Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 03:16
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Prawym okiem: zawód dyrektor

"Mój mąż? Mąż jest z zawodu... dyrektorem" - pamiętacie ten cytat z genialnej komedii Stanisława Barei zatytułowanej "Poszukiwany, poszukiwana" z brawurową rolą Wojciecha Pokory? Okazuje się, że aktualność polskiej satyry jest ponadczasowa. Dlaczego? No cóż, wciąż jest u nas niemało tych, którzy mają "tron we krwi". Nieograniczone ambicje i małe móżdżki, dokładnie takie same, jakie posiadał we wspomnianym filmie bohater grany przez Jerzego Dobrowolskiego.

Nie ukrywam, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat miałem kilka propozycji objęcia różnych funkcji i stanowisk. Nie ma sensu ich tu wymieniać, wystarczy wspomnieć, że obejmowały one sferę publiczną. Za każdym razem odmawiałem, zdając sobie sprawę, że się na nie zwyczajnie nie nadaję. Bynajmniej nie dlatego, by brakowało mi potrzebnej wiedzy, energii, pasji do pracy.

Mam świadomość, że praca w ściśle określonych ramach czasowych, oparta na Kodeksie Postępowania Administracyjnego jest nie dla mnie. Mogę pracować i 20 godzin dziennie, pod warunkiem, że sam sobie czas pracy będę miał możliwość regulować. Tak czy inaczej budzę się o 6 rano, a spać chodzę grubo po północy.

Może ktoś powie, że brak mi odwagi i jestem niechętny do podejmowania wyzwań. Może i tak, tylko w takim razie co ja takiego robię przez ostatnie 30 lat będąc przedsiębiorcą, w dodatku znanym z tego, że zawsze wywiązuje się z umów i zobowiązań? (niektórzy nazywają nas przedsiębiorcami starej daty - czy to mądre?)

Obserwuję ostatnimi czasy pewną prawidłowość. Okazuje się, że posłęm, senatorem, dyrektorem, prezesem, wiceprezydentem, naczelnikiem może być każdy. Wystarczy tylko by należał gdzie trzeba i być dyrektorem chciał. Kiedyś zjawisko to opisał Rafał Ziemkiecz w swojej książce "Polactwo".

Wyłącza się samokrytyka a włącza myślenie "porównawcze". Przecież tamten był, tamten mógł, a ja przecież głupszy wcale nie jestem. To nic, że nie ma się doświadczenia, wiedzy, ani predyspozycji.

Się jest, się będzie, bo przecież można być z zawodu ale chyba przede wszystkim z przekonania dyrektorem. W ten sposób uruchamia się prawo Kopernika, zwane też prawem Greshama. Tyle, że prawo to działa teraz w wymiarze kadrowym. Gorszy, wypiera lepszego, z tym jednak zastrzeżeniem, że w sferze ludzkich karier to ten lepszy często kolokwialnie mówiąc "zapieprza" na tego słabszego.

 

Z pozdrowieniami dla Ajdeano 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

06.09.2015 12:08
Obecnie , faktycznie dyrektorem się bywa ,dobrze że są konkursy,wymaga się kwalifikacji,wykształcenia itp.,tylko że najczęściej decyduje klucz partyjny, a Ci co mają parcie na stołki zapominają że sam dyplom nic nie znaczy,dopiero wiedza teoretyczna umiejętnie wykorzystana praktycznie daje efekty,a to umieją tylko nieliczni.Znam biznesmenów z niskim wykształceniem,mimo to dobrze prosperującym,ale oni za swoje błędy odpowiadają sami i ciężko płacą,w państwowych instytucjach głównie liczy się elokwencja,a błędy?Za błędy my płacimy a "oni" idą na nowy stolec,dobierają sobie nowych zastępców(oczywiście głupszych od siebie) i "interes" się kręci,a miasto i mieszkańcy?To tylko dodatek,szkoda zawracać sobie głowę .............

