Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 09:33
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

A może na początek gimnazjum

Kilkakrotnie pisaliśmy już o zmianach organizacyjnych, jakimi zostaną od nowego roku szkolnego, objęte placówki oświatowe zarządzane przez miasto. Zmianami zostaną objęte przedszkola o szkoły, które po połączeniu tworzyć będą zespoły szkolno - przedszkolne. Póki co nie znamy szczegółowych zamierzeń. Twierdzenie o konieczności podniesienia jakości kształcenia przedszkolaków, szczególnie w kontekście konkurencji ze strony przedszkoli niepublicznych, jest oczywiste. Oświatowa "reforma" chyba wystartowała jednak z niewłaściwej strony.

Co prawda edukację rozpoczyna się w przedszkolu jednak zmiany w systemie oświaty na szczeblu lokalnym powinniśmy zacząć od gimnazjum. Dlaczego od gimnazjum? Otóż dlatego, że to gimnazjaliści nie mają czasu na oczekiwanie na zmiany. Trzy lata szybko mijają i przychodzi im podejmować być może pierwsze ważne decyzje w życiu. Wybrać liceum, czy może technikum lub szkołę zawodową? Będę studiował, a jeśli tak, to jaki zawód będę wykonywał w przyszłości. Zapewniam Was, że 90% procent tegorocznych absolwentów gimnazjów w naszym mieście nie wie, jaką drogą powinno podążyć. Mówię to z pozycji ojca, którego dziecko właśnie w tym roku zdaje egzamin gimnazjalny.

 

Tych wyborów przez trzy szkolne lata nikt nie stara się ułatwić. Uczniowie, nauczyciele i rodzice skupiają się na bieżących osiągnięciach. Nie ma w tym niczego złego ani też dziwnego. Nawet jeśli w domach rozmawia się z dziećmi o ich planach i próbuje podsuwać różne pomysły i rozwiązania, to są one zawsze odległe. Ten dystans nie skraca się nawet na miesiąc przed terminem, w którym to uczeń ostatecznie powinien zadeklarować do jakiej szkoły i do klasy o jakim profilu chciałby uczęszczać. Nie oszukujmy się, te wybory bywają często przypadkowe.

 

Być może nie znam się za bardzo na polskim systemie oświaty, ale nawet jako laik, nie recytujący z pamięci "karty nauczyciela". Widzę, że coś tu nie gra i że ten system u nas szwankuje. Potrzebne są zmiany i to pilne, bo nasze szkolnictwo nie nadąża za dynamicznie zmieniającym się rynkiem pracy.

 

Mamy tu oczywiście do czynienia z dwoma zaangażowanymi podmiotami prowadzącymi szkoły. Gimnazja pozostają w gestii samorządu miejskiego, natomiast kształcenie ponadgimnazjalne to domena władz powiatowych. Jednak w mojej ocenie ten podział nie zwalnia władz  miejskich z odpowiedzialności. Bo skoro mowa o efektywności kształcenia przedszkolaków, to w pierwszej kolejności należałoby dyskutować o efektywności nauczania gimnazjalistów.

 

Od lat wiadomo, że w Tomaszowie istnieje za dużo liceów ogólnokształcących. Są one co prawda stosunkowo tanie w utrzymaniu i nie stwarzają problemów organizacyjnych (jak chociażby konieczność organizacji praktyk). Jednak są one fabrykami, produkującymi absolwentów "na eksport", bo duży odsetek licealistów po studiach nie decyduje się na powrót do rodzinnego miasta. O powodach nie warto pisać, ponieważ są one oczywiste.

 

Trudna sytuacja szkół ponadgimnazjalnych to efekt wieloletnich zaniedbań ale także właśnie braku współpracy między dwoma samorządami. Bądźmy jednak sprawiedliwi. Podobnie działo się w wielu miastach w Polsce.

 

Niestety brakuje u nas polityki edukacyjnej, która pozwalała by przynajmniej części dzieciaków dokonać wyboru. Kim chcesz być w życiu? Czy praca może być pasją? Czym zajmuje się adwokat, architekt, geodeta, inżynier budowlany, czy nawet murarz. Kto ile zarabia i dlaczego lubi własną pracę. Przecież nie każdy może być biznesmenem albo lekarzem (chociaż i tych w Polsce okazuje się, że jest zbyt mało).

 

Może warto dzieciom mówić również, że ukończenie liceum to żaden prestiż ani dobry pomysł, jeśli nie ma się pomysłu na dalsze studia. Przecież wystarczy sięgnąć po statystyki PUP by zauważyć, że obecnie w najgorszej sytuacji na rynku pracy są absolwenci liceów, którzy nie kształcą się dalej.  To technika i zasadnicze szkoły zawodowe niosą ze sobą duży potencjał.  Jednak szkolnictwo to powinno być dostosowane do rynku pracy.

 

Warto zwrócić uwagę na egzaminy zawodowe, jakie zdają uczniowie poszczególnych klas w tomaszowskich szkołach ponadgimnazjalnych oraz na ich zdawalność. Obrazują je poniższe tabele

 
Tabela1. Zdawalność egzaminów rok szkolny 2013/2014 Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych numer 1 "Mechanik"

Nazwa zawodu

Liczba uczniów

Przystęp. do egzamin

Uzysk.

kw.

%

uzyskanych

Technik informatyk

52

48

11

22,9

Technik hotelarstwa

44

40

16

40,00

Technik teleinformatyk

21

18

8

44,44

Technik mechatronik

 

19

17

2

11,76

Technik elektronik

9

9

3

33,33

Technik elektryk

11

10

2

20,00

Technik mechanik

10

10

6

60,00

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tabela2. Porównanie wyników w skali województwa i kraju

Nazwa zawodu

Procent absolwentów, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

Wynik procentowy dla danego zawodu w województwie

Wynik procentowy dla danego zawodu w Polsce

Technik informatyk

21,82

68,24

51,70

Technik hotelarstwa

40,91

61,27

58,55

Technik teleinformatyk

44,44

60,87

43,86

Technik mechatronik

10,00

35,71

28,75

Technik elektronik

40,00

48,39

48,95

Technik elektryk

16,67

41,78

39,63

Technik mechanik

53,85

68,91

56,30

 

Tabela3 Zdawalność egzaminów rok szkolny 2013/2014 Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych numer 2 "Gastronomik"

Nazwa zawodu

Liczba uczniów w danym roku szkolnym

Liczba uczniów z danego roku szkolnego przystępujących do egzaminu

Liczba uczniów   którzy uzyskali dyplom  

Procent uczniów   którzy uzyskali dyplom  

Technik ekonomista

30

28

28

100%

Technik handlowiec

26

25

15

60%

Technik żywienia i gospodarstwa domowego

26

26

14

54%

Technik organizacji usług gastronomicznych

23

21

7

33%

Kucharz

19

18

6

33%

Technik organizacji reklamy

31

31

23

74%

Technik obsługi turystycznej

26

26

13

50%

Kucharz małej gastronomii

 

 

 

 

Sprzedawca

-

-

-

-

Piekarz

7

4

3

75%

 

Tabela4. Porównanie wyników w skali województwa i kraju

Nazwa zawodu

Procent absolwentów, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

Wynik procentowy  dla danego zawodu w województwie

Wynik procentowy  dla danego zawodu w Polsce

Technik ekonomista

100%

68,15%

76,16%

Technik handlowiec

60%

59,26%

73,12 %

Technik żywienia i gospodarstwa domowego

54%

70%

78,45%

Technik organizacji usług gastronomicznych

33%

75,24%

80,5%

Kucharz

33%

61,62%

62,77%

Technik organizacji reklamy

74%

75,64%

75,26%

Technik obsługi turystycznej

50%

66,88%

72,69%

Kucharz małej gastronomii

-

-

-

Sprzedawca

-

-

-

Piekarz

75%

24%

40,83

 

Tabela5 Zdawalność egzaminów rok szkolny 2013/2014 Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych numer 3 "Samochodówka"

Nazwa zawodu

Liczba uczniów w danym roku szkolnym (zgłoszonych do egzaminu)

Liczba uczniów, którzy przystąpili do egzaminu

Liczba uczniów, którzy uzyskali dyplom

Procent uczniów, którzy uzyskali dyplom

ogrodnik

x

x

x

x

mechanik pojazdów samochodowych

35

27

22

81,4%

technik mechanik

16

14

9

64,3%

technik logistyk

46

41

28

68,3%

technik budownictwa

9

9

8

88,9%

technik pojazdów samochodowych

10

10

6

60%

technik architektury krajobrazu

9

8

1

12,5%

technik mechanik

x

x

x

x

 

Tabela6. Porównanie wyników w skali województwa i kraju

Nazwa zawodu

Procent absolwentów, którzy uzyskali dyplom  

Wynik procentowy dla danego zawodu w województwie

Wynik procentowy dla danego zawodu w Polsce

ogrodnik

100%

100%

60,00%

mechanik pojazdów samochodowych

81,4%

75,86%

74,34%

technik mechanik

64,3%

56,3%

70,05%

technik logistyk

68,3%

65,96%

75,52%

technik budownictwa

88,9%

64,53%

78,04%

technik pojazdów samochodowych

60%

63,64%

80,5%

technik architektury krajobrazu

12,5%

12,5%

38,76%

technik mechanik

100%

100%

44,92%

 

Tabela7 Zdawalność egzaminów rok szkolny 2013/2014 Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych numer 6

Nazwa zawodu

Lata szkolne

Liczba uczniów w danym roku szkolnym

Liczba uczniów przystępujących egzaminu

Liczba uczniów, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

Procent, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

technik cyfrowych procesów graficznych

2013/2014

 

22

 

9

 

5

 

55,6%

technik usług fryzjerskich

37

29

26

89,65%

 

Tabela8. Porównanie wyników w skali województwa i kraju

Nazwa zawodu

Lata szkolne

Procent absolwentów, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

Wynik procentowy dla danego zawodu w województwie

Wynik procentowy dla danego zawodu w Polsce

technik cyfrowych procesów graficznych

 

 

2013/2014

 

55,6%

 

41%

 

47,82%

technik usług fryzjerskich

89,65%

78%

74,07%

 

W nowej, unijnej perspektywie finansowej na szkolnictwo zawodowe przeznaczono aż 900 mln euro. Część unijnych środków trafić ma bezpośrednio do pracodawców na tworzenie miejsc praktyk. Minister Kluzik Rostkowska niedawno przekonywała, że

 

Marszałkowie województw muszą się dowiedzieć, jakie jest zapotrzebowanie na ich lokalnych rynkach pracy. Szkoły zawodowe będą wiedziały, jaką muszą mieć propozycję, by kształcić w potrzebnych kierunkach. Dziś jest z tym różnie - bywają szkoły kształcące w zawodach, do których mają przygotowanych nauczycieli, a nie w tych, które są potrzebne na rynku pracy.

 

To samo powinno dotyczyć władz samorządowych.

 

Kiedy mówimy o zmianach w systemie oświaty w kontekście organu zarządzającego jakim jest miasto, jego symbolem nie są nienadążające za prywatnymi placówkami przedszkola, ale np. brak elektronicznych dzienników dostępnych dla uczniów i rodziców on-line. Tego rodzaju rozwiązania informatyczne (dostępne w formie gotowców) wprowadzono już w tomaszowskich szkołach ponadgimnazjalnych, a szkoły podstawowe i gimnazja w tym zakresie pozostają daleko w tyle.  

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ultras 24.04.2015 00:04
ultras: @ 6 System egzaminów sprzed lat, który tu opisujesz i którego byłem uczestnikiem, oparty na wewnętrznych egzaminach nie ma się nijak do obecnego. Tamten nie mógł sobie nawet rościć pretensji do bycia obiektywnym skoro był sprawdzany przez macierzystą szkołę. Obecne egzaminy: gimnazjalne i te maturalne chociaż są w nich mankamenty to supernowoczesne, standaryzowane, i obiektywne narzędzia w porównaniu z tym co było kiedyś. Zróżnicowane zadania, jednakowe dla wszystkich kryteria, cyklicznie szkoleni egzaminatorzy, dokładne procedury, zakodowane prace. Jeśli ktoś tego nie docenia to chyba nie wie, że tak jest albo nie wie o czym mówi. A kiedyś? Pamiętam do dziś pytania po maturze sprzed 20 lub 25 lat? "Ile napisałeś" "20 stron" "eee to na pewno zdasz" I takie to były egzaminy, i tak to było sprawdzane. Zerkamy na nazwisko, patrzymy ile kto napisał i koniec. Dawne egzaminy swoją formą i obiektywnością przypominają jakąś obecną klasóweczkę

obcy 24.04.2015 08:25
Mój drogi, nie czepiam się ani matury, ani egzaminów potwierdzających kwalifikacje w zawodzie. Są zewnętrzne, standaryzowane, zakodowane - ogółem obiektywne. Nie podoba mi się rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych. Nie może być tak, że dziecko, które słabo zda egzamin gimnazjalny będzie kontynuowało naukę w liceum czy technikum walczącym o nabór. W ten sposób być może i ukończy szkołę, ale jego możliwości intelektualne nie wystarczą do zdania matury czy uzyskania kwalifikacji w zawodzie. Jest to najprostsza droga do likwidacji szkół zawodowych. A hydraulików, stolarzy i innych fachowców będziemy sprowadzać z Ukrainy czy Białorusi. CO do ograniczania możliwości wyboru szkoły poprzez możliwość złożenia dokumentów o przyjęcie tylko do jednej. A czy teraz przypadkiem nie ma takiego ograniczenia. Przecież w obecnej chwili uczniowie gimnazjum też mają ograniczoną ilość wyboru. Najlepiej dajmy możliwość, poprzez elektroniczny system naboru, złożenia akcesu do dowolnej liczby szkół. Życzę powodzenia dyrektorom w układaniu projektu organizacji.

obcy 24.04.2015 09:10
Zapomniałem jeszcze dodać, że podane w tabelach wyniki egzaminów pokazują wyraźnie, ilu absolwentów zdaje je pozytywnie. Z jednej strony na niską zdawalność może składać się jakość kształcenia, z drugiej jednak, co według mnie jest bardziej prawdopodobne, można wysnuć wniosek, że osoby, które nie zdobyły kwalifikacji powinny znaleźć się w zawodówkach. Miałyby większe szanse na uzyskanie kwalifikacji zawodowych na stat, potem niektórzy mogliby kontynuować naukę w liceum dla dorosłych oraz na kursach kwalifikacyjnych w innych zawodach.

ultras 24.04.2015 00:01
"Marszałkowie województw muszą się dowiedzieć, jakie jest zapotrzebowanie na ich lokalnych rynkach pracy. Szkoły zawodowe będą wiedziały, jaką muszą mieć propozycję, by kształcić w potrzebnych kierunkach(...)" Dziś jest z tym różnie - bywają szkoły kształcące w zawodach, do których mają przygotowanych nauczycieli, a nie w tych, które są potrzebne na rynku pracy." Ten cytat z artykułu powyżej to już kuriozum. Ciekawe skąd marszałek województwa ma wiedzieć jakie jest zapotrzebowanie na lokalnych rynkach pracy? Ciekawe w jaki sposób określi co będzie na czasie za 5 lub 10 lat? Szkoły zawodowe, technika i licea dobrze sami znajdą na to odpowiedź. Dlaczego tak twierdzę? Ponieważ nie zgadzam się z dalszym ciągiem cytatu, że niby: "Dziś jest z tym różnie - bywają szkoły kształcące w zawodach, do których mają przygotowanych nauczycieli, a nie w tych, które są potrzebne na rynku pracy." Owszem są takowe zachowania, ale ogólna tendencja jest inna. Szkoły próbują we własnym zakresie zmieniać kierunki kształcenia zgodne z obserwacją lokalnych i ogólnopolskich rynków pracy. Robią to lepiej niż władze, które z systemu szkolnictwa zrobiły sobie narzędzie wywierania nacisku i kreowania lokalnej rzeczywistości.

ultras 23.04.2015 23:23
@ 7 "Pytanie: Czy można ograniczać wolność wyboru poszczególnego ucznia, odgórnie decydować co jest dla niego dobre? Czy też mimo wszystko nie powinno się tego robić, nawet jeśli jego decyzje mogłyby się błędne?" Utrafiłeś w sedno sprawy. Również nie rozumiem dlaczego jakiś nadrzędny organ miałby decydować o tym, że do liceum ma iść w mieście 400 młodych obywateli a nie na przykład 600? Że niby produkcja bezrobotnych? Ludzie nie są takimi durniami za jakich władza ich uważa. Skoro chcą iść do liceum, a nie do zawodówki, lub na odwrót to ich sprawa. Odgórne sterowanie rekrutacją poprzez sztuczne kreowanie popytu na dane kierunki kosztem innych to przejaw arogancji władzy, która jak zawsze uważa że jest mądrzejsza od obywateli.

Krzysztof Chmielewski 24.04.2015 13:45
Tylko idąc dalej należy pamiętać o tym że: wolność == odpowiedzialność. Ktoś kto na podstawie własnej decyzją źle utrafi z wykształceniem i nie bardzo się będzie odnajdywać na rynku pracy, nie powinien mieć o to żali do władzy. Z drugiej strony, w obecnych czasach (dynamicznie zmieniający się wolny rynek) perspektywiczne odgórne określenie jaki % powinniśmy posłać do zawodówek i jakich konkretnie zawodówek to nie jest rzeczą prostą do wyliczenia...

obcy 22.04.2015 21:13
Gimnazja to największa pomyłka systemu oświaty. Potem było już tylko gorzej. Przed tą zmianą dziecko kończyło ósma klasę i składało dokumenty to którejś ze szkół ponadpodstawowywch. Tylko do jednej. Następnie (poza kandydatami do szkoły zawodowej) zdawali egzamin wstępny z polskiego i matematyki. Po egzaminie tworzone były listy zakwalifikowanych do wybranych klas. Oczywiście nie wszyscy dostawali się do tych, które sobie wymarzyli. Wtedy poszukiwali w innych szkołach wolnych miejsc. Ci, którzy nie zdali najczęściej zostawali uczniami szkół zasadniczych. Wielu, którzy np. zdawali egzamin do technikum zawodowego, zdali go słabo, najczęściej pozostawali w zasadniczej szkole samochodowej, a potem kontynuowali naukę w 2-letnim technikum. Dopiero po egzaminach organ prowadzący podejmował decyzję o utworzeniu dodatkowych klas lub ograniczeniu liczby klas jakiegoś profilu z liceum czy zawodzie. Oczywiście rodziło to czasami pewne naciąganie ze strony szkoły bo syn/córka osoby znajomej zdała kiepsko ale rodzice bardzo chcieliby, aby ich dziecko chodziło właśnie do tej szkoły. Teraz mamy co - nabór elektroniczny. Przed rozpoczęciem naboru to władze starostwa decydują ile i jakich klas otworzą w poszczególnych szkołach. Przykładem jest awantura Samochodówka - III LO. I tu liczą się układziki. Według mnie - ponieważ III LO wymiera (czy ktoś zastanowił się dlaczego?) powinno dojść do połączenia tych szkół. Budynek główny Samochodówki jest w fatalnym stanie technicznym, w związku z tym dużą część zajęć teoretycznych możnaby przenieść na Nadrzeczną (jak dobrze pamiętam przy tworzeniu nowego technikum padło takie stwierdzenie, że młodzież nowego technikum zajęcia zawodowe odbywać będzie w pracowniach Samochodówki) - czyli jest to możliwe po połączeniu. Oszczędność dla Starostwa - jeden etat dyrektora mniej. Strasznie długa dygresja - sorki. Dzieci z III klas gimnazjum składają deklaracje w systemie do kilku klas lub szkół na określony kierunek. Pod koniec kwietnia zdają egzamin gimnazjalny. I zaczyna się heca - uczeń zdobywa na egzaminie 30 pkt. Złożył deklarację do każdego z LO. I co się dzieje - do I i II się nie dostaje (zbyt mała ilość pkt.), ale do III już tak, bo tam są wolne miejsca. Dyrektor, nauczyciele, rodzice są happy. Tylko co się dzieje później. Dziecko nie daje sobie rady i - albo jest ciągniony za uszy do ukończenia szkoły, albo szuka innej, gdzie jeszcze można go wcisnąć, bo Starostwo zamknęło ileś tam kierunków w ZSZ ze względu na kiepski nabór. Najczęściej jest ciągnięty do góry bo szkoła wykaże go w SIO i ma większą subwencję. Swoją drogą Mariusz powinien się zainteresować czy subwencja oświatowa w 100% trafia do szkół, czy pożytkowana jest - na przestrzeni kilku ostatnich lat - na inne cele. Kiedyś taki wynik egzaminu byłby negatywny i dziecko od razu trafiłoby do ZSZ. Pomijam fakt, że rynek pracy i zapotrzebowanie pracodawców na określone zawody są obecnie zdecydowanie szybsze niż możliwość "wyprodukowania" fachowców. Nowe przepisy dają szkołom i organom prowadzącym możliwość szybkiego reagowania na zmienne warunki rynku pracy - tylko trzeba chcieć.

Krzysztof Chmielewski 23.04.2015 22:43
To że jest mało oddziałów "zawodówek", nie jest chyba wynikiem tego że starostwo sobie od tak zarządziło - tylko raczej konsekwencją tego że jest mało chętnych na zawodówki. Oczywiście wprowadzenie zewnętrznych egzaminów gimnazjalnych i zunifikowanego procesu rekrutacji, znacząc przyczyniło się do badania skali podaży/popytu na wolnym rynku edukacyjnym. Pytanie: Czy można ograniczać wolność wyboru poszczególnego ucznia, odgórnie decydować co jest dla niego dobre? Czy też mimo wszystko nie powinno się tego robić, nawet jeśli jego decyzje mogłyby się błędne?

o ile pamiętam 22.04.2015 20:01
to pomysł na gimnazja był następujący, po szóstej klasie dzieci maiły być kierowana do gimnazjów (ogólnokształcących) i do szkół zaczynających przygotowywać do zawodu. Wyszło po polsku, czyli jakoś. Pierwsze klasy nowo utworzonych giimnazjów powpychano do podstawówek licząc, że z czasem ubędzie klas w podstawówkach i jakoś to się ułoży. Na klasy przyuczające do zawodu oczywiście nie było miejsca, a z czasem już chyba wszyscy zapomnieli, że pierwotnie był taki pomysł na podział dzieci już po szóstej klasie. Ktoś coś wymyślił, ktoś coś zaczął, ktoś zapomniał skończyć i wyszedł gniot. Znajomy profesor z wyższej uczelni mówi, że od momentu wejścia w życie gimnazjów poziom nauczanie zszedł na psy, potem dołączył się do tego niż demograficzny i dziś często studentów trzeba wcześniej uczyć działań na ułamkach zanim przejdzie się do realizacji programu szkoły wyższej. Serdeczne współczucie dla wszystkich dotkniętych tą reformą edukacji, dla uczniów, rodziców tych uczniów, nauczycieli gimnazjów i nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych, do których trafiają dzieci po gimnazjum

LENA 22.04.2015 14:12
Zgadzam się całkowicie z autorem. Gimnazjum to porażka systemu oświatowego w Polsce. Nie wiem natomiast, kto twierdzi,że przedszkola publiczne nie nadążają za prywatnymi. Chyba powiedział to ktoś, komu zależy na promocji prywatnych placówek. Wystarczy poczytać ,że wychowanie przedszkolne w naszym kraju stoi na bardzo wysokim poziomie w stosunku do innych państw.

Andzia_1981 22.04.2015 09:07
Uważam, że gimnazja to sztuczne twory dla podtrzymanie etatów dla nauczycieli nie często wypalonych zawodowo. Sądzę, że powinno być więcej szkół dających zawód. To, że dziecko idzie do ogólniaka świadczyć może, że będzie kiedyś studiować i tu już nie wróci ( chyba, że po słoiki z domowym jedzeniem). Ja swoje dzieci nie wyślę do ogólniaka choćby były najlepszymi uczniami w szkole. Będę zachęcać do nauki zawodu, a studia mogą sobie skończyć dla własnej satysfakcji, gdyż nie daje to gwarancji na dobrą pracę. Mało jest również doradców zawodowych, którzy ukierunkowaliby dzieci kończących gimnazja. Mam także nadzieję, że za jakiś czas zlikwidowane zostaną gimnazja i wrócimy do poprzedniego systemu kształcenia, czyli przedszkole od 3 lat, podstawówka od 7 lat, liceum, technikum lub zawodówka od 16 lat.

czytelnik 22.04.2015 14:50
Gimnazja nie zostały stworzone dla nauczycieli i przez nauczycieli. To minister edukacji , z którym nauczyciele często się nie zgadzają. Pisanie , że w gimnazjach uczą nauczyciele wypaleni zawodowo są dla nich obraźliwe.

Dorota 22.04.2015 08:49
Byłam pierwszym rocznikiem który poszedł do gimnazjum. Uważam go za coś najgorszego. System nauki w gimnazjum, beznadziejne egzaminy gimnazjalne i dalej trzyletnie liceum i kończąca się nim głupia testowa matura na której należało opisywać nie to co się wie lub uważa, ale co autor miał na myśli. Uważam, że wyniki tych testów-egzaminów zaważyły negatywnie na mojej przyszłości.

Krzysztof Chmielewski 23.04.2015 23:01
Myślę że istotą wprowadzenia zunifikowanych egzaminów zewnętrznych była ich obiektywizacja i choć nie zawsze w praktyce wyglądało to idealnie, to bezstronny sposób oceniania ukazał niedostrzegalne wcześniej różnice poziomów między szkołami czy nawet całymi regionami. Co do testowej formy samych egzaminów, to uważam że jest to też kwestia gustu - mi się one bardzo podobają.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:45
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Przez dziesięciolecia rozlegał się tutaj stukot krosien, pracowały maszyny przędzalnicze, a fabryczne syreny wyznaczały rytm życia tysięcy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś w miejscu dawnych zakładów włókienniczych działa nowoczesne centrum handlowe. Jednak historia nie zniknęła wraz z ostatnimi maszynami i rozbiórką przemysłowych hal. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godzinie 11.00 odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku Mazovii – wyjątkowej trasy historycznej, która przypomni dzieje jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta i ludzi, którzy tworzyli jego potęgę. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:33 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 06:53
Złoto w Arenie, teraz Kanada! Zofia Marszałek i Miłosz Ślusarski z kwalifikacją do Pucharu Świata Juniorów Sześć nieprawidłowości, zmiana dyrekcji i kolejna kontrola. Co ustaliła Komisja Rewizyjna w tomaszowskim ŚDS? 28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki 28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada 27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu Helios w Tomaszowie szykuje Maraton Halloween. Dwa zestawy i noc pełna horrorów
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Przez dziesięciolecia rozlegał się tutaj stukot krosien, pracowały maszyny przędzalnicze, a fabryczne syreny wyznaczały rytm życia tysięcy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś w miejscu dawnych zakładów włókienniczych działa nowoczesne centrum handlowe. Jednak historia nie zniknęła wraz z ostatnimi maszynami i rozbiórką przemysłowych hal. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godzinie 11.00 odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku Mazovii – wyjątkowej trasy historycznej, która przypomni dzieje jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta i ludzi, którzy tworzyli jego potęgę.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama