A budowali dla dzieci
Kilka tygodni temu opublikowaliśmy list rodzica ucznia jednej z tomaszowskich podstawówek, dotyczący zajęć wychowania fizycznego, jakie odbywają się na szkolnych korytarzach w czasie kiedy 50 metrów dalej stoi pusta nieużytkowana hala sportowa. Problemem jest to, że szkoła jest własnością miasta a hala... powiatu. Wydawać by się mogło, że nie powinno to stanowić problemu... a jednak problem taki jest. Właściwie to pojawił się on w tym roku szkolnym, bo w poprzednich latach dzieci ćwiczyły i problemu żadnego nie było. Skąd wziął się on teraz?
23.11.2015 23:59
10
Komentarze