sarna 06.09.2015 11:04
Panie Mariuszu brawo , nic dodać nic ująć , artykuł podoba mi się bardzo ,to parcie na stanowisko często wynika z chęci " należę do słusznego ugrupowania to ja wam pokażę " a do tego znany humor przytoczę, Dwaj koledzy idą w jedną stronę rankiem do pracy , jeden z nich mówi - ja tu skręcam do zakładu , drugi - a to ty tu pracujesz? -- nie - odpowiada pierwszy - ja tu jestem dyrektorem - miłego dnia

Panie Mariuszu! 06.09.2015 00:28
Panie Mariuszu ,Panie Mariuszu ! i to, i tamto,jeszcze ja,i ja też mam pytanie! jak zaobserwowałem to ludzie nie dają Panu spokoju z tymi pytaniami, pomysłami,problemami,że ma Pan jeszcze siłę i jakiś czas dla siebie Może niech Pan już zostanie jakimś Super DYREKTOREM to będą tak wstrzemięźliwiej i z gracją... -żartowałem.Jak widać Pana to,, nie kręci,,i chyba to zrozumiałe bo niektóre typy ja również tak mają,że dyrektorują sobie samym tylko żona czasami pośród dyrektorowych wypali :mój mąż jest wolny.. i jak to rozumieć?

Panie Mariuszu! 05.09.2015 22:56
Korzystając z posiadanych uprawnień radnego powiatu proszę nie zapomnieć zweryfikować konkursowego programu działania szkoły (placówki) zwycięskiego dyrektora po roku dwóch trzech i pięciu jego działalności. Warto też zajrzeć do wstecznych planów i programów dyrektorów już od lat piastujących swoje funkcje. Myślę, że ubaw byłby "po pachy"

05.09.2015 23:12
Niezły pomysł

kiki 04.09.2015 16:00
Fiu, fiu....jeśli portier z firmy udał się na emigrację jakąkolwiek, to i dyrektor jest niepotrzebny.

smutno 04.09.2015 14:58
do maxa: Tracimy z oczu myśl przewodnią tego felietonu. Tragedią jest to, że posady obejmują osoby bez wiedzy i doświadczenia, które doskonale zdają sobie z tego sprawę,więc boją się podwładnych, boją przełożonych, stają się bierni, boją się śmieszności. Jest nimi coraz łatwiej manipulować. Nie ma mowy o kreatywnym zarządzaniu przez takie osoby. Ale to mały pikuś w porównaniu z tym, że teraz już ludzie kompetentni, mający pomysł i odwagę nie chcą mieć z tym systemem nic wspólnego. Jest to tzw emigracja mentalna. Jestem tu, ale zamykam się w swoim życiu, swojej działalności i olewam cała resztę, miasto,gminą, państwo, te całe obrzydliwe partyjne przepychanki. Nie dam się do tego bagna kupić za proponowane pensje. Tyle to sobie sam zarobię i to całe towarzystwo mam w głębokim poważaniu. Mentalną emigrację obserwuję u coraz większej liczby ludzi. Smutno.

max 04.09.2015 16:25
W tym znaczeniu zgadzam się w 100%. Z czego wynika wspomniana mentalna emigracja - z tego że na poziomie lokalnym bardzo trudno o tolerancje, poszanowanie innych poglądów, dyskusję. Natomiast wracając nieco do zmian personalnych w tej czy innej szkole, urzędzie, instytucji nigdy nie wiemy powołując tę czy inną osobę na stanowisko przykładowego dyrektora lub zatrudniając do pracy mamy do czynienia z fachowcem. To czas weryfikuje i pokazuje kto się nadawał a kto nie. Ludzie zawsze będą za zmianami, przeciw lub będą mieć je w nosie. Jeśli ktoś kogo znam i lubię traci stanowisko jestem przeciw. Dlaczego - bo go znam i lubię a nie dlatego że jest dobrym fachowcem. Dyplomy, kursy, studia automatycznie nie powodują, że jestem świetnym specjalistą. Mówią jedynie że jestem wykształcony. To praktyka sprawia że jestem dobry w tym co robię. Tą praktykę muszę jednak kiedyś zdobyć. Pytanie tylko kiedy jeśli każda zmiana personalna jest tak bardzo negowana i panuje pogląd że dyrektorem, kierownikiem, prezesem jest się po emeryturę. Na koniec jeszcze inna uwaga. Nikt prezesowi prywatnej spółki nie odmawia prawa do doboru kadry, która ma w jego mniemaniu zagwarantować sukces. Prezydentowi, burmistrzowi, wójtowi już tak. Przecież prezesa za efekty tychże zmian rozliczy rada nadzorcza a prezydenta, burmistrza i wójta wyborcy.

edward S 04.09.2015 09:29
K... ZE SIĘ BRZYDKO WYRAŻE! Nie przypuszczałem,że do żyje takich czasów,gdzie BMW,będzie miało takie samo znaczenie,jak nie większe. Jak za komuny,którą się tak krytykuje.Obchody SOLIDARNOSCI pokazują,jakie te zmiany przyniosły efekt.Mają gdzieś nas obywateli.OBRZYDZENIE!

smutno 04.09.2015 08:32
Kiedyś było: Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera Prafrazując dziś: Uległość zrobi z ciebie prezesa, dyrektora i samorządowego menadżera. Panie Mariuszu, jak się tego własnoręcznie i własnoocznie i własnousznie nie dotknie, człowiek nie ma pojęcia jak niewyobrażalnie dramatyczna jest sytuacja. Smutno.

kiki 04.09.2015 08:20
@7....- Świnią trzeba się urodzić a wieprzem zostać.

obserwator 04.09.2015 08:14
Pewnie Aleksander Kamiński - patron starej SP1 jest dumny z moralnego i merytorycznego" kręgosłupa" nowych vice dyrektorek.Obie Panie mają to coś barejowskiego i tylko tyle. Pani Stanisławo - warto było ? Za jeden darowany z łaski roczek tyranie bez pomocy zastępczyń? Myślę że dyrektor powinien kierować szkołą wspólnie z swoimi zastępcami a nie cały czas poświęcać na ich naukę i wprowadzanie w podstawowe obowiązki.

max 04.09.2015 09:36
Tak się zastanawiam a ci poprzedni z-cy to kiedy się uczyli pełnić obowiązki? Ktoś ich kiedyś powołał i okoliczności w jakich obejmowali stanowiska bywały różne. Chyba umiejętności nie wyssali z mlekiem matki tylko uczyli się zarządzać szkołą w trakcie pełnienia obowiązków tym bardziej iż najczęściej byli to nauczyciele a nie wysoko wykwalifikowana kadra menadżerska. Nie istnieje zawód dyrektor tak więc kiedyś trzeba się go nauczyć. Serio rozumiem żal i smutek ale dyrektorem się bywa i chyba trzeba przyjąć że nie jest to stanowisko dożywotnie. Ktoś kto tego nie rozumie chyba stracił kontakt z rzeczywistością i zaczął myśleć w kategoriach ja-dyrektor. Oczywiście niezwykle ważny jest styl w jakim ktoś rezygnuje z naszych usług ale to już inna historia szczegółowo opisywana i komentowana na tym portalu

Romulus 03.09.2015 22:57
Gratuluję Panie Mariuszu "kręgosłupa" moralnego, że nie dał się Pan skusić na te ciepłe posadki. Ciekawe ile osób umiałoby się tak zachować. Brawo!

so what? 03.09.2015 22:43
Same truizmy. Tylko co z tego?

Może 04.09.2015 00:35
to żeby świnia wiedziała, że jest świnią i inni o tym też wiedzą?

pucybut 03.09.2015 22:33
W obecnych nam czasach coraz częściej zaczyna obowiązywać zasada Petera

fiona 03.09.2015 21:57
ja bym jeszcze powiedziała a propos tych "nowych" namaszczonych dyrektorów, że dyrektorem się jednak bywa... i mam nadzieję, że odbije się im to czkawką prędzej czy później, jak również tym, którzy ich namaszczają.

mam prawo wiedzieć 03.09.2015 21:28
Mariusz a powiedz mi szczerze ilu Twoich osobistych bliskich znajomych znalazło posady od referenta wzwyż ?

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama