Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 05:02
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Z cyklu: "Okrakiem" - Księgarnia z duszą - Nasza Basia kochana (1)

Chcę napisać opowiastkę o magicznej księgarni ulokowanej w moim mieście przy Placu Kościuszki nr 22. Ta księgarnia jest nie tylko sklepem z książkami. Jest ośrodkiem kultury, posiadającym niepowtarzalny urok i cudowną atmosferę, stworzoną przez właścicielkę, Basię Goździk, moją przyjaciółkę, osobę, o której mówię po prostu: Nasza Basia Kochana. Kiedy zaczęła opowiadać mi dzieje swojej księgarni, jednocześnie wspomnieliśmy o historii opowiedzianej w filmie z 1998 roku, z Tomem Hanksem i Meg Ryan w rolach głównych, Mam na myśli film „Masz wiadomość” („You’ve Got Mail”). Film przedstawia historię Kathleen Kelly, właścicielki niewielkiej księgarni w Nowym Jorku. Jej mały, ale dochodowy interes, zostaje zagrożony przez powstającą po drugiej stronie ulicy olbrzymią księgarnię sieci FoxBooks. Kobieta chce ratować swoją księgarnię, a po nieprzyjemnym spotkaniu z dyrektorem sieci Joe Fox III pragnie tego jeszcze bardziej. Kobieta mieszka z narzeczonym, ale chcąc porozmawiać o swojej pasji, wymienia się elektroniczną korespondencją z pokrewną duszą - nieznajomym, poznanym przez internet. Pewnego dnia Kathleen chce się z nim spotkać. Okazuje się, że jest nim Joe. Czy przytulna księgarnia Katleen została uratowana? Polecam obejrzenie tego uroczego filmu, (kto nie widział) który sam oglądałem ze trzy razy, a Basia Goździk przyznaje się aż do pięciu.

 

Do roku 2006 wiedziałem o Basi ledwie tyle, że jest właścicielką najstarszej księgarni w Tomaszowie Mazowieckim oraz żoną mojego kolegi, a bardziej przyjaciela mojego brata Włodka, naszego sąsiada z Karpat – Czesia Goździka. Także to, że jest ładną, uroczą wręcz kobietą, u której bardzo dawno temu uwielbiałem kupować książki. Jej mała księgarnia zajmowała wielki kiedyś lokal w eksponowanej części miasta. Lokalizacja pozostała bez zmian. Po wydaniu w Kanadzie mojej pierwszej książki wpadłem na pomysł, żeby ją zacząć sprzedawać również w moim mieście. Nawiązałem więc telefoniczny kontakt z Basią i o dziwo – rozpoznaliśmy się od razu, czyli bez problemu wiedzieliśmy, kto jest kto. Wysłałem sporą ilość egzemplarzy „Akademii Politury”. Książka sprzedawała się nadzwyczaj dobrze, toteż po wydaniu następnej pomyślałem, że to zdarzenie wykorzystać, organizując promocję „Zupy z Króla” w mieście, które jest miejscem jej akcji – w Tomaszowie Mazowieckim.

 

Tak po raz pierwszy  w życiu trafiłem na zaplecze księgarni w ogóle, a najlepszej księgarni w Tomaszowie w szczególności. Miałem przed sobą zaledwie dwa tygodnie urlopu, ale ich razem z Basią nie zmarnowaliśmy. Uroczysta promocja w Galerii Arkady, połączona z moimi imieninami (13 października) zgromadziła tyle uczestników, że zabrakło miejsc siedzących. Pojawili się ludzie reprezentujący władze miasta, masa kolegów i koleżanek z dawnych lat, nawiązały się nowe znajomości. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że te spotkania zaowocują dalszymi niesamowitymi skutkami, dodajmy, że bardzo dla mnie pozytywnymi. Idąc za ciosem pokazaliśmy się jeszcze raz wspólnie w trakcie Herosów Rock’n’Rolla Antka Malewskiego, następnie  w Stowarzyszeniu Abstynenckim „ALA”. Tam zdarzył się moment historyczny. Po raz pierwszy w historii Klubu AA w Tomaszowie odbyło się wzorem spotkań klubów z Kanady i z USA tak zwane „Spotkanie Speakerskie”, a speakerem byłem ja sam. Dostałem od szefa grupy pół godziny i kazał mi się streszczać. Rozgadałem się, jak to mówią. Po godzinie moich wygłupów, kiedy nikt mi nie przerywał, a pełna sala wpatrzonych we mnie ludzi od czasu do czasu nagradzała moje wystąpienie oklaskami, zerknąłem dyskretnie na prowadzącego, a ten wykonał palcem wskazującym kółeczko, którym kilka razy zakręcił. Zrozumiałem, że tym samym anulował limit czasowy mojego wystąpienia. Dodam tylko, że poznałem tam wielu bardzo ciekawych ludzi i sprzedałem nadspodziewaną ilość egzemplarzy moich książek.

 

A szefem Klubu był mój znajomy sprzed lat, który mi spadł jakby z nieba (znowu ten sam, od Herosów, Antek Malewski). Nie mogłem wtedy nawet przypuszczać, jak jego talenty organizacyjne pomogą mi wypromować się w Polsce. W ciągu tygodnia Antek Malewski nie dosyć, że pomógł nam zorganizować promocję i zaprosił mnie na dwa spotkania, to jeszcze jakimś cudem załatwił mi wywiad, przeprowadzony ze mną przez ówczesną znaną prezenterkę Monikę Jóźwik w Telewizji Polonia. Wystarczyło dziewięć minut na wizji i cały świat Polonii dowiedział się, że Edek Wójciak wydał w Kanadzie dwie książki. Nie bez znaczenia była też recenzja tej znanej telewizyjnej postaci, która miała na przeczytanie moich knyp niespełna dwa dni. Przyznała, że Akademię zaliczyła w całości i bardzo ją urzekła, ale Zupę ledwie „przeleciała”, ale i tak nie szczędziła jej pochwał na wizji. Wystarczyło. Po powrocie do Kanady w Centrum Kultury im. Jana Pawła II zaczęli zaczepiać mnie ludzie, mówiąc: „a ja pana widziałem (widziałam) w telewizji”. Magia czwartej władzy zaczęła zbierać żniwo

 

Opisywane tutaj fakty zbiegły się w czasie z agonią mojego zakładu pracy (i nie tylko) w Kanadzie. Bez większego namysłu i żalu po dwóch miesiącach pobytu w Kanadzie, powróciłem do Tomaszowa. Już nie „na dzień”, jak pisał Tuwim w swoim wierszu „Przy okrągłym stole”, który tak cudownie wyśpiewała nam Ewa Demarczyk pod zmienionym tytułem - „Tomaszów”. Okazało się później, że zeszło mi całe pół roku. Niezapomniane. W tym czasie Basia Goździk została wydawcą mojej trzeciej książki „Siwy Dym”, a w przerwach w pracy nad nią razem zaliczyliśmy wiele spotkań autorskich, do których jako najważniejsze zaliczam to odbyte w Bibliotece Wojewódzkiej w Łodzi, zorganizowane z pompą i we wspaniałej oprawie, na którym miłą niespodzianką było dla mnie spotkanie z bratem jednego z dwóch prawdziwych bohaterów Akademii Politury, znanego w Kanadzie tenora operowego pochodzącego z Kutna, ale Łodzianina z wyboru (studia), aktora i organizatora Polskiego Teatru w Toronto - Michała Kuleczki.

 

Ten półroczny pobyt w Polsce spowodował, że moje życie zakręciło, zawirowało, stanęło na głowie, w każdym razie zmieniło się diametralnie. Po pierwsze, odkryłem na nowo mój ojczysty kraj, przy wielkiej pomocy odnalezienia uśpionej „gdzieś w sercu na dnie” mojej ogromnej miłości do mojego nowego-starego miasta, zachłyśnięcia się nim oraz jego okolicami (powiadają znajomi, że coś mi jest, popukując się znacząco w czoła). Ich sprawa. Po drugie, zacząłem być rozpoznawanym piszącym książki człowiekiem (nie potrafię się sam nazwać pisarzem, mimo że ludzie tak mówią, a ponoć upoważnia mnie do tego wydanie jak na razie czterech książek, piąta w drukarni). Ale muszę na siebie uważać, bo ktoś powiedział, że skromność jest pierwszym krokiem do pychy. Jest jeszcze „po trzecie”. Po trzecie: zacząłem nowe życie jako człowiek żyjący (oraz piszący) OKRAKIEM – na pół w Polsce, na pół w Kanadzie.

 

Któregoś pięknego ranka przyszedł mi do głowy trochę szalony, jak początkowo myślałem,  pomysł, żeby pokazać się w moim liceum (matura 1966 rok). Za kilka godzin, kiedy podzieliłem się tym z Basią, ta załapała ideę na całość, dodając jak zwykle swoje cenne korekty. W godzinę byliśmy gotowi do drogi. Moje II Liceum przy ulicy Jałowcowej w Tomaszowie było pierwszym etapem naszej pielgrzymki. Zostaliśmy przyjęci z honorami, a efektem wizyty było ustalenie za dni kilka spotkania autorskiego z młodzieżą, pamiętam – w Pierwszy Dzień Wiosny, czyli w Dzień Wagarowicza. To przez nas młodzież zamiast pójść sobie na zasłużone wagary, zebrała się gromadnie i nadzwyczaj karnie w auli mojej starej szkoły. Staremu absolwentowi przypięto na lewym rękawie kurtki nową tarczę szkolną, a na klapach nowe naszywki. Basia poprowadziła spotkanie, ja opowiadałem o książkach i życiu w Kanadzie. Nastąpił tak zwany luzik, czyli całkowite zbratanie się zgreda z młodzieżą. Na koniec uczyniono nas honorowymi jurorami konkursu wiedzy, nie pamiętam już o czym, ale pamiętam, że o bardzo ważnych sprawach. Dyskusje, tańce, rozdawanie autografów, pamiątkowe zdjęcia – spotkanie jednym słowem wypadło znakomicie. Po opuszczeniu mojej uczelni niezwykła pomysłowość Basi zaczęła pączkować. W drodze do Księgarni zaliczyliśmy jeszcze I Liceum, III Liceum i Miejski Ośrodek Kultury, jak mnie pamięć nie myli. Wszędzie tam, mimo że nie byliśmy poumawiani, dyrekcja poukładała z nami terminy spotkań. Wszystkie odbyły się w odstępach tygodniowych w podobnej jak w mojej szkole atmosferze. Do dzisiaj jakieś pannice i dryblasy kłaniają mi się na ulicach mojego miasta, a ja na wszelki wypadek odpowiadam niskimi ukłonami, nie za bardzo wiedząc komu zacz, za to domyślając się, dlaczego.

 

 

 

 

Basia Goździk towarzyszyła mi również dwa razy w spotkaniach autorskich w Rawie Mazowieckiej – pierwsze odbyło się w zaprzyjaźnionej z naszą (czyli Naszej Basi Księgarnią) – w księgarni Zosi Telus, kolejne w Sali Biblioteki Dziecięcej. W Rawie spotkałem parę osób znajomych z przeszłości, kiedy przez osiem lat pracowałem jako ajent Cepeenu na dwóch stacjach w tym uroczym miasteczku. Nie sposób mi tutaj nie wspomnieć o kolejnej imprezce, na jaką wpisała mnie moja koleżanka. Wymyśliła wspólnie z Zosią Telus, żebym był gościem honorowym na kwietniowym Dniu Książki w Rawie Mazowieckiej. Na skwerku przed księgarnią skrzyknięto (może za karę, a kto to wie?) kilka klas dzieci z podstawówek i na tle czarującej oprawy plastycznej oraz muzycznej kazano mi się wygłupiać. Na poczekaniu wymyśliłem wtedy czytanie bajki „Czerwony kapturek” kolejno w dwóch wersjach – po polsku i po angielsku. I już prawie że zabrakło mi pomysłu na dalsze wygłupy, kiedy nagle zauważyłem charakterystyczną postać kolegi sprzed lat, obecnego, i kilka kadencji do tyłu też – burmistrza Rawy – Gienka Góraja. Takiej okazji nie mogłem przepuścić. Podbiegłem do niego i mimo że nie widzieliśmy się ponad bodaj dwadzieścia lat, rozpoznaliśmy się bez bólu. Po wymianie okrzyków, poczynieniu misiaczków i krótkiej rozmowie zaciągnąłem lekko opierającego się burmistrza przed mikrofon i nakazałem czytać mu kolejną bajkę, chyba to była bajka o Brzydkim Kaczątku. A może o Kaczce Dziwaczce? Nieważne, najważniejsze, że spisał się na medal.

 

Nie mogę nie wtrącić w tym tekście i przy tej okazji dygresji na temat burmistrza Rawy Mazowieckiej – Eugeniusza Góraja. Za moich stacyjnych czasów był drugim sekretarzem PZPR. Mimo mojej odrazy do tej organizacji, Gienka ceniłem jako kolegę i jako człowieka. A ze mną wielu innych ludzi, o których nie można było powiedzieć, że byli zwolennikami jedynie słusznego ustroju. Ceniłem go jako człowieka z otwartą głową, wspaniałego ekonomistę i doświadczonego znawcę ludzkich umysłów, jednym słowem – znakomitego i ekonomistę i psychologa. Po omawianym wyżej spotkaniu zwierzył mi się, że po roku 1990 zaniechał działalności politycznej, chociaż miał wiele intratnych propozycji, między innymi skierowanymi przez jednego z byłych premierów, z którym znali się przecież z pracy w tak zwanym aparacie. Pan Góraj wolał zająć się interesami w rolnictwie, ale ludzie, którzy go w Rawie znali i szanowali, czyli mnóstwo tych ludzi - nie dali mu spokoju i nie dają dalej, czyniąc go wiecznym burmistrzem. Pamiętam, że kiedyś w Kanadzie nabyłem drogą kupna Tygodnik Polityka, tylko dlatego, że na jego stronie tytułowej ujrzałem zdjęcie mojego przyjaciela z dawnych lat – Eugeniusza Góraja. A wewnątrz numeru taki słodki artykuł, że każdy chciałby, żeby tak dobrze pisano o nim w tym nie da się ukryć – opiniotwórczym tygodniku centralnym.

 

Ale nie o tym człowieku miałem pisać w tym felietonie, tylko o Basi Goździk, z domu Jarosz. Dodam jedynie, że jeśli ktoś nie był ostatnio w Rawie Mazowieckiej, niech koniecznie się tam wybierze. Zachęcam do odwiedzin najlepiej od razu, jak tylko puknie trawka. Proponuję rozpocząć zwiedzanie od miejsca położonego w najbliższej odległości od Tomaszowa Mazowieckiego, czyli na Tatarze, żeby zobaczyć, co prawdziwy gospodarz miasta może dla mieszkańców uczynić, właściwie nadzorując i kierując Radą Miasta i wykorzystując jak należy tak zwane środki unijne. Może posłowie z panem Prezydentem sami się wproszą, a jeśli nie wiedzą jak to zrobić, ja im to mogę załatwić. Mogliby zamiast wiecznych, prowadzących donikąd debat, nauczyć się, jak powinien wyglądać Zalew Sulejowski, kierując się obrazem Zalewu na Tatarze w Rawie i jego otoczenia. Ja osobiście, jeśli tylko pozwala na to czas i pogoda, wypoczywam tam (nad naszym Zalewem jest to niemożliwe) z rodziną. Czysta woda, kajaki i rowery wodne, zadbane trawniki, osobne brodziki dla dzieci i wzorowe kąpielisko dla dorosłych, plaże, pomysłowe, rzeźbione z pni drzew na kształt przeróżnych zwierząt ławki, chodniczki wyłożone piękną kostką, równo przycięte trawniczki i masa kwiatów. Małe jest piękne! Czuję się tam jak…no jak gdzie? Czuję się tam tak, jakbym nie opuszczał Kanady! Polecam również uwadze wszystkich szanujących dobre pomysły, ład i porządek, odwiedziny w nie tak dawno otwartym obiekcie sportów wodnych, przelecenie się w pogodny dzień po przyrządach do rekreacji (takie same jak na siłowniach, tylko terenowe) po ścieżce zdrowia wzdłuż lasku, na promenadzie – dawnej drodze do Hotelu dawnych Zakładów Mięsnych. Ludzie, nie trzeba daleko wyjeżdżać, żeby się czegoś nauczyć. Wydaje mi się, że potrzeba jedynie odrobiny skromności, pochylenia czół i na Boga - mniej pychy i zadufania. I kierowania się w życiu przesłaniem wynikającym z przysłowia: „Nie suknia zdobi, ale – jak cię widzą, tak cię piszą”.

 

Temat, temat! Nasza Basia Kochana! Nie chcę być tutaj uznany za pyszałka, ale coś mi się wydaje, że moja znajomość z Naszą Basią Kochaną przyczyniła się do nazwania zaplecza jej księgarni Klubem. Ale o tym za tydzień, w wywiadzie z samą bohaterką - Basią Goździk, właścicielką najlepszej księgarni w Tomaszowie Mazowieckim – Księgarni z duszą

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jolanta Sliwka Rapalska 13.04.2013 16:33
Przed wyjazdem do Kanady zawsze u Pani Basi kupowalam moje ksiazki! Pozdrawiam Wszystkich! Jola

Tom 23.03.2013 14:14
Pamiętam lata 80-te gdy księgarnia była razem z antykwariatem i sięgała jeszcze od obecnego Deko Smaku aż do Kantoru wymiany walut w którym był kiedyś Pewex. Byłem częstym klientem tej księgarni jak i tej konkurencyjnej, która była kiedyś naprzeciwko Kościoła pw Św. Antoniego Padewskiego. W tamtych czasach książki były poszukiwane i dostępne na zapisy, subskrypcje, a na niektóre tytuły trzeba było często długo oczekiwać. W Dni Oświaty, Książki i Prasy były zawsze kiermasze przed księgarnią kiedy to można było kupić pozycje niedostępne w inne dni jak np Encyklopedie. Ale jaka była satysfakcja jak się trafiło ulubioną pozycję. Do dziś mam wiele książek z tamtych czasów bo chyba dziś nie byłoby mnie stać na tyle książek co w tamtych czasach. Smutna prawda.

JW 21.03.2013 16:35
A ja całkiem nie dawno zastanawiałem się co stało się z piękną makietą Placu Kościuszki która w latach 80 upiększała jedną z witryn księgarni:)Była super!!!!

kiki 21.03.2013 10:54
haha,ubaw po same pachy...co to za ksiegarnia jeśli nie ma w niej książek wydawanych przez IPN.A jak to się ma do wychowywania młodzieży i propagowania patriotyzmu ?....komuchy wiedzieli jak to robić.I z czego się tu cieszyć.Owszem na pytanie o jakąś pozycję z branży patriotycznej pod patronatem IPN Szanowna Pani Basia odpowiada: "nie mamy,brak zainteresowania,ale sprowadzić możemy". No i kropka.A tak prawdę powiedziawszy,jeśli książek z wydawnicwa IPN nie ma w witrynie,no to jak ma sie miłośnik takiej literatury zainteresować ?.... Qrde kabaret może być nawet i w księgarni.Brak zainteresowania....brak słów.

monika 21.03.2013 09:13
Jak dobrze, że ktoś napisał o naszej pani Basi. Jest nie tylko bardzo sympatyczną i ciepłą osobą, ale miłością do książek potrafi zarazić każdego, kto przekroczy próg jej księgarni. Pozdrawiam serdecznie.

Czytelnica i wierna klientka księgarni pani Basi 21.03.2013 08:22
Nawet przez obecne wykopki powinniśmy jednak docierać do tej księgarni. Mówi się, że książki są drogie. Są zbyt drogie, to prawda. Ale drogie są też papierosy, alkohol i inne używki. Ja tam lubię poużywać sobie czytając dobrą książkę i mimo niewielkich dochodów raz w miesiącu dokonać u pani Basi zakupu. Po przeczytaniu dobrej lektury fajnie jest sobie popatrzeć na książkę, której treść ma się już i w głowie i w sercu, leżącą na półce czy na biurku. Ja mówię wtedy sobie: mam w domu fajną rzecz. Bo ja książki kocham. A wy?

dla Pani Basi 21.03.2013 00:08
http://www.youtube.com/watch?v...wECaetChZk

anonim 21.03.2013 00:00
No to ja też pozwolę sobie kilka słów napisać. Hłasko? Marek Hłasko? czy On nie napisał "człowieka można zniszczyć,nie pokonać" o czyny- samotnaś jak palec

20.03.2013 21:45
No to ja też pozwolę sobie zdań kilka napisać. Edward Wójciak przywołał i moje wspomnienia. Przypomniało mi się, jak to wracaliśmy codziennie ze szkoły w latach 80-tych. Nie było dnia, bym nie odwiedził księgarni na Placu Kościuszki. Na książki się kiedyś polowało. W ten sposób trafiały na moją półkę dzieła i dziełka Dostojewskiego, Hłaski, Norwida i Stachury. Dokonać zakupu nie było łatwo i często trzeba było się na niektóre pozycje zapisywać. Większość tych książek jest w moim posiadaniu do dzisiaj. Czy to nie paradoksalne wraz z większą dostępnością ludzi czytających i rozumiejących słowo pisane jest coraz mniej? To, co również pamiętam to fakt, że mimo naszego młodego wieku w księgarni na Placu Kościuszki nikt nie traktował nas w sposób protekcjonalny. Pozdrawiam Panią Barbarę.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:07
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 337

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 337

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 337 w wykonaniu standardowym w kolorze buk. Akcesoria: stolik Rubens 3 w kolorze buk.Łóżko PB 337 jest szczególnym łóżkiem do opieki długoterminowej, które w przeciwieństwie do klasycznych łóżek posiada możliwość opuszczenia krawędzi leża do poziomu ok. 23 cm. Niskie, dolne położenie leża ułatwia dostęp osobom z problemami z koordynacją ruchową i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta nawet przy opuszczonych barierkach bocznych.Więcej informacjiKolory standardowe: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 23 cm od podłogi4. Solidne koło z hamulcem2. Zabudowane napędy podnoszenia łóżka5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Leże z regulacją twardości6. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • zmiana kolorystykiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 23 do 63 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:219 × 102 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 7 cmCiężar całkowity:101,4 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-337 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama