Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 15:05
Reklama

Czy potrzebne nam Dni Tomaszowa

Od ponad 15 lat, tradycyjnie w czerwcu organizowane było święto miasta pod hasłem "A może byśmy tak... do Tomaszowa". Koncerty i imprezy towarzyszące przyciągały zawsze sporą rzeszę osób. Przygotowania do tak dużej wydarzenia trwają zazwyczaj kilka miesięcy. Tak się dzieje w większości przypadków obejmujących cykliczne imprezy. najczęściej koniec jednej edycji oznacza poczatek prac na edycją kolejną.

Dlatego są w Polsce festiwale, które z roku na rok zyskują koljene grupy odbiorców. Sa też takie, które umierają. Tak jest właśnie w Tomaszowie. Powstaje więc pytanie: czy Dni Tomaszowa są w ogóle potrzebne i czy powinnismy je organizować. - Jeżeli tylko wydatkowane środki finansowe pozwalają na osiągnie celów satysfakcjonujących mieszkańców to warto je angażować. Ta zasada dotyczy również organizacji „Dni Tomaszowa” - odpowiada na nie pełnomocnik prezydenta, Jakub Pietkiewicz.

 

 

Mariusz Strzępek - NaszTomaszów.pl - koordynator Stowarzyszenia "Republikanie"

 

Dni Tomaszowa w formule "święta miasta" już dawno się zdewaluowały. Impreza nabrała charakteru instytucjonalnego i administracyjnego. Zaczęło brakować tego, co było jej cechą charakterystyczną od samego początku i co wyróżniało ją spośród wielu innych podobnych lokalnych eventów. Chodzi mi o spontaniczność i energię mieszkańców.

 

Przypomnę tylko, że przy organizacji wydarzenia wpsółpracowały ze sobą różne środowiska i organizacje, lokalni przedsiębiorcy i instytucje, kluby sportowe i szkoły. Chyba nie było w mieście nikogo, kto bedąc spolecznie aktywnym nie brałby udziału w paradzie ulicami miasta. 

 

Obecnie w jakimś stopniu rolę takiego święta tomaszowskiej aktywności przejął doroczny piknik organizacji pozarządowych "Lokalni niebanalni".

 

Nie oszukujmy się. Festiwal "A może byśmy tak... do Tomaszowa" nie ma obecnie żadnych walorów promocyjnych dla miasta. Generował spore koszty, znajdował coraz mnie naiwnych sponsorów. Pora więc chyba ten rozdział naszej historii ostatecznie zamknąć na stalową kłódkę a kluczyk do niej zawiesić w gablocie w Skansenie Rzeki Pilicy (lub wrzucić bezpośrednio w rzeczne nurty). 
 

Nie oznacza to oczywiście, że Tomaszów miałby zostać pustynią pozbawioną dużej imprezy plenerowej. Jednak jej organizację należałoby odebrać skostnialym biurokratom i powierzyć najnormalniej w świecie zawodowcom. 

 

Zobacz: Garść wspomnień



Arkadiusz Gajewski - przedsiębiorca, radny Rady Miejskiej w Tomaszowie Mazowieckim - Platforma Obywatelska

 

Czy warto organizować "Dni Tomaszowa" Generalna moja odpowiedź to TAK, Warto. Diabeł tkwi w szczegółach i samej formule imprezy. „Dni Tomaszowa” pomyślane jako atrakcja lokalna, ale ukierunkowana na zewnątrz - dla pozyskania i zainteresowania turystów, inwestorów czy generalnie ludzi z zewnątrz to TAK.

 

Jeśli ma być to tylko lokalna popijawa i zabawa, taka lokalna feta piwa i hot dogów i to na bulwarach to jestem od wielu lat na NIE.

 

Patrząc przez lata na degradację tej imprezy i jej pierwotnej idei to mam zdanie jak wyżej. Przypomnę, że wspólnie z Panem redaktorem należeliśmy kiedyś do stowarzyszenia BCTM, które organizowało pierwsze edycje Dni i wtedy była to impreza o dużym znaczeniu regionalnym. Sam przy tym od 1997 roku byłem i tamtą formułę wspominam jako naprawdę wartościową.

 

Tacy ludzie jak Jacek Bogucki, Przemek Hes, Jarek Korzycki czy Sylwia Wilmańska lub Darek Dyszkiewicz i inni pokazali wtedy wszystkim wokół, że można zrobić coś w skali regionu i można w ten sposób promować miasto i jego okolice. Z latami zrobiono z tej imprezy coś co stanowi parodię pierwotnej formuły i służy jak wszelkie imprezy lokalne do promocji, ale nie miasta i jego walorów tylko lokalnych polityczków i ich klakierów. Na to szkoda czasu i naszych pieniędzy. 

 

Zobacz: Wojsko na Dniach Tomaszowa

 

Jacek Bogucki - przedsiębiorca i organizator pierwszych edycji Dni Tomaszowa

 

Unikatem była ówczesna, zupełnie niepowtarzalna atmosfera, świadomość i potrzeba robienia czegoś wyjątkowego oraz CHĘĆ BYCIA RAZEM.  Wydaje mi się, że zupełnie podświadomie chcieliśmy pokazać, że jest możliwe wspólne działanie przedsiębiorców, samorządu, szkół, domów kultury, harcerzy, organizacji pozarządowych, straży miejskiej, straży pożarnej, wojska czy policji. Widząc nasz zapał, całkowicie spontanicznie przyłączali się do nas zupełnie nowi  ludzie.  Nasi znajomi z innych miast często deklarowali swoją pomoc. Przypominam, że przepływ informacji był wtedy znacznie utrudniony,  bo  to nie były czasy komórek i internetu.  Noooo!!! ;-)

 

Teraz, z perspektywy czasu widzę jeszcze głębszy sens ówczesnego, wspólnego działania. Nasze klubowe (BCTM), niekończące się rozmowy o holistycznym podejściu do miasta, o sposobie zarządzania miastem jak firmą, gdzie są przychody, koszty, zasoby ludzkie czy … kapitał intelektualny, dźwięczą obecnie jeszcze głośniej. Aktualnie wszyscy  już rozumieją, że to przedsiębiorcy napełniają i poruszają krwioobieg miejskiego organizmu. Tylko, że organizm to nie tylko układ krwionośny, który sam może  istnieć jedynie na kartach podręcznika do anatomii.

 

Moim zdaniem odrodzenie Festiwalu w takim sensie w jakim go stworzyliśmy wymaga ponownego PODERWANIA LUDZI DO WSPÓLNEGO DZIAŁANIA. Formuła i kształt organizacyjny Nowego Festiwalu pojawią się „same”, bo wiele głów to znacznie więcej niż ich arytmetyczna suma. 

 



Beata Dobrzyńska, dziennikarka - Dziennik Łódzki 

 

Dni Tomaszowa warto organizować, ale trzeba mieć pomysł. Robienie imprezy, która polega na zaproszeniu kilku pseudogwiazdek , wystawieniu nalewaków z piwem i wesołego miasteczka jest bez sensu i nic dobrego miastu i mieszkańcom nie daje.

 

W wielu miastach udaje się zrobić imprezy z pomysłem, z myślą przewodnią czy jakimś artystycznym wydźwiękiem. I wcale nie trzeba na to ogromnych pieniędzy. Liczy się pomysł, a tego w Tomaszowie od kilku lat brakuje.

 

Myślę, że z punktu widzenia mieszkańca dobra plenerowa impreza, na której można miło spędzić czas jest równie ważna, co nowa droga czy wyremontowana szkoła i także ma wpływ na komfort mieszkania w tym mieście.

 

Tomaszowian można więc spotkać na imprezach organizowanych w Manufakturze w Łodzi, Warszawie czy innych miastach. Niestety coraz częściej jadą także do innych miast uczyć się, pracować, wypoczywać i robić zakupy. Może rzeczywiście w najbliższym czasie Tomaszów zostanie już tylko sypialnią dla innych miast...

 

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.1

 

Marcin Witko - poseł na Sejm RP - Prawo i Sprawiedliwość

 

Dni Tomaszowa jak najbardziej tak. Jednak dotychczasowa formuła całkowicie się wyczerpała. Mamy dziś sytuację organizowania byle jakiej imprezy w strachu przed oceną opinii publicznej w przypadku nie zorganizowania jej w ogóle.

 

Dziś zdewaluowały się najważniejsze cele imprezy takie jak: promocja miasta, umożliwienie mieszkańcom kontaktu z wykonawcami dużego formatu (pamiętam występy takich zespołów jak Dżem, Lady Pank, De Mono, Lombard i inne), wspieranie i promowanie rodzimych talentów, czy aspekty profilaktyczno-edukacyjne skierowane do młodzieży.

 

Dni Tomaszowa powinny być imprezą trwającą 3 dni. To powinno być autentyczne święto miasta. W programie każdy mieszkaniec powinien znaleźć coś dla siebie. Scena główna na błoniach, mała scena na muszli koncertowej. Nie wykluczałbym również oferty dla melomanów. Pełen kościół ludzi podczas koncertu Requiem Mozarta pokazuje, że również taka muzyka ma w Tomaszowie swoich odbiorców.

 

Warunkiem osiągnięcia sukcesu jest ściągnięcie do Tomaszowa znanych nazwisk, znanych zespołów, mediów oraz profesjonalne zorganizowanie imprezy. Takiej imprezy nie da się zorganizować przez dwa czy trzy miesiące. Pełne zaangażowanie oraz praca nad przygotowaniem musi się rozpocząć natychmiast po zakończeniu poprzednich „dni”. Tomaszowianie chcą Dni Tomaszowa z prawdziwego zdarzenia i taką właśnie porządną imprezę kulturalną powinni od miasta otrzymać.

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.2



Marek Kubiak - radny Rady Miejskiej w Tomaszowie Mazowieckim - Prawo i Sprawiedliwość

 

Jeżeli popatrzeć przez pryzmat promocji miasta, to absolutnie nie, bo już dawno rolę utracił. Po pierwsze nie jest to już ten Festiwal, co na początku. Po drugie, w pierwszych edycjach imprezy, byliśmy jednym z nielicznych miast, które organizowały taką masową imprezę i wtedy cały region mówił o Dniach Tomaszowa. Ściągały do nas rzesze ludzi. Był wręcz rozpoznawalną marką. Teraz całkowicie zatracił swoją markę. W sensie promocyjnym nigdy nie zrównamy się ze znanymi festiwalami.


Ale patrząc przez pryzmat imprezy - święta miasta, ukierunkowanego na mieszkańców, to należy jak najbardziej Dni Tomaszowa organizować i mocno zastanowić się nad ich formułą.

 

Jak dla mnie, takie nie wiadomo co na Błoniach Tomaszowskich nie ma kompletnie sensu. Powinniśmy dążyć do tworzenia festiwalu odznaczającego się wysoką jakością. Nie festynu, gdzie wszędzie mamy piach, popiół, byle jakie kapele, karuzele i odległe miasteczko piwne, które żyje swoim własnym życiem.


Festiwal powinien zostać, ale powinno się go przenieść z powrotem na wyremontowany Plac Kościuszki. Zrobić jeden porządny sobotni wieczór z naprawdę dobrą muzyką - z jedną, dwiema topowymi gwiazdami. Jakość przede wszystkim. A niedziela, bardziej spokojna, bardziej stonowana np. dobry kabaret plus druga liga muzyczna.


Ktoś powie, to są duże koszty. Owszem, jakość to i koszty ale tylko tak ten festiwal nadal będzie na językach całego regionu jako porządne wydarzenie. A poza tym samorząd to nie tylko ściąganie podatków od mieszkańców, to również dawanie im czegoś w zamian, czegoś porządnego.

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.3



Dariusz Kwapisiewicz - event manager i właściciel Agencji Reklamy BRANDmedia

 

Myślę, że za ambitnie jak na miasto, z umówmy się słabo rozwinięta infrastrukturą turystyczną, aspirujemy do tytułu „perły województwa łódzkiego”.

 

Nie ujmując oczywiście wkładu i zaangażowania w rozwój Skansenu i Grot Nagórzyckich nie jesteśmy i jak na razie nie będziemy główną atrakcją turystyczną regionu. Brak bowiem u nas bazy noclegowej i gastronomicznej, a poza tym przychodzi nam konkurować z bardziej przyjaznymi dla turysty: Termami Uniejów, ZOO Safari w Borysewie, Górą Kamieńsk czy samą Łodzią.

 

Dlaczego zacząłem swoja wypowiedz od turystyki? Bo według mnie to ona, a w zasadzie chęć promocji walorów turystycznych miasta determinuje kształt dzisiejszych Dni Tomaszowa.

 

Władze zbyt dużą wagę przywiązały do tego „zadania”, zapominając o mieszkańcach.

 

Czy warto poświęcać część budżetu imprezy na jej promocję w innych mediach niż lokalne, np. w Radiu Łódź (jak w 2013r.) po to by „złapać” turystę na Tomaszowską Okrąglicę? Chyba nie, bo w tym samym terminie w odległości kilkunastu kilometrów od Tomaszowa odbywają się znacznie ciekawsze imprezy tego typu, w których uczestniczą gwiazdy jakich u nas nie było od lat?

 

 Czy mieszkańców Łodzi może zainteresować Tomaszów, jeżeli w tym samym terminie w Uniejowie odbędzie się inauguracyjny koncert trasy "Lata z radiem", a w Buczku podczas "Święta truskawki" zagra m.in. Rafał Brzozowski oraz zespoły Piersi i Lady Pank?

 

Zresztą w samej Łodzi praktycznie co tydzień występuje jakaś gwiazda dużego formatu.

 

 Jeżeli Dni Tomaszowa mają faktycznie kogoś przyciągnąć, należałoby już dziś rozpocząć prace nad przywróceniem ich dawnego blasku, pamiętając przy tym, że konkurencja jest nieporównywalnie większa niż jeszcze 5 czy 10 lat temu.

 

Jak to zrobić?
Przede wszystkim zaangażować ludzi z branży oraz osoby związane z kulturą i zastanowić się nad formułą festiwalu. Pomysłów na pewno nie zabraknie, a ułożenie programu wcale nie musi być tak skomplikowane jak mogłoby się wydawać. 


Przecież nie muszą to być 3 dni koncertów, bo muzyka to nie jedyna forma kultury i rozrywki na jaką jest zapotrzebowanie w Tomaszowie. Poza tym kto inny jak nie my sami powinniśmy wiedzieć co jest dla nas najlepsze. To ludzie z Tomaszowa powinni układać plan święta miasta!

 

 Wiadomo, że wszystkich się nie zadowoli ale czy najprostszą metodą wyboru głównej gwiazdy nie byłoby głosowanie mieszkańców miasta, którzy mieliby wtedy realny wpływ na kształt imprezy?

 

Poza tym można spróbować ponownie zaangażować firmy z terenu miasta, które wycofały się ze wspierania działań eventowych nie dostając w poprzednich latach odpowiedniego feedbacku i wartości dodanej jakie powinien nieść ze sobą sponsoring. W sumie po co wiązać się z wydarzeniem, które ma negatywny PR?

 

Jeśli chcemy mieć imprezę zbliżoną do Dni Tomaszowa sprzed lat, które ciągle wspominamy, to nad przyszłoroczną edycją zacznijmy prace jak najszybciej i nie zwlekajmy tak jak w ubiegłym roku. Czemu od przyszłorocznej? Po prostu jest już za późno na odmianę obecnego kształtu imprezy w 2014.
Nawet przy rekordowych środkach finansowych zaangażowanych w tegoroczne wydarzenie i tak nie mamy szans na sprowadzenie topowych gwiazd, które umowy na występy w „gorącym”, czerwcowym terminie, podpisywały w już w 2013 roku.

 

Nie da się upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu. Jak ktoś nie będzie kręcił rusztem z jednej strony mięso się przypali a z drugiej będzie surowe i nikt ostatecznie na tym nie skorzysta.

 

Zacznijmy od wytyczenia nadrzędnego celu i zróbmy wspólnie porządne dni, dla nas, dla Tomaszowian!

 

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.3

 

Małgorzata Nowak - radna Powiatu Tomaszowskiego - Polska Razem

 

Uważam, że warto organizować Dni Tomaszowa ale w nowej formule, byc może ich organizacja powinna zostać oddana jakiemuś stowarzyszeniu, które przedstawiłoby najciekawszą propozycję ich przebiegu. Myślę, że wśród tomaszowian jest wiele osób z ogromnym potencjałem, który wystarczy dostrzec i wykorzystać.

 

Jeżeli Dni Tomaszowa miałyby dalej być organizowane w formie takiej jaką oglądamy od kilku lat to lepiej nie wydawać na nie pieniędzy. Straciły swój promocyjny charakter, pierwotny zamysł pokazania potencjału jakie posiada nasze miasto - dawno zniknął z horyzontu, daleko im też do wydarzenia kulturalnego.

 

W ostatnich latach Dni Tomaszowa stały się Dniami Piwa i Kiełbaski. 

 

Zobacz: Szukamy znajomych a może samych siebie... cz.4

 

Marek Krawczyk - przedsiębiorca, były radny Rady Miejskiej - Twój Ruch/Europa Plus

 

Uzasadnieniem pierwszej odpowiedzi jest fakt iż należy zaspokajać zbiorowe potrzeby mieszkańców. A taka impreza, moim zdaniem, to właśnie taka potrzeba.

 

***

To nowa formuła materiałów przygotowywanych przez portal. W podobny sposób zadawać będziemy pytania dotyczące innych dręczących Tomaszowian problemów. Zachęcamy do aktywnej dyskusji. Zaczynamy od Dni Tomaszowa. Kolejne pytanie, na które spróbujemy znaleźć wspólnie odpowiedź brzmi: czy mądrej głowie dość... po dwóch kadencjach. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kami 06.05.2014 23:49
Jeden wielki spęd na błoniach , a wieczorem nieletni narąbani jak szpaki, ale jak było w centrum to powiem było OK- I tak powinno zostać ,tylko zawsze komuś przeszkadza, bo spać nie mogą-to niech wyjadą na te dni i tyle w temacie jak dla mnie i jeszcze jedno zespoły,dla każdej grupy wiekowej, to jka poproszę BAD BOYS BLUE.DOWIDZENIA.

starszy tomaszowianin 24.04.2014 10:35
Panie Pośle może przypomnimy sobie za jakiego prezydenta na estradzie występowały takie zespoły o których Pan mówi .Czy nasz pamięć jest wybiórcza.Dni Tomaszowa miały być uciechą dla duszy i ciała a teraz jest tylko piwo kiełbaski i nuda z estrady

Maniek 24.04.2014 11:33
myślę że przegląd Kapel Ludowych z okolic Tomaszewa zaspokoiłby gusta wciąż nie zdegustowanych mieszkańców tej nadpilicznej osady, ludziska poczuliby się jak u siebie w domu

zainteresowana 25.04.2014 08:52
panie Maniek strzał w dziesiątkę! a i miejsce na to jest na placu koła domu Kultury wśród bloków niebrowskich

jank 22.04.2014 10:10
więcej wódy ...więcej wódy...

dixxxu 21.04.2014 23:34
oczywiscie że potrzebne to swieto naszego miasta a ci ktuzy twierdzą inaczej kierują sie raczej kiesą a nie świetem miasta nasi radni na świecie naszego masta prubują zaoszczedzić w wydatkach a to sie nie podoba wszystkim

ultras 21.04.2014 18:44
Zgadzam się tu w 100% z p. Markiem Kubiakiem (na żywo Markiem). Organizując imprezę trzeba przede wszystkim pomyśleć by dobrze bawili się na niej najważniejsi beneficjenci, czyli mieszkańcy miasta. Nie należy zaczynać robić Dni Tomaszowa, czy też innego festiwalu stawiając za główny cel "promocję miasta" Bo wtedy wychodzą różne dziwolągi i zagania po publiczkę. Dziwi mnie czasem to ciągłe "zerkanie" na zewnątrz i "marketingowanie." Po prostu fajna impreza sama się obroni, a jeśli nikt z zewnątrz, oprócz Tomaszowian nie będzie chciał przyjechać, to trudno. Po prostu, zróbmy imprezę dla nas samych.

k 21.04.2014 06:41
nie

z-tm 18.04.2014 23:22
Starzejecie się panowie. Żyjecie wspomnieniami, licytujecie zasługi.... A świat nie stoi w miejscu, świat się szybko zmienia...

18.04.2014 14:43
Dni Tomaszowa miały być promocją tego miasta .... i tym powinien się zajmować WYDZIAŁ PROMOCJI ROZWOJU i STRATEGII MIASTA .... zastanawia mnie po co ten wydział istnieje skoro nic nie robi ????? i jakie generuje koszta utrzymania ????

Katarzyna 18.04.2014 14:06
Przykre dla mnie są dwa fakty: 1. Dni Tomaszowa straciły pierwotną formułę i zamysł promowania miasta i propagowania tego, czym faktycznie miasto może się poszczycić 2. To, że przy okazji roku wyborczego podpinają się pod to wydarzenie osoby, które próbują zabłysnąć, by zdobyć stołek np. w Brukseli.

Ajdejano 18.04.2014 13:00
Do Darka Kwapisiewicza - mojego byłego współpracownika w starostwie: oczywiście - Twoja wypowiedź to sedno całej sprawy: 1. O tych dniach trzeba myśleć przynajmniej rok wcześniej. 2. Na temat programu tych dni, oczywiście trzeba spytać przede wszystkim tomaszowian - bo te Dni Tomaszowa - mają być pomyślane jako dni wyłącznie dla tomaszowian, bo właśnie dla nich mają być te dni. Przecież mamy kilka mediów, które zamiast zajmować się pierdołami, mogą spytać ludzi, kogo chcieliby widzieć na takich dniach. 3. I słusznie piszesz, że tych zafajdanych "okrąglic" , grot, skansenów i innych dupereli - zwłaszcza tomaszowianie mają już po dziurki w nosie. Pozdrowienia.

marek 18.04.2014 11:53
Miasto powinno dać kasę zewnętrznej organizacji, stowarzyszeniu i powinni się tym zająć fachowcy. Do tego trzeba zebrać sponsorów i z takiegp budżetu zrobić coś krócej, a ciekawiej niż obecnie. Tyle po mojemu, a historię Panowie zostawcie historykom

obserwator 18.04.2014 10:46
typowe nasze zachowanie, nie rozmawiamy co i jak zrobić tylko, kto i jakie ma zasługi i korzyści z czego, nigdy tak z tego grajdola się nie wygrzebiemy

Arkadiusz Gajewski 18.04.2014 09:58
Widzę, że Andrzej Witosławski jest nadal aktywny i interesuje się sprawami Tomaszowa. Bardzo miło mi, bo nie widzieliśmy się wiele, wiele lat. Otóż Andrzeju - chwaliłem i chwalę starą formułę festiwalu, a więc również i Twoją pracę. Wiem doskonale, że w tym bardzo mocno uczestniczyłeś i współpracowałeś wtedy ściśle z Romanem Jagielińskim. Niemniej jak przykład wymieniłem tylko kilka osób, które akurat pamiętałem bardziej, choćby z tego powodu, że prze kolejne lata nasze drogi się z nimi przecinały stąd czy to Jacek czy Przemek etc... Prezesem ówcześnie BCTM był Jarek Korzycki. Akurat Ciebie Andrzeju bardzo wiele lat nie widziałem i trudno. Nie miałem zamiaru nikogo pomijać czy nie doceniać. Za taki niezamierzony i niechciany efekt Cię przepraszam. Powinienem podać Ciebie i jeszcze kilka osób tylko nie o to tutaj chodziło. Od 1997 roku byłem przy tym wydarzeniu blisko jako członek BCTM z ramienia Banku Pekao SA, jako reprezentant członka instytucjonalnego. Jako ostatni Prezes tegoż BCTM w latach 2005-2007, a dziś jeden z jego kilku likwidatorów zgłoszonych do KRS mogę to bez trudu udowodnić- bo mam całe archiwum BCTM w piwnicy, w tym z lat 1995-1999 :) .. Tylko po co i czemu ma to służyć? Naprawdę kogoś to tutaj w tej sondzie interesuje, kto był ojcem sukcesu? Czy może chodzi jednak o to co dalej z Dniami, a o ojcom sukcesu należny szacunek oddajmy przy okazji stosownego artykułu czy publikacji??? Chyba Andrzeju nie o tym była w sondzie mowa, kto kiedyś... - tylko co dalej??? Pytanie brzmi nie, kto robił najlepszy festiwal, bo ja akurat wiem, że to byłęś między innymi Ty, tylko pytanie brzmi "Czy potrzebne nam Dni Tomaszowa?". Mi się podoba pierwotna fomuła i tekie Dni wg mnie są potrzebne. Wskazałem kilka przykładowych osób, które to organizowały. Nadredaktor Mariusz kazał tekst skracać i ciąć dłużyzny to jest to powiedź syntetyczna :) . Napisałem, że przy tym byłem i faktycznie kilka czy kilkanaście razy bywałem w klubie, ale bywałem. Byłem może i skromnym, tzrecio czy czwarto-planowym członkiem, ale byłem i do tego ogólnie młodym chłopakiem (26 lat) pracującym w Banku, który Ciebie i innych Andrzeju wtedy podziwiał i również dziś umiem z przyjemnością to tutaj powiedzieć. Dokładnie od 97 roku byłem tym szarym członkiem i widziałem jak to działało. Tak samo wielu później aktywnych członków może powiedzieć, że jak się skończyła wielka impreza to Cię z nami już w późniejszych latach Andrzeju nie było, BCTM istniał do 2007 roku i wiele, bardzo wiele istotnych rzeczy jeszcze się z nim i w nim działo. Nie chcę wycieczek czy złośliwości osobistych. Tamta formuła, koncepcja Dni Tomaszowa, która wyszła z BCTM mi się podobała i do takiej formuły powinniśmy wracać w tym do lokalizacji w centrum czy struktury finansowania etc..., Jak słusznie mówi tutaj Gosia Nowak - z udziałem prężnego stowarzyszenia. Prawda taka, że za mało tu wszyscy mówimy o finansowaniu ile co kosztuje i skąd pieniądze pozyskać i tu by trzeba wrócić do roli ówczesnej Star Foods. Być może współcześnie taką mogłaby pełnić Toyota Boshoku? To fakt, że ogromną rolę pełnił wtedy główny sponsor Star Foods, a w tym osobiste kontakty z tym sponsorem Andrzeja, nie mam zamiaru nic i nikomu umniejszać. Nie czuję się organizatorem czy tym bardziej pomysłodawcą ówczesnych, pierwszych Dni. Bo oczywiście było by to nieprawdziwe i nie mam takiego absolutnie zamiaru. Napisałem, że od 97 roku faktycznie przy tym byłem, podałem przykładowo kilka osób zasłużonych i chwaliłem ówczesną formułę, a więc i Twoją pracę Andrzeju, ale wypowiadałem się co do fomuły ówczesnej jako wzoru tego co dalej powinno się dziać z Festiwalem Dni Tomaszowa. Pozdrawiam, z szacunkiem dla jednego z głównych organizatorów, czy wręcz mózgu tego przedsięwzięcia - pierwszych Dni Tomaszowa - Andrzeja Witosławskiego :) :) :) .

JAK MA BYĆ DOBRZE 18.04.2014 08:54
Teraz się odezwali "Organizatorzy z tamtych lat" i chcą odcinać kupony od tego co wcześniej się udało. Po pierwsze gdzie byli przez te lata, po drugie po co się prześcigać kto pierwszy, kto pomógł, rozumiem że albo robiliście to charytatywnie, albo za kasę ale z własnej woli. Wasz głos nic do tej dyskusji nie wniósł. Realia się zmieniły. Jesteśmy przesyceni multimedialnością widowisk i bardzo cięzko nas czymś pozytywnym zaskoczyć. Podejrzewał, że jeżeli by zrobić Wasze dni Tomaszowa teraz byłyby one klapą. Rozumiem że chcecie przez najbliższe 30 lat być chwaleni, ale panowie wyluzujcie. Nie takie imprezy organizowali w innych miastach i nikt za to medali nie dostawał.

Organizator z tamtych lat 18.04.2014 08:44
Brawo ,Andrzej, cieszę się, że zabrałeś głos i pokazałeś cały sens działań i ujawniasz obłudę tzw "ojców sukcesu", którzy jak nie przeszkadzają ludziom z inicjatywą to już jest dobrze. Jak pamiętasz jedynym politykiem , który nam w tamtych latach pomagał był Roman Jagieliński

Opinie

Reklama

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Była noc z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Cicha, spokojna, jak tysiące innych w radzieckiej rzeczywistości, gdzie system miał być nieomylny, a technologia – niezawodna. Kilka minut po pierwszej w nocy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu wydarzyło się jednak coś, co rozbiło tę iluzję w pył. Dosłownie.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:39
Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

Niedziela, 26 kwietnia, to 116. dzień roku. Słońce wzeszło o 5:18, zajdzie o 19:50. Imieniny obchodzą m.in. Marzena, Aureliusz, Dominik, Grzegorz, Mariusz, Piotr i Ryszard. To dzień, który niesie w sobie ciężar historii i rytm, który – jak dobra muzyka – wraca, rezonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć.Data dodania artykułu: 26.04.2026 11:39
Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością

Sobota, 115. dzień roku. Słońce wstaje wcześnie – o 5:20, jakby chciało przypomnieć, że wiosna nie zna lenistwa. Zachód o 19:48 zamyka dzień długi i gęsty od znaczeń. Imieniny obchodzą dziś m.in. Jarosław, Marek, Franciszka i Stefan – imiona, które jak echo powracają w polskiej historii.Data dodania artykułu: 25.04.2026 08:19
25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością
Reklama

Polecane

CBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAFSzpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyBrąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw PolskiAmbicja i talent drogą do sukcesuKorytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkoleniaChór Artis Gaudium świętuje 10-lecie. Jubileuszowy koncert w MCK TkaczŻołnierze 25 Brygady ćwiczą w Drawsku. Trwa intensywne szkolenie inżynieryjno-bojoweBrzegi Pilicy znów oddychają. Wspólna akcja sprzątania w Tomaszowie MazowieckimŻołnierze i weterani uczą młodzież, jak reagować na zagrożenia, dezinformację i kryzysyInowłódz wprowadza Kartę Mieszkańca. Nowy program dla rozliczających PIT w gminieUstawa „wrzuci” tysiące mieszkań na rynek?
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Mam nadzieję, że to tylko wymóg ustawowy.Treść komentarza: Poznawszy niestety już trochę mentalność i poziom intelektualny podtomaszowskich tomaszowian, to lepiej by uwag było jak najmniej. W sprawach wykraczających poza otoczenie własnej działki to tym bardziej. Bo to są pomysły typu: ścieżki rowerowe w pierwszej kolejności do kilkunastoosobowych wsi, bez potencjału przemysłowego, ale nawet i turystycznego. Oprócz budowy potem zawsze jakieś stałe koszty sa. Choćby odśniezanie. Plus jak zwykle gadżeciarnia - do niedawna były to tablice informacyjne z wyświetlaczani na wzór tej przy informacji turystycznej na placu Kościuszki w Tomaszowie, która działała kilka miesięcy, a przez ponad 10 lat coś z niej tylko burczy (czyli prąd pobiera). Lepiej już nic nie zgłaszajcie, niech zostaną przekopiowane nawet jeden do jednego rozwiązania z mądrzejszych społeczności z obważanka dużych miast.Źródło komentarza: Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagiAutor komentarza: TMTreść komentarza: A kogo mieli wybrać tęczowego Rafała co się z pedofilem z Targówka fotografował?Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: W języku polski imiona piszemy z dużej litery! Trochę szacunku!Źródło komentarza: Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnejAutor komentarza: AdiksTreść komentarza: Kilkanaście mln zł w rundzie wydanej na transfery i podnieta, że bramkami udało się uciec że spadkowej. W ,,normalnej" firmie zarząd, menadżerowie od transferów do zwolnienia. Kurde ale muszą ,,doić" sponsora.Źródło komentarza: Widzew jeszcze żyje. Wieczór, który przywrócił nadzieję przy PiłsudskiegoAutor komentarza: Ewa SzlakTreść komentarza: No cóż gość jest z pokolenia lewicy, która nie zna słowa empatia, kultura, wyczucie.Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: MisierwiczTreść komentarza: Co z tego, że na zwolnieniu. On tam był prywatnie :-)Źródło komentarza: Zwolnienie lekarskie i partyjny wiec. Czy radnym wolno więcej?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama