Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 30 listopada 2025 14:35
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Okrakiem: Szkoły mojego życia (2) – Komuna, Matura, Stonesi i Czerwone Gitary

Kolejny retrospektywny felieton Edwarda Wójciaka. Polecamy.

„Morza szum, ptaków śpiew , złota plaża pośród drzew

Wszystko to, w letnie dni przypomina Ciebie mi, przypomina Ciebie mi

Szłaś przez skwer, z tyłu pies "Głos Wybrzeża" w pysku niósł

Wtedy to pierwszy raz uśmiechnęłaś do mnie się, uśmiechnęłaś do mnie się”

(Czerwone Gitary- Historia jednej  znajomości)

Był rok 1966. W konsumowaniu produktów upojnej wiosny oraz jeszcze bardziej upojnych i upalnych początków lata niezmiernie przeszkadzała nam wizja zbliżającej się nieuchronnie jak wyrok śmierci matury. Z tego okresu najlepiej pamiętam dwa przeboje, które odśpiewywaliśmy przy każdej nadarzającej się okazji. Pierwszy, to „Historia jednej znajomości” – hitu jak się okazało hstorycznego i nieśmiertelnego, śpiewanego do dzisiaj nie tylko przez niepotrafiących dorosnąć  sześćdziesięciolatków, ale granego i śpiewanego przez współczesne gwiazdy polskiej pop music. Łaziliśmy po Tomaszowie podśpiewując: „Szalalalalalala, a-a-a”, a dorośli ludzie pukali się w czoła, nie za bardzo kumając, co nam dolega.

Reklama

Drugim hitem matury ’66 był aktualny wtedy przebój Rolling Stonesów „Paint it Black”.

„I see a red door and I want it painted black ,no colors anymore I want them to turn black.

I see the girls walk by dressed in their summer clothes, I have to turn my head until my darkness goes”.

Mimo niezłej znajomości języka angielskiego w całkowicie wolnym tłumaczeniu wychodziło to nam topornie, ale za to swojsko:

„Pomaluj to na czarno szminką numer sześć

Zamaluj to na czarno nie jest ci z tym źle”

„Historia jednej znajomości” ma całkiem niezłą historię. Skupmy się na wspomnieniach Jerzego Kosseli. Wynika z nich, że był on niezwykle uporządkowanym człowiekiem. Przejawiało się to w okresie Niebiesko-Czarnych, a później Czerwonych Gitar między innymi i w tym, że nie rozstawał się z notesem, w którym zapisywał różne pomysły i to nie tylko muzyczne, ale także na przykład organizacyjne, jakieś złote myśli, spostrzeżenia. Oto co zapisał na temat wspomnianego przeboju, o którego historię, rodowód powstania w okresie późniejszym tworzone były legendy, używane na pożytek indywidualnych „potrzeb” postaci związanych z zespołem Czerwone Gitary. Tekścik ten wyjaśnia wszystko:

„Mieszkam w Gdyni, więc nie trudno tam o widok dziewczyny spacerującej nad morzem, a ja akurat zobaczyłem taką, opowiada muzyk. Nie dość, że była bardzo ładna, to jeszcze biegł za nią pies i trzymał w pysku gazetę. Jaką, nie wiem. To mógł być tylko „Głos Wybrzeża”, albo „Gazeta Bałtycka”. Jak się później okazało, „Głos Wybrzeża”, lepiej pasował do muzyki. To „później” nastąpiło w 1965 r. przed pierwszą sesją nagraniową zespołu w Warszawie. Okazało się, że brakuje nam dwóch utworów. Nasz zespół zatrzymywał się tradycyjnie w Domu Chłopa, a ja zamieszkałem w jednym pokoju z Krzyśkiem Klenczonem, żeby coś pokombinować. On miał jakieś gotowe muzyki, więc wieczorami przy gitarze próbowaliśmy zrobić z tego piosenki. No i wyciągnąłem ten mój notes z pomysłami i wydało mi się, że dobrze byłoby tę dziewczynę z psem i gazetą wmontować w jakąś historię, przecież typową dla wakacji, młodzieńczych uczuć. No i jakoś tak wyszło. W ciągu jednej nocy powstały dwie piosenki.

Jak się po latach okazało, Jerzy Kossela zadowolony z tekstu za bardzo nie był.  „Po pierwsze mieliśmy bardzo mało czasu, po drugie kłóciłem się z Krzyśkiem o końcówki. Ja chciałem dwusylabowe, bo są bardziej „muzyczne”, on upierał się przy jednosylabowych. Stąd ten „pies”, „szła”, „znów”, „dni”, „mi”. Ale, kto był zwracał uwagę na końcówki. Ważny był klimat. Morze, wakacje, romans. Całości dopełniało charakterystyczne, beatlesowskie „sza-la-la-la-la-la-la-la-lala-la”. Powstał jeden z największych polskich hitów wszechczasów”.

Podobno żony wspomnianych muzyków Czerwonych Gitar do dziś nie potrafią rozstrzygnąć trwającego ponad czterdzieści lat sporu. Jana Kras-Kossela opowiada, jak to każda z nich uważała, że to piosenka o niej i specjalnie dla niej napisana i śpiewana. Natomiast pani Klenczonowa twierdzi, że to przecież kompozycja Krzyśka, więc powstała z myślą o niej. Kosselowa droczy się, że tekst napisał Jurek, więc to ich historia, chociaż tak naprawdę wie dobrze, że wcale tak nie było i wie, że ta dziewczyna z psem to nie ona. I kończy wspominki:„Myślę, że po prostu takie, lub podobne przygody zdarzały się, zdarzają i będą zdarzać każdych wakacji, że coś zaiskrzy, żeby opaść wraz z jesiennymi liśćmi”.


Reklama

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Emigrant Jo-jo 02.05.2013 08:33
Pierwsza była czwórka wydana przez "Pronit" w marcu 1966 z "Historią jednej znajomości" więc autor śmiało mógł ją znać i śpiewać przed maturą '66. EP N 0399 Pronit 15-16.03.1966 Strona A Strona B 1 Lubisz gdy się gniewam 1. Historia jednej znajomości 2.Dlaczego nie kochasz mnie tak jak dawniej 2. Kto lepszy Skład: Jerzy Kossela - g, voc; Krzysztof Klenczon - g, voc; Bernard Dornowski - g, voc; Seweryn Krajewski - bg, voc;, Jerzy Skrzypczyk - dr, voc. Nalepka czerwona. Tytuły utworów podano w języku polskim i angielskim. Przy każdym tytule wymieniono autorów muzyki i tekstu. Płyta bez indywidualnej okładki. Nagranie Historia jednej znajomości wykorzystano na pierwszym LP grupy

Reklama
As Kier 02.05.2013 08:10
"To „później” nastąpiło w 1965 r. przed pierwszą sesją nagraniową zespołu w Warszawie" - to słowa samego "Jurasa". Wikipedia głosi? Dawać tu tego Wikipedię! Maturzysto, piosenka była śpiewana na koncertach, a polska młodzież śpiewałą ją na długo przed wydaniem płyty przez "Pronit".

maturzysta 02.05.2013 00:18
Wikipedia głosi, że płytę Czerwonych Gitar "To Właśnie My" z piosenką Historia jednej znajomości wydano 10-tego grudnia 1966.

Opinie

Reklama
Reklama
Koncert Czesława Mozila „Solo” w Niebowie

Koncert Czesława Mozila „Solo” w Niebowie

Koncert Czesława Mozila „Solo” w Niebowie (Wincentynów) – wyjątkowy wieczór w domowym salonieJuż 18 stycznia 2026 roku (niedziela) o godz. 17:00 Czesław Mozil zaprasza na jedyne w swoim rodzaju wydarzenie muzyczne — koncert "Czesław Mozil Solo – w mieszkaniu". Miejsce: niewielka wieś Wincentynów (gmina Sławno, powiat opoczyński), blisko Opoczna, w malowniczym zakątku województwa łódzkiego. Prywatna przestrzeń – salon domu – stanie się areną bliskiego spotkania artysty z publicznością.Miejsce pełne folklorystycznego klimatuWincentynów to kameralna miejscowość — według danych z 2021 r. liczy zaledwie 179 mieszkańców W sąsiedztwie znajduje się prywatny miniskansen "Niebowo", prezentujący tradycyjną wiejską architekturę regionu opoczyńskiego: chatę ze strzechą, ziemiankę, stodółkę i autentyczne wnętrza izby białej, kuchni i sieni.  Ta nieoczywista, serdeczna sceneria doskonale komponuje się z domowym klimatem koncertów Mozila.Co czyni ten wieczór wyjątkowymBliskość artysty: Czesław zagra niemal jak "u sąsiada" — w salonie, na kanapie, czasem na podłodze, a może ktoś usłyszy go z kuchni. Ta forma koncertu wyczarowuje atmosferę kameralności i autentycznego kontaktu.Unikalna formuła: To połączenie solowego show muzycznego i błyskotliwego stand-upu — pełne inteligentnych obserwacji, humoru i muzycznych emocji.Repertuar: Poza znanymi piosenkami, usłyszymy utwory z ostatnich albumów oraz premiery nowych nagrań, które trafią na kolejną płytę.Aktualny czas twórczy: Mozil zdobył tegoroczną Festiwalową Nagrodę Opola za piosenkę „Ławeczka”, singiel „Leń” z „Akademii Pana Kleksa 2” stał się hitem, a jego album „Inwazja Nerdów vol. 1” zdobył Fryderyka w 2025 roku.Kilka faktów o artyścieUrodzony w 1979 r. w Zabrzu, wykształcony akordeonista (Król. Duńska Akademia Muzyczna w Kopenhadze) Twórca złożonych dzieł: muzyka, teksty, aktorstwo dubbingowe (np. Olaf z "Krainy Lodu"), osobowość TVLaureat licznych nagród: Fryderyków, nagrody opolskiego festiwalu, platynowych płytStyl znany z połączenia kabaretu, folku, punka i inteligentnego humoru — trudno zamknąć go w jednym słowie Szczegóły wydarzeniaData: 18 stycznia 2026 (niedziela), godz. 17:00Miejsce: dom mieszkalny w Wincentynowie k. Opoczna („Niebowo”)Bilety: tylko 40 sztuk, cena 130 zł — dostępne na stronie: [biletomat.pl]Więcej informacji na: wydarzenie na FacebookuTaki koncert to znakomita okazja, by przeżyć muzykę i humor Mozila w najbardziej osobistej formie. To więcej niż performance — to spotkanie, które zostaje w pamięci na długo.Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.01.2026

Polecane

Dzień Białych Skarpetek: święto kontrowersji, stylu i odkurzania podłógLechia Tomaszów wygrała z Jagiellonią II 3:2 na wyjeździeUKS Pilica najlepsza na turnieju w Książenicach!Koncert Zimowy chóru Artis GaudiumJ. Owsiak o 34. Finale WOŚP: Mamy 1680 sztabów, tak jak w zeszłym rokuSpektakl pt. „Na pełnym morzu” w PCAS-ieŚwięto Patrona w II LO. Arbuzy ślubowały, wspominały i świętowały sukcesyOsiecka w „Arbuzowej Kawiarni”. Nastrojowy wieczór w II LO przed Świętem PatronaStarosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłPodążaj za dzieckiem – jak metoda Montessori zmienia spojrzenie na rozwój i edukację?Andrzejki w TkaczuNowy projekt NU-MED w Tomaszowie. Więcej nowoczesnej diagnostyki skóry dzięki funduszom europejskim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Uśmiechnięta radnaTreść komentarza: Potrzeba nam Adrianów W. W każdym możliwym miejscu, przy najmniej wszędzie będą uśmiechnięci;)Źródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: xxxTreść komentarza: Radny Kubiak jest zajęty pływaniem 🤣Źródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Nie moge się doczekać kiedy wylecą "szpitalni pulkownicy" - Utracki i Loda. Szkoda tylko że w nagrodę za swoją beznadziejną niby- pracę dostaną na odchodne kupę szmalu a powinni zapłacić karę. Nie cofną niestety swoich karygodnych decyzji i nie naprawią błędów które popełnili z z powodu monstrualnej pychy i niewiedzy. To był zły rok dla TCZ, co widać po wynikach finansowych i zawdzięczamy to właśnie tym dwóm "miękiszonom". A za pozbycie się P. dr Chudzika i zastąpienie go kolesiem chorego Antoniego, BYŁY JUŻ STAROSTA powinien zostać publicznie wychłostany i obciążony finansowo.Źródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: kibicTreść komentarza: Podobno do odwołania starosty, swoim postępowaniem bardzo przyczynił się Szczepan Goska. Myślałem, że ten człowiek już nic w życiu porządnego nie uczyni. A tu proszę, nieświadomie odwalił kawał dobrej roboty. BrawoŹródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: XxxxTreść komentarza: Najpierw sami go wybrali a teraz po jakimś czasie okazali się wielkimi znawcami i go odwołali. O jak teraz będzie dobrze o jej. Wybierzcie tego buca Łolkiewicza co tam siedzi tyle lat nie wiadomo nawet po coŹródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: KogaTreść komentarza: Mam nadzieje ze dyrektorke pecsasu tez odwolają.Źródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie bronił
Reklama
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama