Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 08:54
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego - Spotkanie po latach „BIS” (55)

Po raz kolejny wraca na nasze łamy Antonii Malewski. Opowieść o muzyce i dniach, których przecież nie znamy

 

Marcowe „Spotkanie po latach” 2011 roku w kawiarni Literacka, w byłym ZDK Włókniarz, przeszło do historii naszego miasta, do historii mojego pokolenia, do historii rock’n’rolla. Pozostawiło w pamięci uczestników niezapomniane wspomnienia, przeżycia, które tak jak moje, dręczyły ich uczucia, myśli, pobudzając w naszych głowach nowo starą  koncepcję by, - jak najszybciej doprowadzić do ponownego spotkania. Przez całe lato 2011 (maj, czerwiec, lipiec, sierpień) otrzymywałem na swoją pocztę mailową czy telefon komórkowy prośby, - Antek doprowadź do kolejnego dwu czy trzydniowego spotkania, byśmy mogli dłużej nacieszyć się sobą. W swojej kolejnej, trzeciej publikacji, Rodzina Literacka ’62, jeden z rozdziałów (XIII) poświęciłem właśnie temu wydarzeniu, które zakończyłem słowami; - Czy dobry Bóg pozwoli nam choć jeszcze raz spotkać się w życiu?” Ta fraza, myśl stała się przyczynkiem do podjęcia zrealizowania koncepcji moich przyjaciół. Choć w trakcie marcowego spotkania rozmawialiśmy o kolejnym, ale  nie przypuszczałem wówczas, że stanie się to tak  szybko, jeszcze tego samego (2011) roku.

 

Do zorganizowania kolejnego spotkania namawiały mnie osoby nie tylko uczestniczące w marcowym, ale również ci, którzy byli zaproszeni na pierwsze Spotkanie po latach, a z różnych, nie zawsze obiektywnych powodów nie mogli przybyć. Zainteresowani byli także inni pionierzy tamtej epoki, do których przez zapomnienie lub niezlokalizowanie miejsca zamieszkania nasz komitet (Mirek Orłowski, Jacek Buczyński i ja) organizacyjny nie dotarł. Spodziewałem się dużej frekwencji, co wynikało z ogromnego zainteresowania i chęci uczestnictwa w zlocie wiele koleżanek i kolegów.

 

Miałem dużo czasu do zrealizowania (ponad pięć miesięcy), zamierzonego przedsięwzięcia. Podstawą, było znalezienie atrakcyjnego obiektu z noclegową bazą. Takie miejsca w naszym mieście i okolicach istnieją, miałem na myśli przystań OSiR-u n/Pilicą, Domy Wypoczynkowe w Spale, Hotel Restauracja ALABASTRO przy ulicy Dzieci Polskich czy dobrze, nie tylko mnie znany Ośrodek Społeczności Chrześcijańskiej PROEM w Zakościelu.

 

Właśnie w Zakościelu, wcześniej organizowałem wiele spotkań (zwane Zlotami Radości mojej Wspólnoty AA), kiedy Ośrodek Wypoczynkowy należał do załogi ZWCh WISTOM, kiedy przejął go syndyk masy upadłościowej ale także, kiedy stał się własnością SCh PROEM. Łącznie, organizowanych przeze mnie w tym obiekcie, odbyło się dziewięć spotkań. Nastąpiła szybka decyzja, rozpocząłem rozmowy o wynajem od tego właśnie ośrodka leżącego nad przepięknym załomem rzeki Pilica, ze sportowymi obiektami (do gry w tenisa, kosza, w małą piłkę nożno-siatkową, wypożyczalnią kajaków) ze wspaniałą, dziką wyspą, na którą można się dostać wiszącym mostem usytuowanym na wysokości modrzewiowego, tuwimowskiego dworku. To tu przyjeżdżał w latach 50-tych na letnisko nasz wybitny poeta. Drewniany dworek wymagający kapitalnego remontu jest jedną z atrakcji tego ośrodka. Wiem od gospodarzy, że zbierane są środki finansowe w celu odrestaurowania.

 

Kiedy przyjechałem, wcześniej telefonicznie umówiony z dyrektorem Danielem Wieczorkiem, do Zakościela czułem się jakbym przybył do swoich. Z reprezentującym chrześcijańską społeczność, panem Danielem, wcześniej spotykałem się wielokrotnie, nie tylko "służbowo" ale również prywatnie w kawiarni, Galeria ARKADY. Uzgodniliśmy, że Spotkanie po latach „BIS” odbędzie się w ośrodku SCh PROEM w ostatni weekend września/października 2011 roku. W piątek rozpoczniemy kolacją, pełne wyżywienie w sobotę, a zakończymy w niedzielę śniadaniem. Razem jeśli chodzi o stronę konsumpcyjną, każdemu przybyłemu na spotkanie w ramach obowiązującej składki, będą przysługiwać dwie kolacje, dwa śniadania, jeden obiad oraz dwa noclegi. Uzgodniliśmy kompleksową cenę za wynajem, cenę posiłków, noclegów wraz z korzystaniem (z pawilonów, kawiarni w modrzewiowym dworku) z innych pomieszczeń obiektu. Wysłałem do wszystkich zainteresowanych zaproszenia z ustalonym na trzy dni programem spotkania, podanym kontem bankowym, na które można było uiszczać przedpłaty. Po uzgodnieniu z gospodarzem ośrodka warunków wynajmu, zaakceptowaniu programu spotkania, z niecierpliwością oczekiwałem na rozpoczęcie Spotkanie po latachBIS”.

 

 

 

 

Pierwsze co zaskoczyło przybyłych do Zakościela to pogoda. Było zupełnie jak latem. Chodziliśmy przez cały czas w koszulach i podkoszulkach z krótkimi rękawami. Drugie zaskoczenie, raczej przykre dla mnie, to mała frekwencja, o połowę niższa od marcowej, co skutkowało mniejszym wpływem gotówki, ograniczając realizację założonego programu. Nie dotarło wiele osób, które aktywnie przyczyniły się do powtórki z rozrywki. Niektórzy powiadamiali mnie dużo wcześniej, że do Zakościela, z różnych powodów, nie przyjadą (między innymi Wojtek Szymon z Nowego Jorku, Gienek Kowalski ze Sławy Śl., Wiesiek Wilczkowiak z Gdyni czy Halina Golewska Nowakowska z Żar). Zabrakło, również do pomocy, moich współorganizatorów poprzedniego, marcowego spotkania, Mirka Orłowskiego i Jacka Buczyńskiego.

 

Pozwolę sobie wymienić tych, a nie było ich za wielu, którzy nie zawiedli: uczestnicy pierwszego spotkania Greta i Andrzej Ronkowie, Wiktoria i Janek Młynarczykowie, Marek Karewicz w asyście swoich, stałych opiekunów - Wiesia Śliwińskiego i Hanki Erez, Sabina Fronckiewicz, Maryla Tejchman, Danusia Piotrowska, Mirka Broniszewska, Janek Koziorowski, Jurek Dereń, Jurek Gołowkin, Dzidek Jurowski, Włodek Votka oraz osoby nieobecne na pierwszym Spotkaniu po latach to dwie koleżanki (Uniwersytet Trzeciego Wieku) Sabiny, Halina Cieślak i Maria Gillner, Wiesiek Fiszbach (mieszkający w Niemczech), Edek Wójciak (dotarł z Kanady), Zbyszek Dominiak (z Warszawy), Barbara i Janek Sikorowie (z Częstochowy), Ela i Krzysiek Świtkowscy (z Warszawy), tomaszowianie Krystyna i Grzesiek Kaczmarkowie, państwo Musielewiczowie, państwo Milczarkowie oraz zaproszeni na drugi dzień spotkania, w sobotę, sprawdzeni w naszym mieście muzycy, Marek Zarzycki i Zygmunt Smogorzewski. Mieli przygrywać do tańca grając utwory z epoki lat 50/60-tych.

 

Piątek–30-września-2011r.


Zakwaterowanie przybyłych na spotkanie trwało do godziny 18.00, później kolacja a po niej  zebraliśmy się integracyjnie w celu rozpoznania, poznania się, zbliżenia do siebie, w jednym z pawilonów ośrodka SCh PROEM, który to pawilon służył nam jako punkt zborny do końca naszego pobytu. Między innymi odbył się tu (sobota) niezaplanowany mini recital zespołu Na trzeźwo ze Stowarzyszenia Abstynenckiego AZYL oraz klasyczny fajf, zupełnie jak w latach 60-tych w kultowej kawiarni Literacka.

 

Po wspomnieniach w ramach swojego cyklu spotkań, Herosi Rock’n’Rolla, by zachować tradycję naszej epoki, wieczór poświęciłem jednemu z bohaterów tamtych lat, Fatsowi Domino. Po krótkim przypomnieniu muzycznego idola z czasów naszej młodości, uczestników zlotu uraczyłem wspaniałym koncertem w/w, Blueberry Hill, z okazji jego 60 urodzin, zakończony filmową, czternastominutową wstawką ze słynnego koncertu, Fats & Friends, z klubu Storyville (jeszcze przed huraganem Katrina, który zniszczył całe miasto i wymieniony klub) w Nowym Orleanie z udziałem Raya Charlesa, Jerry Lee Lewisa i gospodarza spotkania, mistrza rhythm and bluesa - Fatsa Domino. Po filmowym koncercie, tradycyjnie Marek Karewicz zabrał głos. Opowiedział kilka anegdot związanych ze swoją pracą, z koncertu Fatsa Domino w Londynie, w którym uczestniczył oraz o udziale w trasach koncertowych  Raya Charlesa czy Milesa Daviesa.  W pawilonie zrobiło się rock’n’rollowo i swojsko, lecz zmęczenie, niektórych przybyłych podróżą i emocjami związanymi ze spotkania się po latach, zadecydowało, że około północy rozeszliśmy się na zasłużony odpoczynek.

 

Mieszkaliśmy w domku w jednym, kompleksowym zestawie z Markiem Karewiczem, Hanią Erez, Wiesiem Śliwińskim, Jurkiem Dereniem, Jurkiem Gołowkinem, Dzidkiem Jurowskim, Włodkiem Votką, Jankiem Koziorowskim, Wiesiem Fiszbachem i Edkiem Wójciakiem. Po powrocie do swoich zakwaterowań, wystawiliśmy stoliki na tarasie zestawu, powiedzieliśmy sobie, stoliczku nakryj się i w/w składzie bawiliśmy do wczesnych, porannych godzin.

 

Były wspomnienia z minionej, rock’n’rollowej epoki wsparte cienkim alkoholem i utworami z minionych lat. Dominował, często powtarzany, wielki przebój Sam’a Cooke’a, Tennessee Waltz. Marek opowiedział, przybliżając nam ciekawe wydarzenia z ich życia, o dwóch postaciach, kultowych idolach, z którymi w latach 50/60-tych ubiegłego wieku był w bliskich kontaktach. Pierwszy, to słynny pisarz mojego pokolenia, Marek Hłasko (Pierwszy krok w chmurach, Piękni dwudziestoletni, Następny do raju, Drugie zabicie psa, Ósmy dzień tygodnia), drugi to jazzmen, artysta z najwyższej półki, polski muzyk, pianista, kompozytor, Krzysztof Trzciński Komeda (tworzył muzykę do takich filmów jak Dwaj ludzie z szafą, Dziecko Rosemary, Prawo i pięść, Pociąg, Nóż w wodzie). Dzięki pytaniom zadawanym przez Edka Wójciaka, Marek przyparty do muru wydobywał z siebie wiedzę, pozamedialną prawdę o tych osobach, o których krążyło w kraju, wiele niesprawdzonych faktów.

 

 
 
 
 
 

 

Sobota-1-października-2011r.


Tuż po śniadaniu do punktu zbornego pawilonu SCh PROEM, w drodze na koncert zespołów  klubów abstynenckich w Zgierzu, niespodziewanie przybyła grupa poetycko muzyczna, moich przyjaciół ze Stowarzyszenia Abstynenckiego AZYL. Zespół Marka Jakubowskiego Na Trzeźwo, swój mini recital, w połączeniu z recytowanymi, pięknymi strofami poezji własnej – napisanej przez autorkę Bogusię Judę - wypełniały przerwy między  śpiewanymi przez zespół, songami.

 

Poetycko muzyczna grupa zabezpieczyła nam czas wolny do obiadu. Wcześniej, wychodząc ze śniadania, Jurek Dereń zadzwonił do swojego, starego kumpla, Benka Myłka, właściciela reprezentacyjnej restauracji Pod Żubrem w Spale. Benek posiadał pojazd zwany Kolej Carska, i zaproponował naszej grupie przejażdżkę wokół uroczych zakątków Puszczy Spalskiej (Spała, Inowłódz, Konewka, Zakościele, Teofilów). Pojazd zwany, Kolej Carska, to ciekawie i zmyślnie obudowany ciągnik przypominający swym wyglądem parowóz z przełomu XIX/XX wieku oraz dołączony, długi, na całej długości zadaszony wagon salonka z 28 miejscami siedzącymi.

 

Tuż po obiedzie, przed budynek Soplicy (hotel i jadłodajnia), Benek Myłek zajechał swoim środkiem lokomocji zabierając całą grupą dinozaurów, uczestników zlotu, w cudowną podróż po miejscowościach Puszczy Spalskiej. Pionierzy rock’n’rolla w Tomaszowie Mazowieckim mieli okazję, niektórzy po raz pierwszy, do retrospektywnych przeżyć, zwiedzając atrakcyjne miejsca z lat swojego dzieciństwa, młodości. Szlak podyktowany przez Benka Myłka wiódł carską drogą (wieś Królowa Wola), przez hitlerowskie bunkry w Konewce, letnią rezydencję I Sekretarza PZPR, Edwarda Gierka (słynna gierkówka na Konewce), zwiedzanie wczasowej, wypoczynkowej Spały (zabytkowy most na rzece Pilica, Carską Wieżę, drewniany kościółek, w którym prezydenci RP uczestniczą w dożynkowej mszy), sportowy obiekt COS-u. W Spale nasza grupa zatrzymała się na dłuższy odpoczynek w podróży, zakup upominków, gadżetów i innych akcesoriów związanych z regionem tomaszowsko spalskim.

 

Po przyjeździe z wycieczki wszyscy udaliśmy się na półwysep rzeki, do maleńkiego, grillowego amfiteatru. Tu zamiast kolacji mieliśmy zaplanowane ognisko, z pieczonymi kiełbaskami, kawą, herbatą i myśliwskim bigosem. Czas w trakcie konsumpcji wypełnił nam i urozmaicił, przepięknym recitalem piosenek i pieśni z repertuaru Włodzimierza Wysockiego, Kabaretu Starszych Panów czy Bułata Okudżawy uczestnik spotkania, Włodek Votka. W repertuarze Votki znalazł się również nostalgiczny song, Ja tu wrócę, poświęcony naszemu miastu, słowa którego pozwolę sobie w tym felietonie zacytować:

 

- Mały dworzec, gwizd pociągów, wspomnień chwilka/Za oknami mignął komin Wilanowa. /Paczka „Sportów”, stara teczka, choć wytarta/W garści bilet i ten smutek, co się gdzieś pod płaszczem schował/Za oknami me dzieciństwo zostawało/Świat dorosłych witał mnie szyderczym pyskiem/Osiemnaście lat młodości pozostało/Nad źródłami, nad Wolbórką i na Niskiej.

 

  - Ref. Ja tu wrócę znów do Ciebie moje miasto, tak jak/Tuwim w wierszu swym, ja tu wrócę choćby i o lasce/Ja tu wrócę, choćbym nie wiem jak daleko był/Ja tu wrócę znów do Ciebie, moje miasto/Ku młodości moich lat, ja tu wrócę choćby i w niełasce/Ja tu wrócę, choćbym miał przeciwko sobie cały świat.

 

- Życie niczym Orient – Express naprzód gnało/Tych przystanków i przesiadek dziś nie zliczę /Ale serce tak jak kiedyś uciekało/Na Karpaty, na Brzustówkę, nad Pilicę/Do kościółka drewnianego w leśnej Spale/Do grot, gdzie zbój Madej skarby chował, na Smutną/By odwiedzić groby stare, do swojego, kochanego Tomaszowa.

  

- Ref. Ja tu wrócę znów do Ciebie moje miasto, tak jak

 

I na zakończenie pieśni Włodek wykonał słynny cytat z Juliana Tuwima; … a może byśmy tak najmilsza wpadli na dzień do Tomaszowa

 

Finał sobotniego spotkania, jak przystało na rock’n’rollowe zgromadzenie pionierów tego stylu, zakończyło się w pawilonie SCh PROEM tradycyjnym, tanecznym fajfem, w którym do tańca przygrywał znany wszystkim uczestnikom duet, Marek Zarzycki (gitara, śpiew) Zygmunt Smogorzewski (saksofon, śpiew). Ich repertuar nie zmienił się od tego jaki reprezentowali na koncercie w 2010 roku w Galerii ARKADY. Grali klasyczny rhythm and blues, rock’n’roll i blues z repertuaru największych herosów tych styli; Jerry Lee Lewisa, Chucka Berryego, Ricky Nelsona, Fatsa Domino, Little Richarda czy nieśmiertelnego króla rock’n’rolla, Elvisa Presleya. Zaskoczyli wszystkich, szczególnie mnie, wspaniałym przebojem, wcześniej przez nich nie granym, z repertuaru zespołu końca lat 50-tych XX wieku, The New Beats, utwór bardzo tanecznie rytmiczny, Bred & Butter, ciągle na naszą prośbę bisowany. Szaleństwa taneczne trwały prawie do północy. Wszyscy usatysfakcjonowani ze spotkania, z tańców, choć bardzo zmęczeni, rozstaliśmy się na ostatni nocleg w Zakościelu.

 

 

Niedziela-2-października-2011r.


Ostatni dzień Spotkania po latachBIS” rozpoczął się, opóźnionym w czasie (dosypianie po tanecznych szaleństwach), śniadaniem. Na krótko, po spakowaniu swoich rzeczy, spotkaliśmy się po raz ostatni w pawilonie, z którego korzystaliśmy przez cały weekend. Z uczuciem, tak zawsze bywa przy rozstaniach, niedosytu, z rozrzewnieniem wspominaliśmy pobyt w ośrodku SCh PROEM o cudownym mikro klimacie jakie posiada Zakościele.

 

Nostalgicznego czaru wspomnień, również muzycznego, dokonał Jurek Gołowkin puszczając ze swojego, podręcznego odtwarzacza, wielokrotnie powtarzając, cudowny utwór migdał, Ebony Eyes z repertuaru The Everly Brothers. Drugie spotkanie po latach zakończyło się tym samym pytaniem co pierwsze – Czy dobry Bóg pozwoli nam choć jeszcze raz spotkać się w życiu?

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 26.06.2013 10:54
Pozwolę sobie opisać załączone FOTO, i tak; 1. Po zakończony recitalu z zespołem "Na Trzeźwo". 2. Przed budynkiem SOPLICY Barbara i Janek Sikorowie w towarzystwie Grześka Kaczmarka (niebieska koszula). 3. Wiata kawiarni przed modrzewiowym dworkiem, pd lewej; Jurek Gołowkin, Dzidek Jurowski, ja i Greta (Padewska) Ronek, żona Andrzeja. 4. Andrzej "Zeus" Ronek. W tle Marek Karewicz, Wiesiu Fiszbach i Maria Gillner w ciemnych okularach. 5. Jurek Dereń i Maryla Tejchman. 6. Asia w rozmowie z Karewiczem w tle tyłem Jurek Dereń i Andzrej "Zeus" oraz Janek Koziorowski, Jurek Gołowkin i Greta (koszula w kratkę). 7/8. Kolej Carska z jej właścicielem Benkiem Myłkiem. 9. Włodek Votka w trakcie recitalu.

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Polecane

"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:13 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce „Ja nie zapomnę o tobie”. Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Masz rację. I w obrębie tylko tej rady powiatu nie trzeba długo szukać. Pierwszy z brzegu: święto...liwy Szczepan Goska, przyjaciel równie świeto...liwego , byłego katechety. Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Świetny tekst demaskujący obłudników. Może przyjrzeć się jeszcze innym wielce pobożnym... Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Autor komentarza: Lojola Treść komentarza: Nie wojój z kościołem bo cię spalą na stosie Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama