzie indziej i nie poucza z aż tak "urodzonych" wyżyn naszego tomaszowskiego dziennikarstwa 2013, które zawsze sobie świetnie radziło w porównaniu z osiągami tzw. centrali. Niech więc też ten, och już na takie wszystkie wyżyny wyniesiony, zakochany w sobie bez pamięci i przez wszystkich uwielbiany "Urodzony" nie poucza nas z zastosowaniem wrednego i przez praktykę nigdy niepotwierdzonego, sporządzonego chyba tylko ze względu na swą osobę mniemania, że dziennikarstwo jest z natury "niekulturalne", a więc niemoralne, usprawiedliwiające brak kultury i chamskie rozpychanie się łokciami, którego tak konsekwentnie unika redaktor Mariusz S. Na przywołanych przez "Urodzonego" podyplomowych studiach dziennikarskich żaden z wykładowców nie propagował chamstwa jako metody na poprawiania sobie samopoczucia. Nic tu nie da powoływanie się na jakąś, jedną z dziesiątek ofiar tego zawodu, korespondentkę w USA. Przedtem byłoby lepiej tę panią z wielkiego świata spytać, czy zgadza się na użycie jej kompletnie nieznanej osoby do dyskusji w rejonie małej agolmeracji, gdzie wykazane są grzechy i postępki każdego z żyjących tu, wśród nas, śmiertelników. Co ta osoba, twierdzi pan - Warakomska nijaka, ma do powiedzenia na nasze, tomaszowskie tematy? USA jest tak daleko, a Tomaszów tak blisko. "Urodzony" coś kwili w temacie "Dla dobra czytelników...?!" Chyba "Urodzony" zgłupiał. Czytelnicy ostatnio nie czytują nic, a jeśli tak, to nigdy nie zapamiętają nazwiska "Urodzonego", chyba że byłby Mikaelem B. z miesięcznika "Millenium", co mu stanowczo nie grozi, bo to nie jego poziom. Niech więc "Urodzony" raczej unika rejonu Nowego Portu.

FYA! 08.02.2013 18:46
UwTM, Z tym rozpychaniem się łokciami to nie każdy potrafi. To chyba kwestia wychowania. Ja na przykład mam z tym problem. Z taką elastycznością w prozaicznych sytuacjach. Będzie to trochę zabawne i może nie na temat, ale odkąd pamiętam mam z tym problem. Czasy studenckie - Chcę pojechać PKSem. Tłum kłębi się pod drzwiami kierowcy. Ja w tłumie. I zawsze jakoś tak wychodzi, że mimo, iż stoję w tej niby kolejce, to do drzwi dostaję się przedostatni. Niby ciągle się zbliżam, ale tu jakieś małe kmiotki się gdzieś, jakoś niepostrzeżenie wciskają. No mam takie poczucie wewnętrzne, że ja tak nie powinienem, bo nie można. Choć problemem by to nie było, bo mam 2 metry i mógłbym przejść po tym barachle. Inna sytuacja, kolejka do kasy w sieci znanego fast (shit) fooda. Już prawie kupuję. I kręci się taka pani po 50-tce, niska niepozorna. No niczego złego się po niej nie spodziewasz i pozwalasz jej przejść prawie po sobie. Niby ceny ogląda, biega z lewa na prawo. Kiedy nagle kasjer - Słucham. Ta zaczyna zamawiać, jakby mnie tam od pięciu minut nie było. Przypominam, że nie zauważyć mnie, ze względu na wzrost, nie sposób i jakiś głupawy nie jestem, że stoję jakbym nie stał. Normalnie twardo w kolejce. Ale masz babo placek. Co mam ją opieprzyć? Awanturę zrobić, że skrzydełka szybciej zamówi? Człowiek macha ręką. To samo na takiej konferencji. Człowiek kulturalny drugiemu nie przerywa. W słowo nie wchodzi. I taki porządek rzeczy, że mądry głupszemu ustępuje, a pieniądz gorszy ten lepszy wypiera. Dlatego to tak wygląda wszystko od zawsze i na wieki...

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 08.02.2013 16:18
Jeszcze raz ja. Kulturalne dziennikarstwo to było w Polsce jeszcze - naprawdę - w czasach PRL. To wtedy, na podyplomowych studiach dziennikarskich,m.in. uczono, że synonimem złego gustu były tzw. brukowce wydawane m.in. w krajach Europy Zachodniej. Dziś taką prasę nazywamy co prawda tabloidami, ale poziom jest ten sam. I tylko szkoda, że "to" dotarło do naszego kraju i zaczęło wypierać tygodniki i dzienniki, które chciały i mogły kształtować opinię publiczną. A poziom "dziennikarstwa" dostosował się do poziomu wydawców, ich partyjnych mocodawców itp. Prawdę o współczesnym "dziennikarstwie" w naszym kraju doskonale opisała ostatnio Dorota Warakomska, dziennikarka telewizyjna m.in. b. korespondentka TVP w USA. I jeszcze jedno; dziennikarz też musi, choćby od czasu do czasu, rozpychać się łokciami. Dla poprawy własnego zdrowia psychicznego i dla dobra... swoich czytelników

maniek 08.02.2013 14:58
a co dzieje się z tym co kręcił lody, słuch o nim zaginął, ludziska mówią że podobno w Pekinie szlifuje chiński język, zamiaruje tam założyć jakąś firmę handlową aby zalewać nas produktami chinoli, pożyjemy zobaczymy co wycuduje ten don Waldo

Ricky 08.02.2013 14:22
Brawo, Panie Mariuszu; człowiek musi przecież udowadniać, że w końcu różnimy się nieco od hien i grzechotników.

FYA! 08.02.2013 13:35
Pluralizm i wolność, o którą walczyli nasi starzy i dziadkowie niestety ma drobną wadę. Stwarza warunki w jakich ciężko się odnaleźć. Niełatwo odróżnić prawdę o kłamstwa, a temat ważny od zastępczego bełkotu. Trudno też nie popaść w jakiś fundamentalizm czy jakiekolwiek tam skrajności. Utrzymanie takiego (pożądanego) porządku rzeczy jest jak trudna sztuka balansu, w której najdrobniejszy błąd strąca nas z równoważni z powrotem w otchłań niedemokratycznego zniewolenia. Zaczyna się dziać źle, szuka się winnych...

08.02.2013 13:17
To kwestia pewnego poziomu kultury. Nie należy przerywać innym osobom. Dobrze wychowana osoba zgłasza się i czeka na swoją kolej. Niestety konferencję przerwano i nikt już nie był w stanie o nic więcej zapytać.

@Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 08.02.2013 13:07
celne słowa

Lekrza orzecznik 07.02.2013 21:33
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,3...LokLodzTxt Pozdrawiam :P

Marcin R. 07.02.2013 17:34
do 13 cytuje :Codziennie słyszę że należymy do UNII iobowiązują nas przepisy unijne więc dlaczego nas nie dotyczą przepisy ubezpieczeniowa jakie są na zachodzie a ja bym zadał pyanie inne : DLACZEGO NIE MAMY STAWKI GODZINOWEJ UNIJNEJ ani najniższej pensji gdzie standardy unijne ??????

juzek 07.02.2013 17:31
KIKI a co ma naród pokazac i komu ??? A co OPOZYCJA ma do zaoferowania lepszego tej jakto okreslasz PO ŻYDOKOMUNIE ??? Przypomnę ci PIS juź rządziło prawie dwa lata i co najpierw był Marcinkiewicz, potem Kaczyński premierem kolacja Z SAMOOBRONĄ I LPR i co zwineli się szybko ogłosili przyspieszone wybory i teraz krzyczą co oni by nie narobili , a szczerze nic nie zroobili. SLD hmm sama wiesz szkoda pisac też...

ter 07.02.2013 17:14
Co za mędrcy wymyślili obowiązkowe OC nawet za te które nie wyjeżdżają na ulicę,z różnych przyczyn samochody stoją na podwórkach,nie można sprzedać , dawca części dla drugiego którym jeżdzimy-jest to częste w małych firmach albo w wolnym czasie sami robimy remont jakiegoś grata który dla nas jest wielkim skarbem,albo z wielu innych powodów samochody nie wyjeżdżają a nas prześladują o zaplacenie OC.Codziennie słyszę że należymy do UNII iobowiązują nas przepisy unijne więc dlaczego nas nie dotyczą przepisy ubezpieczeniowa jakie są na zachodzie

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 07.02.2013 16:26
Panie redaktorze; życie jest takie jakie jest, a prasa i dziennikarze jacy są każdy widzi. Nie znam pana poczynań dziennikarskich, społecznikowskich itp., idt. na rzecz mojego miasta urodzenia. Ale jeśli pan chciał zadać panu premierowi pytania m.in. dlaczego jest tak duże bezrobocie w Tomaszowie Mazowieckim, dlaczego nie ma środków na remont ul. Warszawskiej, choć to jest droga krajowa, a są np. na budowę obwodnicy Opoczna i dlaczego tak się dzieje itp. to trzeba było te pytania zadać. Po prostu! I powiedzieć blondynie z TVN, że pan premier przyjechał do naszego miasta i to jest okazja dla dziennikarzy - miejscowych, aby się "coś" dowiedzieć w tematach interesujących mieszkańców - właśnie - Tomaszowa Mazowieckiego. A tak, wyszło z pana pisania tylko tyle, że pan nie umiał się znaleźć na konferencji prasowej.

Potwór z Nowego Portu 07.02.2013 15:36
A ja jeszcze raz przypominam, że człowiekowi dana jest wolna wola, przeto to on podejmuje decyzje, co ogląda i kogo wybiera. W zabagnionej obecnej sytuacji czas na decyzje. Nieoglądając pewnych stacji czy programów głosuje się przeciwko nim. Wybór należy do nas, do każdego z nas. Na tej zasadzie powoli wycina się nijakiego "Kubę", na którego zawzięli się jako tako myślący ludzie, którego program ma ostatnio marną oglądalność. Róbmy więcej; jest tyle książek do przeczytania, a zamiast siedzieć przy telewizji można wyskoczyć na Smugi czy do lasu za Źródłami. Nasz wybór określa również byt tak zwanych polityków. Trzeba chodzić na elekcje i głosować na ludzi młodych, wszechstronnie prześwietlonych co do ich słów i czynów oraz mądrych.

Opinie

24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

24 czerwca w historii. Matejko, protesty 1976 roku, Orlęta Lwowskie i dzień, w którym muzyka gra od Jeffa Becka po Tears For Fears Data dodania artykułu: 24.06.2026 09:51
24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

Dziś jest wtorek, 23 czerwca 2026 roku, sto siedemdziesiąty czwarty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Anna, Jan, Józef, Maria, Wanda i Zenon. Data dodania artykułu: 23.06.2026 07:46
23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80. Data dodania artykułu: 20.06.2026 10:17
20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu.

Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu.

Dzisiejsze głosowania nad udzieleniem absolutorium i wotum zaufania dla Starosty Powiatu Tomaszowskiego trudno nazwać inaczej niż... cyrkiem. Ostatecznie, Dariusz Kowalczyk zarówno jednego, jak i drugiego nie uzyskał, bo... Mariusz Węgrzynowski i radni PiS zagłosowali przeciwko budżetowi, który sami... realizowali. Z kolei radni Koalicji Obywatelskiej wstrzymali się od głosu (co de facto oznacza również głosowanie przeciw), mimo że wcześniej budżet i jego zmiany przyjmowali właściwie bezdyskusyjnie. Węgrzynowski przy okazji potwierdził, że odwołanie go było jak najbardziej uzasadnione. Dyskusja toczyła się głównie wokół peanów na własną cześć, wygłaszanych przez Węgrzynowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:49 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Auto prywatne czy z komisu — co wybrać? Tomaszów Mazowiecki wymienia System Informacji Miejskiej. Nowe oznakowanie obejmie blisko 1000 punktów Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu. Żar nadciąga nad Tomaszów. NFZ ostrzega: upał może zabić Nowe ekopracownie w Tomaszowie. Dwie szkoły z dofinansowaniem na nowoczesne wyposażenie Jak zapewnić dziecku opiekę w wakacje, gdy rodzice pracują? Sprawdźcie ofertę półkolonii! Wianki popłynęły Wolbórką. Biesiada Świętojańska połączyła tradycję, muzykę i rodzinną zabawę Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Filmowy początek wakacji w Heliosie. Supergirl, Minionki, horrory i wielkie powroty na ekran Biznesowe spotkanie na wysokości: jak nowoczesny taras widokowy w Warszawie robi wrażenie na klientach? 24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy Tomaszowskie Lato wybrzmiało po raz dziewiąty. Grand Prix dla Katarzyny Łapińskiej
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Jeśli ktoś interesuje się losami swojej SM to nie głosuje przez pełnomocnika tylko osobiście przychodzi na zebranie i świadomie podejmuje decyzję. Źródło komentarza: Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Prezes który nie jest nawet członkiem Spółdzielni wypowiada się jakby był udzielnym księciem ,a SM to jego własność. A to tylko menedżer wynajęty przez członków. I nikt więcej. Kampania na Walne tylko dla swoich ekipy trzymającej władzę to jawne już łamanie wszelkiej przyzwoitości. Ale najlepszy hit to pracownicy Przodownika dzwoniący i pukający po ludziach by przyjść i im robotę ratować, bo im teraz tak dobrze i miło :) . Powariowali niektórzy w tej Spółdzielni :) Źródło komentarza: Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Autor komentarza: Mieszczuch Treść komentarza: Mozna dodać zapytanie. Jaka kwota została wydana na kolorowa kartke, która dostarczona została do mieszkańców spółdzielni z nazwiskami obecnej rady i systemem głosowania? Źródło komentarza: Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Pan Ogórek jest najpobozniejszym z pobożnych a tu takie coś! Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tego totalnego bełkotu (dla innych - wielkich mundrości) , napisanego powyżej nie chciało mi się doczytać do końca. W kolegium humanum za taki tekst można byłoby tytuł magistra otrzymać. W czasach słowiańskich nie byłoby takiej dyskusji, bo wtedy: nie było debilowatych radnych, nie było zafajdanej ekologii i zafajdanych Wód Polskich, nie było przestępczego wprowadzania na dziko ścieków komunalnych i ścieków przemysłowych, nie było wprowadzania do gleby i do wód gruntowych milionów ton nawozów sztucznych i innych chemikaliów. I z tych, wyżej wymienionych powodów, w rzekach i w zbiornikach wodnych nie ma tej ekologicznie czystej wody, a znajduje się totalny syf. I znajdzie się taki debilowaty radny, który gra w tę samą trąbkę, co równie debilowaci ekolodzy. Niech pojedzie w taki świętojański wieczór (wieczór Kupały) gdzieś na wieś do mieszkańców takiej wsi. Tam takiego debila szubko nauczą rozumu przy pomocy wideł, a jeszcze w dodatku wrzucą debila do wody i każą debilowi zjeść te antyekologiczne wianki. Źródło komentarza: Wianki na Wolbórce, polityczna szpilka i rzeka, która naprawdę woła o pomoc Autor komentarza: wermen Treść komentarza: Nie Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama