Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 21:38
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Herosi Rock’n’Rolla IV – Chuck Berry

Wczoraj zmarł Chuck Berry. Jedna z największych postaci w historii rocka. Przypominamy artykuł autorstwa Antoniego Malewskiego

W felietonach „Herosi Rock’n’Rolla” zamieszczanych na portalu „NaszTomaszow” dotychczas przedstawiłem trzy wielkie postacie nowatorskiego w latach 60-tych ubiegłego wieku stylu muzycznego, jakim był rock'n'roll (Elvis Presley, Fats Domino, Bill Haley). Chyba nikt nie ma wątplliwości, że muzyka ta w sposób rewolucyjny, nieodwracalny, raz na zawsze, zmieniła skostniały, pruderyjny świat, jaki ludzkość zastała po II Wojnie Światowej.

 

Jak wcześniej wspomniałem na łamach portalu nie będę przedstawiał wszystkich, ponad 100 spotkań mojego cyklu, ograniczę się tylko do tych pionierów, którzy mieli wpływ na historyczne przemiany obyczajowe, kulturowe. Na dzisiaj wytypowałem szczególną postać, współtwórcę tej muzycznej formacji, którą jest jeszcze żyjący  - Chuck Berry.

 

Chuck Berry (Charles Edward Anderson Berry) - urodził się 18 października 1926 roku St. Louis. Uważany jest za jednego z pierwszych, wielkich i najwybitniejszych pionierów rock’n’rolla. Jako kompozytor, gitarzysta (w 2003 r pojawił się na szóstym miejscu listy 100 najlepszych gitarzystów wszechczasów), wykonywał utwory tylko własnej kompozycji, w większości z własnymi tekstami. Przez fachowców z branży muzycznej nazywany Mozartem Rock’n’Rolla. Mówi się, że gdyby nie istniał wcześniej wywołany w mediach przez Alana Freeda, termin „Rock’n’Roll” to śmiało można by nazwać ten styl muzyczny terminem – „Chuck Berry”.

 

Rok 1956 był pierwszym pełnym, od początku do końca rokiem rock’n’rolla. Jest bezdyskusyjnym faktem, że pierwsza fala nowej muzyki (czarnej) wstrząsnęła od podstaw muzycznymi gustami i przyzwyczajeniami białych mieszkańców Ameryki Północnej i Europy Zachodniej. Jednakże nowe, muzyczne horyzonty odkrywane przez Chucka Berry'ego swą potęgą, siłą ekspresji przerastały niewyobrażalnie dokonania dość banalnego, stereotypowego odtwórcy, jakim był niewątpliwie pionier rock’n’rolla, Bill Haley.

 

Początki rock’n’rolla w tamtych latach, były prawdziwie ostrym szokiem (nie tylko muzycznym) dla zachodnich społeczeństw. Pomimo ogromnych oporów (szczególnie w południowych, konserwatywnych stanach USA) skutecznie zaczął rozluźniać i łamać bariery rasowe, które obowiązywały niewzruszenie od pionierskich, purytańskich lat XIX i jeszcze, prawie do końca lat 50-tych minionego, XX wieku. I chociaż nigdy się do tego otwarcie nie przyznawali Elvis, Jerry Lee Lewis, Carl Perkins a także Bill Haley, nie tylko czerpali repertuar, przejęli zachowania sceniczne, ale także sposób grania, śpiewania i ubierania się od czarnych wykonawców.

 

Z kolei dwaj najwięksi czarnoskórzy rock'n'rollowcy, Little Richard i Chuck Berry "rozbielali" swą muzykę, jej aranżacje i śpiewane teksty, aby wyrwać się z wyłącznie czarnoskórych kręgów słuchaczy i próbować zdobyć młodą, amerykańską, podatną na zmiany kulturowe i obyczajowe, białą publiczność. Absorbowanie i uzurpowanie sobie praw do czarnej muzyki odbywało się wtedy nagminnie przez białych, sprytnych menagerów czy radiowych prezenterów (DJ), którzy starali się marginalizować, wykorzystywać czy wręcz oszukiwać czarnych kompozytorów, autorów, wykonawców, którzy z racji koloru skóry i tak byli na straconych pozycjach.

 

 

 

Jego pierwszym, nagranym utworem w wytwórni polskiego Żyda z pod Częstochowy,  Leonarda Czyża (Chess), w chicagowskiej Chess Records był utwór klasyk Maybellone, który z miejsca stał się wielkim, światowym przebojem. Jeszcze dziś każdy zespół, wykonawca, który chce zabłysnąć na rock’n’rollowym firmamencie nie może w swym repertuarze pozbyć się utworów Chuck’a Berry’ego. Jest to niemożliwe, rock’n’roll to Chuck Berry. Wszyscy wielcy z panteonu tego stylu począwszy od Elvisa Presleya, Cliffa Richarda, The Beatles, The Rolling Stones, Jerry Lee Lewisa, Status Qvo, Brendę Lee, Tiny Turner czy Carla Perkinsa i wielu, wielu innych, nie mogli nie mieć w swoim repertuarze utworów kompozycji Chucka.

 

 

 

Kiedy nastała era rock’n’rolla, decydujący wpływ na listę rankingową utworów mieli radiowi DJ-je. Od częstotliwości odtwarzania na antenie radiowej, słownego zachwalania (reklama) utworu zależała ich sprzedaż, z kolei od której to (ilość sprzedanych egzemplarzy) ustalany był ranking list przebojów. Sytuacja ta, formalnie stwarzała idealne warunki do rozwijania się korupcji, łapówkarstwa, w którym to przestępstwie prym wiedli wyżej wymienieni radiowcy, to znaczy DJ. Łapówkarstwo określano terminem PAYOLA. Najsłynniejsza w tamtych latach była niewyjaśniona do dziś sprawa najsłynniejszego, DJ amerykańskiego radia, słynnego Alan’a Freed’a, którego posądzono  (ukartowana zemsta rasistowskiego establishmentu Nowego Jorku za propagowanie w radio muzyki czarnych) o ten proceder, w wyniku czego stracił on pracę w radio i w  pięć lat po „zawodowej egzekucji”, załamany popadł w ciężki alkoholizm, w wyniku czego w zapomnieniu, ogromnej samotności, zmarł przeżywszy zaledwie 44 lata (mickiewiczowska liczba – „a imię jego czterdzieści i cztery”).

 

To on w jednym ze swych programów stwierdził, że będzie prezentował muzykę czarnych, która powstawała na plantacjach bawełny południowych Stanów USA, w gruncie rzeczy była ludową, przepełnioną bluesem i rytmem a w istocie niczym więcej jak swingiem o nowym brzmieniu – Rock’n’Roll. Często autorstwo tej nazwy przypisuję sobie Chuck Berry. A tak nie było, choć faktem niepodważalnym jest, że do pierwszego, wielkiego przeboju Chucka’a (5 miejsce na liście Top Ten), Maybellone, dopisany jest jako współautor, Alan Freed. Po śmierci Alana, Chuck Berry trochę egocentrycznie, lecz oficjalnie ogłosił światu, zarzucając mu autorski fałsz. Posiadam płytę Barry’ego „The Best Of Chuck Berry” z tym właśnie utworem, jest to prawda, na okładce przy wykazie tego tytułu (Mayballone) widnieje nazwisko - Alan Freed.

 

Na kolejne, czwarte w Galerii ARKADY w moim cyklu spotkań, wybrałem właśnie czarnoskórego Chuck’a Berry’ego (sobota 25 marca 2006 roku), do którego to spotkania przygotowałem się szczególnie. Chciałem w tym dniu, poza zaplanowanym Herosem, poświęcić kilka minut lokalnemu instrumentaliście, który w lutym tegoż roku opuścił nas na zawsze. Właśnie kiedy trwało spotkanie z Bill’em Haley’em.

 

Chodzi o Jerzego Tomasika Tomaszewskiego. Wiedziałem, że na spotkanie przyjdzie jego rodzina, na pewno dotrze córka Lidia z wnuczką, znajomi. Niepewne było przyjście, choć gorąco ją zapraszałem, Ewy, żony Jurka, która była jeszcze w ciężkiej traumie po niedawnej śmierci męża. Odwiedziłem również kierownika zespołu „Dix-61”, Zdzisława Piwka Piwowarskiego. To w tym zespole (każdą niedzielę czwartek, sobotę), Jurek przez wiele lat grał na dancingach w restauracji Jagódka.

 

Kiedy dotarłem do domu Piwka, zastałem oprócz gospodarza, Wiesławę Labrync, koleżankę Jurka byłą piosenkarkę zespołu „Dix-61”. Po przejrzeniu kilku albumów ze zdjęciami, wybrałem chyba z 15/20 foto z okresu świetności zespołu, z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Fotografie planowałem wykorzystać do czołówki filmowej poświęconej Jurkowi. Zaprosiłem na najbliższe spotkanie do Galerii Wiesławę i Zdzisława. Również poprosiłem ich by powiadomili innych, jeszcze żyjących członków, by w moim imieniu zaprosili na ten szczególny, benefisowy wieczór poświęcony koledze z zespołu. Na krótką sekwencję poświęconą Tomasikowi, do Galerii dotarli; kierownik zespołu Zdzisław Piwowarski, piosenkarka Wiesława Labrync, Jurek Pietrzak gitarzysta zespołu i najdłużej grający w zespole perkusista, Wacek Dryżek. Dotarła zgodnie z zapowiedzią córka Lidia z wnuczką, jej kuzynki oraz ciocie. Ewa, żona Jurka nie przybyła.

 

 

 

Dzięki medialnemu nagłośnieniu nie tylko osoby Chuck’a Berry’ego, bohatera spotkania, również zapowiedziałem pośmiertny, wspomnieniowy wieczór poświęcony Jurkowi Tomasikowi. Do Galerii przybył nadkomplet ludzi. Miałem ogromne problemy z pomieszczeniem wszystkich. Wieczór  rozpocząłem  czołówką, muzycznym hitem Johnny B. Good, który wprowadził przybyłych w dobry, rock’n’rollowy nastrój. Sytuacja w kawiarni zmieniła się radykalnie, kiedy stanąłem po zakończonej czołówce przed mikrofonem i wspomniałem zmarłego w ubiegłym miesiącu Jurka. Wszyscy go znaliśmy, nie było w ARKADACH osoby, która choćby raz w swoim życiu, w tamtych latach, nie bawiła się na dancingu w Jagódce. Wiele ciekawych szczegółów z życia Jurka, zespołu opowiedział jego przyjaciel a zarazem kierownik muzycznej grupy, pan Zdzisław. Natomiast pani Wiesława przybliżyła swojego ukochanego kolegę, opowiedziała z entuzjazmem i sentymentem o muzyce z okresu jej młodości, jaką wspólnie z Jurkiem prezentowali na dancingach w Jagódce i o cudownych latach 60-tych minionego wieku. Oboje za swoje, krótkie wystąpienia otrzymali gromkie brawa.

 

 

 

Na kanwie utworu Acker Bilka Stranger On The Shore, na jego muzycznej długości (setki razy ten utwór wykonywał Tomasik w Jagódce) ułożyłem na płycie DVD wiele fotek z wizerunkiem Jurka grającego z zespołem w trakcie dancingu, raz na klarnecie, innym razem na saksofonie, w asyście koleżanki i innych kolegów z zespołu. Na zdjęciach znaleźli się obecni w lokalu Wiesia Labrync, Zdzisław Piwowarski, Wacek Dryżek i już nieżyjący członkowie zespołu; Romek Grabczak, Włodek Gołębiowski, Andrzej Pachniewicz, Marek Głowacki, Michał Franczak, Wiesiu Grzyb Banasik oraz żyjący a nieobecni na spotkaniu Julo Zgutczyński i Leszek Borek. Kiedy zapaliło się światło wiele osób na sali było wzruszonych, miało łzy w oczach. Najbardziej płynęły po policzku Lidki, córki Jurka. Wiem, że bardzo kochała ojca, że Jurek bez niej, jak to się mówi, świata nie widział a był to bardzo krótki czas po jego odejściu.

 

Po kwadransie, po benefisowych wspomnieniach na ekranie ukazał się Chuck Berry w koncercie Roxy Music. Utworem Around and Around rozpoczęła się rock’n’rollowa parada największych hitów Chucka, i tak kolejno można było usłyszeć przebój za przebojem; od Maybellene, Nadine, Memphis Tennessee, Too Much Monkey Buisness, Carol do Baby Doll. Kiedy gościnnie wystąpiła Tina Turner śpiewająca w duecie z Berrym jeden z największych przebojów Chucka,  Rock and Roll Music, zrobiło się głośno i tanecznie, było kołatanie między stolikami, brawa podczas których wydobywały się z sali nieskoordynowane okrzyki. Atmosfera niczym na prawdziwym, żywym koncercie. Po chwili, przy rozbawionych słuchaczach, zatrzymałem płytę, wyszedłem przed zebranych i obecnemu na sali Olkowi Kaścińskiemu zadedykowałem utwór, Sweet Little Sixteen.

 

Olek dobrze wiedział na jaką okoliczność jest ta dedykacja. Kiedy byliśmy młodzi przychodziłem wielokrotnie z pierwszą anglojęzyczną, rock’n’rollową płytą firmy PRONIT (singel na którym był między innymi utwór Sweet Little Sixteen w wykonaniu Marka Tarnowskiego) w jego dzielnicę, gdzie z okna na parterze pokoju nieżyjącego Romka Mękarskiego, puszczaliśmy płytę, z której to wydobywały się szalone dźwięki. Słuchaliśmy jej nieustannie, aż do całkowitego zdarcia. Olek do bólu zakochał się w tej piosence. O tym muzycznym szaleństwie opowiedziałem w ostatniej publikacji tryptyku, Rodzina Literacka 62, rozdział XV zatytułowany, Olek. Gdy ponownie uruchomiłem maszynerię, na widowni zrobiło się całkiem swojsko, rodzinnie. Podniecony retrospektywnymi  wspomnieniami Olek, zareagował natychmiast, dla osób najbliżej siedzących, zamówił kolejkę alkoholu, z tak zwanej górnej półki, nie pytając nikogo o zdanie. Takim właśnie był Olek.

 

Chuck Berry najżywiej przyjmowany był przez brytyjskich fanów.  Odbył tu dziesiątki koncertów, na jednym z nich, w lutym 1967 roku w londyńskim Saville Theatre aplauz publiczności doszedł do stanu takiego, że nie można zapanować była nad emocjami publiczności. Na scenie znajdowało się więcej fanów niż grających muzyków. Dalszą część koncertu Chuck wykonał przy zamkniętej kurtynie. Oczywiście, że nie mogło go zabraknąć 5 sierpnia 1972 roku na Wembley, na największym rock’n’rollowym na Wyspach Brytyjskich koncercie, Wembley – Rock’n’Roll Show.

 

Kiedy na ekranie Galerii ukazała się córka Berry’ego, Ingrid, i razem w duecie zaśpiewali, Reelin’ and Rockin’, do nich z filmowej widowni w trakcie trwania koncertu, na scenę wdarli się inni, młodzi, rozentuzjazmowani ludzie i razem z wykonawcami popadli w taneczny amok. W tym momencie w lokalu również powstali niektórzy podnieceni widzowie, kopiując zaistniałą sytuację z ekranu. Rock’n’rollowy entuzjazm przybyłych do Galerii trwał do zakończenia spotkania. Opuszczając lokal, już przy zapalonych światłach, przy akompaniamencie Roll Over Beethoven rozkołysani, lekko podchmieleni złocistym napojem słuchacze, radośnie wychodzili z Galerii, skandując cytat  koncertowego utworu - Heil, Heil Rock’n’Roll, Heil, Heil Rock’n’Roll, (Niech żyje Rock’n’Roll) Heil, Heil, Rock’n’Roll …

 

W sierpniu 1995 roku wystąpił w Polsce, na sopockim festiwalu, zbliżał się (69 lat) wówczas do siedemdziesiątki. Nie był to ten sam, wielki Chuck Berry z przed dwudziestu co najmniej laty, ekwilibrystycznie  tańczący w rozkroku, robiący szpagaty, przemieszczający się po scenie na jednej nodze, gryzący struny gitary, grający solówki z rękami wyciągniętymi ponad głowę czy trzymając ją na karku. Muzyczni krytycy, niektórzy fani nie biorący poprawki na wiek, zarzucali mu, że nie chciało mu się dać z siebie wszystkiego. Na taką krytykę, odpowiedź może być tylko jedna, jedyna, - Trzeba było zaprosić go do Sopotu 30 lat wcześniej i wtedy Chuck’a zobaczyć i posłuchać, co to naprawdę jest rhythm and blues, rock’n’roll a nie mieć pretensje do ludzi, że się starzeją!!! W moim subiektywnym przekonaniu, Chuck Berry, był najwybitniejszym  artystą, jaki kiedykolwiek wystąpił na festiwalu piosenki w Operze Leśnej.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zenek 19.03.2017 14:55
Powinno być "Maybelline" :) Literówka się wkradła.

Antek Malewski 27.12.2013 00:18
Opisuję FOTO: 1. FOTO nr. 1 - Okolicznościowy plakat wykonany przez Waldka Gałka (wszystkie, ponad 100 plakatów do "Herosów" wykonał Waldek). 2. FOTO nr. 2, 3, 4, 5, 6 - Wnętrze Galerii ARKADY w czasie różnych spotkań z cyklu "Herosi Rock'n'Rolla". Na FOTO nr. 2 grupa przyjaciół ze Stowarzyszenia AZYL, nr. 3 Wojtek Szymon Szymański (w niebiskiej koszuli) z Nowego Jorku w asyście przyjaciół, pp Marciniaków (Dorota i Michał, pp Migałów (Anna i Dzidek), Jurka Derenia z Wrocławia i moja skromna osoba (w dali Bożena Dulas i Edek Wójciak z Canady), nr. 4 pp Francke (Henia i Czarek) z Gdańska, Maciek Barański z Warszawy oraz pp Ziętkowie (Grażyna i Piotrek) z Tomaszowa, nr. 5 Jacek Buczyński i Monika Zdunek, nr. 6 Wanda Motyl, nieżyjąca Ewa Sońta i moja skromna osoba.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama