Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 11:59
Reklama
Reklama

Czy potrzebne nam Dni Tomaszowa

Od ponad 15 lat, tradycyjnie w czerwcu organizowane było święto miasta pod hasłem "A może byśmy tak... do Tomaszowa". Koncerty i imprezy towarzyszące przyciągały zawsze sporą rzeszę osób. Przygotowania do tak dużej wydarzenia trwają zazwyczaj kilka miesięcy. Tak się dzieje w większości przypadków obejmujących cykliczne imprezy. najczęściej koniec jednej edycji oznacza poczatek prac na edycją kolejną.

Dlatego są w Polsce festiwale, które z roku na rok zyskują koljene grupy odbiorców. Sa też takie, które umierają. Tak jest właśnie w Tomaszowie. Powstaje więc pytanie: czy Dni Tomaszowa są w ogóle potrzebne i czy powinnismy je organizować. - Jeżeli tylko wydatkowane środki finansowe pozwalają na osiągnie celów satysfakcjonujących mieszkańców to warto je angażować. Ta zasada dotyczy również organizacji „Dni Tomaszowa” - odpowiada na nie pełnomocnik prezydenta, Jakub Pietkiewicz.

 

 

Mariusz Strzępek - NaszTomaszów.pl - koordynator Stowarzyszenia "Republikanie"

 

Dni Tomaszowa w formule "święta miasta" już dawno się zdewaluowały. Impreza nabrała charakteru instytucjonalnego i administracyjnego. Zaczęło brakować tego, co było jej cechą charakterystyczną od samego początku i co wyróżniało ją spośród wielu innych podobnych lokalnych eventów. Chodzi mi o spontaniczność i energię mieszkańców.

 

Przypomnę tylko, że przy organizacji wydarzenia wpsółpracowały ze sobą różne środowiska i organizacje, lokalni przedsiębiorcy i instytucje, kluby sportowe i szkoły. Chyba nie było w mieście nikogo, kto bedąc spolecznie aktywnym nie brałby udziału w paradzie ulicami miasta. 

 

Obecnie w jakimś stopniu rolę takiego święta tomaszowskiej aktywności przejął doroczny piknik organizacji pozarządowych "Lokalni niebanalni".

 

Nie oszukujmy się. Festiwal "A może byśmy tak... do Tomaszowa" nie ma obecnie żadnych walorów promocyjnych dla miasta. Generował spore koszty, znajdował coraz mnie naiwnych sponsorów. Pora więc chyba ten rozdział naszej historii ostatecznie zamknąć na stalową kłódkę a kluczyk do niej zawiesić w gablocie w Skansenie Rzeki Pilicy (lub wrzucić bezpośrednio w rzeczne nurty). 
 

Nie oznacza to oczywiście, że Tomaszów miałby zostać pustynią pozbawioną dużej imprezy plenerowej. Jednak jej organizację należałoby odebrać skostnialym biurokratom i powierzyć najnormalniej w świecie zawodowcom. 

 

Zobacz: Garść wspomnień



Arkadiusz Gajewski - przedsiębiorca, radny Rady Miejskiej w Tomaszowie Mazowieckim - Platforma Obywatelska

 

Czy warto organizować "Dni Tomaszowa" Generalna moja odpowiedź to TAK, Warto. Diabeł tkwi w szczegółach i samej formule imprezy. „Dni Tomaszowa” pomyślane jako atrakcja lokalna, ale ukierunkowana na zewnątrz - dla pozyskania i zainteresowania turystów, inwestorów czy generalnie ludzi z zewnątrz to TAK.

 

Jeśli ma być to tylko lokalna popijawa i zabawa, taka lokalna feta piwa i hot dogów i to na bulwarach to jestem od wielu lat na NIE.

 

Patrząc przez lata na degradację tej imprezy i jej pierwotnej idei to mam zdanie jak wyżej. Przypomnę, że wspólnie z Panem redaktorem należeliśmy kiedyś do stowarzyszenia BCTM, które organizowało pierwsze edycje Dni i wtedy była to impreza o dużym znaczeniu regionalnym. Sam przy tym od 1997 roku byłem i tamtą formułę wspominam jako naprawdę wartościową.

 

Tacy ludzie jak Jacek Bogucki, Przemek Hes, Jarek Korzycki czy Sylwia Wilmańska lub Darek Dyszkiewicz i inni pokazali wtedy wszystkim wokół, że można zrobić coś w skali regionu i można w ten sposób promować miasto i jego okolice. Z latami zrobiono z tej imprezy coś co stanowi parodię pierwotnej formuły i służy jak wszelkie imprezy lokalne do promocji, ale nie miasta i jego walorów tylko lokalnych polityczków i ich klakierów. Na to szkoda czasu i naszych pieniędzy. 

 

Zobacz: Wojsko na Dniach Tomaszowa

 

Jacek Bogucki - przedsiębiorca i organizator pierwszych edycji Dni Tomaszowa

 

Unikatem była ówczesna, zupełnie niepowtarzalna atmosfera, świadomość i potrzeba robienia czegoś wyjątkowego oraz CHĘĆ BYCIA RAZEM.  Wydaje mi się, że zupełnie podświadomie chcieliśmy pokazać, że jest możliwe wspólne działanie przedsiębiorców, samorządu, szkół, domów kultury, harcerzy, organizacji pozarządowych, straży miejskiej, straży pożarnej, wojska czy policji. Widząc nasz zapał, całkowicie spontanicznie przyłączali się do nas zupełnie nowi  ludzie.  Nasi znajomi z innych miast często deklarowali swoją pomoc. Przypominam, że przepływ informacji był wtedy znacznie utrudniony,  bo  to nie były czasy komórek i internetu.  Noooo!!! ;-)

 

Teraz, z perspektywy czasu widzę jeszcze głębszy sens ówczesnego, wspólnego działania. Nasze klubowe (BCTM), niekończące się rozmowy o holistycznym podejściu do miasta, o sposobie zarządzania miastem jak firmą, gdzie są przychody, koszty, zasoby ludzkie czy … kapitał intelektualny, dźwięczą obecnie jeszcze głośniej. Aktualnie wszyscy  już rozumieją, że to przedsiębiorcy napełniają i poruszają krwioobieg miejskiego organizmu. Tylko, że organizm to nie tylko układ krwionośny, który sam może  istnieć jedynie na kartach podręcznika do anatomii.

 

Moim zdaniem odrodzenie Festiwalu w takim sensie w jakim go stworzyliśmy wymaga ponownego PODERWANIA LUDZI DO WSPÓLNEGO DZIAŁANIA. Formuła i kształt organizacyjny Nowego Festiwalu pojawią się „same”, bo wiele głów to znacznie więcej niż ich arytmetyczna suma. 

 



Beata Dobrzyńska, dziennikarka - Dziennik Łódzki 

 

Dni Tomaszowa warto organizować, ale trzeba mieć pomysł. Robienie imprezy, która polega na zaproszeniu kilku pseudogwiazdek , wystawieniu nalewaków z piwem i wesołego miasteczka jest bez sensu i nic dobrego miastu i mieszkańcom nie daje.

 

W wielu miastach udaje się zrobić imprezy z pomysłem, z myślą przewodnią czy jakimś artystycznym wydźwiękiem. I wcale nie trzeba na to ogromnych pieniędzy. Liczy się pomysł, a tego w Tomaszowie od kilku lat brakuje.

 

Myślę, że z punktu widzenia mieszkańca dobra plenerowa impreza, na której można miło spędzić czas jest równie ważna, co nowa droga czy wyremontowana szkoła i także ma wpływ na komfort mieszkania w tym mieście.

 

Tomaszowian można więc spotkać na imprezach organizowanych w Manufakturze w Łodzi, Warszawie czy innych miastach. Niestety coraz częściej jadą także do innych miast uczyć się, pracować, wypoczywać i robić zakupy. Może rzeczywiście w najbliższym czasie Tomaszów zostanie już tylko sypialnią dla innych miast...

 

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.1

 

Marcin Witko - poseł na Sejm RP - Prawo i Sprawiedliwość

 

Dni Tomaszowa jak najbardziej tak. Jednak dotychczasowa formuła całkowicie się wyczerpała. Mamy dziś sytuację organizowania byle jakiej imprezy w strachu przed oceną opinii publicznej w przypadku nie zorganizowania jej w ogóle.

 

Dziś zdewaluowały się najważniejsze cele imprezy takie jak: promocja miasta, umożliwienie mieszkańcom kontaktu z wykonawcami dużego formatu (pamiętam występy takich zespołów jak Dżem, Lady Pank, De Mono, Lombard i inne), wspieranie i promowanie rodzimych talentów, czy aspekty profilaktyczno-edukacyjne skierowane do młodzieży.

 

Dni Tomaszowa powinny być imprezą trwającą 3 dni. To powinno być autentyczne święto miasta. W programie każdy mieszkaniec powinien znaleźć coś dla siebie. Scena główna na błoniach, mała scena na muszli koncertowej. Nie wykluczałbym również oferty dla melomanów. Pełen kościół ludzi podczas koncertu Requiem Mozarta pokazuje, że również taka muzyka ma w Tomaszowie swoich odbiorców.

 

Warunkiem osiągnięcia sukcesu jest ściągnięcie do Tomaszowa znanych nazwisk, znanych zespołów, mediów oraz profesjonalne zorganizowanie imprezy. Takiej imprezy nie da się zorganizować przez dwa czy trzy miesiące. Pełne zaangażowanie oraz praca nad przygotowaniem musi się rozpocząć natychmiast po zakończeniu poprzednich „dni”. Tomaszowianie chcą Dni Tomaszowa z prawdziwego zdarzenia i taką właśnie porządną imprezę kulturalną powinni od miasta otrzymać.

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.2



Marek Kubiak - radny Rady Miejskiej w Tomaszowie Mazowieckim - Prawo i Sprawiedliwość

 

Jeżeli popatrzeć przez pryzmat promocji miasta, to absolutnie nie, bo już dawno rolę utracił. Po pierwsze nie jest to już ten Festiwal, co na początku. Po drugie, w pierwszych edycjach imprezy, byliśmy jednym z nielicznych miast, które organizowały taką masową imprezę i wtedy cały region mówił o Dniach Tomaszowa. Ściągały do nas rzesze ludzi. Był wręcz rozpoznawalną marką. Teraz całkowicie zatracił swoją markę. W sensie promocyjnym nigdy nie zrównamy się ze znanymi festiwalami.


Ale patrząc przez pryzmat imprezy - święta miasta, ukierunkowanego na mieszkańców, to należy jak najbardziej Dni Tomaszowa organizować i mocno zastanowić się nad ich formułą.

 

Jak dla mnie, takie nie wiadomo co na Błoniach Tomaszowskich nie ma kompletnie sensu. Powinniśmy dążyć do tworzenia festiwalu odznaczającego się wysoką jakością. Nie festynu, gdzie wszędzie mamy piach, popiół, byle jakie kapele, karuzele i odległe miasteczko piwne, które żyje swoim własnym życiem.


Festiwal powinien zostać, ale powinno się go przenieść z powrotem na wyremontowany Plac Kościuszki. Zrobić jeden porządny sobotni wieczór z naprawdę dobrą muzyką - z jedną, dwiema topowymi gwiazdami. Jakość przede wszystkim. A niedziela, bardziej spokojna, bardziej stonowana np. dobry kabaret plus druga liga muzyczna.


Ktoś powie, to są duże koszty. Owszem, jakość to i koszty ale tylko tak ten festiwal nadal będzie na językach całego regionu jako porządne wydarzenie. A poza tym samorząd to nie tylko ściąganie podatków od mieszkańców, to również dawanie im czegoś w zamian, czegoś porządnego.

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.3



Dariusz Kwapisiewicz - event manager i właściciel Agencji Reklamy BRANDmedia

 

Myślę, że za ambitnie jak na miasto, z umówmy się słabo rozwinięta infrastrukturą turystyczną, aspirujemy do tytułu „perły województwa łódzkiego”.

 

Nie ujmując oczywiście wkładu i zaangażowania w rozwój Skansenu i Grot Nagórzyckich nie jesteśmy i jak na razie nie będziemy główną atrakcją turystyczną regionu. Brak bowiem u nas bazy noclegowej i gastronomicznej, a poza tym przychodzi nam konkurować z bardziej przyjaznymi dla turysty: Termami Uniejów, ZOO Safari w Borysewie, Górą Kamieńsk czy samą Łodzią.

 

Dlaczego zacząłem swoja wypowiedz od turystyki? Bo według mnie to ona, a w zasadzie chęć promocji walorów turystycznych miasta determinuje kształt dzisiejszych Dni Tomaszowa.

 

Władze zbyt dużą wagę przywiązały do tego „zadania”, zapominając o mieszkańcach.

 

Czy warto poświęcać część budżetu imprezy na jej promocję w innych mediach niż lokalne, np. w Radiu Łódź (jak w 2013r.) po to by „złapać” turystę na Tomaszowską Okrąglicę? Chyba nie, bo w tym samym terminie w odległości kilkunastu kilometrów od Tomaszowa odbywają się znacznie ciekawsze imprezy tego typu, w których uczestniczą gwiazdy jakich u nas nie było od lat?

 

 Czy mieszkańców Łodzi może zainteresować Tomaszów, jeżeli w tym samym terminie w Uniejowie odbędzie się inauguracyjny koncert trasy "Lata z radiem", a w Buczku podczas "Święta truskawki" zagra m.in. Rafał Brzozowski oraz zespoły Piersi i Lady Pank?

 

Zresztą w samej Łodzi praktycznie co tydzień występuje jakaś gwiazda dużego formatu.

 

 Jeżeli Dni Tomaszowa mają faktycznie kogoś przyciągnąć, należałoby już dziś rozpocząć prace nad przywróceniem ich dawnego blasku, pamiętając przy tym, że konkurencja jest nieporównywalnie większa niż jeszcze 5 czy 10 lat temu.

 

Jak to zrobić?
Przede wszystkim zaangażować ludzi z branży oraz osoby związane z kulturą i zastanowić się nad formułą festiwalu. Pomysłów na pewno nie zabraknie, a ułożenie programu wcale nie musi być tak skomplikowane jak mogłoby się wydawać. 


Przecież nie muszą to być 3 dni koncertów, bo muzyka to nie jedyna forma kultury i rozrywki na jaką jest zapotrzebowanie w Tomaszowie. Poza tym kto inny jak nie my sami powinniśmy wiedzieć co jest dla nas najlepsze. To ludzie z Tomaszowa powinni układać plan święta miasta!

 

 Wiadomo, że wszystkich się nie zadowoli ale czy najprostszą metodą wyboru głównej gwiazdy nie byłoby głosowanie mieszkańców miasta, którzy mieliby wtedy realny wpływ na kształt imprezy?

 

Poza tym można spróbować ponownie zaangażować firmy z terenu miasta, które wycofały się ze wspierania działań eventowych nie dostając w poprzednich latach odpowiedniego feedbacku i wartości dodanej jakie powinien nieść ze sobą sponsoring. W sumie po co wiązać się z wydarzeniem, które ma negatywny PR?

 

Jeśli chcemy mieć imprezę zbliżoną do Dni Tomaszowa sprzed lat, które ciągle wspominamy, to nad przyszłoroczną edycją zacznijmy prace jak najszybciej i nie zwlekajmy tak jak w ubiegłym roku. Czemu od przyszłorocznej? Po prostu jest już za późno na odmianę obecnego kształtu imprezy w 2014.
Nawet przy rekordowych środkach finansowych zaangażowanych w tegoroczne wydarzenie i tak nie mamy szans na sprowadzenie topowych gwiazd, które umowy na występy w „gorącym”, czerwcowym terminie, podpisywały w już w 2013 roku.

 

Nie da się upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu. Jak ktoś nie będzie kręcił rusztem z jednej strony mięso się przypali a z drugiej będzie surowe i nikt ostatecznie na tym nie skorzysta.

 

Zacznijmy od wytyczenia nadrzędnego celu i zróbmy wspólnie porządne dni, dla nas, dla Tomaszowian!

 

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.3

 

Małgorzata Nowak - radna Powiatu Tomaszowskiego - Polska Razem

 

Uważam, że warto organizować Dni Tomaszowa ale w nowej formule, byc może ich organizacja powinna zostać oddana jakiemuś stowarzyszeniu, które przedstawiłoby najciekawszą propozycję ich przebiegu. Myślę, że wśród tomaszowian jest wiele osób z ogromnym potencjałem, który wystarczy dostrzec i wykorzystać.

 

Jeżeli Dni Tomaszowa miałyby dalej być organizowane w formie takiej jaką oglądamy od kilku lat to lepiej nie wydawać na nie pieniędzy. Straciły swój promocyjny charakter, pierwotny zamysł pokazania potencjału jakie posiada nasze miasto - dawno zniknął z horyzontu, daleko im też do wydarzenia kulturalnego.

 

W ostatnich latach Dni Tomaszowa stały się Dniami Piwa i Kiełbaski. 

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.4

 

Marek Krawczyk - przedsiębiorca, były radny Rady Miejskiej - Twój Ruch/Europa Plus

 

Uzasadnieniem pierwszej odpowiedzi jest fakt iż należy zaspokajać zbiorowe potrzeby mieszkańców. A taka impreza, moim zdaniem, to właśnie taka potrzeba.

 

***

To nowa formuła materiałów przygotowywanych przez portal. W podobny sposób zadawać będziemy pytania dotyczące innych dręczących Tomaszowian problemów. Zachęcamy do aktywnej dyskusji. Zaczynamy od Dni Tomaszowa. Kolejne pytanie, na które spróbujemy znaleźć wspólnie odpowiedź brzmi: czy mądrej głowie dość... po dwóch kadencjach. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kami 06.05.2014 23:49
Jeden wielki spęd na błoniach , a wieczorem nieletni narąbani jak szpaki, ale jak było w centrum to powiem było OK- I tak powinno zostać ,tylko zawsze komuś przeszkadza, bo spać nie mogą-to niech wyjadą na te dni i tyle w temacie jak dla mnie i jeszcze jedno zespoły,dla każdej grupy wiekowej, to jka poproszę BAD BOYS BLUE.DOWIDZENIA.

starszy tomaszowianin 24.04.2014 10:35
Panie Pośle może przypomnimy sobie za jakiego prezydenta na estradzie występowały takie zespoły o których Pan mówi .Czy nasz pamięć jest wybiórcza.Dni Tomaszowa miały być uciechą dla duszy i ciała a teraz jest tylko piwo kiełbaski i nuda z estrady

Maniek 24.04.2014 11:33
myślę że przegląd Kapel Ludowych z okolic Tomaszewa zaspokoiłby gusta wciąż nie zdegustowanych mieszkańców tej nadpilicznej osady, ludziska poczuliby się jak u siebie w domu

zainteresowana 25.04.2014 08:52
panie Maniek strzał w dziesiątkę! a i miejsce na to jest na placu koła domu Kultury wśród bloków niebrowskich

jank 22.04.2014 10:10
więcej wódy ...więcej wódy...

dixxxu 21.04.2014 23:34
oczywiscie że potrzebne to swieto naszego miasta a ci ktuzy twierdzą inaczej kierują sie raczej kiesą a nie świetem miasta nasi radni na świecie naszego masta prubują zaoszczedzić w wydatkach a to sie nie podoba wszystkim

ultras 21.04.2014 18:44
Zgadzam się tu w 100% z p. Markiem Kubiakiem (na żywo Markiem). Organizując imprezę trzeba przede wszystkim pomyśleć by dobrze bawili się na niej najważniejsi beneficjenci, czyli mieszkańcy miasta. Nie należy zaczynać robić Dni Tomaszowa, czy też innego festiwalu stawiając za główny cel "promocję miasta" Bo wtedy wychodzą różne dziwolągi i zagania po publiczkę. Dziwi mnie czasem to ciągłe "zerkanie" na zewnątrz i "marketingowanie." Po prostu fajna impreza sama się obroni, a jeśli nikt z zewnątrz, oprócz Tomaszowian nie będzie chciał przyjechać, to trudno. Po prostu, zróbmy imprezę dla nas samych.

k 21.04.2014 06:41
nie

z-tm 18.04.2014 23:22
Starzejecie się panowie. Żyjecie wspomnieniami, licytujecie zasługi.... A świat nie stoi w miejscu, świat się szybko zmienia...

18.04.2014 14:43
Dni Tomaszowa miały być promocją tego miasta .... i tym powinien się zajmować WYDZIAŁ PROMOCJI ROZWOJU i STRATEGII MIASTA .... zastanawia mnie po co ten wydział istnieje skoro nic nie robi ????? i jakie generuje koszta utrzymania ????

Katarzyna 18.04.2014 14:06
Przykre dla mnie są dwa fakty: 1. Dni Tomaszowa straciły pierwotną formułę i zamysł promowania miasta i propagowania tego, czym faktycznie miasto może się poszczycić 2. To, że przy okazji roku wyborczego podpinają się pod to wydarzenie osoby, które próbują zabłysnąć, by zdobyć stołek np. w Brukseli.

Ajdejano 18.04.2014 13:00
Do Darka Kwapisiewicza - mojego byłego współpracownika w starostwie: oczywiście - Twoja wypowiedź to sedno całej sprawy: 1. O tych dniach trzeba myśleć przynajmniej rok wcześniej. 2. Na temat programu tych dni, oczywiście trzeba spytać przede wszystkim tomaszowian - bo te Dni Tomaszowa - mają być pomyślane jako dni wyłącznie dla tomaszowian, bo właśnie dla nich mają być te dni. Przecież mamy kilka mediów, które zamiast zajmować się pierdołami, mogą spytać ludzi, kogo chcieliby widzieć na takich dniach. 3. I słusznie piszesz, że tych zafajdanych "okrąglic" , grot, skansenów i innych dupereli - zwłaszcza tomaszowianie mają już po dziurki w nosie. Pozdrowienia.

marek 18.04.2014 11:53
Miasto powinno dać kasę zewnętrznej organizacji, stowarzyszeniu i powinni się tym zająć fachowcy. Do tego trzeba zebrać sponsorów i z takiegp budżetu zrobić coś krócej, a ciekawiej niż obecnie. Tyle po mojemu, a historię Panowie zostawcie historykom

obserwator 18.04.2014 10:46
typowe nasze zachowanie, nie rozmawiamy co i jak zrobić tylko, kto i jakie ma zasługi i korzyści z czego, nigdy tak z tego grajdola się nie wygrzebiemy

Arkadiusz Gajewski 18.04.2014 09:58
Widzę, że Andrzej Witosławski jest nadal aktywny i interesuje się sprawami Tomaszowa. Bardzo miło mi, bo nie widzieliśmy się wiele, wiele lat. Otóż Andrzeju - chwaliłem i chwalę starą formułę festiwalu, a więc również i Twoją pracę. Wiem doskonale, że w tym bardzo mocno uczestniczyłeś i współpracowałeś wtedy ściśle z Romanem Jagielińskim. Niemniej jak przykład wymieniłem tylko kilka osób, które akurat pamiętałem bardziej, choćby z tego powodu, że prze kolejne lata nasze drogi się z nimi przecinały stąd czy to Jacek czy Przemek etc... Prezesem ówcześnie BCTM był Jarek Korzycki. Akurat Ciebie Andrzeju bardzo wiele lat nie widziałem i trudno. Nie miałem zamiaru nikogo pomijać czy nie doceniać. Za taki niezamierzony i niechciany efekt Cię przepraszam. Powinienem podać Ciebie i jeszcze kilka osób tylko nie o to tutaj chodziło. Od 1997 roku byłem przy tym wydarzeniu blisko jako członek BCTM z ramienia Banku Pekao SA, jako reprezentant członka instytucjonalnego. Jako ostatni Prezes tegoż BCTM w latach 2005-2007, a dziś jeden z jego kilku likwidatorów zgłoszonych do KRS mogę to bez trudu udowodnić- bo mam całe archiwum BCTM w piwnicy, w tym z lat 1995-1999 :) .. Tylko po co i czemu ma to służyć? Naprawdę kogoś to tutaj w tej sondzie interesuje, kto był ojcem sukcesu? Czy może chodzi jednak o to co dalej z Dniami, a o ojcom sukcesu należny szacunek oddajmy przy okazji stosownego artykułu czy publikacji??? Chyba Andrzeju nie o tym była w sondzie mowa, kto kiedyś... - tylko co dalej??? Pytanie brzmi nie, kto robił najlepszy festiwal, bo ja akurat wiem, że to byłęś między innymi Ty, tylko pytanie brzmi "Czy potrzebne nam Dni Tomaszowa?". Mi się podoba pierwotna fomuła i tekie Dni wg mnie są potrzebne. Wskazałem kilka przykładowych osób, które to organizowały. Nadredaktor Mariusz kazał tekst skracać i ciąć dłużyzny to jest to powiedź syntetyczna :) . Napisałem, że przy tym byłem i faktycznie kilka czy kilkanaście razy bywałem w klubie, ale bywałem. Byłem może i skromnym, tzrecio czy czwarto-planowym członkiem, ale byłem i do tego ogólnie młodym chłopakiem (26 lat) pracującym w Banku, który Ciebie i innych Andrzeju wtedy podziwiał i również dziś umiem z przyjemnością to tutaj powiedzieć. Dokładnie od 97 roku byłem tym szarym członkiem i widziałem jak to działało. Tak samo wielu później aktywnych członków może powiedzieć, że jak się skończyła wielka impreza to Cię z nami już w późniejszych latach Andrzeju nie było, BCTM istniał do 2007 roku i wiele, bardzo wiele istotnych rzeczy jeszcze się z nim i w nim działo. Nie chcę wycieczek czy złośliwości osobistych. Tamta formuła, koncepcja Dni Tomaszowa, która wyszła z BCTM mi się podobała i do takiej formuły powinniśmy wracać w tym do lokalizacji w centrum czy struktury finansowania etc..., Jak słusznie mówi tutaj Gosia Nowak - z udziałem prężnego stowarzyszenia. Prawda taka, że za mało tu wszyscy mówimy o finansowaniu ile co kosztuje i skąd pieniądze pozyskać i tu by trzeba wrócić do roli ówczesnej Star Foods. Być może współcześnie taką mogłaby pełnić Toyota Boshoku? To fakt, że ogromną rolę pełnił wtedy główny sponsor Star Foods, a w tym osobiste kontakty z tym sponsorem Andrzeja, nie mam zamiaru nic i nikomu umniejszać. Nie czuję się organizatorem czy tym bardziej pomysłodawcą ówczesnych, pierwszych Dni. Bo oczywiście było by to nieprawdziwe i nie mam takiego absolutnie zamiaru. Napisałem, że od 97 roku faktycznie przy tym byłem, podałem przykładowo kilka osób zasłużonych i chwaliłem ówczesną formułę, a więc i Twoją pracę Andrzeju, ale wypowiadałem się co do fomuły ówczesnej jako wzoru tego co dalej powinno się dziać z Festiwalem Dni Tomaszowa. Pozdrawiam, z szacunkiem dla jednego z głównych organizatorów, czy wręcz mózgu tego przedsięwzięcia - pierwszych Dni Tomaszowa - Andrzeja Witosławskiego :) :) :) .

JAK MA BYĆ DOBRZE 18.04.2014 08:54
Teraz się odezwali "Organizatorzy z tamtych lat" i chcą odcinać kupony od tego co wcześniej się udało. Po pierwsze gdzie byli przez te lata, po drugie po co się prześcigać kto pierwszy, kto pomógł, rozumiem że albo robiliście to charytatywnie, albo za kasę ale z własnej woli. Wasz głos nic do tej dyskusji nie wniósł. Realia się zmieniły. Jesteśmy przesyceni multimedialnością widowisk i bardzo cięzko nas czymś pozytywnym zaskoczyć. Podejrzewał, że jeżeli by zrobić Wasze dni Tomaszowa teraz byłyby one klapą. Rozumiem że chcecie przez najbliższe 30 lat być chwaleni, ale panowie wyluzujcie. Nie takie imprezy organizowali w innych miastach i nikt za to medali nie dostawał.

Organizator z tamtych lat 18.04.2014 08:44
Brawo ,Andrzej, cieszę się, że zabrałeś głos i pokazałeś cały sens działań i ujawniasz obłudę tzw "ojców sukcesu", którzy jak nie przeszkadzają ludziom z inicjatywą to już jest dobrze. Jak pamiętasz jedynym politykiem , który nam w tamtych latach pomagał był Roman Jagieliński

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

21 września wojna, literatura, polityka i muzyka spotykają się na jednej kartce kalendarza. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 21 września, trafiamy na dramatyczny finał obrony Grodna w 1939 roku, ostatnią fazę walk Powstania Warszawskiego i kolejne państwa odzyskujące niepodległość. Tego dnia ukazał się „Hobbit” J.R.R. Tolkiena, urodzili się Leonard Cohen, Stephen King i Liam Gallagher, a w 2014 roku polscy siatkarze po 40 latach ponownie zostali mistrzami świata. Kalendarium historyczne 21 września ma również mocny lokalny ślad: właśnie tego dnia w 2015 roku Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim rozpoczęło badania archeologiczne nad Pilicą, odsłaniające historię znacznie starszą od samego miasta. Data dodania artykułu: 21.09.2026 06:27
21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Niektóre daty wyglądają, jakby historia próbowała zmieścić w jednej dobie kilka różnych epok. 20 września 1519 roku Ferdynand Magellan wypłynął z Hiszpanii w rejs, który zakończy się pierwszym opłynięciem Ziemi. W 1920 roku polskie oddziały ruszyły do jednej z decydujących operacji wojny polsko-bolszewickiej – bitwy nad Niemnem. W 1946 roku po raz pierwszy rozpoczął się festiwal filmowy w Cannes, a w 1980 roku Ozzy Osbourne wydał „Blizzard of Ozz”. Tego dnia urodziła się Sophia Loren, a Billie Jean King rozegrała słynną „Bitwę płci”. Jeśli pytamy dziś, co wydarzyło się 20 września, odpowiedź wiedzie od wielkich odkryć geograficznych, przez wojny i kino, aż po rock, tenis i Tomaszów Mazowiecki, gdzie wieczorem zakończy się jubileuszowy Love Polish Jazz Festival. Data dodania artykułu: 20.09.2026 07:23
20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem

Sobota, 19 września 2026 roku, zaczęła się w Polsce od kolejnego komunikatu Dowództwa Operacyjnego: w związku z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę poderwano wojskowe samoloty, a systemy obrony powietrznej postawiono w gotowości. Operację zakończono przed południem – polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Rząd zapowiada tymczasem gwałtowną rozbudowę systemu alarmowania ludności na wschodzie kraju. W Waszyngtonie Donald Trump podpisał szeroki pakiet nowych sankcji wobec Rosji, obejmujący m.in. banki, urzędników i „flotę cieni”, natomiast w samej Rosji trwają wybory parlamentarne prowadzone również na okupowanych terenach Ukrainy. Ropa wyraźnie tanieje po nerwowym tygodniu, ale Brent pozostaje powyżej 100 dolarów. W Łodzi tysiące biegaczy ruszają dziś nocą ulicami miasta, a w Tomaszowie Arena Lodowa przeżywa drugi wieczór jubileuszowego Love Polish Jazz Festival. Stan informacji: około godz. 19.30. Data dodania artykułu: 19.09.2026 21:58
Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem

180 lat od objawienia w La Salette. Orędzie łez, nawrócenia i pojednania

19 września 1846 roku wysoko w Alpach dwoje pastuszków miało zobaczyć „Piękną Panią” siedzącą na kamieniu i ukrywającą twarz w dłoniach. Maryjne objawienie w La Salette trwało tylko raz, lecz jego obraz — łzy, krzyż, młotek i obcęgi — przez 180 lat nie przestał niepokoić sumień. Data dodania artykułu: 19.09.2026 06:32
180 lat od objawienia w La Salette. Orędzie łez, nawrócenia i pojednania

Dziś w kraju i na świecie. Pilecki idzie na ochotnika do Auschwitz, kobiety zdobywają głos, a Tomaszów gra jazzem

Sobota, 19 września, niesie ze sobą daty zapisane wyjątkowo mocno w historii. To tego dnia Witold Pilecki świadomie wszedł w niemiecką łapankę, aby dostać się do Auschwitz. W 1893 roku Nowa Zelandia otworzyła kobietom drogę do urn wyborczych, a kilka wieków wcześniej polsko-litewskie wojska zakończyły nieudane oblężenie Malborka. Dziś prezydent RP rozpoczyna wizytę w Stanach Zjednoczonych, w Rosji trwa drugi dzień wyborów parlamentarnych, a w Tomaszowie Mazowieckim rozpocznie się drugi wieczór jubileuszowego Love Polish Jazz Festival. Data dodania artykułu: 19.09.2026 05:17
Dziś w kraju i na świecie. Pilecki idzie na ochotnika do Auschwitz, kobiety zdobywają głos, a Tomaszów gra jazzem

Finlandia wzmacnia obronę. Stubb: pomoc wojskowa przyjdzie nie tylko ze Szwecji

Finlandia będzie korzystać ze wsparcia wojskowego kolejnych państw nordyckich. Prezydent Alexander Stubb zapowiedział, że Szwecja nie pozostanie jedynym krajem regionu angażującym swoje siły w ochronę Finlandii. To kolejny etap szybkiej militaryzacji północnej flanki NATO, gdzie coraz większe znaczenie mają obrona przed dronami, kontrola przestrzeni powietrznej i bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego. Data dodania artykułu: 18.09.2026 06:51
Finlandia wzmacnia obronę. Stubb: pomoc wojskowa przyjdzie nie tylko ze Szwecji

18 września. „Orzeł” ucieka z Tallina, świat traci Hendrixa, a Tomaszów zaczyna trzy dni jazzu

Są daty, które brzmią jak gotowy scenariusz filmu. 18 września polski okręt podwodny ORP „Orzeł”, pozbawiony map i części uzbrojenia, wyrwał się z internowania w Tallinie i rozpoczął legendarną drogę do Wielkiej Brytanii. Tego dnia narodziły się Greta Garbo i Ludomir Różycki, po raz pierwszy ukazał się „The New York Times”, a świat muzyki stracił Jimiego Hendrixa. W Tomaszowie Mazowieckim historia dzisiaj spotyka się z teraźniejszością wyjątkowo mocno: rozpoczyna się jubileuszowy, 10. Love Polish Jazz Festival, Lechia podejmie Świt Nowy Dwór Mazowiecki, a nad Pilicą odbędzie się wydarzenie Europejskich Dni Dziedzictwa. Data dodania artykułu: 18.09.2026 06:24
18 września. „Orzeł” ucieka z Tallina, świat traci Hendrixa, a Tomaszów zaczyna trzy dni jazzu

Syreny na wschodzie Polski, rosyjski dron cztery kilometry od granicy. Trump grozi Europie cłami, Tomaszów szykuje jazzowy weekend

Czwartek, 17 września 2026 roku, miał już z samej daty szczególny ciężar. Dokładnie 87 lat temu Armia Czerwona wkroczyła do Polski. Dziś historia nie powtórzyła się – ale jej echo było wyjątkowo głośne. W województwach lubelskim i podkarpackim uruchomiono alarmy, poderwano lotnictwo, a lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje, gdy rosyjskie drony zaatakowały zachodnią Ukrainę. Jeden z bezzałogowców spadł lub został zestrzelony zaledwie około czterech kilometrów od polskiej granicy. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono, a alarm odwołano. W świecie Donald Trump zagroził Unii Europejskiej kolejnymi cłami, jeżeli Bruksela będzie rozwijała pomysł specjalnego „członkostwa stowarzyszonego” Kanady. Federal Reserve pierwszy raz od trzech lat podniosła stopy procentowe, a ropa po kilku dniach paniki zaczęła wyraźnie tanieć. W Łódzkiem policja prowadziła wielką akcję „PRĘDKOŚĆ”, a w Tomaszowie termin ofert na przebudowę dworca ponownie przesunięto. Jutro natomiast miasto zmieni tonację: Arena Lodowa na trzy dni stanie się domem polskiego jazzu. Stan informacji: godz. 19.45. Data dodania artykułu: 17.09.2026 21:40
Syreny na wschodzie Polski, rosyjski dron cztery kilometry od granicy. Trump grozi Europie cłami, Tomaszów szykuje jazzowy weekend
Kino Konesera: Wrong Girls

Kino Konesera: Wrong Girls

Pokaz w cyklu Kino KoneseraZapraszamy na seans filmu Wrong Girls w ramach cyklu Kino Konesera. To propozycja dla widzów ceniących ambitniejsze kino i starannie wyselekcjonowany repertuar.Film wyreżyserował Dylan Meyer, a w obsadzie występują Kristen Stewart i Alia Shawkat. Produkcja pochodzi z USA, trwa 99 minut i została zaplanowana na 21 września 2026. Frankie (Kristen Stewart) jest uosobieniem chaosu, a Molly (Alia Shawkat) to kulinarny talent. Razem tworzą duet, który kompletnie nie radzi sobie z dorosłością, a tym bardziej z… regularnym płaceniem czynszu. Kiedy Frankie przypadkiem zgarnia na imprezie tajemniczą walizkę z eksperymentalną substancją, życie przyjaciółek zalicza totalny plot twist. Dziewczyny piją fluorescencyjne shoty i niespodziewanie zyskują zdolność telepatii. Od teraz nie tylko porozumiewają się bez słów, ale słyszą też myśli swoich kotów! To jednak dopiero początek ich tripu. Tropem walizki rusza ekipa duńskich gangsterów, która nie cofnie się przed niczym, by odzyskać swój towar. Szalone zwroty akcji, absurdalne pomysły bohaterek i wszechobecny kalifornijski vibe – „Wrong Girls” to odklejona komedia, w której absolutnie wszystko może się wydarzyć. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 21.09.2026
Helios prezentuje najnowszy repertuar

Helios prezentuje najnowszy repertuar

W najbliższych dniach widzowie kin Helios mogą spodziewać się kolejnej porcji filmowych emocji. Na wielkich ekranach pojawią się dwie premiery – „Resident Evil” oraz „Tedi i magiczna lampa”. W repertuarze pozostają także popularne tytuły z poprzednich tygodni, w tym „100 dni: Misja Zeus” i „Totalna magia 2”. Nie zabraknie również specjalnych pokazów i lubianych cykli, takich jak między innymi maraton z serią „Bleach”.Na piątek, 18 września zaplanowano premierę filmu „Resident Evil” – zupełnie nowej opowieści z uniwersum jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii horrorów i gier. Głównym bohaterem jest Bryan – przypadkowy świadek katastrofy, który zostaje uwięziony w ogarniętym chaosem mieście i musi znaleźć sposób na przetrwanie. Awaria laboratorium Umbrelli prowadzi do niekontrolowanego uwolnienia wirusa, a mieszkańcy Raccoon zaczynają przemieniać się w bezlitosne, krwiożercze istoty…Tego samego dnia rozpoczną się premierowe seanse animacji „Tedi i magiczna lampa”. Główny bohater po narodzinach córki Oli staje się nadopiekuńczym ojcem, przez co jego przyjaciółka Mumia czuje się odsunięta na bok. Kiedy bohaterowie znajdują w Pałacu Buckingham magiczną lampę, Mumia prosi o przeniesienie w czasie do… Peru w 1502 roku. Pozostałe postacie ruszają jej śladem, a ich podróż prowadzi przez liczne historyczne krainy i miejsca znane z legend.Wśród dostępnych seansów nie zabraknie najpopularniejszych produkcji ostatnich tygodni. „100 dni: Misja Zeus” to kontynuacja polskiego ubiegłorocznego hitu dla młodzieży z udziałem influencerów. Tym razem bohaterowie stawiają pierwsze kroki w dorosłym życiu, a przed nimi pojawia się zadanie, od którego może zależeć przyszłość wielu ludzi. Fani filmu „100 dni: Misja Zeus” mogą również sięgnąć po limitowane karty kolekcjonerskie dostępne wyłącznie w kinach Helios! W kolekcji znalazło się kilka rodzajów wzorów, w tym także bardzo rzadkie karty z odręcznymi podpisami aktorów i twórców filmu. Karty można kupić online razem z biletem na film lub stacjonarnie w kasie kina.W repertuarze pozostaje także „Mistyczka” – polski film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, opowiadający o Alicji Lenczewskiej i jej niezwykłej drodze duchowej. Bohaterka przez lata była członkinią partii komunistycznej, lecz jedno spotkanie zmieniło jej spojrzenie na świat. Jej zapiski, pełne refleksji dotyczących miłości, cierpienia, wiary i sensu życia, z czasem trafiają do tysięcy osób. Na ekranach będzie można również oglądać „Totalną magię 2”, w której Sandra Bullock i Nicole Kidman ponownie wcielają się w siostry Owens. Sally i Gillian muszą zmierzyć się z mroczną klątwą zagrażającą ich rodzinie – aby ją przerwać, siostry jednoczą siły. Kinomani będą mogli nadrobić też jeden z najpopularniejszych filmów roku – „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”, w którym Peter Parker próbuje odsunąć na bok relacje z bliskimi i skoncentrować się na roli obrońcy miasta. Gdy jednak osoby, na których mu zależy, znajdują się w niebezpieczeństwie, musi stanąć do walki. W repertuarze znajdą się także seanse specjalne i tematyczne cykle. W piątek, 18 września, we wszystkich kinach Helios odbędzie się pierwsza część Mini Maratonu „Bleach”, podczas której widzowie zobaczą: „BLEACH: Memories of Nobody” oraz „BLEACH: The DiamondDust Rebellion”. Seria po wielu latach od premiery pozostaje absolutnie kultowym tytułem w świecie mangi i anime.W sobotę, 19 września, w wybranych kinach w ramach Helios RePlay będzie można zobaczyć „Asterix i Obelix. Misja Kleopatra”. Film powraca na ekrany w odrestaurowanej wersji 4K z uwielbianym polskim dubbingiem. Tym razem nieustraszeni Galowie razem trafiają do starożytnej Aleksandrii. Natomiast w czwartek, 24 września, wybrane kina Helios zaproszą na kolejny seans z cyklu Helios RePlay – „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”. Kapitan Jack Sparrow wpada w poważne tarapaty, gdy Davy Jones przybywa, by odebrać należny mu dług. W ramach Helios na Scenie w niedzielę, 20 września, we wszystkich kinach sieci odbędzie się retransmisja jubileuszowego koncertu „André Rieu. Niech żyje Maastricht!”. To już 20. letni koncert Maestra i jego Orkiestry Johanna Straussa, a w programie znajdą się walce i marsze, utwory musicalowe i filmowe oraz liczne uwielbiane przeboje. W poniedziałek, 21 września, w wybranych lokalizacjach w ramach cyklu Kino Konesera zostanie wyświetlony film „Wrong Girls”. Frankie i Molly przez przypadek wchodzą w posiadanie walizki z eksperymentalną substancją. Po jej zażyciu zyskują zdolność telepatycznej komunikacji – nie tylko między sobą, ale również… ze swoimi kotami. W rolach głównych występują Kristen Stewart i Alia Shawkat.Bilety na wszystkie seanse dostępne są w kasach kin Helios, na stronie www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić w ramach unikalnej oferty „Wcześniej kupujesz, więcej zyskujesz”. Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.09.2026
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026

Polecane

21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

21 września wojna, literatura, polityka i muzyka spotykają się na jednej kartce kalendarza. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 21 września, trafiamy na dramatyczny finał obrony Grodna w 1939 roku, ostatnią fazę walk Powstania Warszawskiego i kolejne państwa odzyskujące niepodległość. Tego dnia ukazał się „Hobbit” J.R.R. Tolkiena, urodzili się Leonard Cohen, Stephen King i Liam Gallagher, a w 2014 roku polscy siatkarze po 40 latach ponownie zostali mistrzami świata. Kalendarium historyczne 21 września ma również mocny lokalny ślad: właśnie tego dnia w 2015 roku Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim rozpoczęło badania archeologiczne nad Pilicą, odsłaniające historię znacznie starszą od samego miasta. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 06:27
13 elektrycznych autobusów za 41,45 mln zł netto. Ruszył wielki przetarg Tomaszowa i Lubochni Finał jubileuszowego Love Polish Jazz Festival w Tomaszowie. Makowicz, Myrczek i Prońko zamknęli 10. edycję wydarzenia Alzheimer nie zaczyna się po siedemdziesiątce. O mózg trzeba zadbać już po czterdziestce 21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię Jak wybrać prestiżowy zegarek, który pasuje do stylu i sposobu życia? Kontrola w podmiocie leczniczym – jak przygotować placówkę i uniknąć najczęstszych problemów? Drugi wieczór Love Polish Jazz Festival. Od Ptaszyna Wróblewskiego po Jarka Śmietanę Zabrali do Warszawy smak Czerniewic. Wrócili z podium Polski! Wielki sukces KGW „Tradycja i My” Z Łaziska na PGE Narodowy. Pasieka Jaros prezentuje smaki spod Tomaszowa w Warszawie Dron nad lasem może uratować życie. Tomaszowscy Strzelcy szkolą się w ramach zadań MON Powiat chce kredytu do 17,45 mln zł. We wtorek banki pokażą cenę pieniądza Nowe budynki handlowe przy Zawadzkiej. Procedura rusza na działce liczącej prawie 9 hektarów
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Grzegorz Lewandowski Treść komentarza: Przy terminie realizacji liczonym w tygodniach warto na etapie wyjaśnień dopytać zamawiającego o nasadzenia i trawnik z rolki, bo jesienna pogoda bywa kapryśna i może przesunąć odbiory. Kryterium 100% cena plus wymóg dwóch referencji na min. 200 tys zł brutto to spory próg dla mniejszych wykonawcow małej architektury. W Mimirze rzuciłem okiem na inne otwarcia z branży robót budowlanych i widać, że takich zamówień w skali kraju jest sporo - zobaczymy, jak rozkładają się oferty po otwarciu 30 września. Źródło komentarza: 1883 głosy mają zamienić się w plac budowy. Ruszył przetarg na EkoFrajdę przy SP nr 1 Autor komentarza: Grzegorz Lewandowski Treść komentarza: Przy terminie realizacji liczonym w tygodniach warto na etapie wyjaśnień dopytać zamawiającego o nasadzenia i trawnik z rolki, bo jesienna pogoda bywa kapryśna i może przesunąć odbiory. Kryterium 100% cena plus wymóg dwóch referencji na min. 200 tys zł brutto to spory próg dla mniejszych wykonawcow małej architektury. W Mimirze rzuciłem okiem na inne otwarcia z branży robót budowlanych i widać, że takich zamówień w skali kraju jest sporo - zobaczymy, jak rozkładają się oferty po otwarciu 30 września. Źródło komentarza: 1883 głosy mają zamienić się w plac budowy. Ruszył przetarg na EkoFrajdę przy SP nr 1 Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wielkie gratulacje dla dziewczyn z Czerniewic. Zupełnie niepotrzebnie wpuściłyście na jedno zdjęcie tego bezmózgowca ministra Krajewskiego. Źródło komentarza: Zabrali do Warszawy smak Czerniewic. Wrócili z podium Polski! Wielki sukces KGW „Tradycja i My” Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "Wizyta komisji będzie najbardziej wartościowa, jeśli oględzinom placu towarzyszyć będą liczby i dokumenty." No tak: radni, czyli grupa kompletnych ignorantów w sprawie odpadów, zrobi sobie wycieczkę na ten PSZOK, tam dostaną jakieś "liczby i dokumenty" i ta grupa kompletnych ignorantów w sprawie odpadów już będzie wszystko wiedziała.... To jest parodia westernu. Szanowny Panie Prezydencie i szefowie firmy komunalnej: nie wiem kto zainicjował tę inicjatywę z tą wycieczką na PSZOK, ale chyba radni. Jeżeli tak, to podejrzewam, że z tej wycieczki różni "fachowcy" od śmieci z rady zrobią Prezydentowi i firmie z Kępy niezłą, "polytycną" zadymę. Źródło komentarza: Radni jadą do PSZOK. Co dzieje się ze śmieciami za bramą przy Henrykowskiej? Autor komentarza: Mirek Treść komentarza: Kolejna dobra wiadomość dla konsumentów z miasta i powiatu. A może to będzie oczekiwany Leroy? oby. Źródło komentarza: Nowe budynki handlowe przy Zawadzkiej. Procedura rusza na działce liczącej prawie 9 hektarów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Właśnie, odwrotnie: artykuł bardzo dobry, pokazujący, towarzyszu K-75, że dawne czasy już nie wrócą i już NIGDY towarzysze z "kumitetów" partii nie będą dyrygowali polską gospodarką. Artykuł jasno pokazuje jaką rolę powinni odgrywać obecni i następni, rządowi , macherzy z różnych politycznych stron, aby umożliwić inwestorom wejście na dany, dobrze przygotowany przez samorządy teren inwestycyjny. Nie dociera do Ciebie to, że samorządy są uzależnione od tego, co najczęściej wyprawiają ci rządowi macherzy i parlamentarzyści. To towarzystwo, w przeważającej części zwykłe półgłówki, które zielonego pojęcia nie maja o prawie i o ekonomice. To zwykła partyjniacka kołtuneria, która swoimi rządami, każdą gospodarkę potrafi rozłożyć na łopatki. Teraz w Polsce robi się taka bryndza, jaka panowała, towarzyszu K-75, z ukochanej komuny. Źródło komentarza: Prezydencie, daj nam pracę. Tylko gdzie postawić tę fabrykę?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama