Historia Inowłodza to gotowy scenariusz filmu. Już w XI wieku miał powstać tu kościół św. Idziego, jeden z najstarszych w Polsce. W czasach Kazimierza Wielkiego miejscowość rozkwitała – powstał zamek, a Inowłódz zyskał prawa miejskie i znaczenie na handlowych szlakach. Później przyszły trudne czasy: potop szwedzki, upadek, utrata praw miejskich po powstaniu styczniowym. Miasto zniknęło z mapy formalnie, ale nie z pamięci.
Dopiero w 2024 roku Inowłódz odzyskał prawa miejskie. I niemal natychmiast ruszył do działania.
Dziś ten ruch ma bardzo konkretny wymiar. Gmina pozyskała ponad 10 milionów złotych dofinansowania na szeroko zakrojony program rewitalizacji. To jedna z największych inwestycji w historii tej niewielkiej miejscowości. Całość ma kosztować około 11,6 mln zł i zakończyć się w 2028 roku.
Najwięcej emocji budzi projekt przebudowy placu Kazimierza Wielkiego, czyli historycznego serca miasta. To tutaj kiedyś tętniło życie handlowe i społeczne. Dziś to przestrzeń, która – jak przyznają sami mieszkańcy – wymaga nowego pomysłu. I właśnie o ten pomysł toczy się dyskusja.
Bo rewitalizacja to nie tylko remont. To decyzja, jaką historię chcemy opowiadać dalej.
Plan zakłada stworzenie przestrzeni, która będzie nawiązywać do średniowiecznego charakteru miasta. Pojawią się fragmenty stylizowanych murów obronnych, zarys bramy i ratusza, ale nie jako monumentalne budowle, lecz subtelne formy – do 1,2 metra wysokości. Teren zostanie wyłożony kostką przypominającą dawny bruk, pojawi się zieleń, drzewa i kwiaty. Do tego oświetlenie, monitoring, ławki, punkt informacji turystycznej i makiety miasta.
Jednak zanim na dobre ruszą prace w centrum, pierwsze zmiany zobaczymy w innym miejscu – przy ośrodku zdrowia. To przestrzeń codzienna, użytkowa, a jednocześnie zaniedbana. Wkrótce ma się zazielenić, pojawią się nowe ławki, stoliki, donice i lampy solarne. Co ważne, teren zostanie połączony z błoniami nad Pilicą, tworząc spójną, przyjazną przestrzeń dla mieszkańców.
Trzecim elementem inwestycji jest zbiornik wodny, który ma przejść prawdziwą metamorfozę. Powstaną alejki spacerowe, drewniane kładki, altany na wodzie. W centrum zbiornika zaplanowano podświetlaną fontannę, która ma stać się nową wizytówką Inowłodza. Nie zabraknie też tablic informacyjnych i elementów małej architektury, a sam zbiornik zostanie oczyszczony i uporządkowany.
Wszystko to wpisuje się w szerszy trend rewitalizacji małych miast, które przez lata pozostawały na uboczu wielkich inwestycji. Dziś wracają do gry – nie próbując konkurować z metropoliami, ale stawiając na to, co mają najcenniejsze: historię, krajobraz i autentyczność.
Inowłódz ma jeszcze jeden atut – położenie. Bliskość Pilicy, lasów Spalskiego Parku Krajobrazowego i turystycznej Spalskiej enklawy sprawia, że rewitalizacja może przyciągnąć nie tylko mieszkańców, ale i turystów. A to oznacza nowe możliwości dla lokalnej gospodarki.
Na razie wszystko jest jeszcze na etapie planów, konsultacji i przygotowań do przetargów. Ale kierunek jest wyraźny.
Inowłódz nie chce być już tylko miejscem „z historią”. Chce być miejscem, w którym ta historia zaczyna się na nowo.





























































Napisz komentarz
Komentarze