Śmiecą, brudzą, niszczą i kradną
Często narzekamy, że nasze miasto jest zaśmiecone i brudne. Sporo w tym prawdy, bałagan widzimy niemal na każdym kroku. Recz jednak w tym, że nie pojawia się on znikąd. Nie odpowiada za niego żadna władza ani politycy. Wystarczy krótki spacer po wyremontowanym rok temu Placu Kościuszki. Tysiące czarnych plam, jakie możemy zobaczyć na granitowych płytach, to nie smoła skapująca z okolicznych dachów, ale rozdeptane gumy do żucia. Na brudasów po prostu nie ma rady. Centrum miasta to śmietnisko, gdzie poniewierają się niedopałki papierosów, torebki po cukierkach i inne "cywilizacyjne" pozostałości. Nie pomaga tu codzienne sprzątanie, bo na miejsce uprzątniętych, pojawiają się szybko nowe śmieci. Mieszkańcy Tomaszowa potrafią nawet ukraść posadzone na rabatach kwiatki, a czego nie ukradną, to próbują zniszczyć. Komu przeszkadzała donica z roślinami ustawiona przy ulicy Św. Antoniego? Może na to pytanie odpowiedzą nagrania z monitoringu (o ile ten w ogóle jeszcze działa).
18.10.2015 14:35
14
Komentarze