Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 03:49
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

A może na początek gimnazjum

Kilkakrotnie pisaliśmy już o zmianach organizacyjnych, jakimi zostaną od nowego roku szkolnego, objęte placówki oświatowe zarządzane przez miasto. Zmianami zostaną objęte przedszkola o szkoły, które po połączeniu tworzyć będą zespoły szkolno - przedszkolne. Póki co nie znamy szczegółowych zamierzeń. Twierdzenie o konieczności podniesienia jakości kształcenia przedszkolaków, szczególnie w kontekście konkurencji ze strony przedszkoli niepublicznych, jest oczywiste. Oświatowa "reforma" chyba wystartowała jednak z niewłaściwej strony.

Co prawda edukację rozpoczyna się w przedszkolu jednak zmiany w systemie oświaty na szczeblu lokalnym powinniśmy zacząć od gimnazjum. Dlaczego od gimnazjum? Otóż dlatego, że to gimnazjaliści nie mają czasu na oczekiwanie na zmiany. Trzy lata szybko mijają i przychodzi im podejmować być może pierwsze ważne decyzje w życiu. Wybrać liceum, czy może technikum lub szkołę zawodową? Będę studiował, a jeśli tak, to jaki zawód będę wykonywał w przyszłości. Zapewniam Was, że 90% procent tegorocznych absolwentów gimnazjów w naszym mieście nie wie, jaką drogą powinno podążyć. Mówię to z pozycji ojca, którego dziecko właśnie w tym roku zdaje egzamin gimnazjalny.

 

Tych wyborów przez trzy szkolne lata nikt nie stara się ułatwić. Uczniowie, nauczyciele i rodzice skupiają się na bieżących osiągnięciach. Nie ma w tym niczego złego ani też dziwnego. Nawet jeśli w domach rozmawia się z dziećmi o ich planach i próbuje podsuwać różne pomysły i rozwiązania, to są one zawsze odległe. Ten dystans nie skraca się nawet na miesiąc przed terminem, w którym to uczeń ostatecznie powinien zadeklarować do jakiej szkoły i do klasy o jakim profilu chciałby uczęszczać. Nie oszukujmy się, te wybory bywają często przypadkowe.

 

Być może nie znam się za bardzo na polskim systemie oświaty, ale nawet jako laik, nie recytujący z pamięci "karty nauczyciela". Widzę, że coś tu nie gra i że ten system u nas szwankuje. Potrzebne są zmiany i to pilne, bo nasze szkolnictwo nie nadąża za dynamicznie zmieniającym się rynkiem pracy.

 

Mamy tu oczywiście do czynienia z dwoma zaangażowanymi podmiotami prowadzącymi szkoły. Gimnazja pozostają w gestii samorządu miejskiego, natomiast kształcenie ponadgimnazjalne to domena władz powiatowych. Jednak w mojej ocenie ten podział nie zwalnia władz  miejskich z odpowiedzialności. Bo skoro mowa o efektywności kształcenia przedszkolaków, to w pierwszej kolejności należałoby dyskutować o efektywności nauczania gimnazjalistów.

 

Od lat wiadomo, że w Tomaszowie istnieje za dużo liceów ogólnokształcących. Są one co prawda stosunkowo tanie w utrzymaniu i nie stwarzają problemów organizacyjnych (jak chociażby konieczność organizacji praktyk). Jednak są one fabrykami, produkującymi absolwentów "na eksport", bo duży odsetek licealistów po studiach nie decyduje się na powrót do rodzinnego miasta. O powodach nie warto pisać, ponieważ są one oczywiste.

 

Trudna sytuacja szkół ponadgimnazjalnych to efekt wieloletnich zaniedbań ale także właśnie braku współpracy między dwoma samorządami. Bądźmy jednak sprawiedliwi. Podobnie działo się w wielu miastach w Polsce.

 

Niestety brakuje u nas polityki edukacyjnej, która pozwalała by przynajmniej części dzieciaków dokonać wyboru. Kim chcesz być w życiu? Czy praca może być pasją? Czym zajmuje się adwokat, architekt, geodeta, inżynier budowlany, czy nawet murarz. Kto ile zarabia i dlaczego lubi własną pracę. Przecież nie każdy może być biznesmenem albo lekarzem (chociaż i tych w Polsce okazuje się, że jest zbyt mało).

 

Może warto dzieciom mówić również, że ukończenie liceum to żaden prestiż ani dobry pomysł, jeśli nie ma się pomysłu na dalsze studia. Przecież wystarczy sięgnąć po statystyki PUP by zauważyć, że obecnie w najgorszej sytuacji na rynku pracy są absolwenci liceów, którzy nie kształcą się dalej.  To technika i zasadnicze szkoły zawodowe niosą ze sobą duży potencjał.  Jednak szkolnictwo to powinno być dostosowane do rynku pracy.

 

Warto zwrócić uwagę na egzaminy zawodowe, jakie zdają uczniowie poszczególnych klas w tomaszowskich szkołach ponadgimnazjalnych oraz na ich zdawalność. Obrazują je poniższe tabele

 
Tabela1. Zdawalność egzaminów rok szkolny 2013/2014 Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych numer 1 "Mechanik"

Nazwa zawodu

Liczba uczniów

Przystęp. do egzamin

Uzysk.

kw.

%

uzyskanych

Technik informatyk

52

48

11

22,9

Technik hotelarstwa

44

40

16

40,00

Technik teleinformatyk

21

18

8

44,44

Technik mechatronik

 

19

17

2

11,76

Technik elektronik

9

9

3

33,33

Technik elektryk

11

10

2

20,00

Technik mechanik

10

10

6

60,00

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tabela2. Porównanie wyników w skali województwa i kraju

Nazwa zawodu

Procent absolwentów, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

Wynik procentowy dla danego zawodu w województwie

Wynik procentowy dla danego zawodu w Polsce

Technik informatyk

21,82

68,24

51,70

Technik hotelarstwa

40,91

61,27

58,55

Technik teleinformatyk

44,44

60,87

43,86

Technik mechatronik

10,00

35,71

28,75

Technik elektronik

40,00

48,39

48,95

Technik elektryk

16,67

41,78

39,63

Technik mechanik

53,85

68,91

56,30

 

Tabela3 Zdawalność egzaminów rok szkolny 2013/2014 Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych numer 2 "Gastronomik"

Nazwa zawodu

Liczba uczniów w danym roku szkolnym

Liczba uczniów z danego roku szkolnego przystępujących do egzaminu

Liczba uczniów   którzy uzyskali dyplom  

Procent uczniów   którzy uzyskali dyplom  

Technik ekonomista

30

28

28

100%

Technik handlowiec

26

25

15

60%

Technik żywienia i gospodarstwa domowego

26

26

14

54%

Technik organizacji usług gastronomicznych

23

21

7

33%

Kucharz

19

18

6

33%

Technik organizacji reklamy

31

31

23

74%

Technik obsługi turystycznej

26

26

13

50%

Kucharz małej gastronomii

 

 

 

 

Sprzedawca

-

-

-

-

Piekarz

7

4

3

75%

 

Tabela4. Porównanie wyników w skali województwa i kraju

Nazwa zawodu

Procent absolwentów, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

Wynik procentowy  dla danego zawodu w województwie

Wynik procentowy  dla danego zawodu w Polsce

Technik ekonomista

100%

68,15%

76,16%

Technik handlowiec

60%

59,26%

73,12 %

Technik żywienia i gospodarstwa domowego

54%

70%

78,45%

Technik organizacji usług gastronomicznych

33%

75,24%

80,5%

Kucharz

33%

61,62%

62,77%

Technik organizacji reklamy

74%

75,64%

75,26%

Technik obsługi turystycznej

50%

66,88%

72,69%

Kucharz małej gastronomii

-

-

-

Sprzedawca

-

-

-

Piekarz

75%

24%

40,83

 

Tabela5 Zdawalność egzaminów rok szkolny 2013/2014 Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych numer 3 "Samochodówka"

Nazwa zawodu

Liczba uczniów w danym roku szkolnym (zgłoszonych do egzaminu)

Liczba uczniów, którzy przystąpili do egzaminu

Liczba uczniów, którzy uzyskali dyplom

Procent uczniów, którzy uzyskali dyplom

ogrodnik

x

x

x

x

mechanik pojazdów samochodowych

35

27

22

81,4%

technik mechanik

16

14

9

64,3%

technik logistyk

46

41

28

68,3%

technik budownictwa

9

9

8

88,9%

technik pojazdów samochodowych

10

10

6

60%

technik architektury krajobrazu

9

8

1

12,5%

technik mechanik

x

x

x

x

 

Tabela6. Porównanie wyników w skali województwa i kraju

Nazwa zawodu

Procent absolwentów, którzy uzyskali dyplom  

Wynik procentowy dla danego zawodu w województwie

Wynik procentowy dla danego zawodu w Polsce

ogrodnik

100%

100%

60,00%

mechanik pojazdów samochodowych

81,4%

75,86%

74,34%

technik mechanik

64,3%

56,3%

70,05%

technik logistyk

68,3%

65,96%

75,52%

technik budownictwa

88,9%

64,53%

78,04%

technik pojazdów samochodowych

60%

63,64%

80,5%

technik architektury krajobrazu

12,5%

12,5%

38,76%

technik mechanik

100%

100%

44,92%

 

Tabela7 Zdawalność egzaminów rok szkolny 2013/2014 Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych numer 6

Nazwa zawodu

Lata szkolne

Liczba uczniów w danym roku szkolnym

Liczba uczniów przystępujących egzaminu

Liczba uczniów, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

Procent, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

technik cyfrowych procesów graficznych

2013/2014

 

22

 

9

 

5

 

55,6%

technik usług fryzjerskich

37

29

26

89,65%

 

Tabela8. Porównanie wyników w skali województwa i kraju

Nazwa zawodu

Lata szkolne

Procent absolwentów, którzy uzyskali dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe

Wynik procentowy dla danego zawodu w województwie

Wynik procentowy dla danego zawodu w Polsce

technik cyfrowych procesów graficznych

 

 

2013/2014

 

55,6%

 

41%

 

47,82%

technik usług fryzjerskich

89,65%

78%

74,07%

 

W nowej, unijnej perspektywie finansowej na szkolnictwo zawodowe przeznaczono aż 900 mln euro. Część unijnych środków trafić ma bezpośrednio do pracodawców na tworzenie miejsc praktyk. Minister Kluzik Rostkowska niedawno przekonywała, że

 

Marszałkowie województw muszą się dowiedzieć, jakie jest zapotrzebowanie na ich lokalnych rynkach pracy. Szkoły zawodowe będą wiedziały, jaką muszą mieć propozycję, by kształcić w potrzebnych kierunkach. Dziś jest z tym różnie - bywają szkoły kształcące w zawodach, do których mają przygotowanych nauczycieli, a nie w tych, które są potrzebne na rynku pracy.

 

To samo powinno dotyczyć władz samorządowych.

 

Kiedy mówimy o zmianach w systemie oświaty w kontekście organu zarządzającego jakim jest miasto, jego symbolem nie są nienadążające za prywatnymi placówkami przedszkola, ale np. brak elektronicznych dzienników dostępnych dla uczniów i rodziców on-line. Tego rodzaju rozwiązania informatyczne (dostępne w formie gotowców) wprowadzono już w tomaszowskich szkołach ponadgimnazjalnych, a szkoły podstawowe i gimnazja w tym zakresie pozostają daleko w tyle.  

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ultras 24.04.2015 00:04
ultras: @ 6 System egzaminów sprzed lat, który tu opisujesz i którego byłem uczestnikiem, oparty na wewnętrznych egzaminach nie ma się nijak do obecnego. Tamten nie mógł sobie nawet rościć pretensji do bycia obiektywnym skoro był sprawdzany przez macierzystą szkołę. Obecne egzaminy: gimnazjalne i te maturalne chociaż są w nich mankamenty to supernowoczesne, standaryzowane, i obiektywne narzędzia w porównaniu z tym co było kiedyś. Zróżnicowane zadania, jednakowe dla wszystkich kryteria, cyklicznie szkoleni egzaminatorzy, dokładne procedury, zakodowane prace. Jeśli ktoś tego nie docenia to chyba nie wie, że tak jest albo nie wie o czym mówi. A kiedyś? Pamiętam do dziś pytania po maturze sprzed 20 lub 25 lat? "Ile napisałeś" "20 stron" "eee to na pewno zdasz" I takie to były egzaminy, i tak to było sprawdzane. Zerkamy na nazwisko, patrzymy ile kto napisał i koniec. Dawne egzaminy swoją formą i obiektywnością przypominają jakąś obecną klasóweczkę

obcy 24.04.2015 08:25
Mój drogi, nie czepiam się ani matury, ani egzaminów potwierdzających kwalifikacje w zawodzie. Są zewnętrzne, standaryzowane, zakodowane - ogółem obiektywne. Nie podoba mi się rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych. Nie może być tak, że dziecko, które słabo zda egzamin gimnazjalny będzie kontynuowało naukę w liceum czy technikum walczącym o nabór. W ten sposób być może i ukończy szkołę, ale jego możliwości intelektualne nie wystarczą do zdania matury czy uzyskania kwalifikacji w zawodzie. Jest to najprostsza droga do likwidacji szkół zawodowych. A hydraulików, stolarzy i innych fachowców będziemy sprowadzać z Ukrainy czy Białorusi. CO do ograniczania możliwości wyboru szkoły poprzez możliwość złożenia dokumentów o przyjęcie tylko do jednej. A czy teraz przypadkiem nie ma takiego ograniczenia. Przecież w obecnej chwili uczniowie gimnazjum też mają ograniczoną ilość wyboru. Najlepiej dajmy możliwość, poprzez elektroniczny system naboru, złożenia akcesu do dowolnej liczby szkół. Życzę powodzenia dyrektorom w układaniu projektu organizacji.

obcy 24.04.2015 09:10
Zapomniałem jeszcze dodać, że podane w tabelach wyniki egzaminów pokazują wyraźnie, ilu absolwentów zdaje je pozytywnie. Z jednej strony na niską zdawalność może składać się jakość kształcenia, z drugiej jednak, co według mnie jest bardziej prawdopodobne, można wysnuć wniosek, że osoby, które nie zdobyły kwalifikacji powinny znaleźć się w zawodówkach. Miałyby większe szanse na uzyskanie kwalifikacji zawodowych na stat, potem niektórzy mogliby kontynuować naukę w liceum dla dorosłych oraz na kursach kwalifikacyjnych w innych zawodach.

ultras 24.04.2015 00:01
"Marszałkowie województw muszą się dowiedzieć, jakie jest zapotrzebowanie na ich lokalnych rynkach pracy. Szkoły zawodowe będą wiedziały, jaką muszą mieć propozycję, by kształcić w potrzebnych kierunkach(...)" Dziś jest z tym różnie - bywają szkoły kształcące w zawodach, do których mają przygotowanych nauczycieli, a nie w tych, które są potrzebne na rynku pracy." Ten cytat z artykułu powyżej to już kuriozum. Ciekawe skąd marszałek województwa ma wiedzieć jakie jest zapotrzebowanie na lokalnych rynkach pracy? Ciekawe w jaki sposób określi co będzie na czasie za 5 lub 10 lat? Szkoły zawodowe, technika i licea dobrze sami znajdą na to odpowiedź. Dlaczego tak twierdzę? Ponieważ nie zgadzam się z dalszym ciągiem cytatu, że niby: "Dziś jest z tym różnie - bywają szkoły kształcące w zawodach, do których mają przygotowanych nauczycieli, a nie w tych, które są potrzebne na rynku pracy." Owszem są takowe zachowania, ale ogólna tendencja jest inna. Szkoły próbują we własnym zakresie zmieniać kierunki kształcenia zgodne z obserwacją lokalnych i ogólnopolskich rynków pracy. Robią to lepiej niż władze, które z systemu szkolnictwa zrobiły sobie narzędzie wywierania nacisku i kreowania lokalnej rzeczywistości.

ultras 23.04.2015 23:23
@ 7 "Pytanie: Czy można ograniczać wolność wyboru poszczególnego ucznia, odgórnie decydować co jest dla niego dobre? Czy też mimo wszystko nie powinno się tego robić, nawet jeśli jego decyzje mogłyby się błędne?" Utrafiłeś w sedno sprawy. Również nie rozumiem dlaczego jakiś nadrzędny organ miałby decydować o tym, że do liceum ma iść w mieście 400 młodych obywateli a nie na przykład 600? Że niby produkcja bezrobotnych? Ludzie nie są takimi durniami za jakich władza ich uważa. Skoro chcą iść do liceum, a nie do zawodówki, lub na odwrót to ich sprawa. Odgórne sterowanie rekrutacją poprzez sztuczne kreowanie popytu na dane kierunki kosztem innych to przejaw arogancji władzy, która jak zawsze uważa że jest mądrzejsza od obywateli.

Krzysztof Chmielewski 24.04.2015 13:45
Tylko idąc dalej należy pamiętać o tym że: wolność == odpowiedzialność. Ktoś kto na podstawie własnej decyzją źle utrafi z wykształceniem i nie bardzo się będzie odnajdywać na rynku pracy, nie powinien mieć o to żali do władzy. Z drugiej strony, w obecnych czasach (dynamicznie zmieniający się wolny rynek) perspektywiczne odgórne określenie jaki % powinniśmy posłać do zawodówek i jakich konkretnie zawodówek to nie jest rzeczą prostą do wyliczenia...

obcy 22.04.2015 21:13
Gimnazja to największa pomyłka systemu oświaty. Potem było już tylko gorzej. Przed tą zmianą dziecko kończyło ósma klasę i składało dokumenty to którejś ze szkół ponadpodstawowywch. Tylko do jednej. Następnie (poza kandydatami do szkoły zawodowej) zdawali egzamin wstępny z polskiego i matematyki. Po egzaminie tworzone były listy zakwalifikowanych do wybranych klas. Oczywiście nie wszyscy dostawali się do tych, które sobie wymarzyli. Wtedy poszukiwali w innych szkołach wolnych miejsc. Ci, którzy nie zdali najczęściej zostawali uczniami szkół zasadniczych. Wielu, którzy np. zdawali egzamin do technikum zawodowego, zdali go słabo, najczęściej pozostawali w zasadniczej szkole samochodowej, a potem kontynuowali naukę w 2-letnim technikum. Dopiero po egzaminach organ prowadzący podejmował decyzję o utworzeniu dodatkowych klas lub ograniczeniu liczby klas jakiegoś profilu z liceum czy zawodzie. Oczywiście rodziło to czasami pewne naciąganie ze strony szkoły bo syn/córka osoby znajomej zdała kiepsko ale rodzice bardzo chcieliby, aby ich dziecko chodziło właśnie do tej szkoły. Teraz mamy co - nabór elektroniczny. Przed rozpoczęciem naboru to władze starostwa decydują ile i jakich klas otworzą w poszczególnych szkołach. Przykładem jest awantura Samochodówka - III LO. I tu liczą się układziki. Według mnie - ponieważ III LO wymiera (czy ktoś zastanowił się dlaczego?) powinno dojść do połączenia tych szkół. Budynek główny Samochodówki jest w fatalnym stanie technicznym, w związku z tym dużą część zajęć teoretycznych możnaby przenieść na Nadrzeczną (jak dobrze pamiętam przy tworzeniu nowego technikum padło takie stwierdzenie, że młodzież nowego technikum zajęcia zawodowe odbywać będzie w pracowniach Samochodówki) - czyli jest to możliwe po połączeniu. Oszczędność dla Starostwa - jeden etat dyrektora mniej. Strasznie długa dygresja - sorki. Dzieci z III klas gimnazjum składają deklaracje w systemie do kilku klas lub szkół na określony kierunek. Pod koniec kwietnia zdają egzamin gimnazjalny. I zaczyna się heca - uczeń zdobywa na egzaminie 30 pkt. Złożył deklarację do każdego z LO. I co się dzieje - do I i II się nie dostaje (zbyt mała ilość pkt.), ale do III już tak, bo tam są wolne miejsca. Dyrektor, nauczyciele, rodzice są happy. Tylko co się dzieje później. Dziecko nie daje sobie rady i - albo jest ciągniony za uszy do ukończenia szkoły, albo szuka innej, gdzie jeszcze można go wcisnąć, bo Starostwo zamknęło ileś tam kierunków w ZSZ ze względu na kiepski nabór. Najczęściej jest ciągnięty do góry bo szkoła wykaże go w SIO i ma większą subwencję. Swoją drogą Mariusz powinien się zainteresować czy subwencja oświatowa w 100% trafia do szkół, czy pożytkowana jest - na przestrzeni kilku ostatnich lat - na inne cele. Kiedyś taki wynik egzaminu byłby negatywny i dziecko od razu trafiłoby do ZSZ. Pomijam fakt, że rynek pracy i zapotrzebowanie pracodawców na określone zawody są obecnie zdecydowanie szybsze niż możliwość "wyprodukowania" fachowców. Nowe przepisy dają szkołom i organom prowadzącym możliwość szybkiego reagowania na zmienne warunki rynku pracy - tylko trzeba chcieć.

Krzysztof Chmielewski 23.04.2015 22:43
To że jest mało oddziałów "zawodówek", nie jest chyba wynikiem tego że starostwo sobie od tak zarządziło - tylko raczej konsekwencją tego że jest mało chętnych na zawodówki. Oczywiście wprowadzenie zewnętrznych egzaminów gimnazjalnych i zunifikowanego procesu rekrutacji, znacząc przyczyniło się do badania skali podaży/popytu na wolnym rynku edukacyjnym. Pytanie: Czy można ograniczać wolność wyboru poszczególnego ucznia, odgórnie decydować co jest dla niego dobre? Czy też mimo wszystko nie powinno się tego robić, nawet jeśli jego decyzje mogłyby się błędne?

o ile pamiętam 22.04.2015 20:01
to pomysł na gimnazja był następujący, po szóstej klasie dzieci maiły być kierowana do gimnazjów (ogólnokształcących) i do szkół zaczynających przygotowywać do zawodu. Wyszło po polsku, czyli jakoś. Pierwsze klasy nowo utworzonych giimnazjów powpychano do podstawówek licząc, że z czasem ubędzie klas w podstawówkach i jakoś to się ułoży. Na klasy przyuczające do zawodu oczywiście nie było miejsca, a z czasem już chyba wszyscy zapomnieli, że pierwotnie był taki pomysł na podział dzieci już po szóstej klasie. Ktoś coś wymyślił, ktoś coś zaczął, ktoś zapomniał skończyć i wyszedł gniot. Znajomy profesor z wyższej uczelni mówi, że od momentu wejścia w życie gimnazjów poziom nauczanie zszedł na psy, potem dołączył się do tego niż demograficzny i dziś często studentów trzeba wcześniej uczyć działań na ułamkach zanim przejdzie się do realizacji programu szkoły wyższej. Serdeczne współczucie dla wszystkich dotkniętych tą reformą edukacji, dla uczniów, rodziców tych uczniów, nauczycieli gimnazjów i nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych, do których trafiają dzieci po gimnazjum

LENA 22.04.2015 14:12
Zgadzam się całkowicie z autorem. Gimnazjum to porażka systemu oświatowego w Polsce. Nie wiem natomiast, kto twierdzi,że przedszkola publiczne nie nadążają za prywatnymi. Chyba powiedział to ktoś, komu zależy na promocji prywatnych placówek. Wystarczy poczytać ,że wychowanie przedszkolne w naszym kraju stoi na bardzo wysokim poziomie w stosunku do innych państw.

Andzia_1981 22.04.2015 09:07
Uważam, że gimnazja to sztuczne twory dla podtrzymanie etatów dla nauczycieli nie często wypalonych zawodowo. Sądzę, że powinno być więcej szkół dających zawód. To, że dziecko idzie do ogólniaka świadczyć może, że będzie kiedyś studiować i tu już nie wróci ( chyba, że po słoiki z domowym jedzeniem). Ja swoje dzieci nie wyślę do ogólniaka choćby były najlepszymi uczniami w szkole. Będę zachęcać do nauki zawodu, a studia mogą sobie skończyć dla własnej satysfakcji, gdyż nie daje to gwarancji na dobrą pracę. Mało jest również doradców zawodowych, którzy ukierunkowaliby dzieci kończących gimnazja. Mam także nadzieję, że za jakiś czas zlikwidowane zostaną gimnazja i wrócimy do poprzedniego systemu kształcenia, czyli przedszkole od 3 lat, podstawówka od 7 lat, liceum, technikum lub zawodówka od 16 lat.

czytelnik 22.04.2015 14:50
Gimnazja nie zostały stworzone dla nauczycieli i przez nauczycieli. To minister edukacji , z którym nauczyciele często się nie zgadzają. Pisanie , że w gimnazjach uczą nauczyciele wypaleni zawodowo są dla nich obraźliwe.

Dorota 22.04.2015 08:49
Byłam pierwszym rocznikiem który poszedł do gimnazjum. Uważam go za coś najgorszego. System nauki w gimnazjum, beznadziejne egzaminy gimnazjalne i dalej trzyletnie liceum i kończąca się nim głupia testowa matura na której należało opisywać nie to co się wie lub uważa, ale co autor miał na myśli. Uważam, że wyniki tych testów-egzaminów zaważyły negatywnie na mojej przyszłości.

Krzysztof Chmielewski 23.04.2015 23:01
Myślę że istotą wprowadzenia zunifikowanych egzaminów zewnętrznych była ich obiektywizacja i choć nie zawsze w praktyce wyglądało to idealnie, to bezstronny sposób oceniania ukazał niedostrzegalne wcześniej różnice poziomów między szkołami czy nawet całymi regionami. Co do testowej formy samych egzaminów, to uważam że jest to też kwestia gustu - mi się one bardzo podobają.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: 12.09.2026 21:28
Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

Dziś jest sobota, 12 września, dwieście pięćdziesiąty piąty dzień roku. Do jego końca pozostało 110 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 6.09, a zachodzi około 19.01. Data dodania artykułu: 12.09.2026 08:04
Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Polecane

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale

Sobota, 12 września 2026 roku, przypomniała, że granica między wiadomością ze świata a komunikatem na polskim telefonie zrobiła się niebezpiecznie cienka. Rosyjskie drony uderzały w zachodnią Ukrainę, Polska podniosła gotowość obrony powietrznej, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. W samej Ukrainie rosyjskie naloty zabiły co najmniej osiem osób, podczas gdy Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość do spotkania z Władimirem Putinem na grudniowym G20. Jednocześnie drugi wielki front kryzysu przesuwa się przez Bliski Wschód: Arabia Saudyjska zamknęła strategiczny rurociąg East-West po ataku dronów, Huti zajęli wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb, a Brent zakończyła tydzień na poziomie 104,61 dolara za baryłkę. W Polsce obchodzimy dziś Święto Wojsk Lądowych – datę szczególnie bliską Tomaszowowi Mazowieckiemu, gdzie stacjonuje 25. Brygada Kawalerii Powietrznej. A jutro oczy całego rolniczego kraju zwrócą się kilkanaście kilometrów od nas: Spała będzie gospodarzem Dożynek Polskich. Stan informacji: około godz. 20.15. Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:28
33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie?

33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie?

Koszulki, spodnie, buty i foliowe worki zamiast do pojemnika trafiają na chodnik i trawnik. Kontener, który ma służyć ponownemu wykorzystaniu odzieży, potrafi w krótkim czasie zmienić swoje otoczenie w prowizoryczne wysypisko. Według Zarządu Dróg Powiatowych w pasach dróg powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim stoją 33 takie pojemniki. Za zajęcie 32 metrów kwadratowych publicznego terenu ich operator płaci powiatowi 1408 zł rocznie. A kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli, ubrania i inne przedmioty zdarza się sprzątać… pracownikom ZDP. Dokumenty ujawniają jednak jeszcze więcej pytań. Choćby tak podstawowe, jak to, czy pojemników rzeczywiście jest 33. Data dodania artykułu: Wczoraj, 20:05
Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Piątek, 11 września. Przed siedzibą Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” tłum, okrzyki, przepychanki i policja. W środku miało nastąpić zwyczajne przekazanie gabinetu nowemu prezesowi. Zamiast tego Jakub Pietkiewicz, który po kilkunastu latach wrócił do Tomaszowa Mazowieckiego, nie wszedł nawet do budynku. Dla wielu mieszkańców jego nazwisko może brzmieć dziś obco. Tymczasem za nowym prezesem ciągnie się blisko dwudziestoletnia droga przez tomaszowski magistrat, TTBS, Radio Łódź, Łęczycę, państwowe instytuty badawcze, Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną i regionalną politykę. A ostatnio także przez Krośniewice. Kim więc jest człowiek, który obejmuje stery jednej z najbardziej skonfliktowanych dziś instytucji w Tomaszowie? Data dodania artykułu: Wczoraj, 17:37 Liczba komentarzy: 2
Wydarzenia sportowe w skrócie – sobota, 12 września, godz. 22.00 Rosyjskie drony znów stawiają Polskę w gotowości. Saudyjski rurociąg zamknięty, ropa ponad 100 dolarów. Jutro wielkie dożynki w Spale Batorski znowu narozrabiał? Dwa jego projekty wygrały w Budżecie Obywatelskim Województwa Łódzkiego 33 pojemniki, 1408 zł rocznie, czasem sprząta ZDP. Kto odpowiada za kontenery na odzież w Tomaszowie? Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Pilne! Zaginęła 17-letnia Izabela Bąbol. Policja prosi o pomoc Pilne! Policjanci z Tomaszowa poszukują 17-letniej W.... /osoba odnaleziona/ Lechia wraca z Ząbek bez punktów. Fatalny początek przesądził o porażce Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września) Mateusz Stolarski nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko Legii
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo. Chcieliście pomóc tym artykułem naszym, lokalnym i polskim, ceramicznym gigantom: Ceramice Paradyż i Opocznu?! Pięknie, kur5a, ładnie... Szkoda tylko, że nie podaliście Waszym czytelnikom adresów tych hurtowni, który niemal za bezcen sprowadzają płytki z Indii. Ludzie. Gdzie wy macie rozum?! Źródło komentarza: Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat ostatniego zdania z materiału powyżej: "Bo zanim zaczniemy oceniać nowego prezesa, warto było odpowiedzieć na pytanie podstawowe: kim właściwie jest Jakub Pietkiewicz? " W normalnym świecie (świat dotychczasowego kierownictwa SM Przodownik, to nie był normalny świat) najważniejszy pomiot spółdzielni, czyli jej członkowie już przed Walnym i przed ewentualną zmianą władz spółdzielni powinni dokładnie wiedzieć, co w trawie piszczy, czyli powinni znać listy kandydatów do zarządu, do rady nadzorczej i kandydatów na prezesa spółdzielni. Do takich informacji powinny w odpowiednim czasie dotrzeć lokalne media. Teraz, ta końcowa informacja, podana grubym drukiem pod koniec powyższego materiału, to już musztarda po obiedzie. Ten totalny burdel, jaki widzieliśmy w trakcie Walnego, wynikał i dalej wynika z braku rzetelnych informacji, jakie powinny do nas dotrzeć przed Walnym. Informacje, które teraz dostaniemy, to będą tylko opowieści dziwnej treści. No, ale dobre i to.... PS. Za ostatnimi prezesami SM Przodownik nie przepadałem Jeśli, wg Redakcji, ten nowy prezes, to jednak fachowiec, który zaczynał u Prezydenta Zagozdona w Tomaszowie, a potem wiele razy zmieniał pracę, to pozostaje pytanie: jaka była tak częsta zmiana tych stołków... Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: Green Treść komentarza: Dziennikarz portalu jak zawsze obiektywny xD Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Ada Treść komentarza: w tej sytuacji należy przedstawić innego jeszcze kandydata na stanowisko prezesa. Ciężar zasług, wyróżnień i dokonań pana Pietkiewicza może wprowadzić dodatkową dyspropocję w zarządzie spółdzielni. Źródło komentarza: Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Autor komentarza: jvz Treść komentarza: czekamy na krs kto podpisze Źródło komentarza: Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Autor komentarza: Abc Treść komentarza: Powód jest tylko jeden -koryto dla siebie i partyjnych towarzyszy z jedynie słusznej opcji Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama