Setki tysięcy złotych dla zaspokojenia próżności polityków PiS
Kiedy rok temu wybuchła pandemia, kiedy zamykano firmy, restauracje, sklepy i kiedy zamarło życie kulturalne oraz pojawiła się niepewność, wspólnie z Piotrem Kagankiewiczem namawialiśmy Starostę do tego, by szczegółowo przyjrzeć się wydatkom bieżącym Starostwa i zacząć oszczędzać na czym tylko się da. Zwracaliśmy uwagę na przerost zatrudnienia i na to, że urząd może zaoszczędzić na wyeliminowaniu tylko zbędnych etatów około 3 milionów złotych. Dla nas było to tak oczywiste jak poranne mycie zębów. Czy tak się stało? Chyba nie do końca. Zabrakło wyobraźni i myślenia o tym, że polska gospodarka w dużej mierze oparta jest o import z Chin i energię... sami wiecie skąd... Ja osobiście składałem interpelacje i domagałem się rezygnacji z opłacania mediów. Zwyciężyła mało chrześcijańskie cechy jakimi są próżność i pycha. Przecież żaden dziennikarz o zdrowych zmysłach nie publikowałby masowych relacji z konferencji prasowych, z których przekaz jest tylko jeden: jestem wspaniały. Powstają w ten sposób niskiej jakości materiały "prasowe", którym brakuje nie tylko walorów merytorycznych ale nawet kunsztu posługiwania się polskim językiem. Co gorsza nie są nigdy oznaczane jako sponsorowane przez co mają wywoływać wrażenie obiektywności. Ile to tak naprawdę kosztuje? Kiedy pada takie pytanie odpowiadam: podwyżkę w wysokości 500 zł dla 20 pracowników miesięcznie. Ale przecież nie jest to jedyny tego rodzaju koszt....
07.12.2021 22:26
1
17
Komentarze