Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 05:35
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Z cyklu: "Okrakiem" - Trociny, wydzieliny, bździny „Karawan(a) literatury” Waldemara Łysiaka

Twórczość Waldemara Łysiaka nie trzeba reklamować. Od wielu lat na każdą jego nową książkę czekają miłośnicy jego twórczości i „na pniu” wykupują je z księgarń (53 tytuły, wiele wielokrotnie wznawianych). Skoro nie trzeba go reklamować, to się go nie reklamuje. W oficjalnych mediach, jak autor sam twierdzi, i tu ma rację – od jakiegoś czasu było cicho o jego twórczości. Ale teraz, kiedy Łysiak w omawianej przeze mnie najnowszej książce uderzył mocno w stół i nie zostawił na twórczości prawie wszystkich współczesnych pisarzy nawet suchej nitki, nożyce się odezwały.

 

KARAWANa LITERATURY, taki jest tytuł i tak wygląda jego grafika na okładce, gdzie pod wizerunkiem rycerza (husarza) trzymającego w jednej ręce znicz, a może nawet oświaty kaganek (kaganiec) a w drugiej dźwigającego stertę książek, widzimy rządek współczesnych karawanów. Nie mniej (z jednej strony) ciekawie, z drugiej dosyć pretensjonalnie, przedstawia się druga część okładki, a na niej obrazek na którym, jak głosi opisująca informacja: „Autor ze zwiniętym parasolem, przygotowanym na wypadek deszczu krytyki literackiej, jedzie swą zaczarowaną dorożką obok karawanu priwiślańskiej współczesnej literatury”.

 

Książkę nabyłem drogą kupna od razu, jak tylko pokazała się w witrynie księgarni Basi Goździk przy Placu Kościuszki 22 w Tomaszowie Mazowieckim. Zabrałem ją do Kanady i zacząłem czytać już w samolocie. O czymś to świadczy, a najbardziej o tym, że jest ciekawa. Przeczytałem z ogromnym zainteresowaniem chociaż zaznaczam, że jest to książka o charakterze publicystycznym, nie – literackim. Dlaczego mnie tak wzięła? Otóż dlatego, ze Łysiak bardzo oryginalnie twierdzi w niej ni mniej ni więcej, tylko tyle i aż tyle, że polską kulturę, a  ściślej – literaturę, zaatakowała gangrena grafomanii, kiczu i szmiry, że wszystko co się wydaje w ostatnim dwudziestoleciu to: „trociny, wydzieliny, bździny”. Czy autor ma rację? Jedno jest pewne: włożył przysłowiowy kij w nie mniej przysłowiowe mrowisko.

 

 „Czasy są ciężkie nie tylko dla ludzi przyzwoitych, lecz i dla ludzi inteligentnych, którzy – w przeciwieństwie do półinteligentów i ćwierćinteligentów pozujących na inteligentów (czy nawet na intelektualistów) – lubią dobrą literaturę, nie zaś twory literaturopodobne, udające literaturę”. W swojej zadziornej rozprawie nie oszczędza nikogo. Co zatem może powiedzieć zwykły czytelnik, któremu podobała się jakaś książka Masłowskiej, Tokarczuk, Gretkowskiej, Kuczoka czy Pilcha, ba! – nawet Bułhakowa, Tołstoja, kiedy naraz dowiaduje się od jakby nie było, autorytetu, że to najwyżej dobrze zakamuflowane owoce siódmych potów grafomana? Autor bez wątpienia prowokuje, a czyni to dosyć beztrosko, kąśliwie, obrazoburczo i widać, że nie boi się konsekwencji tej prowokacji. Dzielnie sobie poczyna, tworząc jak gdyby konwencję, gdzie nie sam wyraża swoje osobiste poglądy i nie ocenia książek swoich kolegów czy koleżanek po piórze, tylko relacjonuje czyjeś opinie. Przede wszystkim chce przekonać czytelnika w temacie zapaści polskiej edukacji, czego skutki się obecnie obserwuje, a odpowiedzialnością za upadek ogólnie pojmowanej kultury współczesnej Polski obarcza przede wszystki wadliwy system edukacji i ogłupiające ludzi mediach. Skrupulatnie odnotowuje najciekawsze wydarzenia literackiej sceny III RP, toteż książka pełna jest frapujących, sensacyjnych, często pikantnych historii.

 

Najważniejszą sprawą wydaje się być dla Łysiaka wojna tak zwanego Salonu z tak zwanym Antysalonem i odwrotnie. Kładzie nacisk na perfidne wywieranie przez wydawców i krytyków literackich nacisków na Bogu ducha winnych czytelników. Przekonuje, że masowi odbiorcy mediów mają uprane mózgi i nawet nie zauważają, jak ich umysły i dusze są bombardowane czym? - lewicowymi dogmatami.

 

Wojna Salonu z Antysalonem, czyli „różowego” albo „michnikowskiego” Salonu III RP z białogwardyjskim Antysalonem III RP, jak twierdzi autor „Karawanu”, jest nad Wisłą faktem już ponad dwudziestoletnim  i krytyka literacka ma w tym swój udział. Walka ta jest według Łysiaka bardzo nierówna, ponieważ główne media i ich krytycy literaccy należą do Salonu, więc są mu podwładni i służebni w związku z tym faktem.  Formułuje trzy cechy złego krytyka literackiego: kompleks niespełnionego literata, żurnalizację (inaczej „felietonizację”) krytyki literackiej oraz koteryjność, czyli frakcyjną (czytaj: mafijną) interesowność. Najbardziej irytujące i brzemienne w negatywne skutki są, jak to ujmuje pisarz, żurnalizacja i sitwowowość krytyki literackiej.

 

Gdy omawia wymienione nowotwory na ciele literatury (raki), ma na myśli głównie upadek profesjonalnej dyskusji o literaturze, jak się wyrażą: mcdonaldyzację prasy kulturalnej oraz, o dziwo, słuszność hasła Ziemkiewicza: „litbraderyzację” (chodzi pewnie o bratanie się w opiniach literatów z tego samego salonu). Skoro wspomniałem nazwisko Ziemkiewicza muszę od razu dodać, że Łysiak nie darzy tego dziennikarza i pisarza zbyt wielką estymą, mało: on go nie lubi. Polemizując w jakimś sensie na łamach tej książki z Ziemkiewiczem, niemal go obraża, a najciekawsze, że skacze mu do gardła w zauważalnie dwóch kwestiach: który z nich pierwszy zaczął rozprawiać się z Michnikiem, czyli z „michnikowszczyzną”, oraz: kto jest lepszym pisarzem. Ale wróćmy do refleksji nad faktem, jak czytelnicy odczuwają, lub powinni odczuwać ten cały bałagan. Łysiak nie dziwi się czytelnikom, bo ” …cóż więc dziwnego w tym, że biedni, przeciętni czytelnicy też błądzą? Kto ma im pomóc rozeznać się w tym, który z nachalnie promowanych utworów jest wartościowy oraz dobry”? Autor „Karawanu” odbrązawia, śmieszy i przestrasza, nie oszczędzając wielu uznanych do tej pory za prawie świętych postaci z panteonu polskiej literatury powojennej. Odkrywa „drugie twarze” hołubionych pisarzy, ich „pornografomanię” oraz „literaturę piękną inaczej”. Ponadto omawia i nazywa takie zjawiska, jak: literatura na niby, żurnalizujący beletryści i beletryzujący dziennikarze.

 

Używa sobie do woli, powołując do istnienia na przykład takie określenia: hersztowie i służący im motorniczowie rynku literackiego, głosowanie czytelników przy kasach (produkowanie list bestsellerów), frontmeni political corectness i ich metody, np. metoda „hu hu” (znaczy hucpiarskiego huczku reklamowego), bessa jakości artystycznej tekstów, a więc – „literatura laptopowa”, pseudopisarze, modernistyczne i postmodernistyczne „flaki z olejem”, mącenie umysłów czytelników przez recenzentów. Złośliwie uważa skandale związane z życiem literackim jako jedyną pozytywną cechę  polskiej literatury ostatnich lat, i twierdzi, że jesteśmy pod tym względem w czołówce światowej.

 

Nie jest dobrze z polską literaturą oraz ze stanem czytelnictwa w Polsce. Nie jest także najlepiej z poziomem współczesnej edukacji. Ale czy Łysiak nie nazbyt jaskrawo, a może nazbyt czarno patrzy na otaczającą nas rzeczywistość? Mówiłem na wstępie o nadziei, że „odezwą się nożyce”. Natychmiast zareagował Rafał Ziemkiewicz, recenzując książkę Łysiaka na portalu „Salon24” głównie w kontekście relacji obu pisarzy – publicystów:

 

 „W pociągach, jeżdżąc z promocją „Endeka”, przeczytałem najnowszą książkę Łysiaka – „Karawanę − czy też, jak sugeruje liternictwo okładki, karawan − literatury”. Pewnie nie powinienem się do tego przyznawać, bo jak się już przyznałem, to muszę choć najpobieżniej zrecenzować. Łysiak wciąż jest takim autorem, że jak coś nowego wyda, to się człowiek za rzecz bierze poza kolejką oczekujących lektur; ale, niestety, coraz bardziej staje się autorem takim, że jak już człowiek nowość przeczyta, to by wolał nigdy jej nie widzieć, a najlepiej, żeby nigdy to-to w ogóle nie powstało (…) Ograniczę się do stwierdzenia, że „Karawan” bardziej niż do czegokolwiek innego podobny jest do „Nocnika” Andrzeja Żuławskiego, które to dzieło zresztą jest bodaj jedynym przez Łysiaka w „Karawanie” zachwalanym, a sam Żuławski − jedynym żyjącym pisarzem, jeśli można go nazwać pisarzem, chwalonym i cytowanym życzliwie. Książka jest przede wszystkim wypisami z gazet kilku ostatnich lat, usypiskiem powierzchownie uporządkowanych cytatów kto napisał co o kim, obficie polanym megalomanią i złośliwościami, tudzież okraszonym coraz bardziej niestety dla Łysiaka charakterystycznymi koszarowymi skatologiami i jego stylistycznymi osobliwościami na czele z vulgo e tutti quanti”.

Tyle na razie Ziemkiewicz o nowej książce Łysiaka. Ja zaś, korzystając jakoby z zamysłu autora „Karawanu” o niewyrażaniu swojej opinii (sam jestem autorem kilku książek), w ocenie wartości nowej książki Łysiaka posłużę się kilkoma opiniami czytelników, (pisownia i składnia oryginalne) wyrażonych mailami na portalu: ”wPolityce.pl”:

 

 

 

 

ha, ha -  11 grudnia, 11:29 „Łysiak to arcygrafoman. Wystarczyło czytać jego felietony w Uważam rze - minoderyjny bełkot, tyle, że poprawny politycznie (z punktu widzenia pisowskiej poprawności) stąd drukowany. I nikt nie miał odwagi to napisać aż wreszcie Ziemkiewicz poczuł się zaatakowany w ostatniej książce Łysiaka, gdy ten uznał, że to jemu należy się splendor pierwszego wroga michnikowszyzny. Żałosne to ale cóż, jakie ugrupowanie polityczne tacy idole”.

 

Maniek - 11 grudnia, 20:06 „Bardzo lubię ich obu czasami sobie poczytać. Dlatego jest mi przykro że są jakieś animozje między tymi Panami. I tak są o 1000% lepsi od Lisów, Michników, Paradowskich”.

 

ewunia - 11 grudnia, 20:10 „Pilch jest najlepszy !!!!”

 

eju - 12 grudnia, 5:19 „I bardzo dobrze że mają odmienne zdania. My na tym korzystamy. Obaj są wspaniali, ci z GW- "nocnikarze" zapewne by chcieli żeby sobie publicznie, nawzajem w klatę dmuchali ...”

 

Czytelnik - 11 grudnia, 10:33 „Niestety zgadzam się (jak prawie zawsze:) z Ziemkiewiczem - Karawan to nędza, zero myśli, pobieżny przelot po cudzych recenzjach (głównie zdaje się Masłonia), bo widać, że Łysiak olbrzymiej większości z recenzowanych książek po prostu nie czytał, ani nawet do nich pewnie nie zaglądał. Dziwię się, że URze (jeszcze przed zmianami) lansowało to niedopracowane "dzieło".

 

asdf - 11 grudnia, 10:43 „R.Z. ma rację, książka jest w istocie głupawa, zawiera o wiele za dużo cytatów, tak jakby Łysiak nie umiał myśleć samodzielnie. Łysiak zaczyna książkę od słusznego twierdzenia, że stan literatury światowej i polskiej jest beznadziejny, ale potem jest już tylko gorzej. Po przeczytaniu książki należy wysnuć wniosek, że jedynym sprawiedliwym i w ogóle NAJ to jest mega-super-mistrz Łysiak, niedoceniony twórca arcydzieł, a reszta to grafomani, komuchy, geje, cioty, nie-pisarze e tutti quanti. Jeśli ktoś lubi Joyce'a albo Tołstoja czy Prousta to zdaniem Łysiaka debil i prostak, Bo Łysiakowy inteligent może lubić tylko Łysiaka. Chłop cierpi na "spuchnięte ego" i niestety oprócz w miarę ciekawych obserwacji pisze bzdury”.

 

Małgorzata - 11 grudnia, 12:20 „Niestety to, co Łysiak napisał w swej książce to prawda. Ja miałam zajęcia na uczelni z współczesnej literatury i te bzdety kazali nam czytać. Na wymioty się zbierało. A wykładowca cmokał, że to takie "głębokie", że jak masłowska pisze "dymać" na pewno ma na myśli "dumać" hi hi hi ... Ciągle bluzgi, wulgaryzmy, wiele scen czysto pornograficznych, dziwadła językowe. Tego naprawdę nie dało się czytać. I co zapamiętałam z tych "utworów"? Nic. Zero. Bo to gnioty, którym czas nie pozwoli przetrwać”.

 

moi - 11 grudnia, 13:59 „Do Małgorzata - co do współczesnej "literatury", tej promowanej przez "intelektualistów", to zgoda, ale od Tołstoja mógłby się odstosunkować, bo Łysiak może tylko marzyć, żeby pisać choć w połowie tak dobrze jak Tołstoj”.

 

Tyrion Lannister - 11 grudnia, 23:53 „Panie Rafale, lubię czytać i Pana i Łysiaka, bardzo was cenie jako publicystów, myślę, że obydwaj jesteście Polsce bardzo potrzebni. Ze smutkiem przyjmuję wasz antagonizm, niestety odnoszę wrażenie, że bardziej z z Pańskiej winy. Napisał Pan "Michnikowszyznę", niezwykle ważną książkę o salonie i jego guru, ale pominięcie tam wcześniejszej publicystyki Łysiaka - jest po prostu tendencyjne i - to się po prostu nie godzi, niestety zamiast przeprosić idzie Pan dalej w zaparte szukając uzasadnień dla tego stanowiska. W rezultacie podważa Pan wiarygodność swoich racji także na innych polach. Jeszcze raz szkoda...”

 

Książkę Łysiaka warto przeczytać i zastanowić się nad jej przesłaniem. Dla zachęty zacytuję kilka rozdziałów z bogatego spisu treści: „Upolityczniony ring nagród”, „Czy Nobel to bubel”, „Dojmujący smrodek”, „Niedyskretny urok Lustracjady”, „Skandale obyczajowe (hetero-libero i homo-wiadomo)”, „Seks literacki”, „Głupota w literaturze”, „Popularność „literatury tandetnej”, „Pisarstwo niepisarzy”, „Dolina nicości”, „Kolega koledze kolegą”, „Casus: Ziemkiewicz” i oczywiście na samym końcu: „Trociny, wydzieliny, bździny”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Peter 25.01.2013 22:10
No cóż,Łysiak był zawsze niepoprawny politycznie i chwała mu za to!

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:07
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama
Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Przytulne mieszkanie na Smugowej. 46,5 m², balkon, piwnica i możliwość zakupu miejsca w garażu

Cena: 385000 PLN Na sprzedaż jasne, funkcjonalne mieszkanie w Tomaszowie Mazowieckim, położone przy spokojnej ulicy Smugowej. Lokal znajduje się na trzecim piętrze trzypiętrowego bloku z 2011 roku. To propozycja dla osób, które szukają ciszy, wygody i dobrej komunikacji z miastem, ale nie chcą rezygnować z bliskości sklepów, szkół, przedszkola czy terenów spacerowych.Mieszkanie ma 46,50 m² powierzchni i składa się z dwóch pokoi, oddzielnej kuchni, łazienki z WC oraz przedpokoju. Do lokalu przynależy duża komórka w piwnicy o powierzchni 11,99 m², co jest dużym atutem dla osób potrzebujących dodatkowej przestrzeni do przechowywania. W mieszkaniu znajduje się także balkon, a sam lokal jest dwustronny, dzięki czemu wnętrze jest dobrze doświetlone.Układ pomieszczeń jest praktyczny i wygodny. Pokoje mają powierzchnię 20,98 m² oraz 10,72 m², kuchnia 6,43 m², łazienka 3,90 m², a przedpokój 4,45 m². Na podłogach w pokojach położono deskę barlinecką, natomiast w kuchni, łazience i przedpokoju gres. W korytarzu i łazience zastosowano ogrzewanie podłogowe. Lokal jest w stanie do wprowadzenia i może zostać sprzedany jako w pełni umeblowany oraz wyposażony.Budynek znajduje się na zamkniętym i monitorowanym osiedlu, zaprojektowanym w sposób estetyczny i przyjazny mieszkańcom. Klatka schodowa jest czysta i dobrze utrzymana. Ogrzewanie pochodzi z sieci miejskiej, okna są PCV, a instalacje określono jako dobre. Czynsz administracyjny wynosi około 728 zł i obejmuje m.in. centralne ogrzewanie, śmieci, fundusz remontowy oraz zaliczki na ciepłą i zimną wodę. Opłaty według liczników dotyczą prądu i wody.Dodatkowym atutem jest możliwość zakupu miejsca postojowego w garażu podziemnym za 35 000 zł. To szczególnie ważne w przypadku osób, które cenią wygodę i bezpieczeństwo codziennego parkowania.Lokalizacja przy ul. Smugowej łączy spokój osiedla mieszkaniowego z dostępem do miejskiej infrastruktury. W pobliżu znajdują się markety, szkoły podstawowe, przedszkole, szpital, tereny zielone oraz trasy piesze i rowerowe. To miejsce dobre zarówno dla singla, pary, rodziny z dzieckiem, jak i inwestora szukającego mieszkania pod wynajem długoterminowy.Cena mieszkania wynosi 385 000 zł, czyli 8 279,57 zł/m². Oferta dostępna jest na wyłączność w biurze Nieruchomości Kawaciuk. (nieruchomosci-kawaciuk.pl)

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama